-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anula
-
[quote name='azalia']Poniczek jest przecudowny,myślę że domek będzie szybciutko.[/QUOTE] No zobaczymy.Poprosiłam Anetek100 o allegro i oczywiśnie Anetka nigdy mnie nie zostawia w potrzebie.PONik jest zabezpieczony pod względem weterynaryjnym a więc nie wymaga wizyty.To co było potrzebne PONikowi to zostało zrobione.Jest fajnym radosnym psem,nie kłapie,zaczyna tarmosić pluszaki,ładnie je,jedynie to co zauważyłam,to szczeka i siedzi przy drzwiach jak mnie nie ma a jak wrócę to radość przeogromną okazuje.Jeszcze nie jest sprawdzony na dzieci,ponieważ wnuki urlopują ale myślę,że i z tym nie będzie problemu bo on lubi głaskanko.Dlatego uznałam,że nie ma potrzeby aby odwlekać ogłaszanie go bo po co mu przysparzać większy stres przekazując go do nowego domu i tak już widzę,że bardzo szybko przywiązuje się do nas.Zresztą też trzeba trochę czasu aby sprawdzić starannie nowy dom jeżeli jakiś zgłosi się.
-
[quote name='Bogusik']Anula!Dobrze ze daliscie dodatkowe zabezpieczenia,bo nie wiadomo jak by sie moglo skonczyc to zwiedzanie swiata...troche bylo by za duzo...bo juz wystarczy ucieczka Nafi![/QUOTE] Tak bo do tej pory przy moich tymczasowiczach nie było tego typu problemu,nawet z ostatnim tymczasowiczkiem Filipkiem był problem jak go nakłonić do wychodzenia poza posesję, a PONik zaraz na samym początku próbował się przeciskać przez odstępy między deskami,a teraz tym bardziej jak jest obcięty to ryzyko było duże i to,że już wychodzi na ogród bez smyczy.No każdy piesio ma inny charakter i trzeba się do tego przystosować.I jeszcze coś PONik jest bardzo dobrze zabezpieczony,ma obróżkę,adresówkę i szelki to nie jest mu na razie zdejmowane dla bezpieczeństwa.
-
On ząbków nam wcale nie pokazywał i nie pokazuje.tylko był incydent u fryzjera,że chciał dziabać dlatego został założony mu kaganiec.Dzisiaj byli u nas znajomi z wizytą ,PONek ich obszczekał ale nie napadł po sekundzie tak się jemu spodobało mizianko,że nie odstępował ich na krok,no i oczywiście znajomi zachwyceni PONikiem i jego urodą.Podawał łapki raz jedną raz drugą aby go tylko miziać.Dobrze chodzi na smyczy,nie szarpie.Jest minimalny problem z zapięciem smyczy no ale szkolimy się,najpierw siad a później zapinamy smycz bo inaczej nie chce dać zapiąć.Jest nauczony jeść domowe jedzenie,suchego nie tknął do tej pory,smaczków nie znał i nie chce,lubi makaron z mięskiem,parówki,puszki i zwykłą suchą bułkę.Na razie tylko tyle o PONiku bo co można zauważyć więcej po trzech dniach pobytu.Jedno jest pewne jest bardzo kochany.Je dwa razy dziennie.Dzisiaj daliśmy jeszcze na bramę i bramkę siatkę,ponieważ próbował przeciskać się.
-
PONik ma trzy latka,tak jest wpisane w książeczce.Klejnocików pozbył się w schronisku na szczęście bo mój wet nie daje zniżki na schroniskowe psiaczki i liczy sobie jak za zboże,natomiast fryzjerka dała upust bo policzyła tylko 50zł znając historię PONika.No a PONik tak, jest baaaardzo zgrabny,ma przepiękną sylwetkę i przepięknościowy pysio,który bardzo lubię całować a on odwzajemnia się.Uwielbia się przytulać i aby go tylko miziać - jest bardzo fajny.Nie odstępuje mnie na krok,zaczyna warkolić na mojego rezydenta -jest zazdrosny.Dzisiaj zmierzyłam go ma 43cm w kłębie i waży 11kg.Ważony na wadze domowej a więc waga jego może trochę odbiegać od rzeczywistości.Ma też czipa.Robali nie ma.Dzisiaj rano zwymiotował bardzo sporym jakimś kawałkiem folii po pasztetowej wraz z końcówką metalową.U nas tego nie zjadł a więc musiało to paskudztwo długo zalegać w żołądku.
