Jump to content
Dogomania

Sarunia-Niunia

Members
  • Posts

    19714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Sarunia-Niunia

  1. Ależ fotograficzna uczta - wszystkie fotki cudne, aż trudno którąkolwiek wyróżnić, żeby zacytować:) Wikunia i Tomcio ; takie słodkie Aniołki Dumcia, Foksiu, Piruś, Sopeluchna... wszyscy szczęśliwi, z wesołymi minkami.... cudnie:):):)
  2. Poczytałąm co u Boryska... bardzo trzymam za Niego kciuki... Pusiu, i za Was też!!! U mnie niestety nie ma już dobeczki, musiała jechać dalej przez agresję mojego tymczasa... nie dało się...
  3. Jestem wreszcie po zwariowanych dniach tamtego tygodnia... Jak już wieczorem miałam nieco oddechu, to dogo znikało o północy i nic narobić nie mogłam.... Wczoraj otworzyłam sobie jeszcze przed północą zaległe stronki z Waszego i Sopelkowego wątku, dzięki czemu mogłam nadrobić czytanie i oglądanie:) Celinko, jak patrzę na te wasze jabłka to aż mi ślinka cieknie... w nocy pooglądałam i nie mogłam wytrzymać... Dzisiaj już mam jabłuszka, tylko, czy takie pyszne jak Wasze? pewnie nie.... Dobrze, że jamniorki zostaja pod wspaniałą opieką Krzysia, a i Gniewcio będzie zadowolony i dorobi się mnóstwa nowych fotek:) Pozdrawiam całą Wspaniałą Rodzinkę i wszystkie jamnioreczki:) [url]http://images10.fotosik.pl/2800/2c56667a695f692emed.jpg[/url] - tylko kochać te piękne oczęta... Jednak sunie mają coś w tym spojrzeniu, są przy tym takie delikatne i subtelne... tylko kochać, tylko kochać....
  4. [quote name='yolanovi']Martika, Bela, Agusia miło, że jesteście :loveu: Dziękuję. Zresztą bardzo dziekuję wszystkim i cieszę sie, że zglądacie do Niuni. [COLOR=#0000ff][B] Dzisiaj jedziemy po poludniu do weta na kosultację - napisze wieczorem co i jak :)[/B][/COLOR][/QUOTE] Oj będziemy bardzo czekać na wieści...
  5. Zaglądam i ja do naszej kochanej Senduni:loveu::loveu::loveu:... Z tego co zaobserwowałam u siebie, to z Niuńki jest śpioszek... Pewnie, że te dni są dla Niej pełne wrażeń, Niunia jest wystraszona, ale dobeczki są przecież znane z tego, że są śpioszkami:sleep2::sleep2::sleep2:... Niunia u mnie pierwszego dnia spała do 10.20 i obudziło Ją szczekanie jamników na listonosza.... pewnie spałaby jeszcze dłużej... Sendunia jest naprawdę wspaniałą dziewczynką, bardzo kocha człowieka i też wydaje mi się, że dla Niej bycie Jedynaczką to dobra opcja, no ale możliwe przecież, że się nam jeszcze Niuńka "rozkręci":bigok:.... Joluniu, przytulaj ode mnie i całuj Sendunię:calus::buzi::calus::buzi::calus::buzi:!!!!!!!!!!!!!!!!
