Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Ależ tutaj cisza :( Mojej Cioci bardzo spodobała się Likunia. Parę lat temu (po żałobie po swojej haszczance) adoptowała lękliwą, dorosłą sunię. Ciocia mieszka obok mnie, jest bardzo aktywną kobietą, moi kuzyni porozjeżdżali się teraz na studia i mają swoje dorosłe życie... Ciocia to totalna psiara i kociara. Miała porozmawiać z wujkiem nt kolejnego psa, ale wujek jako rozsądny człowiek zdecydował, że ich rozpieszczona jedynaczka może nie przyjąć suni , a oni na razie nie mają tyle czasu, ile by chcieli mieć, by wprowadzac kolejnego psa do stada. A szkoda, bo naprawdę Lika miałaby tam świetnie. Własny ogródek, własne łóżko, ciszę i spokój. Jeszcze o Likusiu myślą, ale na razie cicho podglądają i dopytują o nią, by nie robić nadziei. Dziwię się, że z ogłoszeń nikt nie odpowiada. Myślałam, że chociaż Likusia się załapie raz-dwa na dom, bo naprawdę jest urodziwa, a i na olxie ma sporo wyświetleń. :( Ale widocznie muszą sobie dziewczynki na Rodziny poczekać.
-
Wspaniale działacie :) Tak, Agniesiulka napisała do mnie na fejsbuku. Na razie nie wchodzi na dogo, bo z Jej Fafikiem jest znowu gorzej, ale zadeklarowała pomoc. Na pewno w wolniejszej chwili wejdzie i potwierdzi. :) Ja mam rozpoczęty, ale niewiele worek Lukullusa. Nie wiem, czy zasmakuje Promyczkowi, ale pojedzie wraz z Promyczkiem, najwyżej skorzystają inni podopieczni. Mam też jedną puchę GranCarno - też pojedzie. To niewiele, wiem, ale tylko tyle mogę dać od siebie.
-
Malinka juz jest po operacji, została adoptowana.
Tyśka) replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Spokojnie, Malinka niedługo się doczeka swojej Rodzinki. Wierzę w to :) -
Moje gratulacje :) Na dogo możesz zaglądać, dobrze że chociaż mam Was na fejsiku :)
-
Bardzo dziekujemy za kramik, Nadziejko! :) Na razie niestety nikt nie zgłasza się w sprawie szczeniąt. Nikt oczywiście, z kim można by rozmawiać o adopcji. Postaram się poogłaszać psiaki na innych portalach, ale to w wolniejszej chwili, dzisiaj już padam :( Shoto się nie chwaliła, ale! udało jej się wywalczyć opłacenie sterylizacji Czekoladki oraz odrobaczenie na gminę! Operację musimy opłacić sami, ale pieniążki już zebrane, zamrożone, czekają na odpowiedni moment. WSZYSTKIM WPŁACAJĄCYM JESZCZE RAZ BARDZO GORĄCO DZIĘKUJEMY! Szczeniaki ciągle rosną, są duuuże! Wczoraj skończyły 4. tydzień życia.
-
Bardzo, bardzo cieszę się, że transport już jest! :) Byłam dzisiaj u Promyczka. Promyczek ciągle szczeka, by zwrócić na siebie uwagę. Jak tylko się podeszło do niego to od razu przestał dziamgać. Oczy ma zamglone jak przy zaćmie, ale drugie jakby mniej, w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy na pewno na to oczko całkiem nie widzi, wetem nie jestem, ale w moim odczuciu drugie oczko jest w lepszym stanie - jedno faktycznie jest całe białe, ale to drugie jakby mniej... Idealnie wiedział, gdzie jestem, a gdy podeszłam do niego to nie mógł się nacieszyć, lizał mnie po rękach, po palcach, pchał pyszczek przez kraty, byleby tylko móc poczuć człowieka... Psiaczek jest naprawdę maleńki, jest wielkości moich kotów, ale to kupa skołtunionego futra, pewnie niewiele jest pod tym futrem. Nie zajrzałam mu do pyska, bo i pan nie chciał, by psiaka wypuścić, gdy reszta się kotłowała i szalała mi między nogami, więc piszę tylko na podstawie tego, co udało mi się podpatrzeć - zęby są żółte, to fakt... Ogólnie psiak niesamowity, ja oczywiście zakochałam się we wszystkich i chciałabym pomóc każdemu... W kojcach są teraz 4 psiaki: jeden psiak, czarny szorściak, mocno przypomina mi labradora z zachowania (szalony, zabawowy, wpraszający się na głaski) i trochę labkowaty z wyglądu; druga