-
Posts
8070 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WATACHA
-
[quote name='evel']No ja jestem na etapie szukania jakiejś masarni, żeby było taniej, chociaż przy jednym małym psie idzie jakoś wytrzymać ceny sklepowe ;) Ja tak średnio się odnoszę do tych "gotowców", ale ludzie chwalą, że to naprawdę niezłe jakościowo no i odpada proces poszukiwania różnych rodzajów mięs po różnych sklepach. Kupowałam żwacze primex i było w porządku. Mleka zazwyczaj psy nie trawią, ale już kefir, jogurt bez cukru powinien być tolerowany, no chyba, że pies ma nietolerancję tego typu pokarmów w ogóle. A co do warzyw - ja ścieram na tarce, miksuję w blenderze (to raczej te bardziej miękkie) albo puszczam przez maszynkę elektryczną. Dziewczyny też używają sokowirówki - po prostu sok mieszają razem z tym przecierem, który zostaje gdzieś tam osobno w pojemniczku. Na początku łączyłam papkę z jogurtem, kefirem albo miksowałam z pokrojoną wątróbką, ale Zu zje paćkę nawet samą, o ile jest odpowiednio głodna ;) Ja daję grzbiety z indyka (to nasza baza), korpusy z kurczaka (sprawdzam jak pies toleruje kurę - chwilowo jest ok, o dziwo!), szyje indycze, podudzia, skrzydła (kacze i kurze), z innych mięs serca, żołądki, poszukam dzisiaj może ozorków albo czegoś takiego. Nerki i płucka ponoć są obrzydliwe i nie każdy pies chce jeść :lol: Z podrobów wątróbka drobiowa albo wołowa, bo wieprzowych podrobów się psom nie podaje, ale uwaga z ilością, bo powoduje rozwolnienie w dużych ilościach. Ogólnie zapraszam tu: [url]http://www.dogomania.pl/forums/503-BARF[/url] :)[/QUOTE] Moje to raczej zeżrą wszystko.Czyli jak podroby to wołowe (dla Mentora bo drobiu nie może) i nie za dużo.Dobra spróbujemy od następnego weekendu.Dzięki za odpowiedź.
-
Na razie spróbujemy w weekendy.Zobaczymy.U nas jest ten problem, że mam psy uczulone.Leo jeszcze jak cie mogę, ale Mentor to juz inna historia.My kupujemy mięso w hurtowni, jest tam wszystko i trochę taniej niż w sklepie.A do kupowania gotowych zamrożonych mieszanek nie mam przekonania.To znaczy jakaś wątróbka, serca, nerki to tak nie bardzo czy może być? U nas nabiał jak najbardziej może być (oprócz mleka) z miodem nie próbowałam, niestety z warzywkami u Mentora krucho :(.A warzywa gotowane?Moje czasem też dostają, figi, daktyle itp czasem migdały.
-
[quote name='evel']Bo dawanie kości, gdy psy są na innej diecie, musi być odpowiednio wprowadzone - ja dostałam porządny ochrzan na jakimś wątku żywieniowym i od tamtej pory, jeśli miałam dać psu mięsną kość to robiłam 12h odstępu między surowym a "normalnymi" posiłkami i wspomagałam psi brzuch np. kefirem czy siemieniem lnianym, żeby jej "nie posrało" :grins: A barf to nie tylko kości, ale także masa innych rzeczy, moja wrażliwa histeryczka daje radę i dobrze na tym funkcjonuje, ja szczerze polecam, oczywiście jeśli chciałabyś spróbować ;)[/QUOTE] A jak to finansowo stoi, w sensie ile mięsa dziennie powinien dostać pies?U mnie drób raczej odpada, więc mówimy o wołowinie i wieprzowinie.
