mam nadzieje ,ze ta pani z W-wy jest osoba kochajaca mocno psy i nie zrazi sie ,ze moze Hunter bedzie potrzebowal pomocy veta...a moze potrzeba mu takiej indywidualnej ludzkiej milosci by zaczac normalnie egzystowac ...? przeciez Funia pisze ,ze on jest strasznie przytulasny i lgnie do czlowieka kiedy tylko sie da....