-
Posts
19714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sarunia-Niunia
-
~ Jesienna Jamniczka wóciła do swej pani
Sarunia-Niunia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Hm... no to w sumie happy end, oby tylko to była nauczka dla właścicieli... Niech Fionka będzie szczęśliwa, a Wam Małgoniu życzę i tak jamniczej radości... kiedyś;) -
Wczoraj nie byłam w stanie niczego napisać... W ogóle tak bardzo bałam się wejść tutaj na wątek... odwlekałam... ale w końcu musiałam, bo przecież miałam nadzieję, że wydarzył się CUD i Tofinio jest z wciąż z Kasią... Kasiu, piszę teraz do Ciebie Kochana - jesteś WSPANIAŁĄ i DOBRĄ Osobą!!!! Dałaś Tofiniowi cudny czas, dzięki Tobie przez tych kilka miesięcy Tofisio miał wspaniałe życie; DOM, MIŁOŚĆ, Opiekę, jedzenie... Wiem, umiem sobie wyobrazić jak bardzo teraz cierpisz - jak odchodzą Ci, których kochamy nasz świat się zatrzymuje i wszystko liczy się do tego momentu i od tego momentu... Ktoś kiedyś powiedział, że żałoba po Psim Przyjacielu jest wiele trudniejsza, jak po bliskim człowieku... bo gdy odchodzi człowiek, inni Ci współczują, gdy odchodzi Pies inni (większość) mówią: no co Ty, to przecież tylko Pies... Jednak my tutaj, my, którzy kochamy naszych Psich Przyjaciół bo są Oni dla nas pełnoprawnymi Członkami Rodziny wiemy, jak bardzo cierpisz Kasiu!!! Trzymaj się Kochana, jesteśmy z Tobą i pociesz się, że Tofinia nic już nie boli, jest wolny i szczęśliwy...
-
[FONT=comic sans ms] Żegnaj Tofiniu [/FONT] [FONT=comic sans ms] Czy dotarłeś bezpiecznie, Kochany, po drabinie z bielutkich obłoków do tęczowej, świetlistej bramy? ...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków. Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie! Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to Twój dom, choć beze nas. No a my, chociaż serce nam pęka, myślimy tutaj o Tobie z uśmiechem, przecież wiemy, kto na Ciebie tam czeka... Znamy ich, wiedzą że idziesz. Już lepiej? Bądź szczęśliwy w Tęczowej Krainie, my swą miłość Ci czasem poślemy, - zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem nas odwiedź... choć we śnie... [/FONT]
-
Zimowa jamniczka - PELASIA ODESZŁA ZA TM [*]
Sarunia-Niunia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Małgoś, u mnie też 5 psiaków, choć w założeniu maiła być dwójka... czyli Korunia i Nerunio... A potem przyjechał na DT Maxiunio a potem ktoś z okolic Tarnowa dał ogłoszenie, że odda jamnisię - wzięłam na DT - została... A potem był telefon,że na parkingu przy Biedronce ktoś wyrzucił psiaka i biega zagubiony... pojechałam, wzięłam... i tak Gaja niby labka jest z nami już 13 miesięcy... No, i mamy jeszcze od 6lat kiciunia - "pamiątka znad morza" maleństwo przywiązane do drzewa, uwolnione przez nas... Dajemy radę, a co najważniejsze Oni wszyscy się kochają i bardzo, bardzo lubią!!! -
Zimowa jamniczka - PELASIA ODESZŁA ZA TM [*]
Sarunia-Niunia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Małgoś, u mnie też 5 psiaków, choć w założeniu maiła być dwójka... czyli Korunia i Nerunio... A potem przyjechał na DT Maxiunio a potem ktoś z okolic Tarnowa dał ogłoszenie, że odda jamnisię - wzięłam na DT - została... A potem był telefon,że na parkingu przy Biedronce ktoś wyrzucił psiaka i biega zagubiony... pojechałam, wzięłam... i tak Gaja niby labka jest z nami już 13 miesięcy... No, i mamy jeszcze od 6lat kiciunia - "pamiątka znad morza" maleństwo przywiązane do drzewa, uwolnione przez nas... Dajemy radę, a co najważniejsze Oni wszyscy się kochają i bardzo, bardzo lubią!!! -
Zimowa jamniczka - PELASIA ODESZŁA ZA TM [*]
