Jump to content
Dogomania

Paja

Members
  • Posts

    6125
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paja

  1. Moze i masz racje odbieram zaraz wszystko do siebie....
  2. [quote name='yunona']Bardzo dziwne.......[/QUOTE] co jest bardzo dziwne bo nie rozumie to ze Bez raz jest spokojny ,a raz psem agresywnym czy to ze raz jest psem energicznym,a drugiego dnia sie nawet z legowiska nie chce mu ruszyc ? Nie rozumiem do czego mam przypiac ani przyłatac Twoja odpowiedz moze mi wyjasnisz? Oddaje resztke swojego zdrowia jaka mam dla tego psa... Dlatego wszystkie dostawane rady od Was czy od behawiorystki dziele przez 2,bo to ani ona ani wy nie przebywacie z tym psem na codzien...
  3. Nie było tak,ze oprócz tego ,ze pani behawiorystka nie mogła nic zobaczyc co Bezio umie juz bo Bezio sie obraził prawie na poczatku wizyty- wlazł na łózko obrócił sie dupa i kazda prawie próba podejscia lub odwołania go okazywała sie do niczego a on sam mlaskał ostrzegawczo.Bez jest psem rozkojarzonym bardzo ma kilka osobowosci i nie umie sie sam skupic na wykonywannym zadaniu bo myslami jest juz duzo dalej.Praktycznie całe 2,5 h spotkanie było romowa.chłopak dostał na miesiac leków(10 od behawiorystki-reszte musze dokupic) i zdawac raport na maila mniej wiecej raz w tygodniu z jego postepów badz nie.I wteczas ustalimy czy młody bedzie jadl po 1 taletce dalej czy pod 2 do mometu wyciszenia i nadmiernego produkowania adrenaliny i ... (zapomniałam :( )Młody cały czas od wyjazdu behawiorystki sie nie ruszył z miejsca spi na boku jak kot,a na wołanie nawet nie ma zamiaru oczu otworzyc,co jakis czas sie przeciagnie i chrapnie.Uwag troszke dostałam jak z nim postepowac ,a jak nie.Mniej wiecej w piatek behawiorystka ma przesłac mi raport z dzisiejszego spotkania w którym bedzie opisane wszytsko szczegółowo. edit: Jolu pieniadze jeszcze nie doszły nie wiem kiedy wysyłałas ,ale zakładałam ze swoich.Jak bedziesz miec sprawny telefon daj znac bo musze sie z Toba skontaktowac prywatnie w sprawie p.Beza
  4. To nie dobrze,a mogę prosic jakies zdjecia :)
  5. tekst Jeżyka: Jeżyk to ok.4-5-letni pies o zjawiskowej urodzie. Ma piękną czekoladową ,puszystą sierść ze srebrnymi znaczeniami, bystre oczy, zgrabną ,"sportową" sylwetkę... Jest naprawdę piękny, ale -co paradoksalne-właśnie ta uroda stała się jego przekleństwem...! Wszyscy ludzie odwiedzający schronisko w poszukiwaniu przyjaciela - podziwiają Jeżyka, zachwycają się jego niezwykłym umaszczeniem, głaszczą, cmokają i...wybierają inne psy. Dlaczego? "Bo on jest tak ładny, że szybko znajdzie dom, a ja chcę uratować jakąś prawdziwą bidę..." I Jeżyk znowu zostaje sam ,i znowu czeka z nadzieją, i... tak mijają kolejne miesiące... Pies przebywa w schronisku w woj. lubelskim. Warunkiem adopcji Jeżyka jest wizyta przedadopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej, wizyta poadopcyjna. Jeśli nasz kudłacz Ciebie również zachwyci, skontaktuj się z wolontariuszką ze schroniska tel.505-57-28-46 lub e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i-daj mu dom! Na prezentowanych zdjęciach psiak jest świeżo po ostrzyżeniu. Przedtem - miał ogromny, puszysty ogon. Jest przy tym wesoły, pogodny, bardzo ładnie chodzi na smyczy, lgnie do ludzi... Ja mu nie tak dawno odnawiałam 20 ogłoszen jak wejdziesz na str.mojego terazniejszego bazarku to pierwsza 20 robiłam
  6. [quote name='Iljova']Paju ja wiem że się nie poddasz :-) Pamiętaj zawsze o jednym że nie jesteś sama. Myślę też że każdy kto tutaj bywa będzie się starał pomoc Ci w miarę możliwości. Jestem przy Tobie i Beziku myślami i sercem.[/QUOTE] Zapraszam Cie do odwiedzenia Bezika na zywo tylko pierw wymyje mu zęby,co bys czasem wscieklinzny nie dostała:cool3::loveu:
  7. dostałam maila w sprawie Dudzi ,Pani twierdzi,ze to jej jakis czas temu taki piesek zaginą i prosi o dokładne sprawdzenie czy nie posiada czipa.
