Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. Figuniu piszesz,że czujesz się jak "rozdarta sosna".Sądzę,że wszyscy,którzy oferują swoją pomoc psiakom w postaci DT tak się czują za każdym razem gdy oddają swojego tymczaska do DS.Ja też ten moment bardzo przeżywałam,teraz mam trochę spokoju,ponieważ moja tymczasia zasiedziała się u mnie. Tak sobie myślę głośno a nie możesz wziąć Loni ze sobą do córki? Wyrobić paszport itd?
  2. Dla Loni to by była najlepsza opcja jaka może zaistnieć,pozostać u Figuni do końca swoich dni.Oczywiście decyzja należy do Figuni.Natomiast jeżeli chodzi o sterylkę Loni bym zrobiła to jak najprędzej,chodzi też o guzka,który rośnie i trzeba usunąć.Gdzieś wyczytałam,że sterylkę można zrobić 2 tygodnie po cieczce albo dopiero za 2 miesiące.
  3. Może przegapiłam post.Co się dzieje z psiakiem z nogą w gipsie?
  4. Chciałam wysłać pw z danymi kontaktowymi ale skrzyneczkę masz zapchaną.
  5. Nie jest tragicznie,wydaje mi się,że jest bardzo dobrze.Lonia ma zapewnione DT z opcją DS i jeden domek,który jest sprawdzany,idą także ogłoszenia.Do wyjazdu Figuni jest ponad 2 tygodnie a więc jeszcze trochę czasu zostało. Jeszcze coś napiszę odnośnie DT,tam chłopstwo praktycznie nie ma za wiele do powiedzenia,rządzą głównie kobiety i one zadecydowały,że wyciągną rękę z pomocą dla Loni.Natomiast Kacper i Wituś (w wieku szkolnym) są wspaniałymi chłopcami,zrównoważonymi,grzecznymi,bardzo fajnymi a wiem o tym,ponieważ poznałam ich bliżej jak byli u mnie na wakacjach.Loni na bank nie skrzywdzą,wręcz przeciwnie będą się nią opiekować.Do mojego Mikusia i Sawany podchodzili bardzo spokojne i delikatnie,nawet Sawana dała się pogłaskać a panicznie boi się dzieci.Warunki DT w moim odczuciu są bardzo dobre.Na jednej posesji stoją dwa domy bliziutko siebie.W jednym domu zamieszkują rodzice Agnieszki,w drugim Agnieszka z rodziną.Na czas nieobecności młodych Lonia by była pod opieką rodziców i odwrotnie, a więc Lonia by miała dwa domy do dyspozycji,spore podwórko z trawką,kiedy by chciała mogła by wychodzić sobie i bawić się kamyczkami.Z tyłu domu są kurki, są zagrodzone,nie chodzą po podwórku,stąd trawka jest czysta i podwórko też.Chłopcy bardzo często zaglądają do kurek,głaszczą je,karmią.Chciałam troszeczkę zobrazować DT aby nie było,że nie wiadomo jakie to jest DT,ponieważ maczałam w tym palce :gent:
  6. Wielki ukłony Wszystkim,którzy uratowały te biedne psiaki.Trzymam kciuki za sunie,są śliczne.
  7. A ja sądziłam,że Duszek się zachowuje tak cały czas.Wygląda na to,że jest jeszcze słabiutki jednak.Kupoli za wiele chyba,że dużo je.Wiosenko a co powiesz aby Duszkowi podawać AmylaDol (enzymy trawienne).U mojej tymczasi po tym leku poprawiły się kupki i przybrała na wadze.AmylaDol dostaje do jedzonka gotowanego.
  8. Zaglądam do Huby.Jest śliczny,może jest w typie pudelka? Trzymam kciuki,oby wszystkie zabiegi miał zrobione za jednym razem.
  9. Faktem jest,że nie rozmawiałam z Agnieszką i nie znam rozmowy,która była przeprowadzona na wizycie.Nie napisałaś Figuniu,że TD chce adoptować Lonię,dać jej DS.To trochę zmienia postać rzeczy.Te słowa wcześniej usłyszałam ale od mamy Agnieszki,że nie wyobraża sobie oddać psiaka po kilku miesiącach.Widocznie takie same ma zdanie Agnieszka.Poker,czy odebrałaś tak jak Figunia,że Agnieszka nie odda już Loni?W takim razie mamy trzy domki potencjalne,wygląda na to.U Agnieszki była przeprowadzona wizyta i wynika z tego,że to nie jest domek dla Loni,Pani z Konstancina też raczej nie a więc pozostał jeden domek.Czy dobrze porachowałam i zrozumiałam? Ja mam ubranko ale będzie za duże dla Lońci.W mojej Lecznicy kupuje się ubranko.Koszt 30,00zł.Może ktoś zgłosi się jeszcze z ubrankiem,szkoda kasy bo to tylko ubranko jest potrzebne na 7-10 dni.Kiedy Lonia będzie sterylizowana,już coś wiadomo?Kto pokryje koszt sterylizacji?
