Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. Fantastyczne wiadomości!!! Brawo Carusku!!! Buziaki w sam zdrowy pycholeczek od cioteczki z południa...:):):)...
  2. Colinek to takie Cudo!!! Jak dobrze, że trafił Mu się taki DT...gdzież byłoby Mu lepiej???
  3. Nikusiu! A to ode mnie...:tort:... taki mały kiełbaskowy torcik...
  4. Żwireczku! Odwiedzam Cię i mocno ściskam kciuki za domek dla Ciebie!!!
  5. Colinku! Choć dawno mnie tu nie było, cały czas o Tobie pamiętam i mocno Cię przytulam:buzi::buzi::buzi:!!! Iwonko! Czy Colinek ma jakieś szanse na domek? Są jacyś zainteresowani? A może Colinek... ma już domek;):razz::fadein:???
  6. Trafiłam na wątek Toli od Broneczka... Bardzo smutne, że wróciła z adopcji... Podrzucam Ślicznotkę...
  7. [quote name='Kasia77']wiem, ze to juz tylko wątek dyskusyjno informatyczny, ale szkoda że już nie ma na pierwszej stronie "zebranych do kupy" wszystkich wklejanych tu jamników, pod każdym zdjęciem był link do wątku jeśli pies go miał a to bardzo ułatwiało szybkie dotarcie do poszczególnych psów[/QUOTE] To racja - też mi brakuje tych pierwszych stron!!! Ale i tak warto założyć im wątki - cała trójka to ładne stworzonka i wątki mogą im bardzo pomóc!
  8. Cała trójka jest urocza!!! A krawat Dzinka mnie powala...:):):)... Przytulanki dla Maluszków!!!
  9. Ja też nie umiem zrobić wydarzenia na fb. Ale petycja podpisana!!!
  10. [quote name='ostatniaszansa']Noemi poproszę o info nt. Tolusia,żeby go zareklamować ewentualnym zainteresowanym no i gdzie jest. Zainteresowani mieszkają w Tomaszowie Mazowieckim w bloku. Ewa[/QUOTE] W poście #311 jest tekst do ogłoszeń, które robiłam dla Tolusia. Jest tam o Nim trochę wiadomości. Natomiast aktualne wieści to zapewne od aury lub noemi. Tolusiu! Cały czas o Tobie myślę Maluchu. Może tym razem to będzie TO!!!
  11. Najlepiej byłoby założyć im wątki. To pewnie w duży sposób pomogłoby w szukaniu domków.
  12. Tak, to przykre, jak się czyta, że niektórzy lekarze nie mają skrupułów i "ciągną" kasę ile się da... Najważniejsze jednak, żeby Kolunia przeszła to wszystko jak najmniej odczuwając ból i dyskomfort. Trzymam kciuki za Kolunię i Jej szybki powrót do pełni sił!!! I mam nadzieję, że niedługo poczytamy o tym na wątku! Przytulam Cię Koluniu...:):):)...
  13. No, nie ma to jak zdecydowany facet, który wie, czego chce...:):):)...
  14. [quote name='gazzy']Nie... jak za dużo ? ;) Mój telefon mogę podać ci tu :) Nie mam nic do ukrycia : 667 693 239 Dzisiaj poszłam z Kacperkiem na spacer razem ze smakołykami i przypięłam smycz do obroży. Był spokojniejszy. Na goldena na podwórku nawet nie spojrzał, nie mówiąc o szczekaniu , warczeniu i staniu na dwóch łapach :) Taki był skupiony na smakołyku :) Za jedzonko zrobi wszystko. Później był drugi egzamin - rowerzyści... Nawet nie warknął. Później pijany facet - nawet nie spojrzał. Ale później jak były w jednym miejscu 3 psy to się zestresował chłopak , ale nie rzucał się tak jak wczoraj. Wykonał 3 razy komendę siad - na co musiałam czekać od 20 lipca :) Taką miał radochę , że szok. A później w domu padł i spał :) myślę , że będzie ok. Uciekam na spacerek. To zadzwoń yunona. :)[/QUOTE] Nasze posty się rozminęły. Widzisz Aga! Tylko cierpliwość i spokój i Kacperek jest OK! Aż mi lepiej!!!
