tak jakoś wyszło,że z założyliśmy że z tego tępaka nic już się nie "wyciągnie":angryy:
ale,tak pomalutku i są tycie rezultaty,ale nie każdego dnia,niestety
do Oscarka nie wolno się denerwować,ani tracić cierpliwości(a wierzcie mi że to nie łatwo:evil_lol:)
jemu trzeba"tłumaczyć jak dziadek krowie na granicy" i poświecić mnóstwo czasu(a Ja go praktycznie nie mam)
Miśka za raz będzie mieć wakacje,i pewnie będzie częściej ćwiczyć z tym młotkiem