[quote name='Dorothy']robilismy wiele badan, w planach mamy usg i rtg. Bardzo to w domu meczace ale.... okazać się może, że jednak jest to na tle nerwowym a nie nerkowym czy jakimkolwiek ukladowo moczowym (badanie moczu wyszlo dobre, nie ma zakazenia nie ma nic, gęstośc i ciezar wlasciwy ok itd).
Bo tu, mimo ze podróżujemy, hotel, obce zapachy itd, Tutka sika mniej. Pampers w domu nie wytrzymałby pięciu godzin, tu wytrzymał dwa dni, i moze siknęła do niego dwa razy. Dlatego boję się, że jej sikanie ma podłoże psychiczne, ona boi sie może moich psów :-( jest ich troche i jest wśród nich najmniejsza. Żaden nie atakuje jej ani nie zaczepia, ale sam fakt działa na nia chyba tak stresująco.. zobaczymy, w podróży jestesmy do końca tygodnia. Jeśli tak wyjdzie, nie wiem co zrobic :-(
Są te psie feromony, sa jakies leki na uspokojenie, ale czy to w ogóle pomoże? I na jak długo ?
psów się niestety nie pozbęde....[/QUOTE]
a moze jak wrocicie to juz sie Tutka ,,przestawi" psychicznie,uspokoi ,zakoduje i nie wroci to sikanie...oby :)