Chciałabym napisać,że przez półtora roku mój hotelik w "lasku brzozowym"i ja nie miałam problemów z Romką kiedykolwiek zgłosiłam problem zawsze mi pomogła.Jest mi bardzo przykro i to wewnętrznie przeżywam,że rozpada się więż między ludżmi,którzy dla dobra zwierząt chcą poświęcać swój czas i serce i starają się robić to jak najlepiej.Proszę Was nie oceniajmy pochopnie siebie nawzajem!!!