  6. [quote name='Klementynkaa']właśnie odwiedziłam Jolę i SENDI :) mała jest cudaczna i fajnista! bankowo nie ma 8 miesięcy, myślę, że jest kilkuletnią suczką, dałabym jej 4 lata minimum. ma zjechane niektóre zęby, z lewej strony brak dolnego kła, górny jest ubity i chyba martwy. przednie są ok. sutki maciupkie, raczej nigdy nie rodziła. bardzo grzecznie znosiła moje dość bezceremonialne podejście i oglądanie ze wszystkich stron i we wszystkich otworach ;) szykujemy wizytę u weta. aha, wymacałam jeszcze jednego guzka, maluśkiego. na klatce piersiowej.[/QUOTE] Fajnie Klementynko, że odwiedziłaś Sendi - nie ma to wprawne oko, znające rasę:) Ja na dobkach można powiedzieć nie znam się w ogóle, jednak jak zajrzałam do pycholka (z prawej strony) to też mówiłam, że Ona zapewne jest starsza... ale nie myślałam, że może mieć 4 latka... Najważniejsze teraz to zdiagnozować te guzki i pomóc Niuńce, no i Ją odkarmić Kochaną:) Kochana dziewczynka:loveu: [quote name='motyleqq']ciekawe który wet w moim mieście tak fatalnie ocenił wiek psa? :shake:[/QUOTE] No, "lekką" plamę dali:mad: [quote name='paula_t']Jestem u niuńki. Ciotki, choć bym chciała, to teraz nie wyskrobię grosza, ale jak tylko coś mi wpłynie na konto, obiecuję przelać:oops: [/QUOTE] Dziękujemy bardzo Paulo;):multi:
  7. Jak tylko będziemy miały jakiś transport dla jamnisi, Hrabalek może z Nią jechać:) Będę się kontaktować z Izką telefonicznie, ale wzajemnie (jak możemy) też prosimy "o cynk"...
  8. Tak, Lunia jest piękną dziewczynką i widać bardzo szczęśliwą!!! Irku, dzięki temu ujęciu pod koniec filmiku mogłam popatrzeć w oczęta Tej wspaniałej Sunieczki... Ukochajcie Ją ode mnie najmocniej, jak możecie:)
  9. [quote name='motyleqq']czekam cały czas na numer konta... bez tego to nam nikt nie pomoże. ja zmniejszam ostatnie 25 zdjęć książek i biorę się za bazar. z niego pieniądze najpierw pójdą do mnie, a potem po odjęciu kosztów przesyłek bezpośrednio do Joli, ale jak pisałam- na fb musi być konto fundacyjne.[/QUOTE] Motylqqu, uruchamiaj bazarek i wrzucaj link - trzeba będzie porozsyłać na wątki jak najszybciej!!!
  10. [quote name='b-b']Maleństwo niech będzie szczęśliwe w Szczecinie a malutka....mam nadzieję, że w nowym DT będziem iałą równie dobrze jak u Was:)[/QUOTE] Tak, ma w nowym DT BARDZO DOBRZE!!! To wspaniały dom, który czekał na Niunię!!! Cały czas jesteśmy w kontakcie!!!
  11. Jestem, póki co nie wiem nic konkretnie, ale NA PEWNO dam odpowiedź!!! Bardzo też chcę zapoznać się z historią Hrabalka:loveu:, chyba jest to raczej smutna historia:shake:...
  12. [B]Tak, Sendi jest WSPANIAŁA i za każdym razem będę to podkreślać!!![/B] Wciąż patrząc na Nią mam łzy w oczach i dzwonię do Joli pytać o Nią (mam nadzieję Joluś, że nie masz mnie już dość?!) Kochani, naprawdę musimy teraz myśleć o pomocy i dla Sendi i dla Joli... Fajnie byłoby gdyby udało się odzyskać choć część kaski za transport Niuni... Potrzeba pieniędzy na diagnostykę, leczenie, sterylizację... Sendi jest w bardzo złym stanie fizycznym, naprawdę zdjęcia tego nie oddają, ale to same kosteczki powleczone skórą... być może będzie potrzeba wspomożeia diety jakąś specjalistyczną karmą??? Wyciągając Sendi priorytetem było RATOWANIE JEJ ŻYCIA, nikt nie myślał o finansach, ale niestety, życie to życie i takie prowizoryczne i przyziemne sprawy jak pieniądze sprowadzają nas bezlitośnie na ziemię... I ja z Jolą postaramy się coś dla Niuni zorganizować, i mamy nadzieję, że Ludzi wzruszy los Sendi i wspomogą Niuńkę...
