Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. A ja widziałam Kruszynkę w piątek i w porównaniu do tego, jak ją widziałam pierwszy raz, a teraz - duża zmiana na lepsze. Już się tak nie kręci, nie zatacza aż tak bardzo. Ładniej chodzi po schodach i też widziałam jak chwilkę podryguje, znaczy biegnie ;) było to w momencie, gdy Emmy Cwaniak i Stonia biegły do płotu oszczekać przechodniów, Kruszynka też swoim tempem za nimi pobiegła :) Słodko to wyglądało :) Kochana jest niesamowicie i widać, że bardzo wdzięczna za zabranie ze schronu i uratowanie życia.
  2. Podczytuje z doskoku, bo teraz na prawdę czasu mi brakuje... żałuję, na prawdę żałuję, że nie mogę dorzucić się nawet groszem do operacji czy chociażby transportu malucha do weta, ale niestety, mam na utrzymaniu w hoteliku 3 suki i 2 starsze psiaki prawie bez deklaracji, dwie sunie z maluszkami we wtorek zabieramy z przytuliska, bo tam nie ma warunków na takie 4 tygodniowe maluszki - oczywiście brak kasy na nie, kotka z maluszkami + u siebie około 10 letnią kotkę, którą zabrałam 2 dni temu z domu mojej cioci, która trafiła do szpitala i z niego pojechała do hospicjum i już nie wróci - oczywiście rodzina duża, a nikt miejsca dla zrozpaczonej kotki nie ma. Kotka nie chce jeść, miauczy non stop wpatrzona w jeden punkt, jak chce ją dotknąć, to syczy i wali na oślep pazurami... Dodatkowy stres dla niej to mój zwierzyniec... Zawsze byłam z Heniem, kibicowałam mu, chciałam dla niego jak najlepiej, jednak bardzo mi przykro, ale nie mogę tym razem pomóc jego "braciszkowi", czego żałuję bardzo, ale niestety nie mam z czego...
  3. Dropku kochany, mam nadzieję, że jakiś odzew z ogłoszeń będzie. Zasługujesz na najlepszy domek na świecie, gdzie będziesz kochany, rozpieszczany, gdzie już nikt nigdy cię nie skrzywdzi. Póki co bądź szczęśliwy u cioci stonki i nie psoć za bardzo :) stonka - karma jeszcze jest? czy zamawiać??
  4. nie ma czego zazdrościć. Ja już chwilami mam dosyć tej gorączki. Dobrze, że chociaż wieczory jeszcze są chłodne, można wówczas iść na długi spacer i pooddychać lżejszym powietrzem. Pieluszki nadal zdają egzamin?? Leki na razie są, prawda??
  5. Bardzo się cieszę, że dziewczyny znalazły tak super domki :) Kuleczka, jak na nią przystało - stała się pieskiem salonowym, kochanym, rozpieszczanym :) Muffinka - zamieszkała w domku, gdzie jest kochana, ale gdzie może też spożytkować nadmiar gromadzonej dzień w dzień energii :) W towarzystwie tak fajnych dwóch owczarków. Jeszcze tylko marzy mi się domek dla Mai. Spokojny, stateczny domek, który obdaruje ją mnóstwem miłości.
  6. Sambusiu kochana, widzisz ciotka wyrodna, zajęta była bardzo mocno w ten weekend i przyjechać nie dała rady. Ale wiem, że miałaś tam dużo rączek wczoraj do głaskania :) Słyszałam też, że teraz w boksie z Sidnejem sobie pomieszkujesz :) może odmłodzisz trochę chłopaka swoimi szaleństwami. Moja kochana Sambusiu - cały czas mam nadzieję, że lato spędzisz już w swoim domku.
