Jump to content
Dogomania

haniabor

Members
  • Posts

    1262
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by haniabor

  1. Też zaciskam kurczowo [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/thumbs.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/thumbs.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/thumbs.gif[/IMG]
  2. Miałam trzy psy. Ukochane, od szczeniaków, trochę rozpuszczone, przytulańskie. Ale nigdy nie były to takie proludzkie psy jak Arniś. Nie wiem, czy to płeć (miałam suczki), czy pobyt w schronisku, czy geny boksiowe, ale mam wrażenie, że ten pies jest u nas od zawsze. Wszyscy wyznają mu miłość, jest zawsze obok. Robimy coś w ogrodzie- jest bliziutko obok. Siedzimy- jest. Jemy- też. Radość go rozpiera, gdy ma wszystkich razem w jednym pomieszczeniu. Idziemy spać- rusza za nami. Jest zawsze czujny, słucha, gdy się do niego mówi i raz za razem podaje wtedy łapę. Tańcuje na powitanie, zarzuca go, gdy z radości bokiem zasuwa. Nadal dostaje absolutnego *******ca, gdy przypina się smycz. Z tego co śledzę na wątkach- boksie tak mają. Szlak mnie trafia, że tyle boksiów trafia na ulicę i do schronów. Aha! Zapomniałam! Od czasu jak Arniś się u nas zaaklimatyzował, przy każdym przechodzeniu koło niego wyciągałam rękę do łepetyny. Za każdym razem odruchowo robił unik. A teraz? Od paru tygodni nawet nie drgnie!
  3. Wysłałam 50 dla suni. Trzymam kciuki za rodzinkę
  4. Wysłałam stałą deklarację + trochę. Pokazuj się Greciu przylepo
  5. Wciąż i nieodmiennie trzymamy :lol:.
  6. Trzeci pies do pilnowania posesji? A na tej posesji ktoś z dwunożnych mieszka na stałe? Do góry chodząca łagodności!
  7. Kciukasymogę trzymać, jak długo będą potrzebne.
  8. [quote name='Agnezia']Germiane rozmawiała z Adamem. Powiedział, że zrobi wszystko żeby sobie poradzić i nie chce go oddawać.[/QUOTE] Trzymaj się Adam, trzymaj się Floydziku
  9. [quote name='Jagoda1']Boksio ma dom.[/QUOTE] Wreszcie coś radosnego. A już martwiłam się, że tak długo jest cisza na wątku.
  10. [quote name='Kapsel']Ostatnio z dwóch schronów dowożono boksery do Warszawy, aż mnie zatkało ze zdziwienia.:crazyeye: Z trzeciego tez by dowieźli tylko kierownik miał dzień wcześniej wypadek i rozbił auto:roll:[/QUOTE] A mnie to chyba nie dziwi. Wszyscy już chyba wiedzą , że Fundacja i cioteczki działają sprawnie jak specnaz
  11. Wiem, śledzę, ale aż nie mam siły tam pisać
  12. Ten ropny, o którym pisałam, podszedł jeszcze raz krwią z ropą. Samo się wysączyło i zaschło. Oprócz łysinki, nie ma śladu. Wetka stwierdziła, że to musiała być cysta. Była tylko w warstwie skóry, nie sięga głębiej. I zalecenie jak po każdej wizycie- obserwować.
  13. Troszkę się jednak zmieniło. Arniś doszedł do perfekcji w układaniu się do łóżka. Jak ja wcześniej wstaję, układa się obok TZ-ta. Jak on wstaje- mam grzejniczek po chwili koło siebie. A jak można pospać? No, skoro nikt nie zwalnia miejsca, to psiur się wczołguje między nas, kładzie się na brzuszku (żeby nikogo nie wyróżnić) i mordziawka ląduje na poduszce.:lol: Może tak spać dowolnie długo. Poza tym odkrył uroki odwiedzin- głównie u dziadków. Każdy wyjazd samochodem po południu, to w tej chwili ambaras. Arniś jest przekonany, że jedzie się do ludzi, którzy mają smakołyki i głaski dla psa. Odwołać go i zostawić w domu- rozpacz. Piszczy, płacze, rozpacza. Moi mężczyźni pojechali przed chwilą na cmentarz. Co tu dużo mówić- na szczęście były kotlety z obiadu;)
  14. Wyjątkowej urody sunia. Oby szybko znalazł ją właściwy ludź.
  15. Ślicznoto, trzymaj się. Dostaniesz tyle czasu, ile zechcesz.
  16. Bidula. Chce się tylko płakać. Trzymaj się babciu!
  17. Śledzę ten serial od początku. Ręce opadają do kosteczek. Saura pisała: "Heh odbiło mi na punkcie tego psa. Daje mi tyle spokoju, tyle ciepła i radości. Nie oddamy go. Chcemy go u siebie już do końca jego dni. Być z nim na dobre i na złe." Pisała, że Adam pracuje ciężej niż ona. Że nie chce wieczorami wychodzić z psem na spacer. A teraz? Drzwi się otwierają nie w tę stronę. "Mam nadzieję, że Adam da sobie rade i Floyd zostanie z nim. Wiem, że przynajmniej Floyd raniony nie będzie, a będzie kochany przez niego." Infantylizm poraża. Zamiast próbować porozmawiać z tą panią ze Szwecji, zamiast wziąć psa do siebie i szukać mu dobrego domu, to: "gdybyśmy rozstali się w zgodzie tak jak chciałam... to wiadomości by były. Niestety sytuacja mnie zmusiła do odejścia. "- pakowanie manatków i rejterada do mamusi. Przepraszam wszystkich, ale musiałam.
  18. Nic nowego. Wszystko jak było. Nuuuda i spoookój. To chyba jest dobrze, no nie?;)
  19. Cichutko tutaj. Jak boksio?
  20. Co słychać u pannicy?
×
×
  • Create New...