-
[quote name='zerduszko']Też słyszałam, że surowizna pomaga na gruczoły. Taka szyjka indycza raz w tygodniu. Szkoda, ze moja suka nie tyka tego :/[/QUOTE] Pomyślę, spróbuję.Ale raczej bedzie dostawał w weekend ;), żeby w razie co można z nim wyjść szybko.No i w ukryciu przed Mentorem, bo on nie może żadnego drobiu :(
-
[quote name='evel']Zu też jest wrażliwcem, ale "za chwilę" minie miesiąc odkąd jesteśmy na barfie i mimo minusów ("upierdliwość" - mam małą zamrażarkę i muszę kupować mało i często) plusy są bardzo znaczące :) mimo tego, że weci zwykle mnie straszą, że mój pies umrze w męczarniach od morderczych kości (ale że jak to pani daje indyka surowego psu?!?!?!) to jeszcze jakoś się trzyma w jednym kawałku, kupki piękne :evil_lol:, zęby się oczyszczają po kolei i przestało jej capić z paszczy i nie ma problemu z gruczołami :multi: A po odrobaczaniu to chyba możliwe, a zmieniałaś im leki odrobaczające? Może Leosia jakiś składnik leku podrażnił?[/QUOTE] Różnymi lekami są odrobaczane.A Leoś doopkowe problemy ma od dawna, może to tylko przez gruczołki, ale może i nie.Moje po kościach mają rozwolnienie, kiedyś Leoś zapaskudził cały przedpokój.Aż dziw bierze, że nie wdepnęłam jak szłam do łazienki ;)
-
[quote name='evel']Zu też "czyta" wszelkie papierzyska, ale na szczęście chusteczek jeszcze się nie czepia ;) Oj skąd ja znam "doopne" psowe problemy :shake: Zuz też wiecznie miał problem z gruczołami, potrafiła mieć oczyszczane co tydzień (!) a i tak ciągle się mocno interesowała swoim tyłkiem i saneczkowała :roll: Jeszcze do tego wszystkiego na początku poszłam do osiedlowego weta, myśląc sobie, ze to "tylko gruczoły przecież" i tak się dałam oskubać jak durna z całkiem sporej kasy, bo wet zalecał za każdym razem jakieś płukanie i inne dziwne czynności, oczywiście odpowiednio sobie licząc za każdą wizytę... W końcu znalazłam wetkę, która ma dobrą rękę do psich gruczołów ;) Ale rozwiązaniem okazała się dopiero zmiana diety. Niemniej jednak mam nadzieję, że z Leosiowym zadkiem będzie wszystko OK - może to rzeczywiście jakieś podrażnienie, może zjadł kawałek patyka czy czegoś takiego i teraz patyk nie może "wyjść"?[/QUOTE] Ja jakoś nie bardzo mogę mu zmienić dietę :(, jest uczulony na kurczaka, jagnięcinę i pszenicę.Do tego źle toleruje niektóre konserwanty.Jedzą tylko gotowane. Ostatnio jak miał wyciskane gruczołki to nawet za bardzo mu się nie zebrało.On nie saneczkuje, ale czasem sobie dupkę ogląda.Jak zje patyk to niestety widzę w kupie, bo wydala z krwią, dlatego już mu nie pozwalam za bardzo.Zobaczymy co powie wet, zapytać nie zaszkodzi. A w ogóle coś dzisiaj "wali" moim psom z pyska, możliwe, że po odrobaczaniu?Ostatnio dostawały kefirek i chyba do niego wrócimy, bo jakoś ogólnie lepiej po nim było.
-
Słodziutki Feluś [url]http://img696.imageshack.us/img696/4336/dsc0064zs.jpg[/url] i ta jego skoczność...hi,hi,hi
-
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
WATACHA replied to kinga's topic in Już w nowym domu
oby szybko przeszło -
Czarny wybrał wolność... uciekł od swojego "cudownego" właściciela...