  13. Przepraszam, że jestem dopiero teraz, ale jak wróciłam po tym, jak spotkałyśmy się z Jolunią, żebym oddała Jej Dobeczkę, i żeby Niunia mogła trafić do najlepszego domku tymczasowego musiałam jeszcze przygotować adopcję szczeniaczka jamniczka, po którego Pan przyjeżdżał aż ze Szczecina (przez całą Polskę), potem jeszcze odwoziłam Pana i Szczylka na dworzec, i dopiero grubo po 21-szzej dotarłam do domu... Pierwszą rzeczą był oczywiście telefon do Joli, jak tam Niunia??? Z rozmowy wiedziałam już, że Jola była tu wcześniej i napisała wszystko... Powiem tak: Z wielkim bólem i okrutnie ciężkim sercem odwoziłam dzisiaj Małą... Całą drogę w samochodzie przebuczałam:bigcry::bigcry::bigcry: patrzyłam tylko we wsteczne lusterko na Maleńką i serce mi się łamało na milion kawałków .... i jak Ją oddawałam Joli też nie umiałam powstrzymać łez... ech... Żebyście widzieli te Jej smutne oczęta i tą tęsknotę w nich... tego się nie da opisać... I ta nadzieja, na każdy zatrzymujący się, lub ruszający samochód, albo podchodzenie do zaparkowanych aut i obwąchiwanie ich... [B]Ta Sunieczka ogromnie tęskni!!! Tylko, czy ten człowiek, który Ją porzucił zasługuje na aż TAKĄ MIŁOŚĆ I PRZYWIĄZANIE tej biednej Sieroty???????????????????[/B] Wczoraj wieczorem poszłyśmy na spacer i na mało uczęszczanej drodze osiedlowej usłyszała za nami kroki... obejrzała się (i ja też)... za nami szła kobieta z 10-12 letnim chłopcem... Niunia się zatrzymała i nie ruszyła się dopóki Oni nas nie wyprzedzili... tak wyciągała nochalka i sprawdzała, czy to nie jej ludzie:shake:... Naprawdę bidunia straszna z Niej... I to jej zachowanie u Joli... ale czy jest się czemu dziwić... przecież Ona od wtorku jest już w szóstym miejscu... We wtorek jeszcze w ADT, potem 2 dni i noc w tej OKROPNEJ MORDOWNI, później epizod z pobytem w garażu, następnie kawałek dnia i noc w domu koleżanki Motylqqa, długa jazda, spotkanie ze mną, kolejne 3 dni i 2 noce u mnie (może myślała, że to już koniec tułaczki, i tak zapewne by było gdyby nie... ech), dzisiaj znowu nowy Dom, nowy Człowiek... [B]DLATEGO DOM, W KTÓRYM NIUNIA ZAMIESZKA DOCELOWO MUSI BYĆ NAJLEPSZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] To byłoby trudne nawet dla nas, istot rozumnych, a co dopiero dla Niej, która na pewno kompletnie nie wie co się dzieje i kiedy cały ten młyn się skończy??? Dlaczego MUSIAŁAM rozstać się z Sunieczką? Niestety Max zaskoczył mnie bardzo niemiło, nie spodziewałam się, że jest w Nim tyle [B]AGRESJI[/B]... A już najbardziej zdziwiło mnie to, że pies może tak zachowywać się w stosunku do suki... Chyba pierwszy raz przeżyłam taki szok... mało tego z każdą godziną było coraz gorzej i coraz groźniej... Już nie pomagało nawet rozdzielenie ich w osobnych pokojach... Wczoraj doszło do tego, że rzucił się do drzwi pokoju, w którym spała Dobeczka (choć nawet nie było Jej przy drzwiach, bo spała sobie spokojnie w łóżku) i sprawiał wrażenie, że najchętniej wszedłby tam razem z tymi drzwiami