  8. Nie dziękuje,nie mam zamiaru się poddać..Chodż przy ostatnim pogryzieniu puściły mi z lekka już nerwy i się przelały na papier który przyjmie wszystko... Bezio jak by nic sie nie stało jak rozmawiałam przed chwilka z Jola,Bezio na podwórku skakał na mnie jak wariat i dawał łapke tak,ze nie mogłam sie od niego opedzic na nie jest sam tam na podwórku tylko z moja 4 co do moich rąk,powtórnie weszło zakażenie bo Bezio zapomniał przed ugryzieniem mnie umyć ząbki...
  9. Czy coś juz wiadomo co z pieniędzmi po Tosiach..Czy poszły do Klaudus? Klaudus bardzo mi szkoda Ciebie wiem jak to jest jak grosza brakuje... Tez poza dogo kilka razy zakładałam w lecznicy i wiem jak to jest czuc sie wydymanym..
  10. [quote name='mmd']Przypadkiem wpadłam na coś takiego [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196795-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-na-Pszczyniaki-i-mojego-tymczaska-%21%21-Do-19.12-do-godz.-24-00"]http://www.dogomania.pl/threads/196795-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-na-Pszczyniaki-i-mojego-tymczaska-!!-Do-19.12-do-godz.-24-00[/URL] To i z kolejnym DT raczej kontaktu nie będzie.[/QUOTE] Tośki były moimi tymczasami wiem ile mnie to wszystko kosztowało zdrowia.Na szczescie Tosia juz w domu Wrocław/Nysa a Tosiu mieszka 5 domów dalej odemnie. Zal mi tylko Klaudus,ze kopciuszek zrobiła ja tak w balona.. Ja zawsze biore z DT góry za cały miesiac,ale jak psiak wyjezdza do DS zaraz lub za kilka dni kontaktuje sie z osoba wydajaca psa w tym przypadku z Klaudus i zwracam nadpłate za DT wraz z umowami jesli takie posiadam do DS edit: wątek Tośków:[url]http://www.dogomania.pl/threads/186628-Wyrwane-z-koszmaru-To%C5%9Bki-w-NOWYCH-KOCHAJ%C4%84CYCH-DOMACH!Dzi%C4%99kuj%C4%99-wszystkim-za-pomoc-)/page41[/url]
  11. Rozliczenie na dzień 12.02.2011r wydatki: kastracja 170zł dt 05.02-05.03 350zł smycz wyciagana flxi ... 64,40 ------------------------------- razem:580,40 pozostało u mnie z poprzedniego miesiaca:687,25 wydatki:580,40 razem:106,85 [B]Pozostało na moim koncie:[/B] [B][COLOR=red]106,85[/COLOR][/B] Proszę o sprawdzenie czy się zgadza...
