Jump to content
Dogomania

Jelena Muklanowiczówna

Members
  • Posts

    3072
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jelena Muklanowiczówna

  1. W dwudziestoleciu międzywojennym Boy-Żeleński twierdził, że jak dzieci pytają skąd się biorą dzieci, to trzeba powiedzieć, że z nadmanganianu potasu, a jak za jakiś czas się dowiedzą i zaczną się kłócić, że rodzic ich okłamał, to trzeba powiedzieć, że przekręciły słowo "potas"! ;-) A poważnie, to przerabiam to kilka razy do roku w pracy i powiem Ci tak: mów jak jest! Tylko używaj kulturalnych zwrotów i dopasuj wiedzę do wieku. Dzieciom na poziomie 3 klasy trzeba już opowiedzieć wszystko ze szczegółami: o cyklu miesiączkowym itd. Istotna jest wiedza na temat ilości "dziurek", które ma kobieta. Byłam przekonana, że dziurka od sikania i dziurka od "tych spraw" to ta sama dziurka. Zwłaszcza, że dowiedziałam o tym wszystkim od koleżanki na podwórku, która była nie do końca uświadomiona, bo sprzedała mi info, że w trakcie aktu kobieta jęczy, bo to ją boli. Całe szczęście, drugą koleżankę rodzice wyposażyli w książki na ten temat. W jednej z nich był przekrój pary w pozycji misjonarskiej i można było zobaczyć, jak układa się członek. Pamiętam jak dziś, że to było dla mnie niesamowite odkrycie!!!
  2. Podziały rasowe giną w obliczu wspólnego celu: jest kocyk - jest ciepełko!!! [IMG]http://i60.tinypic.com/2wd6fdj.jpg[/IMG]
  3. Chcę zobaczyć zdjęcie tych paznokci! :) eloise, co Cię pognało na koncert BSB? :) Widziałam zdjęcia na facebooku!
  4. Jaruś już bardzo długo utrzymuje stałą wagę na poziomie 15 kg. A kolor to chyba tylko efekt zdjęcia.
  5. [quote name='eloise']Mamy nadzieję, ze to jedyna pożyczka wzieta nanasze konto, ale pewnosci nei mamy, szukamy sposobu jakby to sprawdzić, znacie jakieś?[/QUOTE] Myślę, że najłatwiej będzie Wam to sprawdzić właśnie w banku - po prostu trzeba iść i zapytać. I to w jakimkolwiek - najlepiej w tym, w którym macie konto. Oni mają wszyscy dostęp do Informacji Kredytowej i mogą sprawdzać takie rzeczy albo ewentualnie poinformują Was o procedurach związanych z tym jak to sprawdzić. Powiem Ci, że ostatnio była u nas koleżanka mojej teściowej, która opowiadała, że 2 lata temu skradziono jej torebkę. Od razu zastrzegła wtedy dokumenty i traf chciał, że torebka się odnalazła i papiery do niej wróciły. Odstrzegła dokumenty na policji i w zeszłym tygodniu okazało się, że nie może wziąć pożyczki w banku. W jednym nie chcieli jej powiedzieć czemu, ale w drugim kasjerka powiedziała jej, że dokument, którym się posługuje jest zastrzeżony. Więc ona na równe nogi i na policję i mówi o co chodzi, a policjant grzebie w komputerze, sprawdza i okazuje się, że u nich wszystko gra. Natomiast w banku tego nie zgłosiła i dla banku ten dowód dalej jest zagubiony! :) Najgorzej, że nie może sobie w ogóle przypomnieć w jakim banku ona wtedy te dokumenty zastrzegła! :) Banki wiedzą o nas najwięcej! Wiedzą co jemy, co kupujemy, czy jesteśmy solidni, czy zdradzamy małżonków! To strrrraszne! :) Dlatego przy zmianie dokumentów pierwsze co robię, to drałuję do banku i wszystko zgłaszam - jak tam jest czysto, to wszędzie jest czysto. Powiem Wam, że jak wyszłam za mąż i wymieniałam dokumenty, to bank zażądał ode mnie... Aktu Małżeństwa na dowód, że faktycznie wyszłam za mąż i dlatego zmieniłam nazwisko! :)
  6. Ja mam tak w pracy: - pilot od telewizora, - pilot od kablówki, - pilot od wieży, - pilot od dvd. Brakuje tylko pilota, którym można by było wyłączyć dzieci! :) A poważnie, to dziwię się, że jeszcze nikt nie wymyślił panelu, do którego człowiek może podpiąć te urządzenia i sterować jednym pilotem. eloise, nie było tak źle, ja i tak oglądam tylko "Na dobre i na złe"! No i mecze reprezentacji w piłkę ręczną też leciały na dwójce! :)
  7. Ja tam też nie ingeruje - najwyżej się wytarmoszą za uszy, ale się nie tarmoszą. Ale miski kocie, fakt, stoją na regale, bo pies się dobiera.