  7. O mamusiu, ale się dzieje :) Fajnie, jakby się ten domek sprawdził podczas jutrzejszej wizyty :) Mam nadzieję, że Korek tam zostanie :) Skoro Pani się nie zraziła popisami Korka, to czego chcieć więcej?? :) Będę trzymać jutro mocno kciuki :)
  8. kochana mordusia :) jaka to jest wdzięczna sunia :) i jak pięknie do zdjęć pozuje :)
  9. Lenka, stęskniłam się za tobą kochana mała psinko :) szkoda, że nikt z ogłoszeń nie odpowiedział, ale znajdziemy ci fajny domek, zobaczysz :)
  10. Dzięki, wielkie dzięki że byliście u Dianki, ja miałam weekend przechlapany, nawet nie wiem kiedy minął... Żałuję, że nie mogłam z Wami pojechać do Dianki, Lenki i Sambusi... moje 3 kochane sunieczki. Ale najważniejsze, że byliście Wy i ją od nas wytarmosiliście :) Tylko czy "specyfiki" na stawy tu coś dadzą?? Wg weta bardziej tu chodziło o więzadła. Trzeba by z nią pojechać do jeszcze innej lecznicy do Poznania, tam gdzie byliśmy z Pikusiem o Patyczką, ale potrzebny transport i osoba, która mogłaby poświęcić jeden dzień i z nią pojechać. Ja niestety w tym tygodniu odpadam. A jak Wy stoicie z czasem?? A może ktoś z hoteliku mógłby z Dianą się przejechać, jak umówimy wizytę?? W końcu Wy ją znacie najlepiej i najłatwiej Wam będzie opisać kiedy, w jakich sytuacjach, po jakim wysiłku Diana kuleje.
  11. W piątek Emma i ja byłyśmy u suni, zabrałyśmy ją do weta na szczepienia. Osłuchowo ok, cycuchy już są jak "flaki", zeszło opuchnięcie z tego jednego, który miała najbardziej nabrzmiały. Koda została zaszczepiona na wirusówki i p-ko wściekliźnie. ogólnie bardzo spokojna, wet się dziwił że to taka ostoja spokoju mimo tego skąd pochodzi (pseudohodowca). Wet oglądnął też te odleżyny, które ma na łapkach, kazał podawać witaminę A + E, bo to już jest taka sucha zrogowaciała skóra i niby po tych witaminach ma jej to trochę wyładnieć. Tymczasowy opiekun Kody jest z niej bardzo zadowolony, mówi że gdy wyjdzie z kojca i biega na lince po zielonym terenie, to faktycznie robi się z niej "korba", turla się po trawie, szaleje, przy tym tak słodko chrumka :) i że to imię Korba, faktycznie do niej pasuje ;) Teraz gdy Koda/Korba już ma szczepienia, Karol puszcza sunie wraz ze swoim psem (mam zdjęcia, ale wkleję dopiero jutro - dziś zaraz uciekam). Szaleństw nie było końca. Koda miała też spotkanie ze starszą suczką bokserką, też nie było między nimi żadnych scysji. Ma kontakt z dziećmi i póki co też jest ok. Jak teraz już sunia ma szczepienia, to Karol bedzie z nią wychodził na wieś, sprawdzi reakcję na samochody, rowery itd. Póki co z obserwacji - sunia nie potrafi przychodzić na zawołanie, spuszczona na ogrodzonym terenie biega i się nie słucha, ale z czasem załapie o co chodzi. Za to bardzo ładnie robi siad :)
  12. [quote name='Lu_Gosiak']Brutus wraca z adopcji...trzeba na cito szukac Mu domu lub tymczasu!!!![/QUOTE] jak to, dlaczego???
  13. mam chwilkę czasu, więc szybko tu wpadam. Oto Koda w dniu przyjazdu do Karola :) [video=youtube;zlOzPj1-EPQ]http://www.youtube.com/watch?v=zlOzPj1-EPQ[/video]
  14. super, że się chłopak tak szybko zadomowił :)
  15. Niestety wczoraj byłam tak zagoniona, po pracy wpadłam do domu, zabrałam moje psiule na krótki spacer i już był czas wyjazdu z Muffinką. Ze wszystkiego zapomniałam aparatu zabrać. Muffinka dostała od nas na nową drogę życia niebieską obróżkę i smyczkę :) A co do DS: Państwo bardzo kochają swoje zwierzaki, szczególnie Pan. Domek na wsi, oczywiście świnki, kurki, 2 kotki i dwa psy :) Piękna zadbana suczka owczarka coli, mega przyjazna do ludzi i innych zwierząt. Nawet na nas nie szczeknęła, nawet nie warknęła na nas, a przecież widziała nas pierwszy raz. Tylko by się