  12. Historia Beza od przyjazdu do mnie... 04.12 Przyjazd Beza 05.12 warczy na mnie jak próbuje zjeść kolacje.Za chwile już wszystko dobrze i prosi o mizianie. 06.12 boi się spadających,szeleszczących rzeczy,pierwszy dłuższy spacer 07.12 posikuje w domu,chciałam go wyczesać lecz nie miał ochoty,był na spacerku,[B]ugryzł mnie bo spadła myszka ze stołu[/B]. 08.12 [B]wizyta weta(szczepienie) ugryzł mnie i uderzył weta.[/B] 09.12 toleruje koty,był na spacerze,ale nie daje wkładać rak do miski. 10.12 wychodzi na jaw ,ze bez boi się/warczy facetów. 11.12 spacerujemy,miziaki i dużo zabawy 12.12 młody się kąpie i wyczesuje,zaczął warczeć jak kazałam mu wyjść z wanny. 13.12 warczy na nakaz przesunięcia się z łożka 14.12 Bez na spacerach lubi suczki i młode psy 15.12 bawił się na spacerze zabawkami,[B]Ugryzł mnie jak chciałam mu zmienić legowisko na czyste.[/B] 16.12 nie chce wyjść z tata na spacer zapiera się jak osiołek i nie daje zapiąć sobie smyczy. 17.12 cały dzień się bawi zabawkami,wchodzi na kolana oraz daje łapkę. 18.12 spędza dzień z rodzicami 19.12 prosi o głaskanie i merda ogonkiem 20.12 Przynosi zabawkę,żeby się z nim pobawić 21.12 już nie warczy na tatę i daje się głaskać. 24.12 ucieka na spacerze z tata i nie reaguje na żadne przywoływanie 29.12 młody grzecznie leży w legowisku i wcina smakołyki 30.12 wymuszony spacer,świetne zachowanie młodego,cieszy się i merda ogonkiem oraz daje brać na ręce. 31.12 sam wchodzi bratu na kolana i daje się głaskać 01.01 leży obok taty na łóżku. 02.01 spaceruje sam po podwórku z innymi zwierzami. 07.01 zwiedza podwórko,daje się wyczesać bez namordnika,wziąć na ręce i wykapać.oraz domaga się spacerów i podwórka 11.01 Bezio u weta(spokojny) 12.01 Bezio u weta (był niedobry) 13.01 spokojny,spi 14.01 u masażysty(spokojny) 15.01 [B]pogryzł mnie w nocy bo Morus ośmielił się wejść na łóżko.[/B] 16-....12 śpi osobno na korytarzu 16.01 domaga się na kolana i miziania 18.01 miły,wesoły,domaga się brania na ręce 19.01 kastracja,po wybudzeniu gryzł i się rzucał. 20.01 podmywanie beza po kastracji (spokojny w miarę) 21.01 nie dał sobie ściągnąć kołnierza musiał zostać rozcięty. 22.01 bez nie oddaje zabawek(warczy),daje się miziać i pokazuje brzusio. 23.01 ćwiczyliśmy sporo,wesoły i spokojny. 24.01 od rana warczy,spacer,zabawa 26.01 daje się wszędzie dotknąć,spacerek,nauka komend,pierwszy raz wstał z drogi jak szłam. 27.01 wesoły domagał się zabawy 30.01.pod moja nie obecność warczy na swoja zdobycz(mamę) i nie daje jej się poruszyć.Pierwszy raz przyniósł smycz w zębach,ze chce wyjść na dwór. 01.02 praca nad komendami 04.02 graliśmy w piłkę 07.02 cieszy się już na nasz widok 08.02 praca na hopkach,spacer grupowy z innymi nieznanymi mu psami,[B]pogryzł mnie przy konczeniu wyczesywania.[/B] 09.02 wstąpił w niego szatan niszczy wszystko co wpadnie mu w zęby. 10.02 zamienił korytarz na legowisko w wiacie nadwornej 11.02 przyszedł do domu pomiział się i wyszedł sam na dwór. 12.02.przyszedł do domu ugryzł Ulvera w ucho obrócił się napięcie i sam poszedł na dwór.Niedługo po tym przyszedł ponownie położył się w legowisku i udaje ,ze go tu nie ma.W miedzy czasie wziął sobie 2 miziaki,zabawki i kosteczkę i poszedł na korytarz. To jest moje zestawienie od czasu przyjazdu Beza do mnie,myśle,ze dni ma urozmaicone,nie wszystkie są wpisane bo pomimo prowadzenia własnego pamiętnika nie jestem w stanie zawsze wszystkiego opisać na bieżąco. Zrobił postępy nie mówię,ze nie.Może w przedostatniej i ostatniej wypowiedzi mnie trochę poniosło bo byłam wściekła,ze któryś raz ucierpiały moje ręce. Owszem opinia behawiorysty bedzie dla mnie bardzo cenna acz kolwiek obojętnie jaka ona będzie chce dalej z nim pracować... Jedynie o co będę prosić to o zakup materiałów typu: wysokie grube rękawice,i inne pomoce potrzebne w pracy ze zgredem itp Proszę o analizę tego co spisałam w skrócie i wypowiedzenie się co o tym myślicie. Teraz znikam wrócę koło 23 i wrzucę rozliczenie.
