-
Posts
28631 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tatankas
-
[quote name='Enigma79']Ale fajnie, że pojawiły się na tym wątku "niusy" z polickiego TOZ-u. Salcię miałam okazję poznać :) Mała zadziora. Bardzo się cieszę, że Rudy Lisek robi postępy - chyba go poznaję chociaż na zdjęciu wygląda na dużo mniejszego... leżał wtedy na posłanku a pani z TOZ-u mówiła, że panicznie boi się dotyku. Suczkę Barbie też poznałam, dobrze, że ma już dom. Oby udało się TOZ-owi zdobyć trochę grosza z 1%. Szkoda tylko, że nie zmienia się mentalność ludzi i po Policach wciąż biega mnóstwo psów, część pewnie ma domy ale na szyjach nawet obroży brak :([/QUOTE] Nosz musiałam się wczoraj zawziąć i zaktualizować wiadomości,bo aż wstyd :oops: Salcia nas już wszystkie wita szczęśliwa i na kolana się pcha,nie szczerzy już zębów na żadną z naszej piątki,choć moje buty dwa razy poznały,co to Salcine ząbki :eviltong: Dziś jak weszłam do siedziby radości nie było końca,trzy psiaki mnie obskoczyły,nawet Lisek podszedł jak kucnęłam-on był na kanapie akurat na wysokości mojej twarzy,dał buziaka i uciekł-czuję się zaszczycona takim wyróżnieniem :loveu:Kochana z tego co wiem,to 1% już otrzymałyśmy i już go nie ma,więc za duży na pewno nie był niestety :( Ja nie wiem co by się musiało stać ,by mentalność ludzka się zmieniła,chyba mały armagedon ;) [quote name='karolynahh']A ja wczoraj widziałam jej fotkę na tablicy i się w niej zakochałam. Cudownie czytać takie niusy ![/QUOTE] Ja też takie niusy uwielbiam,sunia cudna i dla dzieci i dla dorosłych,moje trzy córy+ koleżanki córa,której pilnuję czasami przetestowały ją na dzieci i była idealna :) Były całusy międzygatunkowe i przytulaki,zabawa też i to jak na tak młodego i dużego psiaka bardzo delikatna. Zakochana byłam w tej suni,zresztą jak w co drugiej,która do nas trafia :)
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdola']Ja bym, przynajmniej na razie, wstrzymała sie z surowymi jajkami.(czyt. Zoltkiem).... Ona za mocno osłabiona jest, zeby zwalczyć jakiekolwiek potencjalne mikroorganizmy siedzące w surowym żółtku, ale jak tylko sie wzmocni to jak najbardziej;) sparzyc jajo i smacznego:) przekaże jej środek , ktory swietnie stawia na nogi, strzykawki chyba macie? [B][URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=56593&sid=badffd86c7cba4c2ce66bb7620659511"]RC Convalescence Support w proszku[/URL] [/B] [/QUOTE] Mamy strzykawki,środki dezynfekujące,gazy,rękawiczki i inne takie załatwia nam moja mama za co jej bardzo wdzięczne jesteśmy :) Ja w sobotę będę dzwonić do ciebie by te kalendarze ci przekazać,to może mi przekażesz ten środek,chyba,że będziesz w Policach? -
