-
Posts
1136 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kkanarekk
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
kkanarekk replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Bo nikt jej nie szukał, bo Ness tam nie mieszkała , nikt nie rozwiesił ogłoszeń. Bo była zaniedbana, codziennie wałęsała się po ulicy bez opieki, bez sterylki zaraz przed cieczką. Można bo znalazłam psa na ulicy PORZUCONEGO!!! Ness wyprowadziła się z tej miejscowości i zostawiła psa! Co chcieć więcej, brudna, bez sterylki suka która biegała codziennie po ulicy. Super gratuluję podejścia do zwierząt. Dla mnie nie ma tłumaczenia dlaczego ktoś pozbył się psa -
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
kkanarekk replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
Moje psy uciekły 26.09 br, owszem ale ja ich nie porzuciłam to chyba jest różnica prawda? Razem z rodzicami poruszaliśmy niebo i ziemię żeby je odnaleźć. A gdy zabrałam Goyę z ulicy nikt się tym nie zainteresował bo ona była porzucona!!! Mnie żadne tłumaczenia Ness nie interesują ona WYRZUCIŁA GOYĘ dlaczego do nikogo w fundacji to nie dociera?! Moje psy uciekły od nas do tej pory tz odkąd je adoptowaliśmy czyli styczeń 2010 trzy razy. 2 na 5 minut a raz na całą noc - wtedy non stop były szukane. Jest to do sprawdzenia jest wątek na dogo, są jeszcze ogłoszenia gdzie nie gdzie na wsi. A Ness jest dla mnie nie wiarygodna pod żadnym pozorem nie wierzę w jej słowa. Ness nie była proszona o pomoc. Sama ją zaoferowała. Nigdy nie były moje psy pozostawione bez opieki, niestety zdarzyło im się uciec. Mamy ogromny ogród i łatwo jest im się schować czasami. ALE wyrzucić a uciec to są chyba dwie różne sytuacje Jak inaczej wygląda wg Ciebie Kapsel ? Inaczej ją wyrzuciła, wykonała sterylkę? Bo nie rozumiem -
Nie podałam na forum żadnych informacji nie zweryfikowanych. Tylko te, na które mam twarde dowody w postaci osób, które widziały Goyę w jakim była stanie. O diegu słyszałąm od sąsiadów wiele rewelacji ale ich tu nie zamieszczałam bo nie wiem czy są prawdziwe. Dzwoniłam do prezes SOS bokserom aby przekazać jej te inf, żeby sprawdziła bo po tym co spotkało Goyę spodziewać można się po Ness wszystkiego. Przeczytaj Faro co pisał wasz cudowny Trufelek, jak zwracał się do Edit_f na tym wątku gdy ta żądała sterylki i groziła odebraniem psa. Nes2009 jest podła!
-
Sprawa sterylizacji, odbioru psa szczepień była poruszana na tym wątku wielokrotnie, przez Edit_f niestety bez skutku. Moją winą jest, że nie mam kopii umowy. ALe obowiązuje nas rękojmia w prawie polskim. Poza tym o Diegu owszem powiedziałam prezes waszej fundacji była to rozmowa kiedy zadzwoniłam w sprawie Goyi i przy okazji przekazałam inf które zaznaczyłam, że są do weryfikacji. Fundacja wierzy tylko Ness bo jak tu przyznać się do błędu. Ale jak na razie to moje "rewelacje" potwierdziła Asior, agamika, Soema. Za mało? Cóż jak to Ness nie ma nowych psów? Wystarczy wejść na wątek Diega. Żenujące jest Twoje podejście Faro, bronisz osoby, która porzuciła swojego psa. DLa mnie nie ma usprawiedliwienia takiego zachowania. Wasza weryfikacja domu Ness jak na razie zawodzi co widać na załączonym obrazku - WYRZUCONY PIES. Agnieszka jak na razie przedstawia każdemu nową wersję. Szkoda tylko, że brakuje tu wersji prawdziwej. Ja do tej kobiety nie mam żadnego zaufania ani nie wierzę w jej żadne słowo
-
Dziękuję Agucha za powyższy post sama miałam coś podobnego zrobić. Poza tym zauważcie, że Diego regularnie był u weterynarza a Goya ani razu, nie była nawet odrobaczona ani zaszczeiona. Co więcej zauważcie, że od jakiegoś czasu Ness pisała tylko o "kochanym Diegusiu" a ani słowa nie było o Goyi, nic tylko Dieguś to Dieguś tamto.
