-
Posts
1165 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Danusia - Lusia
-
Nutka już jest po zastrzykach:) , doustnie dostaje syrop zapalny - pięknie pije ze strzykawki:) no i troszkę gimnastyki było przy zmianie opatrunku, dzielna dziewczynka ! wszystko da przy sobie zrobić, choć nie jest to przyjemne i dla Niej i dla nas:) Brzuszek wygląda lepiej:), ale najgorzej jest z ubraniem ją w kaftanik:( mistrzostwa świata!!! fuka i chce ugryźć:) Odklejenie plasterka też nie było łatwe:) , ale zwilżenie wodą dało efekt:), pięknie dała przemyć brzuszek jodyną:) wieczorem dostanie jeszcze osłonę do antybiotyku doustnie, ale Ona jest już jak lekomanka, siedzi i sama pije ze strzykawki:) Maluchy rozrabiają:) Miałam tel. w sprawie Nodusia, Państwo z Lublina:) 70 km ode mnie:) dzisiaj przyjadą Go zobaczyć na żywo:) Ogłoszenie HAVANKI, bo Pan zapytał, czy rozmawiamy o tym rudym komputerowcu:) Czekamy na gości ok. 15 -16.00 mają być :)
-
kochana witaj ! ja też nie mogę w to uwierzyć do dzisiaj, ale wet stwierdził, że z biszkoptami tak jest, już po 3 tyg. od urodzenia małych jak macica się obkurczy może mieć następny miot:( a do tego pogoda im poprzewracała w głowach, bo było ciepło. Podejrzewam, że to był powód pozbycia się Jej:(, ale wszystko dobrze się skończy! Dzisiaj rano bawiła się z maluchami, zjadła, nie chcę zapeszać, ale jest mniej osowiała . Jeszcze nie dostała zastrzyków i opatrunek będzie miała zmieniany, dam znać jak to wygląda dzisiaj.
-
już jestem! Nutka miała zrobione USG ! otrzewna jest w porządku! nie ma płynu:) miała zrobioną morfologię i niestety wyszedł duży stan zapalny:( poza tym wszystko w morfologii jest OK! Miała pobrany wymaz z rany .Dostała opatrunek z antybiotykiem i ma założony fartuszek. Była bardzo dzielna a przy Niej byłam ja i " rodzice adopcyjni :) p. Ela z mężem:) Wynik z wymazu będzie w czwartek, ale po konsultacjach z lekarzami Nutka w niedzielę jedzie do Wrocławia:) do niedziely na mieć podawany antybiotyk z rana / inna lecznica, w której byłam z nią / + gentamycyna. W poniedziałek Nutkę ma zobaczyć lekarz we Wrocławiu. Boże jak ja się bałam ! , mimo takiej asysty serce miałam w gardle. Strasznie boli mnie głowa, ale tyle emocji dzisiaj znowu przeżylyśmy . Idę napić się herbaty, bo my dopiero weszłyśmy do domu:) Jeszcze tylko napiszę, że Nena - czarna dziewczynka też jedzie z mamą do Wrocławia :) Już Ela rozmawiała z P. Dominiką i wstępnie ustaliły wyjazd. Za tą wizytę i badania zapłaciłam 178,- zł.
-
lepiej nie mówić:( właśnie wróciłam ode weta:( Nutce dalej się sączy, ma temperaturę, dostała znowu antybiotyk i p/zapalny. według wetki w środku jest stan zapalny i najlepiej jest otworzyć jeszcze raz i wyciąć to diabelstwo:( Czekam na Elę - pańcię, która miała wziąć Nutkę do siebie. O decyzji jaką podejmiemy napiszę, ale nie wiem o której przyjedzie do mnie Ela, bo nad ranem przyjechali z Wrocławia. Za dzisiejszą wizytę zapłaciłam 20,- zł. przyda się, bo leczenie w dalszym ciągu u Nutki będzie :( bardzo dziękuję:)
-
całą noc spała bez fartuszka:) dzieci szaleją a Nutka włącza się do zabawy:) brzuszek wydaje mi się lepszy:) Nutka ma jeszcze 2 zastrzyki i zobaczymy co dalej? jestem dobrej myśli, bo wygląda przyzwoicie, teraz nic się nie sączy! pojadły pasztetu drobiowego i fileta z indyka pieczonego :) twarożku nikt nie ruszył:( wszyscy rzucili się na mięsko:) szykuję się do pracy, później biegnę na cmentarze !
