-
Posts
17388 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andegawenka
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
andegawenka replied to auraa's topic in Już w nowym domu
...........nie wiem co napisać:-(.................. -
[quote name='Ania102']Zaglądam do Czakiego a tu takie niepokojące sygnały. Tak od siebie napiszę, że najbardziej żal mi Koki. Wiem jak moje psy reagują jak przyprowadzam do domu ,,nowego,,. Zaczynają się problemy i wszystkie patrzą na mnie z wyrzutem ( kot nie stanowi takiego zagrożenia, bo jest traktowany słusznie jako inny gatunek w hierarchii, dlatego Koka lepiej tolerowała towarzystwo kocie) Koniecznie Aniu okazuj jej większe zainteresowanie i czułość, przekupuj smakołykami. Widziałam ją i widać, ze to nerwowy psiak dlatego trzeba zminimalizować jej stres. Czaki z kolei pewnie wyczuwa jej nerwowość i może sam przez to jest bardziej drażliwy. Zapewniłaś ze swoją rodzina cudowne warunki, mam nadzieję, ze poradzicie sobie z problemami bo tak młody pies nie może być przerzucany z miejsca na miejsce. Warczenie przy jedzeniu jest dla mnie czymś naturalnym ale w związku z tym, że może ucierpieć na tym zarówno suczka jak i Czaki trzeba spróbować karmić je osobno. Za krótko Czaki u Ciebie jest żeby stawać między psami, czy próbowac zabierać mu miskę i stwarzać niepotrzebnie niebezpieczne sytuacje. Aniu jak będziesz miała jakiś problem chetnie wybiorę się z Tobą na spacer i postaram coś doradzić, trochę psów przewinęło się przez moje życie i może będę umiała jakoś pomóc. Czaki musi mieć poczucie bezpieczeństwa ale też trochę dobrych manier, koniecznie trzeba ustalić porządek jak pojawia się czerwone światło.[/QUOTE] Też tak to widzę zza szybki tylko:-)
-
[quote name='Mysza2']Napiszę tylko tyle że na taki telefon i na takiego człowieka się czeka:) Pani Oli opowiedziałyśmy wszystko i o guzkach i o operacji i o tym że jeden z tych guzków nie był dobrotliwy. Pani Ola niedawno straciła swojego psiaczka, rak kości. Zanim Pani Ola przyjechała, Zosia zadecydowała że Biszkopt zostaje u niej. Po rozmowie z Panią Olą poprosiła o 3 dni do namysłu bo serce swoje a rozsądek swoje, a Pani Ola to człowiek na którego się czeka dla naszych psiaków. Pani Ola to rozumie, tym bardziej że widziała tą więź Biszkopcika z Zosią, bo to jego patrzenie na nią zwala z nóg uwierzcie mi. Zosi nawet nie chodzi o to że to ona się przywiązała, tylko o to że on wreszcie znalazł u niej przystań i poczucie bezpieczeństwa a ona mu to wszystko zburzy. Normalne to my wszystkie nie jesteśmy stwierdziłyśmy wracając z Agusią. Zamiast skakać do góry to my mamy problem.[/QUOTE] [quote name='Mysza2']No i sytuacja się rozwiązała sama. Rozmawiałam z Panią Olę przed chwilą przez telefon. [COLOR=#0000cd]Pani Ola mi powiedziała ze definitywnie nie weźmie Biszkopta bo jeszcze takiej relacji człowiek - pies jaką dzisiaj zobaczyła to jeszcze nie widziała. I żebym zaraz zadzwoniła do Zosi żeby nie biła się już z myślami.[/COLOR] Do Zosi zadzwoniłam. A ja nie wiem czy się mam martwić czy cieszyć. Idę się obwiesić Zosia nie nadaje się na tymczas, ja na dogo[/QUOTE] Pani Ola to osoba która odpowiedziała na ogłoszenie Biszkopta. :-)
-
[quote name='Olena84']Ale on jest po kastracji[/QUOTE] Za wczesnie, pisza ze hormonów moze wystarczyć nawet pół roku. [B]wierzakowo.pl[/B] pisze: Szanowni komentujący - w artykule kastracja nie została przecież przedstawiona jako jedyna możliwość i jedyne rozwiązanie problemu, a została przedstawiona jako możliwe rozwiązanie problemu agresji, gdy ta ma podłoże hormonalne. Wg różnych badaczy testosteron może być (nie musi!) odpowiedzialny za zachowania agresywne nie tylko różnych zwierząt, ale też i ludzi. Autor artykułu nie neguje przecież błędów wychowawczych jako przyczyn agresji, a przedstawia jedynie różne jej źródła. Rozumiemy też, że boksery nie są z natury agresywne, artykuł mógłby być zilustrowany zdjęciem każdego innego psa, gdyż każdy, nawet najmniejszy pies może zachowywać się agresywnie z różnych przyczyn. @edna najlepiej porozmawiaj na temat agresywnego zachowania swojego psa z weterynarzem lub behawiorystą. Może faktycznie należałoby zacząć od kastracji, bo jeśli pies nie jest przeznaczony do rozrodu, to wskazane byłoby, aby był wykastrowany bez względu na zachowanie. Dalszymi krokami byłaby praca z behawiorystą lub treserem, który podpowie, jak zachowywać się w takich sytuacjach.