-
Kraków- dwie maleńkie szorstkowłose sunie, obie w domku!!!!
kkanarekk replied to Asior's topic in Już w nowym domu
a jest szansa, żeby były adoptowane osobno? -
Kraków- dwie maleńkie szorstkowłose sunie, obie w domku!!!!
kkanarekk replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Ile one mają lat? Bo moja koleżanka szuka jakiejś malutkiej suni. -
Chyba przyszła pora na to aby opisać historię pewnego pieska: Była sobie kiedyś mała sunia, nie miała domu, rodziny, mieszkała na ulicy, dwie wolontariuszki dały jej tymczasowe schronienie, znalazły jak się im wydawało dobry dom: Rodzinę z małym dzieckiem. Kobieta była zakochana w suni, zgodziła się na wszystkie warunki adopcji, powiedziała, że zadba o nią, wysterylizuje, zaszczepi, zaopiekuje się - po prostu pokocha. Wszystko było dobrze do czasu.... Do domu zawitał nowy piesek, na tymczasowy pobyt. Okazało się, że jest lepszy bardziej rasowy, nowszy, jego teraz rodzina pokochała bardziej. A nasza sunia poszła w odstawkę, bo nie jest bokserem, nie jest "rasowa". Nie została wysterylizowana, zaszczepiona. Jednak fundacji, która oddała tam boksera to nie przeszkadzało, liczył się tylko ten bardziej rasowy "ich" pies. Wolontariuszki prosiły, groziły żeby nie narażała psa nie szczepiąc i nie sterylizując. Jednak prośby nie pomogły... Po 6 miesiącach sunia została znaleziona na ulicy. Znowu.... To moje drogie Cioteczki jest historia Goyi! Agnieszka - Ness ją porzuciła jak się przeprowadzała bo nie pasowała już do nowego domu pełnego bokserów. Pies był zaniedbany, nie wysterylizowany, nie zaszczepiony, przerażony. Okazało się, że to już 1.5 miesiąca jest bez swojej "rodziny". Sąsiedzi, którzy ją w tym czasie dokarmiali mówili, że Agnieszką im ją podrzuciła mówiąc, że jest wysterylizowana i zaszczepiona, nie poinformowała ani mnie ani Edit_f o tym że pozbywa się Goyi! Wystarczył jeden telefon: NIE CHCE . Ale łatwiej było psa wyrzucić! Pozbyć się. Teraz Agnieszka otwiera hotel dla psów, łatwy zarobek prawda? Szkoda tylko zwierząt bo pewnego dnia znudzą się jak Goya i wylądują na ulicy. Wstyd, że fundacja, która wie o tym od jakiegoś czasu nic nie powiedziała i dalej daje tam psy. Ocenicie to jak chcecie: Ja wiem jedno zgarnęłam Goyę z ulicy! Proszę o komentarz agamikę, Soemę, Elik i Edit_f które znają szczegóły sprawy tak jak ja. Soema miała Goyę na DT po tym jak na początku października zgarnęłam ją brudną, trzęsącą się z ulicy. Ness2009 jest wolontariuszką fundacji SOS Bokserom ma u siebie ich boksera Diega, otwiera hotelik dla psów w okolicach rząski To jest ostrzeżenie dla potencjalnych klientów. To wątek Goyi: http://www.dogomania.pl/threads/183827-ma%C5%82a-Goya-%E2%80%93-dwa-lata-strachu-spania-na-ulicy-lub-w-trocinach-i-smarze..-ju%C5%BC-w-domu-%29 Więcej szczegółów na pw
-
Diego...Szukamy DS. Ogłoszenia pilnie potrzebne.
