Jump to content
Dogomania

2411magdalenka

Members
  • Posts

    1599
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 2411magdalenka

  1. odwiedzam! planuję też do suni się dołożyć, ale chyba w lutym...
  2. a jak jego kondycja? skoro robicie sterylkę to chyba niezła? a nie ma niedowagi przy tak skąpym karmieniu? fajowo że bezpieczny! przelewam 20 zł
  3. śliczną ma mordeczkę, fotki ze spineczką na czerwonym posłanku - miodzio :) widać, że chudzinka, ale nabierze ciałka w super warunkach ;) Ciotka rządzisz! jakby było jakieś info o mamie, to czekamy niecierpliwie..
  4. odwiedzam młodego, super że dobre wieści - trzymam kciuki za sprawdzenie dt :)
  5. super, że jest Asior i wizja obrobienia Panu tyłka! trzymam za Was !
  6. zapisuję....
  7. strasznie przykro... ale skoro budy zniknęły to myślę, że do domu nie wzięła.. wywiozła gdzieś pewnie, albo przeniosła gdzieś w haszcze, gdzie z ulicy nie widać... :( SZKODA. Oby udało się jednak zdążyć z pomocą. Przykro mi, że młoda chora. Super, że już po wizycie u weta i jest ratowana... gdzie tam była "Pani" dojrzałaby krew w moczu... :(
  8. hmmm.. MaDi, a te wytyczne są określone jakimiś przepisami zapewne...do ktorych mozna dotrzec... mysle ze nie przepisy i wytyczne to problem, ale Czlowiek. wydaje mi się, że "dla chętnego..." Tylko pytanie czy KOMUŚ chciałoby się za to zabrać na poważnie.. Pani Renata widać jest dobra duszą, wielka sercem... a do papierów i większych czynów potrzeba Wiekszego, bardziej odpowiedniego i odpowiedzialnego Czlowieka, a wlasciwie ludzi. Mysle ze skoro TV wykazywala zainteresowanie to moze i sponsorow udaloby sie pozyskac... Gmina by dolozyla..... takie moje myslenie. Madi, czy myslisz ze udaloby sie znalezc grupe ludzi do prowadzenia schroniska w tym miejscu.. tez nie wiem jak wyglada sprawa terenu pod schron tj to prywatny teren Pani Renaty, prawda...
  9. uważajcie z nożyczkami.. ja z moją kudłaczką wycinałam dreda przy "skórze" i skończyło się 8-mioma szwami :( i więcej już za nożyczki nie złapię, tylko psi fryzjer i koniec - mam traumę okropną!! także powoli.... ostrożnie !!!! super, że młoda sunia taka przyjazna i w ogóle, że tak łatwo poszło:) po doprowadzeniu do porządku, szybko znajdzie dla siebie domek!!! ...a mama.. cóż... tragedia :( mam nadzieję, że uda się wymyślić szczęśliwe rozwiązanie. Trzymam kciuki. Narazie jej los jest tragiczny.. mogła mieć już z 5 miotów jak nic :( :( :(
  10. moja sunia a la Pon przyjechała do mnie całkiem dzika z Przytuliska w Rachowie.. "postrzyżyny" odbyły się dopiero po 2-miesiącach, bo wcześniej padłaby na zawał.. do tej pory tak naprawdę się oswaja.. ma fazę że przychodzi do nas do domu i leży rozwalona pod narożnikiem, albo śpi w sypialni (do której się zakrada gdy zaśniemy).. ale większość czasu jest na polu - mokra i ufajdana ;) a najlepszy jest motyw - że buda jest "be", woli wykopać sobie dziurę pod jakimś moim krzaczkiem lub drzewkiem i tak sobie śpi, a śnieg na nią sypie / deszcz pada ;) Jakby faktycznie trzeba było pomóc to myślę, że mąż dałby się zgwałcić ;) tylko ewentualna pomoc ogłoszeniowo-karmo-wetowa byłaby mile widziana. no ale zobaczmy najpierw co w ogóle właściciele powiedzą... czasem mimo, że "tak" traktowane to są "ukochane" psy...
  11. zapisuję psiaka, super że mu się nic nie stało przy tak ruchliwej ulicy i skrzyżowaniu! czekam na dalsze wieści, mizianka dla Jurusia
  12. zapisuję, bo mam podobną ślicznotkę u siebie.. żal mi tych kudłaczy strasznie.. myślę również że trzeba spróbować pogadać i po dobroci.. ale musimy też mieć plan - co dalej.. bo zabrać czasem najprościej. Ja mogłabym zaproponować tylko warunki polowe = spory ogrodzony ogród.. ale to chyba nie najlepszy pomysł o tej porze roku przy psiakach które trzeba "ogarnąć", oswoić i przygotować do adopcji. a wiadomo jakiej są płci?