Sarunia-Niunia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem już u Figuni... ślicznotka z Niej:loveu: I ja, podobnie jak Ty Małgoniu jestem pewna, że to "sprawka" Pelasi - zresztą napisałam o tym u Figuni:) Małgoś, posłuchajcie głosu serca... ja myślę, że Figunia jest Wam przeznaczona... po prostu... Tak, jak kiedyś Pelasia, tak teraz Figunia - nie na darmo taaaki zbieg okoliczności, nieprawdaż? -
~ Jesienna Jamniczka wóciła do swej pani
Sarunia-Niunia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Witam się na wątku ślicznej rudej piękności:loveu: Trafiłam tutaj od Rambo, jak tylko poczytałam co napisałaś Małgoś zaraz przybiegłam, bo wiesz jak szczególne miejsce w moim serduchu ma Pelasia... Tak bardzo chciałabym, aby Figunia mogła cieszyć się wami i Waszą Miłością już na zawszei, mam nadzieję, że tak właśnie będzie... Myślę, że los tak sprawił, że właśnie wtedy w tym miejscu i w ten czas Twój Mąż miał się znaleźć dokładnie tam, gdzie była Figunia... a może to sprawka Pelasi, która też pewnego zimowego dnia wiedziała, że ma przejść dokładnie tą drogą i dokładnie w tym czasie, kiedy byłaś przy oknie.... Była zimowa Pelasia, teraz macie jesienną Figunię... cudnie!!! Będę do Was zaglądać i trzymam za Was i Waszą wzajemną Miłość, Przyjaźń i Przywiązanie!!!!!!!!!! -
[quote name='anica']... a ona tak patrzy mi w oczy.... jakby chciała ,żebym powiedziała... że wszystko będzie dobrze![/QUOTE] Wiesz Aniu, niesamowite... Korciunia tez ostatnio tak dużo mówi do mnie oczętami... i mam dokladnie takie samo wrażenie, że chce potwierdzenia tego, że wszystko jest i BĘDZIE dobrze!!!! A ponadto zrobiła się taka radosna... to takie moje Wielkie Szczęście - to właśnie dzięki Koruni wygrzebałam się z traumy po śmierci Saruni [*].... Zresztą Korcia jest traktowana w domu na specjalnych prawach, nawet pozostali nasi Przyjaciele maja do Niej "RISPEKT"... Nasza Niunia jest przewodnikiem stada, i o ile każdy z każdym coś tam sobie może, o tyle do Korci każdy pełen SZACUN;) - zresztą i my też;) Aniu, ja na guza Korci też nie lubię spoglądać i nawet w trakcie zabawy, czy pieszczotek nauczyłam się go... omijać... ot, po prostu takie wyparcie... Ja wiem, że to zwykły mechanizm obronny, ale uwierz mi, można nauczyć się nie zauważać, tylko trzeba tego baaardzo chcieć! Tobie - Wam Anusiu radzę to samo:)
-
[quote name='gameta']Drogie Dziewczynki od jamniorów - jak już się tu z Maupą spotkałam to w ramach niespodzianki poproszę o głosy dla Maupiego brzdąca: [URL]http://warszawa.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/samira,19683,1208365,t,id,kid.html[/URL] nie trzeba się rejestrować a można oddać 5 głosów dziennie z jednego kompa na Samirę, tylko trzeba chwilę odczekać między głosami :) Jak możecie rozpropagować między swemi, to Maupa będzie miała niespodziankę :) Fajnie by było, jak by wygrała :)[/QUOTE] [quote name='Celina12']zrobione, będę pamiętała aby codziennie poklikać.[/QUOTE] [quote name='Celina12']No i już są na 9 miejscu......Cioteczki- głosujemy dalej :)[/QUOTE] [quote name='Isadora7']Głosujemy, głosujemy :)[/QUOTE] Jak wszyscy to wszyscy, babcia tyż;) no to i ja głosuję:)
-
Jeżeli chodzi o wiarę w pestki moreli nasz chirurg też nie wierzy!!! Jak Go zapytałam co o tym sądzi, spojrzał tylko na mnie i powiedział: jak chcesz to Jej podawaj, na pewno nie zaszkodzą, natomiast Jego mina mówiła sama za siebie... Ale popatrz Aniu, skoro profesor twierdzi, że i tak chemii Jasi nie poda, to po co chce Ją operować? A jeżeli guz nie jest złośliwy, to po co narażać na stres i Jasię i siebie??? Przecież biopsja nie jest jakimś inwazyjnym zabiegiem, a gdyby się okazało, że to guz nie złośliwy, to po co ta cała operacja? No po co? Przytulam Was, miejcie się dobrze!!!!
