Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. [quote name='Bogusik']No tak,dwie siostrzyczki....jedna przez drugą,a napisała,że idzie spać...;)[/QUOTE] No,napisała,że idzie spać ale jak weszła na Dogo to ożyła i wskoczyła znów na chwilkę na wątek Orlusiowy ale teraz już idzie spać na bank bo nie wie co przyniesie nocka czy sen czy czuwanie.
  2. [quote name='b-b']Kajuniu życzę aby cioteczki wybrały ci wspaniały domek :)[/QUOTE] No tak to jest najtrudniejsze.Podjęcie odpowiedniej decyzji to warzenie na szali życia Kajuni.
  3. [quote name='Poker']to trzeba będzie jej doopsko obić :mad:, my sie martwimy ,a ona ma nas w nosie[/QUOTE] Nie obijać,nie obijać już jestem.Musiałam kilka spraw załatwić,opisać mojej siostrzyczce odbiór Mikusia i troszeczkę się pożalić jak zwykle bo kto mnie pocieszy jak nie własna Kochana Siostrzyczka.No i załatwiłam jeszcze wizytę p/a w Sosnowcu dla Kajuni.A Dorotka to detektyw i wszystko wie,praktycznie nie można ruszyć się na Dogo;). Dopiero praktycznie co przyjechaliśmy,zjedliśmy bo byliśmy głodni i zaraz siadłam do kompa.Operacja jednak trwała trzy godziny.Jak przyjechaliśmy o 18 to Miki dopiero był wybudzony,jak go nam przyniesiono to był półprzytomny.Dr.już nie było w Klinice i wydały nam Mikusia dziewczyny wraz z opisem i zaleceniami.Miki ma na 10 dni przepisany antybiotyk.Tramal,tabletki na krwiaki i rivanol do przemywania rany.Po 10 dniach mamy ściągnąć szwy u nas.W razie potrzeby wizyta konieczna jeżeli by się coś działo niedobrego i tomograf ponowny.Jest zalecona rehabilitacja,pokazano mi jak mam masować i ćwiczyć z Mikusiem,jest to bardzo proste i faktycznie nie wymaga jeżdżenia na rehabilitację.Ma mieć ograniczony ruch do minimum przez 2 tygodnie a więc rano jeszcze gotował się nam mózg skąd wytrzasnąć klateczkę.Z pomocą przyszedł nam syn,który miał klatkę po fretce i użyczył Mikusiowi.Miki podróż zniósł dobrze,całą drogę przespał i włożony do klateczki wciąż śpi.Noc przed nami i nie wiem co przyniesie,będę spała w tym samym pokoju aby w razie bólu podać mu tramal,czy wodę.Dopiero jutro rano mogę mu dać jeść w małych ilościach ale kilka razy.A więc wszystko przed nami i czas pokaże jak to się wszystko zakończy.Dziękuję bardzo Wszystkim,którzy byli myślami ze mną i przy Mikusiu.Cudownie jest nawet na odległość mieć takie wspaniałe osoby,to bardzo podtrzymuje na duchu,pomimo zmęczenia psychicznego. Poker serdeczne dzięki za zaproszenie na herbatkę jest to bardzo miłe z Twojej strony ale nie skorzystaliśmy,ponieważ chciałam być jak najdłużej w domu ze względu na Kajunię,która i tak kilka godzin zostaje sama w domu i cierpliwie czeka przy drzwiach balkonowych na nas aż wrócimy.Mikusia intensywnie obwąchała,chyba nabrał innych zapachów w Klinice. Edit: no to już moja Siostrzyczka mnie wyprzedziła i podała wiadomość,wygląda na to że jestem guzdrałą.
  4. [quote name='Lobaria']Trzymam kciuki za Twoją psinkę.[/QUOTE] Może to pomoże Toffikowi albo i nie moja informacja o moim pekinku. Pekinek miał przeprowadzone całościowe badania tj.Usg,RTG,tomograf komputerowy.Na tomografie wykazało zwapnioną chrząstkę między 12 a 13 kręgiem,która by w niedługim czasie doprowadziła do przebicia panewki.Wczoraj byliśmy z nim we Wrocławiu w Klinice i musieliśmy podjąć w kilka minut decyzję tj.operacja natychmiastowa dzisiaj rano czy pies do uśpienia.Aby ratować mu życie bo przecież ma dopiero 4 lata podjęliśmy decyzję o operacji.W tej chwili pekinek jest operowany.Niwalin wg.dr.by nie pomógł tylko łagodził ból a chrząstka zwapniona by drążyła panewkę.To co mu przeszkadzało to jedynie w grę wchodziła operacja.Tomograf - 300zł a operacja 1000zł po zniżce.Po operacji pies musi być rehabilitowany tj.masaże i ćwiczenia.Toffinku Kochany trzymaj się dzielnie.