  13. ..a tak się zastanawiam, czy nie ugryźć tej sprawy z innej strony - a gdyby z Przytuliska p. Renaty zrobić Schronisko - z większą ilością personelu, dofinansowywane przez Państwo etc? pewnie procedura jest trudna i żmudna, ale może małymi krokami dałoby się zacząć walkę o zmianę "statusu", prawdziwą pomoc, opiekę weta etc...? może to naiwne myślenie, ale w sumie "jakoś" się otwiera schronisko. Więc może by się dało przemienić Rachów w przyzwoity schron ?
  14. cudnieje !!!! sliczny misio, faktycznie onek chyba ;)
  15. super, że Sara już prawie zaklepana i ma domek.. a czy o Puszkę ktoś pyta?
  16. zapisuje śliczne Panienki, fajnie że już "tyle" udało Wam się zrobić! wydaje mi się, że to bardzo adopcyjne dziewczynki... teraz okres niesprzyjający - imprezowo-wyjazdowy, ale może styczeń/luty tj ferie przyniosą domki...? trzymam kciuki. No i król niesamowity ;)
  17. pięknie wygląda :) fajowo że u siebie.......
  18. pokazuję się u chłopaka! w grudniu jest z nami "w aptece" (zakładka " o nas" ) również z namiarami adopcyjnymi - a nuż ktoś zadzwoni? :) tak czy inaczej Bartolino może liczyć na wpłatę od nas w styczniu. Mizianka dla "agresora" ;)
  19. witam, poszło 200 zł od FajnejApteka.pl na podane konto Lubelskiej Straży z dopiskiem "Darowizna na Rachów Stary"... bardzo proszę o email na [email][email protected][/email] "potwierdzam zaksięgowanie darowizny na Rachów Stary" +imię i nazwisko, gdy kasiora przyjdzie. Soni super :) już podaje łapę, codziennie przychodzi pobyć z nami w domu, czasem zostaje na noc i wtedy śpi obok łóżka :) rewelacyjnie stróżuje, dalej skacze jak kangur.. ogólnie przecudowna sunieczka. Jeszcze na 200% się do nas nie otwarła, dalej jest trochę nieufna i strachulec, ale wobec jej pierwotnych zachowań - niebo a ziemia :) pozdrawiam Ciotki i miziołki dla pozostałych "Rachowian"
  20. odwiedzam Trufla trochę "po czasie", rzadko bywam teraz na dogo.... fajnie, że już bezpieczny u dziewczyn, rewelacyjnie, że jedzie do dr Orła, myślę że po tej wizycie wszystko już będzie wiadomo. Rozkoszny jest.. szkoda, że najprawdopodobniej niesłyszący, ale sami doskonale wiecie, że "nie takie" psiaki domki znajdowały! :) gdyby coś było pilnie potrzeba, to ja bardziej "na telefon" funkcjonuję, także dzwońcie Ciotki. Pozdrowionka dla bardzo gościnnej Yzmy ;)
  21. napiszę do Tereski Borcz... pewnie nie ma miejsca, ale faktycznie potrafi ZDZIAŁAĆ CUDA ZE SKÓRĄ, głównie medycyną naturalną, ziołami, omegami... sama miałam kiedyś sunię z bardzo powikłaną nużycą, którą oddałam na leczenie do Niemiec.. wyleczyli przymoczkami z Ziół Neem. Poprawa następowała również po boraksie, ale były nawroty. Ogólnie ciężka praca, ale sunia jeszcze będzie piękna. Ważne jest ciepło i w miarę sterylne warunki - po kąpielach, zmiany posłania/poszwy. Same kąpiele / przymoczki 2x w tygodniu.. trzeba poświęcenia i samozaparcia, ale sunia da radę!!! Immunodol / Scanimune jak najbardziej wskazane. I Wiesiołek / Omega rybie. już piszę do Tereski...
  22. odwiedzam Barta, fajnie że już w nowym miejscu, pewnie będzie jak z Azulą ;) super, że tyle świeżych ogłoszeń się ukazało... no nie może być inaczej jak tylko domek na święta :)
  23. piękny facet :) bardzo dojrzale wygląda mimo wiecznego dzieciucha w głowie ;) super ! pozdrawiam Was ciepło!
  24. a może spróbować leczenia przymoczkami z Neem, które sprawdziło się u Freyki i brata Oskarka??? chyba, że już tego próbowałaś...? Neem jest do dostania w Polsce, przepis na ten "rosołek" do przymoczek w zasięgu kompa... wiem, że Nina_q (właścicielka Oskarka) również podawała Neem dowpaszczowo = kapsułki z firmy Himalaya. Freycia miała dużo szczęścia, oddałam ją w dramatycznym stanie, a Oni dali radę... a i Neem przysłużyło się Oskarowi.. także wyszły psiaki z tego zwycięską łapą :) żal mi że sama nie dałam rady, ale nie dotarłam wcześniej do przepisu na Neem...... miło, że tyle Ciotek odwiedziło szczęśliwą niunię :) dzięki!
  25. moja kolej "na Barta" :) rozliczę się tylko z Rachowem i Bart wędruje "do apteki" - będzie jego historia, fotki i namiary do adopcji ;) a nuż ktoś go wypatrzy...? a nawet jak nie wypatrzy to trochę grosza wpadnie na potrzeby chłopaka :)
×
×
  • Create New...