Jump to content
Dogomania

Perełka1

Members
  • Posts

    23645
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Perełka1

  1. [quote name='DONnka'][SIZE=3][B]Kasiu[/B][/SIZE], wielkie dzięki, ale Argo jest już w hotelu u wiosny "3RD Pole", który zaoferował pracę z psem. Pan Andrzej z bólem serca, ale oddał go :( Ze względu na córkę i żonę, które po tych atakach bały się i nie chciały ryzykować Argo prawdopodobnie ma około 4-5 lat Rozmawiałam z wiosną, nasz chłopak podróż zniósł dzielnie, obyło się bez ekscesów Po przyjeździe do hotelu troszkę nawarczał na p. Tomasza W czasie wspólnego spaceru bardziej interesował się wiosną Jest oczywiście zdezorientowany i zestresowany, ale na szczęście nic nie wskazuje na taką traumę, jaką przeżył poprzednim razem Wiosna poprosiła o jakiś tydzień czasu, żeby lepiej poznać Argo Wtedy będzie w stanie coś więcej o nim powiedzieć Zapozna się również z jego historią czytając wątek Tak strasznie mi żal Argo :shake: Jak pomyślę, jak bardzo musi się czuć zagubiony :( Kolejne miejsce, kolejni ludzie, póki co obcy...[/QUOTE] wiem, że nie jest u p. Andrzeja. Ale chcemy porozmawiać z nim, żeby ze źródła dowiedzieć się, jak "gryzł" Argo. Wtedy możemy coś podpowiedzieć
  2. chcemy pomóc prosimy o telefon do Pana Andrzeja i tel do osoby, która koordynuje adopcję psa ile lat ma argo
  3. dziękuję za zaproszenie, poczytam wieczorem moje psy owczarki też nie lubią kotów mówiąc delikatnie
  4. Pomidorcia jest bardzo podobna do mojej nieżyjącej już Migotki
  5. [quote name='malagos']Martwi mnie ta cisza... Katarzyna, odezwij się......[/QUOTE] jestem, cały czas. rozmawiałam z teresz10 i umówiłam się, że jak się nie odezwę, to będzie ogłaszać suczki. U mnie jest w tym momencie od kilku dni na dt suczka w typie jack rusella, bardzo trudna i nie wiem, co dalej. Z jednej strony jest bardzo wycofana i dzika, nie potrafi chodzić na smyczy a z drugiej atakuje moje psy. Bałam się tego, jak przyjmą ją moje psy, ale tu nie było problemu. Muszę przeczekać kilka dni i zobaczymy, co dalej. jest mi jej bardzo żal, bo od dwóch lat szuka domu. Ale te ataki mogą się źle skończyć, bo u mnie są dwa duże owczarki, w tym jedne suka.
  6. Lalusia też macha ogonem do wszyskich Ale na naszym osiedlu przeżyliśmy już kilka ataków, ostatnio z pitbullem. I cieszę się, że mam 2 duże psy, Sznaps potrafi obronić stado, Pepa też nie daje sobie dmuchać w kaszę
  7. [quote name='soboz4']Roksię mi dziś wilczur pogryzł na Dolinie Trzech Stawów, ma bardzo głęboką ranę, przy czyszczeniu weszła cała końcówka narzędzia na 5 cm, bardzo ją bolało, a mój małżonek puścił kobietę wolno, pewnie po to by jej pies następnego psa już zabił, bo gdyby to była Viki to nie miałaby szans... Jak można tak agresywnego psa puszczać wolno, na dodatek bez kagańca...[/QUOTE] wszystko wolno Bożenko:-( My wychodzimy zawsze całym stadem, z Pepą i Sznapsem na czele Boję się wychodzić z małymi psami Perełka umarła:placz:
  8. ja nie jestem szkoleniowcem przekażę link mężowi, proszę o nr tel specjalistą od psychiki psa jest moja teściowa
  9. tak pasta, http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fsklep.mvet.pl%2FPreparaty-mineralno---witaminowe%2FDla-kotow%2FKoty-dorosle%2Fprodukt.1607%2F&ei=JftpU8jeEKOoyQPK-IDoAg&usg=AFQjCNFHIy_Mp_y3YGtN1cltRedkixfmzA
  10. [quote name='AgaG']w formie proszku, którą się miesza do karmy. Problem jest tylko taki, że Fenuś wybrzydza na mokre jedzenie już trochę, dziś rano kurczaka z ryżem nie chciał, choć mało mu tego proamylu dodałam, by się nie zraził. Natomiast gastro kuleczek przed chwilą trochę zjadł. :) Jak miałam u siebie wcześniej różne psy po schroniskch, to właśnie często był problem nieakceptowania smaku odżywek czy past. Ale może ktoś zna jakąś bardzo smakowitą?[/QUOTE] calopet:lol:
  11. [quote name='Ajula']Kasia jak chcesz więcej i dokładniej wiedzieć o Stelli, to podam Ci telefon do Ani Mazur :)[/QUOTE] Ajula, podaj proszę