-
I ja odnalazłam Lunkę,ale to ślicznota a fotki cudo.Ona musi mieć najlepszy domek na świecie bo to jest jeszcze maleństwo,które wymaga troskliwej opieki.Jest piękna -trzymam za nią kciuki i będę zaglądać na wątek aby popatrzeć na maleństwo bo jest na czym oko zawiesić.
-
Trochę jeszcze PONka fotek do ogłoszeń -może się przydadzą. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42443162_img_1419.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42443172_img_1420.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42443186_img_1428.jpg[/IMG]
-
[quote name='Jagoda1']Piękna wiadomość!:lol:[/QUOTE] Tak chyba wszyscy na to czekaliśmy z duszą na ramieniu.Teraz tylko aby brzusio i łapka się spokojnie goiły to będzie super.
-
[quote name='Poker']Ślicznie wygląda po postrzyżynach, taki łaciaty cielaczek. Cud , miód. Bardzo się wkurzał u fryzjera? A krótki ogonek wygląda na ucięty czy wrodzony ?[/QUOTE] Ano wkurzał się,bez kagańca chyba by nie było szans go obciąć,później odpuścił po zdjęciu kagańca jak była obcinana mordka ale lekko kłapał.Stwierdzam,że fryzjerka to profesjonalistka chyba jedyna bo reszta odmawiała obcięcia.A ogonek to nie wiem czy został obcięty.Pony rodzą się z ogonkami lub bez.
-
Myśle,że to jest wielka metamorfoza nie wspomniawszy o schronisku. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42354764_img_1399.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403898_img_1416.jpg[/IMG]
-
[quote name='Bogusik']No to teraz mamy Brutusika w nowej odlonie!...Jaki on jest sliczny...i tak,tak cioteczki ja sie w nim zakochalam jak go tylko zobaczalam pierwszy raz i bede mu baaaardzo dopingowac...i gdybym tylko miala inne warunki to Brutusek byl by moj...!!![/QUOTE] No,no gdybyś miała inne warunki i przygarnęła PONa to Twoja sąsiadeczka,która ma sunię ponkę na pewno by miała na czym oko zawiesić oczywiście piszę o naszym PONku.
-
[quote name='justyska2']a jak tak był golony to nie znaleziono tatuażu na pachwinie? wygląda teraz uroczo :)[/QUOTE] Tatuażu nie ma.Na szyi jest lekkie odparzenie.Fryzjerka powiedziała,że po paru dniach powinno zejść,po prostu skóra nie miała jak oddychać.Myślałam szybciej o jakiejś ranie,której pod kołtunami nie było widać,ponieważ nie dał się dotykać w tym miejscu.No ale teraz będzie dobrze -o wiele lepiej wygląda teraz i nie ziaje jak w tych filcach.Jestem bardzo zadowolona,że udało nam się dostać do fryzjera tak szybko no i jedynego,który bez względu na zachowanie PONika przyjął nas.A TZ nazwał go Brutusikiem po naszym ponku. i bardzo ładnie reaguje na to imię.
-
I jeszcze trochę. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403898_img_1416.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403904_img_1417.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403916_img_1403.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403921_img_1408.jpg[/IMG]
-
Kochane Cioteczki -wczoraj zauważyłam u PONika czerwoną skórę na szyjce,nie było rady i dzisiaj TZ od rana obdzwonił psich fryzjerów w Polkowicach,Głogowie,Lubinie i Legnicy.Tylko w Legnicy jeden fryzjer zgodził się jego przyjąć ponieważ,TZ naświetlał sprawę,że nic o psie nie wiemy i że może być agresywny w stosunku do obcych i przy obcinaniu.Ci co odmawiali radzili poczekać aż się oswoi,a ja nie mogłam czekać.No i jesteśmy po wizycie,PONik został obstrzyżony a nie obcięty,ponieważ duże płaty dredów były zaraz przy skórze i dodam,że miał założony kaganiec.Pani fryzjerka przeurocza osoba zakochała się w PONie i proponowała aby został z nami,znając jego przeszłość.Powiedziała,że to jest przepiękny pies o niesamowitym umaszczeniu. A oto PONik w nowej fryzurze. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403872_img_1404.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403879_img_1413.jpg[/IMG][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42403889_img_1415.jpg[/IMG]
-
[quote name='Poker']Nochal właśnie PONka, czarna purchawka. A zresztą czy to ważne.Kudłaty pies i wystarczy. Czy on ma zaczerwienione oczko czy mi się wydaje?[/QUOTE] Te fotki były robione z lampą i są przejaskrawione i na dodatek w domu a dzisiaj pogoda nie służy pstrykaniu fotek.On ma oczka zdrowe -sprawdziłam i zapewniam,że jest bardzo w typie PONa tylko został tak obcięty na pyszczku,a fotki nie oddają jego urody.On jest śliczny a jego oczy i zachowanie wszystko mówią za siebie -jest to piękny i dostojny pies bardzo odbiegający od mojego rezydenta.
-
Opędzlowałem całą michę makaronu z kurczaczkiem,byłem na spacerku,ludzie się na mnie patrzą i dziwią się co ja mam za fryzurkę,chyba myślą,że wyszła nowa moda obcinania piesiów,no i teraz sobie odpoczywam zapadłem w błogi sen ale czasami zerkam na pańcię aby czasami nie zniknęła z pola widzenia.[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42374600_img_1400.jpg[/IMG]
-
Na razie jest kochany ale zobaczymy po paru dniach co z niego wyjdzie,ponieważ po paru dniach już można coś powiedzieć o psie.Trochę go wyczesałam z tym nie ma problemu ale ma takie dredy,że całkowicie nie da się tego usunąć.Szkoda,że był tak zaniedbany.Jego sierść jest śliczna,gdyby nie te dredy to piękny pies a przez obcięcie zostanie oszpecony.Ogólnie jego sierść daje się pięknie wyczesywać.Przy szczotkowaniu dostałam porządnego buziaka od PONa za co jestem mu bardzo wdzięczna.A nochal jest powalający czarny,duży i piękny.I co najważniejsze,przy kąpaniu nie warkolił ani nie dziabał,stał spokojnie.Z obcięciem trochę poczekam,musi przylgnąć do nas i całkowicie zaufać,a w międzyczasie będę go wyczesywać ile się da,ponieważ później będzie równiejsze obcięcie.
-
Fotka PONa wczorajsza po kąpieli.Wybrał chyba to sobie legowisko -ledwo w nim się mieści,by mogło być większe no ale obok jest położone większe. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy33/341951/1180636/42354764_img_1399.jpg[/IMG]
-
[quote name='Poker']co tu tak cicho? Mam nadzieję ,ze to tylko zmęczenie jest powodem.[/QUOTE] Tak zmęczenie było powodem,że wczoraj nie wchodziłam na Dogo.PON jest u mnie.Odebraliśmy go z Trzebnicy.Spotkanie z Budrysek było przyjemne a zarazem smutne,ponieważ były poruszone różne tematy między innymi suni Nafi.Nafi jest nadal w Żywcu i jest zostawiane jedzonko dla niej,ona wraca do jedzenia o różnych porach dlatego tak ciężko ją złapać a teren praktycznie jest otwarty.Musimy uzbroić się w cierpliwość.Natomiast PON został wczoraj zaraz wsadzony do wanny bo masakrycznie śmierdział,zresztą to jest regułą,że pies po schronisku śmierdzi.Wykąpałam go,wylałam litry szamponu i jest jako tako.Trzeba go będzie znów wykąpać.Ma rozwolnienie,potraktowałam go nifuroksazitem wczoraj i dzisiaj,zobaczymy jak nie przejdzie jutro pójdę do weta.Trzeba dokończyć jego fryzurę,ponieważ jest tylko tył obcięty,przód jest cały w dredach,że to wszystko trzeba ściąć.Wieczorem zjadł bułkę z pasztetem bo ryżu z indykiem nie ruszył.Dzisiaj też rano ryż -bee.Na razie jest w szelkach i ma przypiętą smycz bo zagląda przez ogrodzenie i mam wrażenie,że by najchętniej czmychnął.Wyprowadzam go na smyczy i bacznie pilnuję.Trzeba mu dać czas aby oswoił się z nami i z otoczeniem i przyjął warunki jakie panują w domu.Pcha się na łóżko i jest wciąż przy mnie,jak najbliżej mnie. Jest bardzo ładny -ubarwienie sierści to zdecydowana biel,czerń i gdzie nie gdzie przebija kolor siwy.Na rezydenta nie zwraca uwagi,raczej rezydent go zaczepia do zabawy no ale PON na nią nie ma ochoty.Wstawię jedną fotkę bo na więcej wczoraj nie było czasu.
-
[quote name='Kapsel']Najnowsze wieści :shake: Germaine była z Cezarkiem w nocy w szpitalu :-( z rany zaczął sączyć się płyn i wydobywał się nieprzyjemny zapach :-( pojawiły się tez bakterie :shake:Rana została oczyszczona i założono nowy opatrunek. Germaine siedziała do 3.30 w szpitalu. Dziś znów wyrusza do kliniki. Germaine :calus:Cezarku walcz Kochany!!!![/QUOTE] O kurcze to nie wesoło -a ile Cezar się nacierpi nie chcę nawet sobie wyobrazić.Tak mi bardzo,bardzo szkoda Cezara i Germaine.
-
Pani Agnieszko -bardzo proszę aby Pani nie spuszczała Filipka ze smyczy i aby miał adresówkę,ponieważ gdyby zaginął to już przepadnie.Teraz na Dogo jest dosyć głośno o Olkuskim schronie i o Pałce.Bardzo Panią proszę.Oto wątek. [url]http://www.dogomania.pl/threads/127970-OLKUSZ-ob%C3%B3z-zag%C5%82ady-zwierz%C4%85t-WYSLIJ-LIST[/url]!!!!!
-
[quote name='Poker']o ludzie, :placz:, co teraz będzie? Bałam się ,że może się wymknąć poza teren przez jakąś dziurę albo przez bramę.W końcu ludzi chodzą i samochody wjeżdżają.[/QUOTE] No tak -teraz może być wszędzie,chociaż Soema pisała wyżej,że raczej będzie się trzymała jednego miejsca.Mam nadzieję,że się znajdzie i będzie złapana bo jak nie to jaki los ją czeka!
-
DENIS nasz kochany, po wielu latach w schronisku, ma wspaniały DOM!!!
Anula replied to asia-s's topic in Już w nowym domu
olalolaa!Bardzo dziękuję za profesjonalną opiekę,fotki i bezpieczne przewiezienie Deniska do hoteliku.Jestem tym mile zaskoczona i jeszcze raz dziękuję.Teraz Denisku już będzie tylko lepiej. -
Ach nawet nie mysl ze moglabym pomyslec inaczej...to naprawde psi aniol!I chyle czola ze tak poswieca sie tym biednym zwierzakom...Jednak ktos kto zaklada watek nie moze jak napisalas "zajrzec"...tylko trzeba go jakos prowadzic lub przekazac komus innemu...i to tyle...to jest tylko moje skromne zdanie...bo to wlasnie my zagladamy...i co?...nie ma nic...[/QUOTE] Cioteczki -trzeba cierpliwie poczekać.Budrysek łapie sunię Nafi.Wiem jak ciężko jest złapać psa,który nie podchodzi do ludzi.A znając Budrysek ona jej nie zostawi nawet jakby miała poświęcić swój urlop.Jeżeli będzie szczęśliwe zakończenie tej akcji -PONek będzie u mnie -wątek będzie żył -będzie dużo informacji i fotek PONika.