WATACHA replied to Vutz's topic in Już w nowym domu
jak tam wizyta u pana? -
Dawno fotek nie było ;)
-
Hi,hi,hi jakie "prezesy" ;) [url]http://images10.fotosik.pl/281/0a4a968eb4211236.jpg[/url]
-
Ojejejej coraz więcej psinek znajduje domki.Bardzo się cieszę. Twoją stronę Malawaszka łatwo znaleźć.Wystarczy wpisać w google sznaucery do adopcji i wyskakuje, przynajmniej u mnie. A co to do tych ludzi, dzieci nawet nie wiem co napisać, bo mój mózg nie przyjmuje tego do wiadomości :( A i trzymam kciuki za wizytę dla Zosi
-
[quote name='Margi']Co by nie mówić spuchnięcie nie jest normalnym objawem.Ja bym poszła do weterynarza.Może gruczołki zostały zainfekowane i trzeba poleczyć.Mój jamnik tak miał.Lepiej sprawdzić.[/QUOTE] Tydzień temu miał wyciskane gruczoły i wet nic nie mówiła (raz miał leczone bo podobno było zapalenie).Opuchnięcie zeszło.Mi chodzi o to, że jemu ciągle coś z tą dupką jest.Może to nie tylko gruczoły i trzeba zrobić dodatkowe badania?Może ja przesadzam.Spróbuję w tygodniu wet wszystko ze szczegółami powiedzieć.Bo to, że miał spuchniete to ona powiedziała, że mógł sobie podrażnić.
-
Tu Tekla ma bardzo boksiową minkę :) [url]http://images10.fotosik.pl/274/88b4276a1cd90eb2.jpg[/url] A amorów współczuje, nie chce nawet sobie wyobrażać :)
-
[quote name='wilczy zew']Co mu się dzieje?[/QUOTE] Miał ostatnio wyciskane gruczołki, był odrobaczany.Ostatnio miał spuchnięty odbyt, jak mu smaruje taką maścią to widzę , że go swędzi i się nadstawia.Podczas kupy mu często wychodzi siusiak.Prostatę ma w porządku.Jeszcze bodajże przedwczoraj tak go masowałam, drapałam zaraz przy ogonie koło doopki to tak się nadstawiał i aż mu cały siuraczek spuchł.I tak mu doopka pulsowała.Moim zdaniem cos mu tam doskwiera, ale może jestem przeczulona.Myślicie, że przesadzam?
-
Tak sobie patrzę i powiem szczerze, że mi się podobają takie lekko zarośnięte te Twoje panny.A Abi to rzeczywiście ten pyszczek ma taki jamniczy troszkę.
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
WATACHA replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
TO masz troszkę na głowie -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
WATACHA replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
[quote name='Bolsbokser']Hmmm ... zawsze możesz wpaść i się przekonać :evil_lol:[/QUOTE] Mam taką jedną u teściów, też ma jęzor wielki i szeroki.Jak polize to mam całą twarz mokra.Myślę, że jest podobnie ;) Jak na razie to Ty miałaś wpaść na Bielany ;) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
WATACHA replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Na ten wątek to powinni odsyłać ludzi z depresją na poprawienie nastroju On mnie powala [url]https://lh6.googleusercontent.com/-zEsUViPjMNE/TrwYziyLgOI/AAAAAAAAEoc/Cn6Yq7kKGpw/s512/DSC_4155_retm.jpg[/url] a czasem przeraża ;) [url]https://lh3.googleusercontent.com/-_Jc9AFY40Xo/Trv7hLQD0nI/AAAAAAAAEoE/WJfcH1Eyr5I/s600/DSC_3895m.jpg[/url] ciekawe jak to jest zostać oblizanym takim wielkim jęzorem :)? [url]https://lh4.googleusercontent.com/-HxzimSy4owU/TrvUgd3HMBI/AAAAAAAAEns/srTvtAXRVro/s600/DSC_3699m.jpg[/url] -
To już tyle miesięcy minęło :(?Jak ten czas leci Śmieszna ta Twoja Abi.Dopiero przy czarnulkach widać, że ona dłuższa od nich.