  10. U mnie jeszcze lepiej się dzieje.Na pw przychodzą wątki z wyświetlonymi postami,pw wysłane do mnie z danymi do przelewu wyświetla się z nickami osób do których zostały przesłane dane i cała korespondecja związana z tym. Duszek jak tak będzie szalał to ani grama nie przytyje ;-) ,no ale niech cieszy się wolnością,zapewne w Lecznicy tego nie miał.
  11. Właśnie przelałam 50,00zł dla tych bidulek.Trzymam mocno kciuki aby wszystkie opuściły to przeklęte miejsce.
  12. Figuniu,ja wiem,że chcesz dla Loni jak najlepiej aby trafiła do bardzo dobrego domku,zresztą kto by nie chciał? Zdajmy się na Fundację.Fundacja przeprowadziła masę adopcji i raczej wszystkie jamniczki mają dobre domy.Niech Fundacja zadecyduje do którego domku ma trafić Lonia. W najgorszym układzie(a może nie w najgorszym) jest DT zaklepane w Długołęce,że nie jest tragicznie.DT jak napisała Figunia i Poker jest dobrym domem, w którym na spokojnie można przechować Lonię na okres zimy.Gdyby taka zaistniała sytuacja ja zobowiązuję się pomagać DT w miarę moich możliwości.Najważniejsze teraz aby Lonia pozbyła się guza i została wysterylizowana,ponieważ raczej nie trafi do DS bez tego zabiegu? Czy więcej nie ma zapytań o Lonię? Zamówiłam też OLX na opolskie.
  13. Jestem na zaproszenie Ewci ale po wejściu w profil i wyszukaniu wątku.No,straszna sytuacja tych bidulek.Wspomogę jednorazową wpłatą,tyle mogę pomóc.
  14. Musi przejść i już.Podawanie enzymów jak najbardziej jest wskazane.Wiosenko,spytaj się P.wet z Żywca,czy Duszek miał badanie kału w kierunku włosogłówki to bardzo istotne jest.Można też samemu zlecić badanie ogólne i pod względem włosogłówki.
  15. Młoda rodzinka raczej rozglądała się za yorkiem,nie wiem jak w tej chwili wygląda sytuacja.
  16. Ja też tak sądzę.Wprawdzie DT namawiałam na bycie DT a później zdecydowanie,czy Lonia by pozostała,czy też nie.Była długa rozmowa między mną a szwagierką,szwagierka powiedziała,że nie wyobraża sobie oddać psiaka po tylu miesiącach,natomiast ja zdecydowanie stałam za opcją DT dlaczego,dlatego,że intensywnie szukałam Loni DT.W każdym razie najlepszym rozwiązaniem jest dla Loni DS.Ogromnie cieszę się,że wyłoniły się już domki i jest w projekcie wizyta p/a tych domków.Oby to były dobre domki i warunki w jakich Lonia będzie przebywać.Liczę bardzo na Fundację,która ma duże doświadczenie w przeprowadzaniu wizyt. Poker dzięki za udział w eskapadzie,bardzo zależało mi na tym abyś pojechała z Figunią i oceniła ludzi i warunki gdyby Lonia musiała pojechać do awaryjnego DT.Dziękuję.
  17. Figuniu,jak wypadła wizytacja awaryjnego DT? Jeżeli Lonia by musiała trafić do DT to musi być to bardzo dobry,sprawdzony DT.
  18. Może udało by się umieścić Lando w tym Hoteliku.Jest to domowy hotel. http://www.dogomania.com/forum/topic/142807-domowy-hotelik-zielona-g%C3%B3ra-woj-lubuskie/ Ja nie pomogę finansowo,nie jestem w stanie.
  19. U psiaków w miarę wszystko jest okey.Właśnie z króciutką wizytą była u mnie Bogusik.Sawania miała tyyyyle głasków od Bogusik co chyba nigdy nie dostała.Bogusik wyjechała a psiaki smutne no i oczywiście ja też.
  20. Dajmy Duszkowi troszeczkę czasu.Niech się przyzwyczai do nowego otoczenia.Nie taka kupka może wynikać ze stresu,ze zmian,które u Duszka teraz zaistniały.Kolor może wynikać z karmy,którą Duszek teraz je.Myślę,że będzie dobrze,wspaniałe warunki,super opieka,prawdziwy dom to jest to co teraz Duszkowi najbardziej jest potrzebne.Jestem myślami z Duszkiem i trzymam kciuki za chudzinkę.
  21. A ja proponuję,jeżeli zgłasza się odpowiedni domek ale nieodpowiedni dla Loni,przekazywać kontakt na Fundację.Fundacja ma pod opieką jamniczki,które potrzebują domku i mogą spełniać wymagania chętnego domu.