sunia brązowa-biała, największa, wielkości owczarka niemieckiego, niestety kica tylko na 3 łapkach, bo podobno pękają jej opuszki na mrozie, jest niesamowita, wygląda na zrównoważoną; mała biało-dropiasta suczka, wielkości szynszyli, szczeniorka ok 5msc (która jakby mogła, to wpakowałaby mi się do torby i poszła ze mną do domu, jest niesamowita, ja się w niej zakochałam - i nawet jest wielkości idealnej jak dla mnie! bardzo za mną wyła...), no i nasz poczciwy Promyczek. Pozostałe są młode, więc panowie wypuszczają je z kojców, psiaki się bawią między sobą, zwłaszcza duże psiaki się bardzo lubią, ale Promyczek jest zamknięty w obawie, by mu inne psy krzywdy nie zrobiły. Odchodziłam od kojca Promyczka z bólem serca, psiak jest mocno spragniony kontaktów z człowiekiem, a biedak musi siedzieć w malutkim kojcu... :( Kiedy tylko coś do niego mówiłam to tak się cieszył, że latała mu cała dupka. A mnei serce krwawiło, że czemu nie mogę go wziąć na parę dni... Niestety, niechęci rodziny nie przeskoczę... :( Wielokrotnie dzisiaj wierciłam dziurę w brzuchu, ale jest jedno wielkie NIE i koniec. Mój transporterek pojedzie razem z Promyczkiem. Być może na wolnym podjadę zgodnie z obietnicą do WiosnaA, to wtedy jakoś odebrałabym transporterek. A jak nie, to po prostu ktoś go odeśle. Jutro Promyczka odwiedza shoto. Miałam razem z nią, ale w tej chwili nie wiem, czy dam radę. Ciocia elficzkowa zafundowała Promyczkowi smycz i obróżkę. :) Dziękujemy!
-
Wyslalam wlasnie smsa WiosnaA, ale wiem że pora średnia, napiszę więc i tu. Jutro będę w Tomaszowie. Miałam być dzis, ale przez różne perypetie zatrzymałam się w podkarpackim (jechałam dziś o wiele dłużej niż powinnam). Jutro, w sensie dziś hehe... po 13 wsiadam w busa do Tomaszowa. Jak coś to da to: - mogę użyczyć jeden transporterek, moje koty są duże, więc Promyczek powinien się zmieścić, tylko proszę potem o odeslanie. - przez blabla car mogę zawiezc psiaka niemal codziennie do Lublina, o ile się coś znajdzie. Jeśli by się znalazł transport w tym samym dniu (też przez blabla) do Białegostoku to mogę zawiezc aż tam. Na razie napisałam na grupie lub ogłoszenie o transport z Lublina. Ja nie jestem zmotoryzowana,ale jeśli tylko bedzie transport przez blabla to mogę pojechać. Do Lublina podwozke Promyk miałby wówczas za darmo. - dzisiaj będę namawiać rodzinę by przez te parę dni Promynio był u nas. NIE OBIECUJĘ, że się uda bo muszę przekonać aż trzy osoby + pomyśleć, jak go wprowadzić do stada. Tu nie obiecuję nic, ale jeśli tylko udowodnię że to tylko parę dni to powinni się zgodzić (bo hehe zawsze mowie, że parę dni, a potem pies jest miesiąc, dwa, cztery albo zostaje na stale... Dlatego teraz topornie mi idzie przekonywanie rodziców i babci). bardzo bym chciała by przez parę dni był u mnie, ale niestety obiecać nic nie moge... - w domu zdaje mi się mam jeszcze 2kg suchej lukullus i puszki karmy, tego pewna nie jestem, ale jeśli cokolwiek jest, to pojechało by z Promykiem. - jestem w Tomaszowie do 20lut. Zdałam wszystko (tym sposobem mam średnia 4,5)! Dziękuję za kciuki :)
-
Nie no, jasne... podpuszczam :D Ale nadal uważam, że jeden kot to nie kot. :p
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
Tyśka) replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
sylwija, podesłałam Mię Osobie zainteresowanej adopcją :) Poszukiwany jest kić do dokocenia. :) -
Bibi za TM [*] Bibi -Duszka ma już swój domek!! Zostaje na zawsze u kajtek!!! Bibi vel Duszka już nie zamarza w schronisku, od 6.12.2016 r wygrzewa się w cudownym DT u kajtek!!!Zamarza w schronisku! Pomocy ! Malutka czarna suczka błaga o pomoc!!
Tyśka) replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Takiej to dobrze! :)