  12. [quote name='Gosiapk']Ja także kupuję 'hurtowo' niemalże podkłady dla swoich sikawek. Masz może namiary na jakiś tańszy sklep ?[/QUOTE] matopat24 z Torunia, sklep firmowy zakładów toruńskich opatrunkowych, wysyłka gratis ja kupuję raz w miesiącu 4 opakowania 30 szt rozmiar 90x60
  13. [quote name='Ajula']Z posikiwaniem to może być też tak, że to posterylkowe, może musiałaby brać na to lek. Ale wet póki co nic nie dał. Ona nie leje, tylko popuszcza kilka kropli. Załatwia się normalnie na zewnątrz. 6 psiaków to niezła drużyna - podziwiam :) szczególnie finansowo :roll: ja mam dwa, Hexi choruje na nowotwór, Gacek też teraz chorował, to na weta i leki kilkaset zł w jednym miesiącu idzie...[/QUOTE] Perełka też chorowała na nowotwór, niestety nie udało się jej uratować. Ale do końca miała super opiekę i pewnego dnia zasnęła. Na "podsikiwanie" nie ma rady. Szczególnie jeśli nie wiadomo, co jest tego przyczyną. Zazwyczaj podaje się krople propalin. A finansowo to rzeczywiście duże obciążenie. Właściwie to te najmniejsze psy są "najdroższe" w utrzymaniu. Oprócz leków dochodzą jeszcze podkłady. Mnie została właśnie jedna mała suczka "popuszczająca". Ale udało mi się ją nauczyć sikania w jedno wydzielone miejsce z podkładem.
  14. [quote name='Ajula']acha :) To ładnie z Twojej strony, wierzę, że wybór trudny, dużo tej biedy wszędzie. O Stellę narazie nikt inny nie pytał, ale nie była nigdzie ogłaszana, jest tylko na dogo i fb. Trochę strach, żeby nie zgłosił się ktoś z litości, a potem będzie żałował, bo właśnie np. gdzieś nasika.[/QUOTE] sikanie, to dla nas nie problem. Przerabiałam to z 3 suczkami. Tylko mamy 5 psów, zawsze jest komplet sześciu. W maju odeszła od nas mała Perełka i "zwolniło się" jedno miejsce.
  15. [quote name='Ajula']Pani zaczęła się wahać, jak Stonka powiedziała, że Stella popuszcza mocz. Powiedziała, że się jeszcze zastanowi. Na tym stanęło. A Stelci stan zdrowia na dzień dzisiejszy pozwala na adopcję :) Ze świadomością adoptującego domu, że ona słabo widzi, słabo słyszy, ma zmianę na śledzionie do obserwacji (co może kiedyś się skończyć operacją) i na listwie mlecznej jakieś malutkie guziołki (w tej chwili wg weta też tylko do obserwacji). Serce zdrowe, nerki, wątroba zdrowe, wyniki krwi dobre (z małymi zachwianiami w parametrach, ale nic niepokojącego).[/QUOTE] Podpytuję, bo u mnie zwolniło się miejsce. Rozglądam się za małą suczką. Mam kilka na oku, chciałbym pomóc tej, która nie ma szans na adopcję. Do końca tygodnia muszę podjąć ostateczną decyzję
  16. [quote name='Ajula']Stelka wróciła wczoraj z kliniki do Stonki. Ranka zszyta, teraz musi się wygoić. Miała raz jeszcze badanie moczu i pęcherza, ale wyszło ok. Ona trochę popuszcza siki, dlatego była opcja, że coś nie tak z pęcherzem, ale jednak wszystko w porządku. Po obejrzeniu rtg doktor potwierdził opinię z pierwszej kliniki, że to cięcie amputacyjne, jest czyste i równe. Ale nie wiadomo, jaka była przyczyna :hmmmm: Temat ewentualnej adopcji do Radomia jak narazie upadł. No i siedzi Stelcia u Stonki.[/QUOTE] Chętna rodzina się wycofała, czy Stan zdrowia Stelii nie pozwala na adopcję?
  17. [quote name='togaa']Bez zmian. Tymczasuje się u Naszej kochanej Irenki. Było kilka telefonów, ale nic powalającego.[/QUOTE] Jest gotowa do adopcji? Moja Perełka umarła, i szukam małego pieska, któremu chcę pomóc Pętelka jest w Bielsku?
  18. Togaa, jak wygląda sytuacja u Pętelki?
  19. AgaG, gdyby to był mocznik, to nie byoby jeszcze dramatu:-( ja się obawiam niewydolności krążeniowej,
  20. a co u Tuni?
  21. [quote name='malagos']Bardzo fajna suczka, cudak kochany :) a gdzie mieszkasz? bo może by jakoś udało się połączyć zabranie i tej suni, i drugiej, do mnie?...[/QUOTE] w Katowicach:lol: ile lat ma mniej więcej ta suczka
×
×
  • Create New...