witanko:)
Mi jak coś gdzie kolwiek spadnie,to Oscar zaraz przychodzi i sprawdza czy jest ok,a od kilku dni Synek,zaś ma schizy,weźmie kawałek jedzenia,a potem zwiewa jak oparzony,zatrzyma się,patrzy się niemo na coś kilka minut,a potem idzie spać,i tak kilka razy,a dopiero późno wieczorem wszystko zje.Do jego nie jedzenia już się przyzwyczaiłam,wiem że co jakiś czas sam sobie robi kilkudniowe głodówki,przeważnie 4 dni,a potem coś tak skubnie,i tak kilka dni,i potem dopiero wraca mu apetyt i zjada wszyściutko.