i Ją chyba zjadł... Tak strasznie szczekał, a sierść dosłownie stała Mu na całym grzbiecie. Mało tego kompletnie nie można było Go uspokoić... Dlatego dzisiaj z OGROMNYM ŻALEM musiałam się z Niunią pożegnać i odwieźć do innego DT, do Joli... Jest mi z tym strasznie źle, jest mi bardzo ciężko... [B]KOCHANI, PROSZĘ WAS WSPOMÓŻCIE NIUNIĘ FINANSOWO, PRZEZ UDZIAŁ W BAZARKACH, KTÓRE BĘDĄ NA JEJ RZECZ, MOŻE PRZEZ JAKIEŚ CEGIEŁKI?! NAJWAŻNIEJSZYM TERAZ JEST ZDIAGNOZOWANIE U NIEJ TEGO GUZA I STERYLIZACJA MAŁA TO NAPRAWDĘ CHODZĄCY SZKIELECIK (choć zdjęcia tego nie oddają) UWIERZCIE MI - TRZEBA JĄ DOBRZE ODKARMIĆ, ZANIM BĘDZIE MOŻNA PODDAĆ JĄ JAKIMKOLWIEK ZABIEGOM W NARKOZIE... NAJZWYCZAJNIEJ W JEJ IMIENIU PROSZĘ O KAŻDE 5 ZŁOTYCH... ONA BYŁA WYCIĄGNIĘTA Z TEJ MORDOWNI I NIKT Z NAS NIE MYŚLAŁ WTEDY O TYM, ŻE TRZEBA ROBIĆ SETKI KM I TRZEBA BĘDZIE JĄ DIAGNOZOWAĆ - NAJWAŻNIEJSZE BYŁO RATOWANIE JEJ ŻYCIA!!! URATOWALIŚMY JĄ, DAJMY JEJ TERAZ SZANSĘ NA DŁUGIE, SZCZĘŚLIWE I W ZDROWIU ŻYCIE, POZWÓLMY, ŻEBY POTRAFIŁA ZAUFAĆ NA NOWO KOMUŚ, KTO JĄ POKOCHA!!! TAK PO PROSTU WAS O TO PROSZĘ!!! BŁAGAM W IMIENIU TEJ SIEROTKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I dodam jeszcze, że żeby wszystko było jak najbardziej w porządku będzie udostepnione do wpłat konto Fundacji, która pomoże nam w zbieraniu pieniążków. [/B]
  14. [quote name='Celina12']....ale się dzieje u Ciebie Berni.....aż mnie zatkało...Maluszek śliczny-pewnie już pojechał co???? A Maxiu co???? Drugi Sopel rośnie???? Mam nadzieję,że przejdzie MU....[/QUOTE] [quote name='b-b']Szkoda, że Maxiu nie polubił nowej koleżanki. Może kiedyś jakiś duży piesek zrobił mu krzywdę? [/QUOTE] Oj tak, dzieje się Celinko,dzieje... właściwie od wtorku cały czas nerwy (wyciąganie dobeczki z mordowni w Łukowie-wystarczy wejść tutaj, żeby zobaczyć, dokąd ta sierotka trafiła: [URL]http://www.boz.org.pl/ll/lukow/[/URL], a następnie w fotorelację:( ).... Potem jazda po Nią, jeszcze w między czasie pojawienie się w tarnowskim schronie tego uroczego Maluszka i wydobywanie Go stamtąd:shake:, walka Maxa.... No, miałam w domu niezły Meksyk... dlatego nawet nie miałam kiedy usiąść spokojnie i zajrzeć na zaprzyjaźnione wątki, ale zaraz to nadrobię;-) Po przyjeździe do domu Dobka wystartowała do Killerka, ale nawet nie najlepsze początkowo podejście Dobki do Killerka poprawiało się z każdą chwilą... i to było bardzo widoczne. Jednak, muszę to napisać Maxiu niestety zaskoczył mnie bardzo niemiło, nie spodziewałam się, że jest w Nim tyle [B]AGRESJI[/B]... A już najbardziej zdziwiło mnie to, że pies może tak zachowywać się w stosunku do suki... Chyba pierwszy raz przeżyłam taki szok... mało tego z każdą godziną było coraz gorzej i coraz groźniej... Wczoraj doszło do tego, że rzucił się do drzwi pokoju w którym spała Dobeczka (choć nawet nie było Jej przy drzwiach, a spała sobie spokojnie w łóżku) i sprawiał wrażenie, że najchętniej wszedłby tam razem z tymi drzwiami... Nawet rozdzielenie ich w osobnych