-
Czytam i czytam.... [B]Agresywne zachowania o podłożu hormonalnym[/B] Bardzo często agresja wśród psów, choć czasami także wśród suk, występuje problem agresji na tle hormonalnym. [B]Zbyt duża podaż hormonów może powodować u psa skłonność do walk z innymi osobnikami[/B], w tym członkami stada, czyli między innymi domownikami. Dobrym [B]rozwiązaniem jest kastracja psa[/B], która powoduje mniejszą podaż hormonów. Psy po zabiegu kastracji zazwyczaj łagodnieją i są bardziej skłonne do przyjaznych zachowań. [url]http://www.zwierzakowo.pl/artykul/agresja-u-psow.html[/url]
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
andegawenka replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwija']jeszcze pokażę 'Gwiazdę' na ulotce FAM :) [/QUOTE] a uwierza że to ten sam pies?:loveu: -
[quote name='Mysza2']Czaki ma na koncie 111 zł, z wydatków czeka nas szczepienie i ewentualnie transport gdyby trafił się domek. Wstrzymaj się z wpłatą, ale mam nadzieję ze gdyby wyszły jakieś wydatki (tfu, tfu , tfu) np na weta, to będziemy mogli prosić o wznowienie deklaracji:):)?[/QUOTE] Wpłynęło z Kundelkowej Skarbonki 100 zł RAZEM Czaki ma 211,35
-
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
andegawenka replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lumix']Właśnie rozmawiałam z dr Adamem Wierczyńskim będę jutro ok.20 w Gdyni z Czarkiem oczywiście.[/QUOTE] Nie wiem co napisać..... -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
andegawenka replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']no dooooobra, dooobra, juz podaję ;) dzięki wielkie ciocia :kiss_2: [/QUOTE] Ufff ile musiałam się naprosić;) -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
andegawenka replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']a, to pewnie jakaś pomyłka :)[/QUOTE] Pomyłki żadnej nie ma. Z bazarkiem wszystko jest OK.Daj swoje konto:-) Dzieki Poker za link. -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
andegawenka replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Ale z niej maleńtasek, słodzizna. Tylko jej nie połknijcie w całości. Czekam jeszcze na 2 wpłaty i przeleję dochód z bazarku.[/QUOTE] Podaj prosze link do bazarku. Książkę otrzymałam w piatek. Kakadu proszę o numer konta. -
[quote name='Mysza2']No i sytuacja się rozwiązała sama. Rozmawiałam z Panią Olę przed chwilą przez telefon. Pani Ola mi powiedziała ze definitywnie nie weźmie Biszkopta bo jeszcze takiej relacji człowiek - pies jaką dzisiaj zobaczyła to jeszcze nie widziała. I żebym zaraz zadzwoniła do Zosi żeby nie biła się już z myślami. Do Zosi zadzwoniłam. A ja nie wiem czy się mam martwić czy cieszyć. Idę się obwiesić [B]Zosia nie nadaje się na tymczas, ja na dogo[/B][/QUOTE] :loveu: Poważnie, taki powód podała ta Pani?
-
[quote name='AgusiaP']To dotarłam w końcu i ja;) Tak jak Elunia pisała taki domek to marzenie :loveu: Pani Ula wspaniała kobietka :lol: mówiła, że oczywiście zrozumie, jeśli decyzja Zosi będzie na nie, ale Zosia prosiła o parę dni do namysłu;) A my wariatki :stupid::stupid::stupid:zamiast się cieszyć, że Biszkopcik ma szanse na taki domek mamy problem, ale największy to ma Zosia...[/QUOTE] Psichole z nas:shake:
-
Afra potrącona przez samochód wróciła do właścicieli
andegawenka replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
[quote name='a.piurek']Jestem i ja[/QUOTE] Mam i ja nadzieję :roll: -
Pomóżcie proszę Czarek po DTw hoteliku. potrzebne deklaracje
andegawenka replied to Lumix's topic in Już w nowym domu
O Boze dlaczego :-( -
Afra potrącona przez samochód wróciła do właścicieli
andegawenka replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
To ja sie u biedaka melduję:roll: