Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
A jednak Czasem się udaje. Koteczkę przejmie Pani Kasia z Fundacji Felis. Nawet wstępnie ma dla koteczki domek w Warszawie. Przy okazji weźmie kocurka, który też jest w przytulisku (bo jak się okazało z burasków jest już jeden tam, nie byłam na bieżąco, nie nadążam za dziewczynami:) ). Tym samym w przytulisku będzie pusto od kotów. We wtorek te dwa kotki będą zabezpieczone, proszę o kciuki i dobre myśli.
-
Niestety, nigdy się nie dowiemy, czego doświadczyła. Ona z daleka łagodnie wita obcych, cieszy się, ale zaraz ucieka do siebie, nie podejdzie. Nie chce się też narzucać swoją obecnością, wczoraj kiedy Pani Marzenka zawołała ją do zdjęć na ogrodzie, Dianka uciekła do budy. Trzeba było zapiąć jej smycz i wtedy wyszła. Wygląda jakby kiedyś miała dobry dom, bo i czystość zachowuje, i smycz zna, i codzienną krzątaninę, ale potem zadziało się wiele złego w jej życiu, ktoś w niej złamał wiarę w człowieka i teraz boi się robić cokolwiek, żeby się nie narażać na złość człowieka. Nie wychodzi z inicjatywą, raczej się poddaje pomysłom dwunożnych. Nie prosi o pieszczoty czy kontakt. I te oczka
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tyśka) replied to elik's topic in Już w nowym domu
Och, elik. Współczuję stresów zaserwowanych przez fachowców Nie odpuszczaj i rób wszystko, aby zniszczenie szyby wzięli na swoją odpowiedzialność, swój rachunek. Mnie na samą myśl o tym, że niedługo znowu będę musiała zaprosić fachowców do domu (poprzednicy wzięli pieniądze i uciekli do Belgii, nie kończąc roboty) to aż mi się coś robi. I trochę dlatego z drugą łazienką, na piętrze czekaliśmy trochę:( Odczekaliśmy za długo, bo najblizszy wolny termin to... połowa stycznia. A chcieliśmy zdążyć z łazienką przed porodem, gdzie łazienka na tym samym piętrze, z wanną by się przydała. No trudno Damy radę bez, byleby tylko bałaganu i kurzu udało się uniknąć najbardziej jak się da. Trzymajcie się. -
Tak, to przykre. A wydawać by się mogło, że bezowy nieduży piesek ma spore szanse na dom... a on jak zaczarowany:(