przytulała :) Drugi pies: owczarek niemiecki - ma swój kojec, ale 3 razy na dzień jest wypuszczany + idzie na długi spacer z Panem + na noc ma otwarty kojec i może biegać do woli. A w dzień jak mu się zachce, to sam sobie z kojca wyskakuje i biega po podwórku. ONek jest około 3 letni, mega pozytywny psiak, chciał się bawić i bawić :) Okolica super. Za podwórkiem jest państwa pole, gdzie jest stawek, w którym psiaki się latem taplają i ochładzają. Pole jest dość duże i Pan specjalnie wykasza sobie ścieżkę, żeby móc chodzić z psiakami pod las na długie spacery :) Wracając do Muffinki - w aucie nam zwymiotowała, ale jechała bardzo, bardzo spokojnie. Na dzień dobry gdy przekroczyła przez furtkę, zaburczała i kłapała na suczkę owczarka coli, ale po chwili już było ok, tolerowały się i między nimi szybko przyjaźń zakwitnie. Gorzej było z relacją Muffinki i ONka. Ale to nie z winy ONka, tylko Muffinki. ONek, to duży, psiak (szeroki), z dużą dawką pozytywnej energii i Muffinka się chyba wystraszyła jego masy i zaczęła kłapać i kłapać i burczeć. I tu będzie trzeba trochę nad ich relacjami popracować. Zobaczymy, czy się dogadają. Fajnie by było, bo wtedy Muffinka miałaby fajnego kompana do zabaw. ONek skakał koło niej, merdał ogonem, zachęcał do zabawy, jednak Muffinka pokazała, że nie ma ochoty na spoufalanie i dziobała na prawo i lewo. Pan będzie musiał trochę nad ich relacjami popracować, chodzić na wspólne spacery, może Muffinka się szybko z ONkiem oswoi i zaprzyjaźni. Zapoznała się z kurami, potem sama poszła do chlewika, ale gdy świnki zaczęły kwiczeć, to szybko uciekła z podkulonym ogonkiem ;) Ogólnie - to będzie sunia Pana, już sobie go wybrała, cały czas wdrapywała się do Pana na kolana i dawała mu buziaki. Potem poznała malutkich wnuczków państwa, jeden jeszcze kilkumiesięczny siusiumajtek, drugi może z 3 letni chłopczyk. Oczywiście Muffinka mega łagodna, merdała ogonkiem i polizała chłopczyka jak ją głaskał :) Jeśli Muffinka się dogada z ONkiem, to na prawdę będzie miała suuuper domek. Taki w sam raz dla niej i jej niespożytkowanej energii. Umowę podpisaliśmy, ale Państwo wiedzą, że jakby jednak mimo upływu czasu psiaki się nie dogadały, to zawsze może Muffinka wrócić. Uprzedziłyśmy, że będziemy dzwonić często, a Państwo już nas zaprosili, byśmy w odwiedziny za jakiś czas przyjechały. Za sterylkę Muffinka wykładałam ja i Pan wczoraj mi pieniążki zwrócił. Wczoraj Muffinka miała dużo wrażeń, same nowe zapachy, tyle nowych zwierzaków poznała. Więc mam nadzieję, że kilka dni i oswoi się z całym otoczeniem, z nowymi ludźmi, że zaakceptuje ONka i wszystko się fajnie ułoży.
  16. Myszka jest śliczna i widać, że bardzo kochana :) na prawdę nie ma telefonów z ogłoszeń?? po taką malutką sunieczkę??
  17. super, bardzo się cieszę, że mała jednak zareagowała pozytywnie na leczenie i jest taka poprawa.
  18. Dzięki Ewka :) Wielkie dzięki :) Lenka musi szybko do DS pójść, ona na to zasługuje. To będzie psi ideał pewnie :) A my wczoraj z Pyrdką z racji że jechałyśmy zawieźć Muffinkę do DS, po drodze wjechałyśmy na chwilkę do przytuliska i... Oczywiście wyszłyśmy załamane, z płaczem. Kolejne dwie sunie z maluszkami, ale takimi 4-5 tygodniowymi. Brzuszki "napompowane" od robali, one chodzące w kojcu między gówienkami... masakra, tylko siąść i płakać, nie, nie płakać wyć i przeklinać... Byście widziały te oczka, szczególnie jednego maluszka... taki smutny, zdezorientowany :-(:-(:-( To klon Fibi... Nie miałam ze sobą aparatu, żeby zrobić zdjęcia... Cały czas o nich myślę... to nie są warunki dla szczeniaków... Mamusie znów małe, więc pieski pewnie też duże nie wyrosną. Mamuśki jeszcze karmią. Co robić??
