Kasia była z Aiszunią u weta.
Pan doktor uważa, żeby tego guzka, który teraz nie jest duży, ale jednak szybko rośnie, wyciąć i nie czekać z tym..
Przemawia za tym dobra kondycja w jakiej jest Aiszunia.
Długo deliberowałyśmy i decydowałyśmy, żeby to zrobić, za 2 tygodnie czy miesiąc to może być już dużo większe,
Aisza ma apetyt, biega na spacerach, jest radosna, cieszy się życiem.
Poprzedni zabieg zniosła bardzo dobrze, mamy nadzieję, że ten kolejny znowu przedłuży jej życie.