A od wczoraj mamy w siedzibie Melkę z Sierakowa,sunia za kratami szczekała odstraszając wszystkich i wszystko,gdy weszłam do klatki ukryła się w kącie,powoli podeszłam,dałam powąchać rękę i delikatnie pogłaskałam.% minut później odwróciłam ją tyłem do siebie i już miałam na rękach,a już w samochodzie nie chciała zejść z kolan i lizała po rękach,jest straszną pieszczochą i do adopcji,jeżeli nie znajdą się właściciele: Nana znaleziona kilka tygodni temu w śmietniku z połamaną miednicą i kością udową już po operacji od wczoraj u nas w siedzibie dochodzi do siebie,gdy leczenie dobiegnie końca będziemy szukać jej domku:
-
Suczka szczeniaczek-adoptowana: Pięć szczeniaków przywiezionych przez hycla,znalezione w lesie w kartonie po butach miały jechać do uśpienia,hycel zadzwonił i spytał,czy je przejmiemy-miały około 3-4 tygodni,teraz już wszystkie w nowych domkach: Rudy Lisek wyciągnięty z Sierakowa,tak panicznie boi się ludzi,że załatwia się pod siebie,gdy się do niego zbliżają.Wciąż u nas,ale już jest trochę lepiej,choć wciąż stroni od wszystkich: Piesek znaleziony na ulicach Polic już w nowym domku: Byliśmy ze swoimi fantami na Jarmarku Przedświątecznym w Miejskim Ośrodku Kultury Police:
-
Taka sunia była też u nas-została adoptowana: Dwa szczeniaczki wyciągnięte z Sierakowa siedziały u nas miesiąc na leczeniu,zostały adoptowane: Psiak ,który był znaleziony po wypadku,musiałyśmy amputować jemu nóżkę-znalazł nowy domek: Znaleziony szczeniaczek-adoptowany: Piesek znaleziony-został adoptowany:
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Biedna malutka/Można zdjąć jej kołnierz na czas jedzenia, przecież wtedy ktoś z nią jest i dopilnuje. Zawsze tak robimy.[/QUOTE] [quote name='magdola']. Nie wyobrażam sobie jedzenia w kolnierzu:( biedna... Z tego co wiem, to jest strasznie osłabiona, przewraca sie... Musi sie wzmocnić, ma jedzenie podawane porcjami po trochu, bo jest strasznie łapczywa (zreszta co sie dziwić?:()[/QUOTE] Sunia jest karmiona z ręki samym gotowanym kurczaczkiem,dziś ma dostać kurczaczka z marchewką rano,a później jeszcze z ryżem. Wszystkie nasze zwierzaki,które trafiają wychudzone są karmione małymi porcjami i często,przeważnie z ręki,dzięki temu zwierzaki umieją jeść z ręki i w nowych domach nie połkną komuś ręki,a dodatkowo oswajają się lepiej z ludźmi. [quote name='Hałabajówka']Abstrahując od mikrodocinek...ona jest podobna do pudla na zdjęciach jak dla mnie a nie do grzywki ;) Nie wiem czy ona może...ale na wzmocnienie jest super surowe żółtko najlepiej od wiejskiej szczęśliwej kury ;) bomba witaminowa normalnie.[/QUOTE] Na pewno pudlem nie jest,bo ma sierść długą i gładką jak ją ścinaliśmy,więc mieszanka ;)Będę szła po 10.00 do psiaków to wezmę jajka -dzięki za podpowiedź.Rano o 7.00 u psiaków była Sylwia,po 9.00 ma być Irena,ja po 10.00,Koło 11.00 Kasia,a Iza około 12.00,więc dozór całodobowy prawie,w południe i wieczorem to samo :) -
Nitka po parvowirozie wciąż szuka domu: Ta sunia spędziła w Sierakowie prawie pół roku-właścicielka nie odebrała jej z hotelu dla psów,na szczęście szybko znalazła nowy domek: Był Tofik,na szczęście znalazł domek: Był staruszek u nas ponad 2 miesiące,niestety był zbyt chory i stary -musiałyśmy go uśpić :( Reszta jutro,bo oczy mi się zamykają :( .