kkanarekk replied to Nes2009's topic in Już w nowym domu
[B] [/B] [INDENT] Chyba przyszła pora na to aby opisać historię pewnego pieska: Była sobie kiedyś mała sunia, nie miała domu, rodziny, mieszkała na ulicy, dwie wolontariuszki dały jej tymczasowe schronienie, znalazły jak się im wydawało dobry dom: Rodzinę z małym dzieckiem. Kobieta była zakochana w suni, zgodziła się na wszystkie warunki adopcji, powiedziała, że zadba o nią, wysterylizuje, zaszczepi, zaopiekuje się - po prostu pokocha. Wszystko było dobrze do czasu.... Do domu zawitał nowy piesek, na tymczasowy pobyt. Okazało się, że jest lepszy bardziej rasowy, nowszy, jego teraz rodzina pokochała bardziej. A nasza sunia poszła w odstawkę, bo nie jest bokserem, nie jest "rasowa". Nie została wysterylizowana, zaszczepiona. Jednak fundacji, która oddała tam boksera to nie przeszkadzało, liczył się tylko ten bardziej rasowy "ich" pies. Wolontariuszki prosiły, groziły żeby nie narażała psa nie szczepiąc i nie sterylizując. Jednak prośby nie pomogły... Po 6 miesiącach sunia została znaleziona na ulicy. Znowu.... To moje drogie Cioteczki jest historia Goyi! Agnieszka - Ness ją porzuciła jak się przeprowadzała bo nie pasowała już do nowego domu pełnego bokserów. Pies był zaniedbany, nie wysterylizowany, nie zaszczepiony, przerażony. Okazało się, że to już 1.5 miesiąca jest bez swojej "rodziny". Sąsiedzi, którzy ją w tym czasie dokarmiali mówili, że Agnieszką im ją podrzuciła mówiąc, że jest wysterylizowana i zaszczepiona, nie poinformowała ani mnie ani Edit_f o tym że pozbywa się Goyi! Wystarczył jeden telefon: NIE CHCE . Ale łatwiej było psa wyrzucić! Pozbyć się. Teraz Agnieszka otwiera hotel dla psów, łatwy zarobek prawda? Szkoda tylko zwierząt bo pewnego dnia znudzą się jak Goya i wylądują na ulicy. Wstyd, że fundacja, która wie o tym od jakiegoś czasu nic nie powiedziała i dalej daje tam psy. Ocenicie to jak chcecie: [B]Ja wiem jedno zgarnęłam Goyę z ulicy![/B] Proszę o komentarz agamikę, Soemę, Elik i Edit_f które znają szczegóły sprawy tak jak ja. Soema miała Goyę na DT po tym jak na początku października zgarnęłam ją brudną, trzęsącą się z ulicy. Więcej szczegółów na pw [/INDENT] -
Chyba przyszła pora na to aby opisać historię pewnego pieska: Była sobie kiedyś mała sunia, nie miała domu, rodziny, mieszkała na ulicy, dwie wolontariuszki dały jej tymczasowe schronienie, znalazły jak się im wydawało dobry dom: Rodzinę z małym dzieckiem. Kobieta była zakochana w suni, zgodziła się na wszystkie warunki adopcji, powiedziała, że zadba o nią, wysterylizuje, zaszczepi, zaopiekuje się - po prostu pokocha. Wszystko było dobrze do czasu.... Do domu zawitał nowy piesek, na tymczasowy pobyt. Okazało się, że jest lepszy bardziej rasowy, nowszy, jego teraz rodzina pokochała bardziej. A nasza sunia poszła w odstawkę, bo nie jest bokserem, nie jest "rasowa". Nie została wysterylizowana, zaszczepiona. Jednak fundacji, która oddała tam boksera to nie przeszkadzało, liczył się tylko ten bardziej rasowy "ich" pies. Wolontariuszki prosiły, groziły żeby nie narażała psa nie szczepiąc i nie sterylizując. Jednak prośby nie pomogły... Po 6 miesiącach sunia została znaleziona na ulicy. Znowu.... To moje drogie Cioteczki jest historia Goyi! Agnieszka - Ness ją porzuciła jak się przeprowadzała bo nie pasowała już do nowego domu pełnego bokserów. Pies był zaniedbany, nie wysterylizowany, nie zaszczepiony, przerażony. Okazało się, że to już 1.5 miesiąca jest bez swojej "rodziny". Sąsiedzi, którzy ją w tym czasie dokarmiali mówili, że Agnieszką im ją podrzuciła mówiąc, że jest wysterylizowana i zaszczepiona, nie poinformowała ani mnie ani Edit_f o tym że pozbywa się Goyi! Wystarczył jeden telefon: NIE CHCE . Ale łatwiej było psa wyrzucić! Pozbyć się. Teraz Agnieszka otwiera hotel dla psów, łatwy zarobek prawda? Szkoda tylko zwierząt bo pewnego dnia znudzą się jak Goya i wylądują na ulicy. Wstyd, że fundacja, która wie o tym od jakiegoś czasu nic nie powiedziała i dalej daje tam psy. Ocenicie to jak chcecie: [B]Ja wiem jedno zgarnęłam Goyę z ulicy![/B] Proszę o komentarz agamikę, Soemę, Elik i Edit_f które znają szczegóły sprawy tak jak ja. Soema miała Goyę na DT po tym jak na początku października zgarnęłam ją brudną, trzęsącą się z ulicy. Więcej szczegółów na pw