-
Aniu, nie myśl o tym guzie... proszę Cię... Jakoś się pogubiłam, ale czy robiłaś Jasiuni biopsję? Może to nie jest złośliwy guz?! Wyniki mojej Korci wykazały, że guz nie jest złosliwcem i teraz już staram się o tym nie myśleć... a, że guz jest duży?... omijam go wzrokiem... i już... Nie poddam Korci operacji, bo źle się słucha kardiologicznie i narkoza to wielkie ryzyko... Cieszymy się teraz każdą chwilą, Korcia od kiedy minęły upały jest radośniejsza, pogodniejsza... Kocham Ją baaardzo i chcę, żeby była z nami jeszcze dłuuugo, dłuuugo i dlatego nie będę obciążać Jej zabiegiem, narkozą, stresem, rekonwalescencją... Anulku, duuużo sił Kochana, ściskam Ciebie i Jasieńkę:loveu:
-
Piękna Duminia [url]http://images54.fotosik.pl/458/840afd7de29aff76med.jpg[/url] "Mój" ukochany Fokusik [url]http://images54.fotosik.pl/458/e28eae876be4dc3fmed.jpg[/url] Super fotka [url]http://images52.fotosik.pl/459/9cbc5d984b411f21med.jpg[/url] ;) A Wikunia jak wydoroślała... prześliczna z Niej dziewczyneczka [url]http://images55.fotosik.pl/458/71f49b06e34a66dbmed.jpg[/url]
-
Ależ piękne foty [url]https://lh5.googleusercontent.com/-dqi7IdJr77I/VAOHze-8MMI/AAAAAAACd44/F0JfgMeVlJ0/s640/RAMBO_GANGA_640_19.jpg[/url] - widać, że profeska;) A Ganga [url]https://lh5.googleusercontent.com/-5LFJlYsUwJo/VAOH2QQ04PI/AAAAAAACd4s/9OZyvRhhdZQ/s640/RAMBO_GANGA_640_11.jpg[/url] - to taka "brzydula", że naprawdę;) Rambo [url]https://lh6.googleusercontent.com/-wSy3UGxIcdE/VAOH0UmFA3I/AAAAAAACd3s/UfHf0zFxDzg/s640/RAMBO_GANGA_640_20.jpg[/url] - wspaniały Przystojniak Ruda... one zostaja w naszych sercach na zawsze, ale rany w tych sercach nigdy się nie zabliźniają, a jak nadchodzi czas rocznic wszystko na nowo wraca... Ech...
-
Ło... u mnie na ogrodzie też po ostatnich deszczach "grzybki" obrodziły.... na szczęście psiaki sa nimi kompletnie nie zainteresowane.... uff... Anonio,nie jadaj dziadostwa, bo szlaban będziesz miał pewny do momentu wyginięcia dziadostwa;)