  22. Urząd Gminy Gołuchów Twoje pytanie: Witam Panie Wójcie. Odwiedziłam Waszą stronę "Przygarnij psa" Mam pytanie,czy nie można polepszyć warunków bytowych tym psom? Nadchodzi zima,niektóre budy są w opłakanym stanie(zdjęcia).To są żywe i czujące istoty,należy im się godne traktowanie jeżeli już muszą przebywać za kratami w bardzo małych boksach (zdjęcia). Podejrzewam,że nie ma Pan zwierząt w domu i opieka nad zwierzętami jest Panu obca. Nie wyobrażam sobie aby Pan miał pod opieką swojego zwierzaka i był nieczuły,wrażliwy patrząc na warunki w jakich te psy przebywają. Odpowiedź: Gołuchów, dnia 01.10.14 Dziękuję za odwiedzenie naszej strony i zainteresowanie naszymi zwierzętami. Z uwagi na nałożony na gminę obowiązek zapewnienia opieki bezpańskim zwierzętom, Gmina Gołuchów utworzyła miejsce doraźnego przetrzymywania zwierząt. Stało się tak dlatego, że żadne z okolicznych schronisk, z uwagi na przepełnienie, nie chciało przyjmować psów z terenu naszej Gminy. Miejsce to, potocznie zwane przytuliskiem, zlokalizowane zostało na terenie Zakładu Usług Komunalnych w Gołuchowie. Jedyną alternatywą dla Gminy jest przekazywanie zwierząt do schronisk oddalonych o ponad 100 km i ponoszenie kosztów utrzymywania, a po zakończeniu umowy odbiór zwierząt. Zatem sytuacja powracałaby do punktu wyjścia z pewnym tylko odsunięciem problemu opieki w czasie. Ponadto jest to także duże obciążenie finansowe dla budżetu. Dlatego też większy nacisk położyliśmy na poszukiwanie im nowych domów i jak sama nazwa mówi na ich tylko doraźny pobyt w przytulisku. MDPZ funkcjonuje już od 2010 r. i do dnia dzisiejszego zaewidencjonowanych zostało w nim 128 psów. Większość z nich została staraniem gminy i osób zaprzyjaźnionych zaadoptowana i znalazła nowe domy na terenie całego kraju. Na chwilę obecną w MDPZ przebywa 16 psów. Gmina do opieki nad zwierzętami zatrudniła jedną osobę, a jej działania wspierają również osoby z zewnątrz. Psy, które przebywają na terenie przytuliska znajdują się pod stałą opieką lekarza weterynarii, który uczestniczy w ich wyłapywaniu, a następnie prowadzi opiekę lekarską nad każdym z nich. Ponadto psy są wyprowadzane, ich budy są ocieplone, a w okresie zimowym dodatkowo doposażone. Niestety budy te ulegają uszkodzeniom, jak sama Pani zauważyła, powodowanym w znacznej mierze przez same psy, ale są w miarę możliwości naprawiane i utrzymywane w czystości. Nadmienię, iż od początku istnienia przeznaczyliśmy na funkcjonowanie „PRZYTULISKA” ok. 150.000,00 zł, co jak sama Pani zauważy nie jest przejawem braku wrażliwości na ich los. Dodać należy, że gdyby każdy z nas dbał o swojego zwierzaka w sposób w jaki dbać powinien, to takie miejsca w ogóle nie miałyby prawa bytu. Jeszcze raz dziękuję za kontakt, a gdyby miała Pani kogoś znajomego, godnego polecenia to zapraszam do adopcji zwierzaków. z poważaniem Wójt
  23. Wchodzę na króciutko do Lońci.Jest u mnie Bogusik a więc Dogo jest na drugim planie do niedzieli.W każdym razie działałam na wiele frontów aby pomóc Loni i Figuni.DT w Długołęce było załatwiane jeszcze przed wyjściem ogłoszeń i zostało pomyślnie załatwione.Jutro Figunię wraz z Lonią ma przywieźć zięć Pani Ireny(DT) do Długołęki i sprawdzimy jak Lonia zachowuje się do dwóch chłopców i do ludzi,którzy tam mieszkają.DT musi przejąć sunię wysterylizowaną,taki jest warunek,nawet może to być zaraz po zabiegu.Teraz ujawniły się się DS z moich ogłoszeń i bardzo dobrze z czego się cieszę.W moim pojęciu Lonia powinna trafić do DS po sterylizacji,usunięciu guza i przeglądzie ząbków.Nie ufam do końca ludziom dlatego takie mam zdanie na ten temat.Bym była spokojniejsza gdyby Lonia zabieg miała za sobą.Może być tak,że DS obieca a nie dotrzyma umowy z wielu względów i Lonia będzie cierpieć tj.guz będzie się powiększać bo jak wiem to już jest większy no i zęby,które wymagają przeglądu. Nie wiem jak odbierzecie mój post ale takie jest moje zdanie.Przepraszam za chaotyczność,zmykam z Dogo.
  24. A wet nie może odręcznie napisać karteczki z adnotacją ile szt puszeczek,cena i podbić pieczątką? Tu chodzi tylko o rozliczenie dla nas raczej.Co innego jak faktura jest potrzebna dla Fundacji.Czy Suzi jest pod skrzydłami Fundacji?
  25. Ja też zaglądam i trzymam kciuki.
×
×
  • Create New...