  8. [quote name='Murka']Jarcio z jakim wyrzutem patrzy na śpiącą kicię na kocyku ;)[/QUOTE] To jest totalna wojna podjazdowa. Jak kot jest z lewej, to pies przychodzi z prawej. Jak pies je, to kot go atakuje, jak kot je, to pies na niego warczy. A już jak wracam z pracy, to mam kompletny sajgon pod nogami - wojna o to kto pierwszy zostanie pogłaskany! :) Kocinka niestety na noc dostała eksmisję poza pokój, bo uporczywie i z premedytacją gryzie TZ-ta w palce u nóg, a potem zwiewa pod łóżko. Co do grandzenia, to pourywała mi wszystkie kwiatki ze storczyka - zostawiła tylko te, do których nie mogła dosięgnąć i mam teraz takie dwa badyle w oknie. Jeden ma na końcu jednego kwiatka, drugi trzy z czego jeden i tak jest nadwątlony! :) Poza tym, mamy telewizor starego typu, z tym dużym tyłkiem. W ściance regału wycięta jest dziura, żeby się tyłek telewizora tam zmieścił. Kwinto wskoczyła na telewizor i zrzuciła pilota do tunera DVBT, który zjechał po tyłku telewizora za regał. 3 dni go szukaliśmy, zaglądaliśmy za regał, przepatrzyliśmy wszystkie kąty, bo z początku myślałam, że ja go gdzieś wrzuciłam. Nie mogliśmy zmieniać kanałów, bo tuner do odbioru telewizji cyfrowej działa tylko na tego konkretnego pilota, pilot od telewizora w ogóle nie pasuje - co najwyżej można nim włączyć i wyłączyć albo podgłaszać. Moja hipoteza od razu była taka, że to wina kota i że pilot za regałem leży, ale TZ-et się upierał, że nie. Nie wiem, jak myśmy zaglądali za ten regał, że nie znaleźliśmy, ale po miesiącu oglądania tylko TVP 2 (na tym kanale się tuner "zapamiętał") zaparłam się, że jestem skłonna rozkręcić regał (meble mamy przykręcone do ściany), żeby odnaleźć pilota. Okazało się, że nie ma takiej potrzeby, bo jak się wcisnę w lukę obok regału, to widać pilota, który leży za nim i wyciągnęłam go przy pomocy kociej tyczki-zabawki i rury od odkurzacza. Ta dam! Można bić brawo!
  9. Dwa tygodnie temu się rozchorowałam i spędziłam cały weekend pod kocem. Kot skwapliwie z tego korzystał![IMG]http://i62.tinypic.com/ib9i80.jpg[/IMG]A i Jarek też się chętnie dołączył![IMG]http://i59.tinypic.com/oko1tf.jpg[/IMG]Śniegi, śniegi![IMG]http://i60.tinypic.com/2hz7tkg.jpg[/IMG][IMG]http://i62.tinypic.com/2wqx4w2.jpg[/IMG]A po śniegowych harcach rozgrzewanie kości pod kocykiem![IMG]http://i58.tinypic.com/selki9.jpg[/IMG]
  10. Po co siedzieć na parapecie, z pańci lepiej widać! [IMG]http://i61.tinypic.com/2qvxmgw.jpg[/IMG] Pytanie za 100 punktów: gdzie jest początek, a gdzie koniec kota? [IMG]http://i61.tinypic.com/2hekrcl.jpg[/IMG] Hator, hator, hator! :) [IMG]http://i62.tinypic.com/29o1shs.jpg[/IMG]
  11. U nas jak raz w miesiącu nie ma jakiejś akcji z kupą to jest święto! Szczególnie odkąd jest kot - wyjadanie kotu kociej karmy z miski sprzja "kupnym" problemom. :)
  12. Umówimy się wcześniej, że uznam ich za dodatkowe atrakcje do obchodów rocznicy! ;-)
  13. eloise, chcę w tym roku zobaczyć "godzinę W" w Warszawie! Przenocujesz mnie?
  14. Znajdzie się kilku przyzwoitych! :) Ja też na taką wetkę trafiłam. Mają w gabinecie skrabonkę, do której zbierają na bezdomne zwierzęta leczone w gabinecie. Co prawda mnie za leki nie opuszczają, ale jak się dowiedziały, że Jaruś jest adoptowany, to nie doliczają żadnych dodatkowych opłat typu za zastrzyki itp. Leki, jak przepisują, to zawsze te najtańsze, z ulgami itp. Z lekarzem/wetem ta sama historia co z mechanikiem - każdy ma swojego jednego jedynego przyzwoitego! :)
  15. [quote name='eloise']koty też tak lubią ;) im mniejsze pudełko- tym ciekawsze ;)[/QUOTE] Tia, kiedyś widziałam taką zagadkę na necie: Jak zmieścić 3 koty w jednym pudełku? Po prostu postawić pudełko i czekać aż same wejdą! :)
  16. eloise!!!!!!!!!!!!!!!!!! bój się boga!!! opowiadaj co było dalej!
  17. eloise, Ty to masz zdrowie!!! :) Historia ze znikającym pudrowym kółeczkiem makabryczna - w odwecie za tę akcję opowiadaj tę historię wszystkim dziewczynom, które Jonatan przyprowadzi do domu! :)
  18. Mnie tam pasuje, że tu piszesz - przynajmniej jeden z obserwowanych przeze mnie wątków ma swoje życie! :)
  19. [quote name='Lida']Zastanawiam się dlaczego nie piszesz bloga.[/QUOTE] Bo, jak sama przyznała, czasu jej nie starcza! :) I nie mogła wymyślić tytułu! :) Podziwiam Was, dziewczyny, z tym czytaniem etykiet. Mnie się najnormalniej nie chce. Jem wszystko z marketów, zgodnie ze stwierdzeniem, że na coś trzeba umrzeć. Mało tego, nie odmawiam sobie chipsów itp. rzeczy. Za to Jarcio ma karmę w najwyższym gatunku! :)
  20. Hehehehe! Jakie kolegi wesołe! :) Sylwestrowe huki im nie straszne! :)
  21. Po 14,5 h Jarek wreszcie się wysikał. To był dłuuuuuuuuuuuuugi sik. Kocham Sylwestra! K$%^&&((((&&^#@/
×
×
  • Create New...