  13. dziwne to moze dajcie mu wiecej gryzaków(psich smakołyków) u mnie nic nie gryzł miał duzo ruchu i był przemiła przylepka.
  14. Proszę powiadomic kierownika o ile Saba nie była jeszcze sterylizowana by na słowo nie wydawała jej nikomu bez sterylizacji. Miałam dzis 2 telefony w jej sprawie ludzie wiedza gdzie jest pies i moga sie zjawic w schronie.Acz kolwiek prosze o porządny wywiad z tymi ludzmi po podejzewam po rozmowie pseudohodowce,który dziwnie zamilkł jak powiedziałam ,ze przed wydaniem bedzie wysterylizowana.
  15. Nie chce zbierac ze wzgledu ,ze prowadze skarbonke BP i zbieram tez z bazarków.Dlatego wole ,pełna kwote ,albo dzieloną na pól 2 razy w miesiacu. Łarwo jest sie przy kilkunastu wpłatach dziennie pomylic,a pomyłka tutaj na dogo wiaze sie zaraz z ostkarzaniem ,ze ktos wzioł cos do kieszeni bo przeoczył juz sie z tym w niejednym watku na dogo spotkałam acz kolwiek nie chodził o moja osobe.
  16. Moge pójść jedynie na ugode typu połowa na poczatku miesiaca i 2 połowa pod koniec miesiaca.wpłaty wolała bym by zbierał ktos inny na swoje konto i przesyłala mi 2 razy w miesiacu po 175zł pasuje?
  17. Super wiesci a juz sie martwiłam,ze mi zagineliscie. O ile poczta polska nie zastrajkowała pismo juz powinno do Was dojść.Reszte pisze w srodku co trzeba z nim zrobic.
  18. z maluszka zdrowiem lepiej juz doszedł do siebie i zaczyna rozrabiac.Jego ulubione zajecie to chodzenie po stole i wypijanie wszystkiego co jest w szklankach,nie wazne ze woda jest w misce w kuchnij jak herbata na stole lepiej smakuje.Mysle,ze to jest pora i czas zaczac go ogłaszac bo i tak z dnia na dzien domu nie znajdzie. jak ktoś był by chetny do napisania tekstu to była bym szczesliwa.. A teraz lece dac maluszkowi jeszcze jesc i idziemy lulu.
  19. Proszę o zostawienie mnie i Beza kilka dni w samotnosci jestem bardzo rozczarowana jego zachowaniem w stosunku do nas.Krzywda mu sie napewno tu nie dzieje,ja natomiast musze kilka spraw przemyslec i poskładac w całosc. O Beza i o mnie sie nie martwie nie dam mu zrobic krzywdy nikomu traktuje go jak własne z lekka złosliwe dziecko do którego jestem przywiazana :placz: Jak przemysle i złożę ukladanke to oznajmie ja dla wszystkich wszem i wobec.:razz:
  20. nie nie wiem jak wygladały wpływy do Ani i nie wiem ile brała bo to nie moja sprawa, tylko Ani i osób oddajacych psa.. co do łozek to moje i tymczasy maja jedno duze rozkładane łózko i tam spia a jak któremus nie lezy to spi w legowisku lub na podłodze.