  15. Wiedziałam Yunonko, że jak tu zajrzysz pojawią się mądre rady!!! Przeczytałam wątek Harutka i wiem ile pracy, zrozumienia i cierpliwości włożyłaś w to, żeby był taki, jakim jest!!! Zapamiętałam kilka bardzo mądrych zdań, a miedzy innymi takie, że kiedy Cię ugryzł i poszłaś do łazienki dezynfekować ranę, on bieduś pobiegł pod drzwi i czekał, aż zostanie wyrzucony - po raz kolejny!!! Dlatego mówiłam Gazzy, żeby kontaktowała się z Tobą, bo Ty najlepiej Jej dordzisz. Bo moje doświadczenia są niczym w porównaniu z Twoimi. Mam nadzieję, jestem nawet przekonana, że niepokój i zachowania Kacperka wynikają z traumatycznych przeżyć, których przecież jak wiemy było nie mało. Zresztą popatrzmy też ile w ciągu miesiąca zmieniło się w życiu tego psiaczka: dom, nowi ludzie, lekarz, kastracja, fryzjer - cały Jego dotychczasowy świat przewrócił się do góry nogami! I tylko my wiemy, że na lepsze. Dla Niego jest to zupełnie nowe życie, życie, którego nigdy dotąd nie zaznał. Same musicie przyznać, że jak na miesiąc, to dużo tego nawet na rozumnego człowieka, a co dopiero dla psiaczka, który całe swe życie spędził za schroniskowymi kratami, nikt się Nim zbytnio nie interesował i musiał sobie zapewne w różnych sytuacjach radzić sam! Dajmy Mu czas na oswojenie się z tym wszystkim. On nie wie, co się dzieje. Gazzy! A może póki co odpuścić Mu spacery? Przecież macie ten komfort, że mieszkacie w domu i jest ogród...
  16. I ja też jestem u Maksia!!! Mizianka na dobranoc Maluchu!!!
  17. I ja podrzucam do góry na dobranoc, i mocno trzymam kciuki za nowe domki!!! Skarby są śliczniusie i napewno z domkami nie będzie żadnego problemu!!!
  18. Zapewne Mama Go wwozi... do domeczku, żeby nie zabłądził...:):):)...
  19. Jestem i ja... Podrzucam biedaczka i posyłam dużo pozytywnej energii!!!
  20. Zdecydowanie uważam, że szukanie nowego domu to przesada!!! Ja też adoptowałam 28 kwietnia jamnika i też mamy dokładnie taki sam problem. Dla nas jest fantastyczny, kochany, przytulaśny... Na spacerach (zwłaszcza, kiedy jest na smyczy - najbardziej doświadczyliśmy tego na urlopie nad morzem) jest agresywny do innych psów!!! Rowery też budzą w Nim podobne instynkty! Gazzy! Rozmawiałyśmy przecież o tym w sobotę przez telefon!!! Dlatego mocno dziwi mnie Twój wpis!!! [B]Mój Nero jest z nami od prawie 4 miesięcy i wciąż nad Nim pracujemy i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby z takiego BŁAHEGO powodu szukać Mu domu!!![/B] Mało tego, jak każdy pies z tzw przeszłością ma i inne określmy to "wady", ale czy to powód, żeby się Go od razu pozbywać??? Kompletnie nie rozumiem Twojego apelu Agnieszko!!! Tymbardziej, że jak sama napisałaś: [B][I]"Bardzo kochamy Kacperka. Nam pozwala na wszystko."[/I][/B]
  21. pewnie, że piękny!!! najpiękniejszy...:):):)...
  22. [quote name='Nutusia'] No i co się okazało?... Na suchą karmę :crazyeye: łajzy obcych za furtkę wpuściły, pozwoliły wynieść klatkę i jeszcze ogonami machały!!!!!!!!!! :mad: No same powiedzcie - czy warto takich stróżów karmić i do łóżka brać?... :roll:[/QUOTE] No, "pilnowacze" z nich raczej słabe...:):):)... Ale karmić i do łóżka brać WARTO, WARTO, WARTO bo to BEZCENNE!!!...:):):)...
×
×
  • Create New...