  19. [quote name='Andzike']Widać, że dzwonią ludzie lubiący drapichrusty ;) Telefon o którym pisze aikowo to Pani Emerytka z Ochoty, mieszkająca bardzo blisko mnie. Aikowo podesłała jej Korka, ale Pani wolałaby bardziej "drapichrustowego" :evil_lol: może macie jakieś propozycje ciapkopodobnych? :) A propos Korka - po niego też w końcu był telefon. Niby ok, ale do mocnego sprawdzenia ;) Będziemy informować ;)[/QUOTE] Drapichrusta mamy, w barwach foksteriera :) ale co z tego, skoro nie mamy zdjęć, bo wczoraj aparatu zapomniałam zaprać do przytuliska, skoro nawet nie wiemy jaki on jest (charakter)... Ale za to w hoteliku u nas jest jeszcze taki psiak: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226119-Mundek-staruszek-dzi%C5%9B-jecha%C5%82-do-Hoteliku-prosimy-cho%C4%87-o-par%C4%99-groszy[/URL] Można go też Pani pokazać, może akurat jej się spodoba i zechce dać domek kudłaczkowi. Wracając do wczorajszej wizyty w przytulisku - była to nieplanowana wizyta, po drodze gdy wracałyśmy z odstawienia do DS jednej suni. Oczywiście wyszłyśmy załamane, z płaczem. Kolejne dwie sunie z maluszkami, ale takimi 4 tygodniowymi. Brzuszki "napompowane" od robali, one chodzące w kojcu między gówienkami... masakra, tylko siąść i płakać, nie, nie płakać wyć i przeklinać... Byście widziały te oczka, szczególnie jednego maluszka... taki smutny, zdezorientowany :-(:-(:-( Tyle nowych pięknych psów... Serce pęka...
  20. wpadam tu na chwilkę, by poczytać co nowego u Gapci. widzę postępy w domu, jednak na zewnątrz nadal kiepsko. Na pocieszenie powiem CI Nutusiu, że moja kiedyś tymczasowa, teraz już rezydentka Kropka przez prawie rok się otwierała. pierwsze miesiące myślałam, że w ogóle się do przodu nie posuwamy. Później stopniowo, stopniowo. Przez pół roku na spacer z nią wyjść nie mogłam, tylko w szelkach po podwórku biegała. Dopiero gdy mi zaczęła ufać, zaczęła małymi kroczkami się otwierać. Po roku czasu, gdy podjęliśmy decyzję, że z nami zostaje już na stałe. jakby zrozumiała i od razu zmiana na całego. Zaczęła podchodzić do ludzi, zaczęła biegać, szaleć i w końcu jest otwarta i szczęśliwa :) Choć chwilami nadal ma swoje lęki, strachy i często jeszcze wraca do "swojego świata", ale już coraz mniej :) Dlatego tak bardzo cieszy mnie fakt, iż Gapcia tak szybko się otwarła - by najmniej na Was :) a reszta - za jakiś czas przełamie wszystkie swoje lęki i obawy :)
  21. [quote name='agaga21']niespodzianka :):):) [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/484250_315512675189853_100001933683318_721045_2040038402_n.jpg[/IMG][/QUOTE] aaaaaaaaaa :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: ale mi radość sprawiłaś tym zdjęciem :) ale ma pychol uśmiechnięty :)
  22. Ewka :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: wielkie dzięki :loveu: ja zabiegana, brak czasu i tak pewnie przez kilka najbliższych dni jeszcze będzie. A tyle co wczoraj z Pyrdką rozmawiałam, że muszę tekst napisać, a ona będzie Dropka ogłaszać, a tu proszę - tekścik na zawołanie i to jaaaaki :)
  23. przepraszam że tak rzadko tu zaglądam ostatnimi dniami, ale zabiegana jestem po uszy i na dogo prawie nie bywam. pomożemy z finansami, jak tylko trochę mi się poluźni, to bazarek jakiś wykombinuje. Jutro trzeba się udać z sunią na szczepienia. na szczęście będzie ulgowo potraktowana przez naszego weta i koszt zamknie się w 35 zł za komplet szczepień.
  24. Bambusiu, żałuję że nie zdążyłam cię wygłaskać i wyściskać przed wyjazdem. Ale co tam, najważniejsze, że jedziesz do swojego domku, gdzie mizianek, drapania za uszami i przytulania ci nie zabraknie :) powodzenia chłopaku, nasz miśku kochany. szerokiej i bezpiecznej drogi :) a w domu - poczuj się od razu bezpiecznie i szczęśliwie :) czekałeś na takie życie długie, długie lata i w końcu się doczekałeś.
  25. Wpadam tylko na chwilkę, bo zagoniona jestem mocno, ale musiałam poczytać nowinki co u mojego ulubieńca Ciapka, już teraz Mańka słychać :) aikowo, gdyby nie to, że wzięłaś go na DT, nigdy nie znalazł by tak wspaniałego domku, jaki ma teraz. BARDZO CI ZA TO DZIĘKUJĘ :)
×
×
  • Create New...