-
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
kkanarekk replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
a co się stało z Tofikiem w nowym domu? -
Iti , bonkers i Gacek/Gapcio w nowych domkach :)
kkanarekk replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Gacuś będzie się prawdopodobnie nazywał Gospel. podoba się Wam?:oops: : Chyba jednak nie będzie Gospel, bo Tacie się nie podoba . I szukamy dalej innego imienia :) bo przecież nie mogą być dwa Gacki :) może jakieś macie pomysły? Właśnie wróciłam z zakupów ze sklepu zoologicznego i wydałam dużo za dużo , bo wszystko musiałam kupić podwójnie smaczki, gryzaki zabawki.I nową smyczkę i szeleczki i posłanko do leżenia :) -
Iti , bonkers i Gacek/Gapcio w nowych domkach :)
kkanarekk replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Realacja bedzie jak najbardziej i zapraszam cioteczki jak która bedzie w Krakowie na wizytę poadopcyjną :) chętnie się pochwalimy hodowlą naszych Gacków :) -
Iti , bonkers i Gacek/Gapcio w nowych domkach :)
kkanarekk replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Drogie Cioteczki, Właśnie stałam się nową właścicielką Gacusia :) jutro do mnie przyjeżdża. Mamy juz jednego Gacka :) to jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177787-wesolutki-Gacuś-już-w-domu[/URL] i postanowiliśmy adoptować drugiego wariata :) resztę opiszę później :) -
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
kkanarekk replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Smyk nam skradł serducho :) z kim mogę o nim porozmawiać? i ustalić szegóły adopcji :)? proszę o kontakt na pw :) -
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
kkanarekk replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
super bardzo sie ciesze ale teraz cioteczki macie zadanie :) pomóc mi znaleźć drugiego Tofika :) bo tata się zgodził i szukamy towarzysza albo towarzyszki dla naszego Gacka :). Trzymam kciuki za nowe życie Tofika -
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
kkanarekk replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jutro do południa będzie decyzja , dlatego tak długo się zastanawiamy (znaczy tata) bo ta adopcja jest bardzo spontaniczna nie mielismy w najblizszych planach kolejnego psiaka. i mój tata potrzebuje się teraz przespać ze swoją decyzją i jutro ją potwierdzic. Także, do jutra cioteczki :) -
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
kkanarekk replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy po wstępnej rozmowie z tatą i wszystko idzie w dobtym kierunku więc trzymajcie kciuki dalej bo Toffik chyba będzie u nas :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/288/c11d99dff6eda7f3.jpg[/IMG] a to nasz Gacek -
Gryziony sznupkowaty Toffik z Łodzi - MA DOM
kkanarekk replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Drogie Cioteczki, to ja wraz z rodzina jestem zainteresowana adopcją malucha. Sprawa nie jest jeszcze pewna bo musimy z mamą przekonać tatę i upewnic się czy zgadza się na 100%. Mamy już jesdego psiaka nawet tej samej rasy co Tofik - Gacka to jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177787-wesolutki-Gacuś-już-w-domu[/URL] Rozmawiałam juz z malawaszką i jeszcze wolontariuszką, która opiekowała się Tofikiem w schronisku teraz próbuję dodzwonic się do Reno - na razie nie skutecznie:) Nie mogę na razie nic obiecać bo wszystko zalezy od taty , my z mamą już zdecydowałyśmy także proszę o trzymanie kciuków. Jak tylko będzie decyzja zaraz o tym napiszę. Wtedy po wizycie pojechałabym po niego za jekieś dwa tygodnie bo mamy juz zarezerwowane wakacje i nie możemy ich przełożyć. Oczywiście opłacilibysmy jego pobyt w DT do tego czasu i wszystkie inne koszta, -
YORK 6-tygodni przeznaczony do uśpienia za TM. [*]
kkanarekk replied to AGA35's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy mogę prosić nr kontaktowy do kogoś w sprawie malucha? -
Powodzianka LOLA, bezpieczna u pani Ani. Nużyca nie jest problemem :)
kkanarekk replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Jest na horyzoncie jakiś DT dla suni?