[quote name='KateBono']Cioteczki, Filuś umówiony jest na kastrację w środę na 17 , koszt - 150 zł.[/QUOTE]
No to Filut już nie będzie świecił jajuchami :D
jeśli Filusiowe finanse będą w dobrym stanie na koniec to przekażemy i część Giganta i część Filusia na Dodka który jest u BB i KB.
Zgadzasz się BUDRYSKU?
ha ha ha :D ja nie wiem od rana w co ręce włożyć bo mi się nowych mebli zachciało... Pudeł sztuk 30 plus stare meble w pokoju równa się ja i sniadanie na podłodze i pies który manewruje w każdą stronę bo nie ma gdzie się położyć :D
Jeszcze będą pieniążki z bazarku dla Filusia. Zobaczymy jak na końcu będziemy stali z finansami. Jeśli będzie ok i zostanie to przekażę je na psiaki z domku BB i KB :)
Moje psiaki nie są na szczęście szkodnikami. Ale moja mama jako dziecko miała psiaka znajdę Reksia. Reksio nie miał nic wspólnego z tym słynnym psiakiem. Mama do tej pory wspomina że to był diabeł wcielony :) Jego ulubionym zajęciem kiedy zostawał sam w domu było wskakiwanie do wanny i "kopanie" w niej. A że wanna była żeliwna to wyobraźcie sobie ten wspaniały dzwięk dobiegający sąsiadów w bloku. Po pewnym czasie z wanny zszedł cały lakier więc Reksio musiał poszukać nowego zajęcia. Dobrze czuł się w łazience więc padło na kran który po jednym popołudniu został zeżarty doszczętnie. Od tej pory Reksia nic w łazience już nie interesowało więc przeniósł się do kuchni. W kuchni stała wielka zamrażarka taka otwierana do góry pełna wspaniałych rzeczy do zabawy. Więc Reksio wypatroszył ją doszczętnie chowając po kątach kawałki mięsa a mrożonki rozwalał po wszystkich pomieszczeniach. Mięso znajdowali przez dłuższy czas w róznych dziwnych miejscach jak zaczynało wydzielać specyficzny smrodek :D
[quote name='beka']To sunia u Ciebie jest??
Super, tylko dlaczego ten tytuł straszy????
śliczny niedźwiadek[/QUOTE]
tak już u mnie od czerwca :) muszę napisać do moda o zmianę tematu