pomieszczeniach nie pomogło, dlatego dzisiaj z OGROMNYM ŻALEM musiałam Dobeczkę odwieźć do innego DT... Całą drogę buczałam (o, teraz już też):bigcry::bigcry::bigcry:.... i jak Ją oddawałam też... ech... [quote name='b-b']A maluszek słodki:-D[/QUOTE] Ale ja będę jeszcze miała Dobeczkę, jeszcze znajdzie się sierotka, która będzie w potrzebie... Natomiast Szczyluś to był chyba Ideał szczeniaka - radosny, nie piszczący, spał przytulony do mnie w łóżku, zero siku w nocy, w ciągu dnia co ok 2 godz wychodziłam z Nim, wieczorem na rozłożone gazety w wiatrołapie i Malutki ani raz nie zrobił ani sioo, ani koo w domu:multi::multi::multi: A od jamniorków wcale nie odstawał, biegał, szalał, zaczepiał ich - taki Słodki Szczyluś:), ale najbardziej lubił na rączki i psitulić się, i tak po prostu być... Szczyluś pojechał dzisiaj ode mnie do swojego nowego domku do... Szczecina... Pan przyjechał po Niego przez całą Polskę 14 godzin do mnie, półtorej godziny na adopcję i 13,5 godziny z powrotem.... I tym to sposobem w domu stan liczebny się zgadza:) [quote name='Isadora7']Zdjęcie Nercia z małym booooooooooskie [/QUOTE] No Ciociu, wprawne oko rozpoznało bezbłędnie... Jak skumałaś, że to Nercio, a nie Maxio??? No tak, sama napisałam:wallbash:... Nieźle jestem zakręcona:stupid: po tych wszystkich zawirowaniach... Zdjęć ze Szczylusiem mam fuul, może jeszcze z kilka wrzucę:razz:?!
  15. Biedny Borysek... mam wielką nadzieję, że wszystko będzie dobrze!!! Ale dzisiaj już lepiej, prawda? Zobacz Pusiu, kogo mam u siebie od wczoraj: [url]http://img19.imageshack.us/img19/5238/snapshot2012110914.jpg[/url] to dobeczka z tego wątku:[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/234956-m%C5%82oda-suczka-w-typie-dobermana-szuka-DT-na-JU%C5%BB%21"]młoda suczka w typie dobermana szuka DT na JUŻ![/URL] Przesyłam dla Boryska:loveu: dużo buziaczków i uścisków i dla Was także:)
  16. [quote name='b-b']Fasjnie, że maluszek znalazł domek :) A co z nową domowniczką? Nadal Maxiu jej nie lubi? Skąd masz rudaska:o[/QUOTE] Max zachowuje się jak opętany... szaleje wprost!!! Zamiast lepiej, jest coraz gorzej:( Dzisiaj wieczorem dopadł do drzwi pokoju, w którym spała dobeczka i dostał takiej AGRESJI, że jakby mógł to wszedłby do Niej razem z drzwiami:(:(:( Rudasek ma na imię Bobi, NIE JEST U MNIE, ale wspólnymi silami szukamy dla Niego domku Stałego. Jakieś 3 tygodnie temu, znaleziono Go Maleńkiego, ledwie jeszcze patrzącego na ślepka z Jego Mamusią na... ulicy.... Maluszek ma w tej chwili około 7 tygodni:)
  17. [quote name='Ania102']krakowianko miałam 1 ktoś się spytał czy to nie jego pies, bo zdjęcie nie władowało się na portalu, chyba na tablicy. Oczywiście to nie była Sara... A u Sary: zjadła telefon, tzn pogryzła, kopie doły na swoim podwórku i zadomowiła się już. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Jutro idę zanieść do naprawy buty koleżanki u której była na dt:)[/QUOTE] Aneczko, a możemy liczyć na jakieś zdjęcia Saruni? Proszę:)!