-
Nutka dzisiaj chodziła bez fartuszka, ale trzeba pilnować całą trójkę:) maluszki usnęły na fotelu ona spała na podłodze, ona je woła i rudy znowu do cyca wyrwał:( chyba ją nie bolą już skoro pozwala im ciągnąć, tylko co? teraz ma znowu założony kaftanik, bo ja w życiu jej nie wyleczę! Mój kot jest na dworze to biegają po całym domu:) nawet pies ucieka od nich:)
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Danusia - Lusia replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
kochana babula:) dobrze, że wszystko dobrze u Was :) ja pierwszy raz miałam tak stresującą sterylkę:( dzisiaj znowu była wetka , sączy jej się ropa, dostaje antybiotyk. Tydzień temu w sobotę miała zabieg i ciągle z Nią coś nie tak :( tak mi Jej szkoda ! maluchy szaleją. Maciej kocia mama jedzie 4.11.br. do Wrocławia, chciałam wszystko załatwić, wykąpać Ją a tu takie kwiatki! Nawet też nie pomyślałam, że jest ponownie w ciąży, u mnie nie była na dworze. Gdyby nie wyjazd do nowego domu, pewnie poczekałabym ze sterylką, bo ona karmiła te małe, no i niestety w listopadzie miałabym jeszcze 4 maluchy:( Ponieważ była sucha, ale miała dużo pokarmu zrobił się stan zapalny i nie może z tego się wygrzebać :( My tak się cieszyłyśmy, że przybiera , maluchy dokarmialiśmy strzykawką . Mam jednego kotka - rudzielca, który szuka dobrego domku. Jest fajny, kuwetkowy, pięknie je, jako pierwszy zaczął ale mój kot nie toleruje ani mamy ani maluchów. Pozdrawiam Was :) po 4.11. jak zostanie mi jeden chłopak nadrobię zaległości ! -
już po wizycie! Nutka zrobiła ujście ropie:( i wetka stwierdziła, że bardzo dobrze. Dała sobie wymasować , kaftanik ma uprany, bo jest brudny, dostała antybiotyk i witaminę w zastrzyku. Zaraz znowu będę ją masowała ja. Za dzisiejszą wizytę zapłaciłam 20,- zł. Jestem dobrej myśli:) 1,11,br. mam dzwonić i powiedzieć jak Nutka się czuje.
-
Radku! nie wiem , czy on nie chciał wejść na Twój profil, bo w powiększeniach na ekranie jest RADEK :) Dziewczyna, która miała zrobić wizytę nie może dodzwonić się do chłopaka:( czekamy ! na telefon od odpowiedzialnej osoby ! poprosiłam Havankę o zrobienie ogłoszeń, kinga też robiła. Spokojnie czekamy! Dzisiaj jadę z mamą do weta, jeszcze nie dzwoniłam, ale ciągle liże ranę, zaczęło się sączyć. Nawet przez fartuszek:(
-
Nutka już znowu jest ubrana w fartuszek:( jest bardzo niezadowolona, ale wylizuje sobie szew, nawet zaczęło się coś sączyć. Wczoraj wetka oglądała i było suchutko. Spryciura jedna:) dzisiaj jest o niebo lepiej:) od rana bawi się z maluszkami, więcej je :) nie jest obolała to widać :) oby tak było. Za wczorajsze zastrzyki zapłaciłam 40,0 zł.