Wprowadza swoje zasady a Państwo inaczej odczytują jego intencje. Nie zdają sobie chyba do końca sprawy, czym grozi takie zachowanie. Nadzieja jest w drugim psie. Może suczka Państwa ustawi Rambiego.
Przygody Twoich zajomych nie są odosobnionie. Ja znam przypadki, że Państwo siedzieli zamknięci w łazience i bali się wyjść.
Całkiem niedawno husky rozpruł rękę Panu, gdy ten sięgał po pilota. wylądował na balkonie, cała rodzina sterroryzowana.