  18. [quote name='Mika31']ale słodziak ja też chcę takiego malucha[/QUOTE] Mikuniu, mamy jeszcze jednego, tym razem to rudasek:) Cudny? [IMG]http://img571.imageshack.us/img571/2776/bobii.jpg[/IMG]
  19. Wklejam jeszcze zdjęcia małego Borsuczka:) Borsuczek ma już Domek Stały - jutro wieczorem wyruszy ode mnie w drogę do... Szczecina:) Wczoraj wieczorem, po zabawach z "dużymi" jamnikami:) [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/8750/08112012003.jpg[/IMG] Po drodze ze szczepień wstąpiliśmy do Amelki:) Mały czlowiek, mały Piesek:):):) [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8284/08112012175.jpg[/IMG] Dzisiaj na gonitwach po ogrodzie z Nerciem (słaba jakość, ale fajne) [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/4816/09112012020.jpg[/IMG] I znowu spanie (popołudniowe), tym razem w łóżku:) [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/823/09112012023.jpg[/IMG] W trakcie zabawy ze mną - kulu-lulu [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6155/09112012025.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Irek']Śledzimy losy "siostrzyczki" Luny od początku :) Dziewczyna jak to dobek 100 % słodyczy !!! Z proporcji na kanapie widzę , że to już nie jest wersja kieszonkowa jak nasza Luna :). Saruniu !!! podziwiamy jak zwykle i wiemy, że kolejna bida została uratowana. Cała czwórka pozdrawia - szczególnie kochająca córuś Luna !!!![/QUOTE] A więc jednak jesteście... fajnie, dziękuję:loveu:... Ściskam moją Najukochańszą Luneczkę, od której zaczęła się moja miłość/słabość do dobkowych dziewczynek:)
  21. Miejmy nadzieję, że tym razem brak wiadomości, to dobra wiadomość:)
  22. [quote name='zona']Piękna jest. Chyba muszę przestać tu zaglądać.;)[/QUOTE] Nie przestawaj, uwierz mi naprawdę warto...
  23. [quote name='JamniczaRodzina']Cudne maleństwo.Berni a może stworzysz JamniczaRodzina2 u mnie 6brązów 1czarnulek a u Ciebie już są 3 czarnulki i 1 brązia.:diabloti:[/QUOTE] [quote name='Isadora7']A potem stworzymy Jamniczą Ośmiornicę [/QUOTE] [quote name='anica']I co Ty na to;-)?... [/QUOTE] Hm, co ja na to??? No to się zdziwicie, co ja na to... poczytajcie i zobaczcie: Wszystko zaczęło się od tego:[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/234956-m%C5%82oda-suczka-w-typie-dobermana-szuka-DT-na-JU%C5%BB%21/page5"]młoda suczka w typie dobermana szuka DT na JUŻ![/URL] i mojego sentymentu i tęsknoty za Luneczką... Wczoraj do całego naszego grona dołączyła jeszcze ta piękna dobeczka, tak że Eluniu u mnie stan obecny to 4 czarnulki i jedna brązia, a jakby jeszcze policzyć Killerka:roll:? Sunia jest śliczną, smukłą (aż za bardzo niestety) dobermanią panienką... Jest bardzo posłuszna (traci tylko głowę na widok kota), przychodzi na każde zawołanie (po ogrodzie biega oczywiście bez smyczy). Prócz tego zna komendy: siad, podaj łapę, połóż się, zostań, chodź tutaj..... no i oczywiście "masz":evil_lol: Uwierzcie, naprawdę jest się czym, a raczej KIM chwalić... No i to otwieranie drzwi - rewelacja... Ja jednak nie mam szczęścia, bo jak zwykle (takie juz moje szczęście) pojawia się jakieś niestety.... Dobeczka nie przepada za kotami, ale Killer , jak to Killer przygląda się jej z boku, choć niestety wystartowała do Niego kilka razy, ale to nawet nie jest sedno problemu... Niestety nie jest wesoło, gdyż Max jest wobec Niej [B]BARDZO AGRESYWNY!!![/B] Rzuca się do Niej z zębami, tak bardzo, bardzo na poważnie... Nie mogę zrozumieć, żeby pies się rzucał na sukę???!!! Koniec