Pojechali, Bary był bardzo podekscytowany, mam nadzieję,że nie narobi wstydu w pociągu.
Wielki ukłon dla Amkasi za to,że podjęła się po raz kolejny tak dalekiej podróży.
Kasia ma ze sobą książeczkę, wyniki oraz kropelki do uszu dla Barego. Jeśli cokolwiek będzie się działo( mam nadzieję,że nie) to jego wet. na pewno powie co robić.
Został też zakropiony Advocate.