  5. Kochani! Poszukuję pilnie osoby do przeprowadzenia wizyty przed adopcyjnej w Sosnowcu przy ul.Wyspiańskiego.Czy ktoś by mógł mi pomóc?
  6. Tak to jest dość porządna Klinika jak zdążyłam się przekonać.Byliśmy umówieni na 17 a przez zmianę adresu z Komandorskiej krążyliśmy po Wrocławiu w korkach aby dotrzeć prawie na Psie Pole i dotarliśmy na 18,za chwilkę byliśmy zaraz przyjęci pomimo spóźnienia i kolejki.Jest tam rezonans magnetyczny i tomograf komputerowy no i mam nadzieję porządna sala operacyjna.Jest pokój rehabilitacyjny w którym psiakom wykonuje się zabiegi rehabilitacyjne.A dr,Niedzielski taki niepozorny człek.
  7. [quote name='docha']Anula, widzę że jesteś. co z Miki?[/QUOTE] Miki został w Klinice,jutro rano operacja.Został zrobiony tomograf komputerowy.Za tydzień dr.Niedzielski by się nie podjął operacji tylko by pozostało uśpienie.Mam go odebrać jutro około 17.Klinika mieści się już przy ul.Krzywoustego 105 A a nie na Komandorskiej jak mylnie jest podane w internecie.
  8. Do Zarzeckiego pojechaliśmy właściwie aby zrobić mu całościowy przegląd jego stanu zdrowia,ponieważ jak pisałam co jakiś czas wchodził po schodach ukosem tak jakby go bolał kręgosłup.To się zaczęło we wrześniu.Były takie dni,że wchodził po schodach normalnie pędem a były dni,że wchodził ukosem.Kupiłam mu Apto flex i podawałam i było lepiej ale po nim zaczął wymiotować i mieć wolne stolce a więc rąbie to Kaja,której nic nie jest.Po wizycie przyjechaliśmy do domu i TZ wyszedł z psami na łąkę,Miki przeskoczył jedną zaspę i już nie mógł się ruszyć,TZ przyniósł go na rękach do domu.TZ zaraz zadzwonił do dr.Zarzeckiego i opowiedział co się stało - odpowiedź była jechać do Wrocławia.Od piątku Miki stoi ale go zarzuca na dwie strony,bardzo mało się porusza,ja masuję mu kręgosłup i tylne łapki zapobiegawczo ale nie ma poprawy.Nie wiem jaką postawi diagnozę dr.Niedzielski,jeżeli trzeba będzie zrobić rezonans magnetyczny to też zrobię.Rezonans jednego odcinka to koszt 850zł.Może przepisze Nivalin,cocarboxylazę,wit.B12 - zobaczymy.Dzisiaj się okaże jaka jest diagnoza jeżeli zdiagnozuje co mu dolega.Wg.Zarzeckiego wyniki ma dobre,USG i RTG też nic nie wykazało.Jedynie granulocyty 69,3% we krwi wyszły a to wskazuje na jakiś stan zapalny.Granulocyty dzielą się na trzy grupy - tu wynik jest ogólny a więc nie wiem.Jestem umówiona o 17,Miki ma nic nie jeść.
  9. Niedzielskiego polecił dr.Zarzecki,jest jeszcze Szczypek chyba te bardzo chwalony no ale już jestem umówiona i na razie jadę do niego.Jesteśmy bardzo załamani Mikusiem,praktycznie nie wiemy co mu jest.A o Kaję dobijają się trzy domy,ja chyba zwariuję.
  10. Jak Szila przebywała dwa lata w Schronisku (jak dobrze doczytałam ale mogłam pomylić wątki) to nie ma co się dziwić,że tak się zachowuje a i tak się dobrze zachowuje z opisu marako.Szila jeszcze nie do końca wie,że w tym domu pozostanie na jakiś czas aż do adopcji.Każdy pies ma inną psychikę i inaczej reaguje na zmiany.
  11. [quote name='docha']oj, to jestem przemile zaskoczona, to mój doktor zmienia front, tylko na mnie jeszcze przeciąga;)- żartuję. Aniu, czy byliście w Legnicy na RTG w ostatni piątek wieczorem? W drodze do Wrocławia zajechaliśmy do przychodni pożyczyć kaganiec dla Orlena i w korytarzu pod RTG natknęłam się na czekającego mężczyznę, teraz kojarzę,że bardzo podobnego do Twojego męża ze zdjęć:)[/QUOTE] Tak siwy i z brodą i w szarej kurtce i z moją torebką na ramieniu to się zgadza.Ja w tym czasie byłam ubrana w piekielnie ciężki płaszcz i trzymałam Mikusia przy prześwietleniu.Jakoś nie możemy się spotkać nawet na minutkę a już druga taka okazja była i to w Lecznicy.