końców, na teraz wygląda to tak, że i Dobka i Max są NIESTETY na smyczach, zamykani w oddzielnych pomieszczeniach, no i jeszcze trzeba uważać, żeby akurat kot, nie pojawił się tam, gdzie może spotkać Dobkę:shake:... Na samą myśl, że ze względu na AGRESJĘ Maxa i Jej stosunek do kota, będziemy musiały się pożegnać:placz:.... ech:-(.... Cały czas próbujemy, ale Max jest nie do opanowania... a i Ona, jak Go widzi biedna powarkuje (myślę, że ze strachu:shake: i dla ostrzeżenia:cool3: - nie zbliżaj się do mnie:mad:... To co jest do zauważenia to to, że panicznie boi się aparatu a już okrutnie lampy błyskowej... Dowiedziałam się, że może to być skutek tego, że była.... bita po głowie???!!! Boże, kto mógł tak okrutnie krzywdzić taką Cudowną Istotkę??? [SIZE=2][FONT=microsoft sans serif]Byłyśmy dzisiaj na ponad godzinnym spacerze na terenach spacerowych przy naszym domu... [/FONT][/SIZE][SIZE=2][FONT=microsoft sans serif]W drodze powrotnej bezbłędnie znalazła dom i prosto do furtki:smile: Pięknie chodzi na smyczy - to jej kolejna zaleta!!! A teraz zobaczcie: [/FONT][/SIZE][SIZE=2][FONT=microsoft sans serif]Wczoraj w drodze do domu... stałyśmy na światłach w Tarnobrzegu... Czyż nie jest PIĘKNA???[/FONT][/SIZE] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8703/08112012154.jpg[/IMG] Nadal w drodze do domu, tu lasach koło Mielca: [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/7255/08112012160.jpg[/IMG] Tutaj dzisiaj na kanapie... [SIZE=2]Zdjęcie zrobione kamerą internetową, bez dźwięku i bez flesza... bo jak wspominałam już, Ona panicznie boi się flesza:-( [/SIZE][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/3079/snapshot201211098.jpg[/IMG] I w czasie drzemki: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/8479/snapshot2012110917.jpg[/IMG] I jeszcze sam buziolek, z bliska... [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/4922/snapshot2012110923.jpg[/IMG]
  24. [SIZE=2][FONT=microsoft sans serif]Byłyśmy dzisiaj na ponad godzinnym spacerze na terenach spacerowych przy naszym domu... Nie interesują Jej przechodzący Ludzie, nie zainteresował [SIZE=2]J[/SIZE]ej tez Pan jadący na rowerze, bardzo blisko nas, tuż obok... Jak wracałyśmy i zobaczy[SIZE=2]ł[/SIZE]a dom, bardzo chcia[SIZE=2]ł[/SIZE]a wracać... sama nie mogłam w to uwierzyć... poszłyśmy jeszcze na spacer na osiedle domków, za jednym z ogrodzeń był pies owczarek coli, jak Go zobaczyła od razu się wycofała i stanęa przytulając się do mojej nogi... W drodze powrotnej bezbłędnie znalazła dom i prosto do furtki:) Pięknie chodzi na smyczy - to jej kolejna zaleta!!! A teraz obiecane zdjęcia: Wczoraj w drodze do domu... stałyśmy na światłach w Tarnobrzegu... Czyż nie jest PIĘKNA???[/FONT][/SIZE] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8703/08112012154.jpg[/IMG] Nadal w drodze do domu, tu lasach koło Mielca: [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/7255/08112012160.jpg[/IMG] Tutaj dzisiaj na kanapie... [SIZE=2]Zdjęcie zrobione kamerą internetową, bez dźwięku i bez flesza... bo jak wspominałam już, Ona panicznie boi się flesza:( [/SIZE][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/3079/snapshot201211098.jpg[/IMG] I w czasie drzemki: [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/8479/snapshot2012110917.jpg[/IMG] I jeszcze sam buziolek, z bliska... [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/4922/snapshot2012110923.jpg[/IMG]
  25. Nikt nawet tu nie zajrzał:-(.........
×
×
  • Create New...