-
A tak z innej beczki;ostatnio Leoś znalazł sobie zabawę:ściąga ze stołu chusteczki higieniczne i drze je na maluskie kawałeczki.Dziś wziął całą paczuszkę wyjął dwie, jedną położył na poduszce, drugą sobie rozdrobnił. A tak w ogóle muszę z nim iść do wet, coś mu się z tą jego doopką dzieje.Chyba muszę mu jakieś badania porobić :(
-
[quote name='zerduszko']To ja mam MEGA opowieść nt. windy. Mam babkę w klatce 3 piętra niżej, która boi się psów. Ostatnio się pytała czy Lizka jej nic nie zrobi, a Lizka kocha wszystkich ludzi, wszystkich. Ale słyszałam już, że sugeruje ludziom z psami, żeby nie wsiadali do windy jak ona jedzie. Ja to rozumiem, szanuję. Ale jak mi pi*da uciekła przed nosem z winda, to stwierdziłąm, że jest chora. Dodam: byłam bez psa :shake:[/QUOTE] To znaczy ja robię tak:jak ja przyszłam pierwsza to wsiadam, jak przychodzę i ktoś już jest to się pytam czy można?Oczywiście jak jestem z psami, bo tak to głupka z siebie nie robię.Zawsze się pytam na które piętro, żeby się ustawić w odpowiedniej kolejności i psy trzymam pod ścianą tyłem do osób jadących ze mną.No chyba, że ktoś lubi psy i chce pogłaskać. Kiedyś też taki facet mi odjechał sprzed nosa, widziałam tylko jak szybciutko naciskał taki przycisk co by winda się szybciej zamknęła.
-
Ale fajne...co to? [url]http://img573.imageshack.us/img573/9738/dsc05200k.jpg[/url]
-
Mamy też na klatce takiego fajnego amstaffa i ostatnio jak wracaliśmy z zakupów to spotkaliśmy go w windzie. i co amstaffik?...dzioba w nasze zakupki i sobie przegląda:evil_lol:
-
[quote name='jambi']hahaha genialna fota! [URL]http://img35.imageshack.us/img35/144/dsc01068xk.jpg[/URL] :lol: [B]One tak zawsze :).Tzn Leo.Mentorowi to wszystko jedno, a Leo musi, albo koło niego, albo po nim.Mały dominant.Kiedyś mąż musiał skorzystać na łonie natury , po czym mały Leoś podszedł i zaczął sikać w to samo miejsce, ale mąż go pogonił ;)[/B] a ja czekam na kolejne scenki z windy :evil_lol:[/QUOTE] [B]To ja mam takie cuś.Trochę z windy trochę na klatce, ale z jednym sąsiadem. Któregoś dnia wszedł za nami do windy sąsiad z naszego piętra, niestety nie spodobał się Mentorowi i został obszczekany.Pan się przestraszył i nie wsiadł z nami.Za jakiś czas ten ów pan zdecydował się wsiąść z nami.W windzie pan mówi do mnie, że ostatnio go ten pies zaatakował, ja zaczęłam się śmiać (do ataku to było dalekie) i mówię nie zaatakował tylko szczeknął na pana.Po czym pan zaczął mi opowiadać jak to w lasku bielańskim skoczył na niego pies.Trzecie spotkanie z panem było trochę dziwne.Najpierw usłyszałam ponownie opowieść o psie który na niego skoczył w lasku ;), a kiedy otwierałam drzwi do mieszkania spytał: to teraz tu państwo mieszkacie? i się załamałam...od prawie roku tu mieszkamy i nigdy wcześniej nie mieszkaliśmy w pobliżu a pana wcześniej nigdzie nie widziałam.Nie wiem o co mu chodziło. Znowuż mamy taką sąsiadkę (drzwi obok), która jak widzi, że któreś z nas idzie z Mentorem to robi "aaaa :eek2:" i ucieka, normalnie ucieka.Sama ma psa i to całkiem niemiłego[/B].