  12. Dr.Zarzecki zaraz zaproponował mi wizytę u dr.Niedzielskiego ze względu,że nie jest w stanie pomóc Mikusiowi.Oczywiście najpierw zbadał i porobił wszelkie badania tj.krew,biochemię,USG i RTG.Niekiedy prowincjonalni weterynarze nie mają doświadczenia w leczeniu psiaków.Przez Wrocławską Klinikę przewija się tysiące przypadków no i mają odpowiedni sprzęt.Weterynarze mają w danym kierunku specjalizacje a więc jest większa szansa znajomości tematu niż weterynarz ogólny.
  13. Fajnie,że P.Kasia zajęła się Myszką i widać,że Myszce tam jest dobrze.Nawet chodzi po schodach.Jednym słowem dobre wiadomości.A jak wyglądją finanse Myszki?
  14. Wiesz Dorotko,często spotyka się powiązanie choroby serca z niedomaganiem stawów.Czytając o stawach,dysplazjach natknęłam się na to.A więc wynika z tego,że trzeba leczyć kosteczki aby serducho w miarę pracowało.Oczywiście to nie jest regułą tak jak wywnioskowałam ale jednak.Tak bardzo bym chciała aby Orlen był zdrowy i cieszył się życiem jak najdłużej bo przecież teraz to jego najpiękniejsze chwile są.Zadbany,kochany,leczony i pełna miseczka dobrego jedzonka.
  15. Dredzik ale jest i tak przepiękny,śliczny.Chyba z niego jest chudzinka.Dobrze,że już w ciepełku siedzi.Można spróbować go stopniowo wyczesywać jeżeli się da i lubi czesanko,może nie trzeba będzie obcinać na łysolka.
  16. [quote name='malawaszka']Balbinka jest u mnie :( nie wiem czy przeżyje noc... byłam z nią u weta dostała leki, kroplówkę, leży i ledwo żyje :( jestem załamana...[/QUOTE] O rany! A przecież by była jeszcze na kwarantannie i na dodatek nie leczona.Co wet powiedział,jaka diagnoza? Mam nadzieję,że to tylko kryzys jedno-dwudniowy.Balbinka chyba nie ma wątku?
  17. Jednak trzeba założyć, że niedowład może wracać a więc trzeba szukać bardzo odpowiedzialnego,rzeczowego domku. Toffinku trzymaj się kochany.Ja też mam pekinka i dzisiaj byliśmy w Lecznicy,w poniedziałek jedziemy do Wrocławia też nagle tylne łapki naszej perełce odmówiły posłuszeństwa a ma dopiero trzy latka.
  18. To Orluś był we Wrocławiu? Ja na poniedziałek jestem umówiona z dr.Niedzielskim z Mikusiem.
  19. Załatwiam co rok drzewo u leśniczych w okolicy.Każdy ma dwa psy,jeden setery irlandckie drugi wyżły,prawdopodobnie przygotowane do polowań.W obu przypadkach psy siedzą w budach w kojcu.Jednak faktem jest,że dobrze wyglądają.Tu tylko mogę dać przykład gdzie może aczkolwiek nie musi wylądować pies.Z dwojga złego bym wolała aby Korek poszedł do rodziny zamieszkałej w bloku,ponieważ nie ma możliwości umieszczenia go w budzie.Budę już miał w Schronisku.Martka nie obrażaj się,wiem,że każdy chce dla Korka jak najlepiej dlatego pisze o niebezpieczeństwach jakie mogą grozić Korkowi.
  20. Jeżeli Pan taki obeznany w gotowaniu dla psów to kaszy się nie podaje psom jedynie ryż i makaron.Kasza długo zalega w żołątku i powoduje fermentację.Osobiście do leśniczych czuję antypatię za zabijanie zwierząt no ale to jest tylko moje takie odczucie.DS powinien być sprawdzony,pomimo bardzo miłej osoby w postaci córki.Wynika z opisu,że DS nie jest sprawdzony,no ale to już decyzja należy do Kory.
  21. A wiadomo skąd ta rozległa blizna? Biedna mała faktycznie,dwa lata w schronisku jakoś przetrwała.Mam nadzieję,że u marako jej stan się poprawi,będzie w cieple.
  22. Dwa tygodnie dla Balbinki to jest bardzo dużo i jeszcze w stresie.Ona przebywa w pokoju wolontariackim to mam nadzieję,że ma tam ciepło chociaż ale wet jej chyba nie oglądnie.
  23. To trzymam kciuki za Jantara i Sarunię aby wszystko przebiegło pomyślnie.Jantar jest śliczny o wyjątkowym umaszczeniu.Aż miło jest patrzeć na tak pięknego psa i oko nacieszyć.A co z tą sunią rudą amstawką,są jakieś szanse wyciągnięcia jej,może już wyciągnięta tylko ja nie doczytałam. Ogólnie fajne wiadomości,tyle psiaków jest na wolności a sznupeczek też cudowności.
  24. Moim zdaniem jak on jest taki charakterny to tylko dom bez psów.Dwa samce to źle wróży a po drugie poco ludziom cztery psy,czy to nie przesada?
×
×
  • Create New...