Biedny Maksio... mam nadzieję, że jednak to wszystko ładnie zacznie narastać, zarastać...
dobrze, ze się biedak nauczył jest w taki sposób - blender to pożyteczny sprzęt i w takich przypadkach bardzo się przydaje.
i miksowane jedzonko smakuje małemu Maksiowi.
A na pierwszych zdjęciach Maksio miał takie dziwne wyłysienie na grzbiecie, tak w okolicach ogona - jeszcze mu się to utrzymuje??
jak się mają sprawy allegro cegiełkowego??