  21. Tak lekko z ukrycia Was sledze...wzięła bym ja szybciej ,ale chce by zgoiła mi sie reka chodz trache z przedwczorajszego wysoku Beziola do mnie.Chłopak ma troszke nie równo pod kopuła.. Jak rozmawiałam z Ania mowiłam jej,ze zaczne od boksu tak jak u niej ze stopniowym wprowadzaniem do domu.Co by nie bylo,ze z kojca wleci odrazu na lozko.Bo mogło by jej sie troszke w głowce poprzestawiac jak Beziolowi...
  22. zjawiam sie i ja u Ritki :)
  23. yunona bez nie daje sobie zakładac juz dawno namordnika nawet z kielbasa w srodku na widok namorgnika dostaje szału i widze jego zeby i warczeni dlatego jest schowany daleko i głeboko. Jolu w takiej sytuacji jak zaistniala behawioryste mozesz umówi na kazda godzine i na kazdy dzien oby pilnie nim strace cos jeszcze... bez przed chwila rostrzaskał i pogryzl swoja miske do wody,wstapil jakis szatan dzis w nigo i co mu wpadnie w zeby to niszczy...
  24. juz podaje jeszcze raz dane numer jest własciwy tylko dane nie.Pani w banku zapewniala mnie ze przejdzie,ale sie myliła.
  25. opisze moze cały dzien by bardziej nakreslic sytuacje wstalismy bez poszedł na podwórko ja na hale.wrocił zjadł i chodził ze mna po sklepie miział sie do mni tuli ,skakał,cieszył wyprawiał piruety by tylko zwrocic moja uwage i oderwac mnie od pracy.odesłałam go na hali na legowisko poszedł spac.pozniej znów wyszedł na dwór ze mna grabilismy co nieco po zimie i rozstawłam dragi po czym do domu wrociłam po smaksy i sie troszke uczlismy/bawilismy wrocil pozniej do domu zjadł obiad i odpoczol.nastepnie wyszlismy ze znajomymi i ich psami na prawie 2 godzinny spacer do lasu i nad odre.Jak wrocilismy pobawił sie troche zabawkami i poszedł spac.Nastepnie wstał i zaczepiał tate do zabawy to go przywołałam i zaczełam wyczesywac zrobiłam to do polowy. beziol sie wywalał i nastawiał brzuszek do czesania,odłozyłam na chwile szczotke by wyjsc do kuchni po worek bo kudełków na podłodze bylo duzo.wrocilam i siegałam po szczotke która zostawiłam na podlodze kiedy ta bestja sie na mni zyciła z paszcza i nie chciala puscic mojej reki przy czym ja ciagnał i warczał.w pokoju byli jeszcze rodzice bo to bylo u nich na pietrze. Tatko chciał go odciagnac zlapal za kark tak jak pokazywal nam wet,ale obslizgneła mu sie skóra i ma podobne kuku do mojego na rece w tym samym miejscu.tylko jemu spuchly 2 palce a mi cala dlon do nadgarstka. Wiec co by nie mowic.. krzywdy napewno nie ma tu robionej,kazdy go traktuje jak normalnego członka rodziny z takimi samymi zasadami jak inne psy. Uwazam ,ze beza miejsce jest na dworze z mozliwoscia wejscia czasem do domu.Najlepiej by sie sprawdził jako stróz np.w dzien w kojcu/wybiegu w nocy puszczony luzem na cały teren.glos ma dobry do szczekania jak jest na dworze to co rusz sie pruje pod płotem bo ktos idzie...do nas czy dzialke dalej na przystanek. zle mi sie pisze lewa reka długi referaty wiec jak ktos chce cos wiedziec jeszcze to 781 501 389 ps . dzis bez warczy na wszystkich i nie daje sie dotknac strzelajac zebami w powietrze,ide zadzwonic tu i uwdzie
×
×
  • Create New...