-
Około 10 stycznia na mieście Police został znaleziony mały piesek.Siedział u nas do 16 stycznia,dzięki chipowi odnaleźliśmy jego właścicielkę :) A oto piesek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/735/49b6441c11e8f316med.jpg[/IMG][/URL] 13 stycznia została również znaleziona na Policach sunia onka,dzięki ogłoszeniom w internecie zgłosili się do nas po nią właściciele też 16.01.2013-bardzo szczęśliwi,że się sunia odnalazła:) A oto sunia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1929/8379884c2f00c034med.jpg[/IMG][/URL] Salinka to sunia,która jest u nas w siedzibie już 3 miesiące,niestety zanim się przyzwyczai do kogoś musi minąć trochę czasu,a nikt jej tego czasu nie chce dać.Agresorka jedna obcych gryzie.A oto nasze monstrum :): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1913/ff57e3a6f2767ba5med.jpg[/IMG][/URL]
-
[B]Dawno nie pisałam na tym wątku głównym,ale,żeby przedstawić wam naszą sytuację ogólną zdam sprawozdanie z ostatniego czasu. [/B] 1.Najpierw była masakryczna interwencja w Skolwinie(8,9 stycznia).Mieszkanka tej dzielnicy Szczecina to 80 letnia babcia,babcia spadła ze schodów na klatce i wylądowała w szpitalu.Już nie wróci do swojego ADMowskiego mieszkania,zostało w nim 6 kotów,pojechaliśmy na interwencję,choć to nie nasz rejon,ale błagała nas dosłownie sąsiadka tej pani o pomoc dla jej kotów,to co zobaczyłyśmy to jakaś masakra: jeden pokój: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/530/66ebbb80851c7e23med.jpg[/IMG][/URL] to co na podłodze to nie dywanik,a odchody kocie,tak samo wszędzie drugi pokój: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1766/6d7a4b888a737d4emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1907/751cec9dcce8f025med.jpg[/IMG][/URL] Toaleta z łazienką: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/562/302732018daf3740med.jpg[/IMG][/URL] Nie było ani jednego miejsca w domu nie pokrytego fekaliami :( Nie wiem jak mogły żyć tam koty,a co dopiero człowiek :( Kociaków było 6 sztuk:3 dorosłe koty i 3 małe,około 7 miesięczne.Niestety nie zrobiłam wszystkim zdjęcia,bo były pochowane wszędzie.Dwa najstarsze przyszły jak tylko otworzyłyśmy puszkę z jedzeniem: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/562/357d898af6f18416med.jpg[/IMG][/URL] Jednego kociaka młodego zabrałyśmy jeszcze tego samego dnia,po kolejne dwa kociaki wróciłyśmy dnia następnego.Są to koty z pozaklejanymi oczkami,z katarem,świerzbowcem i nie wiadomo co jeszcze.Wszystkie młode okazały się koteczkami,więc po wyleczeniu będą jeszcze sterylizowane. Trzy duże osobniki zabrał toz Szczecin.
-
Z tego bazarku: http://www.dogomania.pl/forum/threads/238235-ZAKO%C5%83CZONY!!!Ciuszki-dla-ch%C5%82opaka-na-r-110-146-na-boksia-Kinga-do-14-01-2013 na Kinia wyszło 73,25zł,dziś wysyłam przelew,więc jutro powinien być u ciebie olly.Mam nadzieję,że jakoś to wspomoże Kinia :) Otworzyłam nowy bazarek z tymi niesprzedanymi ciuszkami,ale jak na razie chętnych brak,choć taniocha jak diabli :(
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
Dopiero wróciłyśmy -tak jak obiecałam-najpierw zdjęcia niuni: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1687/8f5354f09cd51cdbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1907/c280e375d33f2bc3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1909/8eda41aef674aaf1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1766/986953b595521ea5med.jpg[/IMG][/URL] Przed 17.00 Nana dostała już gotowanego kurczaczka :)Oczywiście karmiona była z ręki,bo przez ten kołnierz jest jej ciężko z miski jeść -bidula :( -
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdola']Taz piszesz bzdury.... Mała chciałam nawet wziąć do siebie bo jest grzywaczowa... Poza tym [COLOR=#ff0000]ja nie chciałam leczyć suni w innej lecznicy. [/COLOR]I o to mi chodzilo! Pomagalam ile mogłam. Chodziło dokładnie o to, ze nikomu nie proponowałem, zeby sunia była leczona u innego veta...to jedna z Was mi zaproponowała, ale ja stwierdzilam, ze nie będę robić nic co jest sprzeczne z decyzjami odgornymi. P. Prezes sama stwierdziła,ze bierze mała do siedziby i będzie osobiście z nią jeździć...to dla niej nie miał być problem i tyle... Na nic sie nie uparlam. Nawet zaproponowałam, ze pomogę jej znaleźć dom "grzywaczowy" . Szkoda, strasznie jest mi z tego powodu smutno i zle :( poza tym Liska tez pomagalam szukać... I na nic sie nie uparlam... Poker pisała o dt, dlatego napisalam, ze dt nie jest szukany... Pozdrawiam ;) i życzę małej duzo zdrowka i szczęścia w życiu....tym lepszym. Nadal będę jej kibicować. I to nie ja szkodze....[/QUOTE] Mi nawet przez telefon mówiłaś,że mieszkasz zaraz obok lecznicy i byś miała blisko i że masz tam zniżki.Sama napisałaś ,że nie jest domek pewny na 100%,jak się odwidzi za kilka dni,to sunia będzie latać w tą i z powrotem.Lisek był na DT i więcej z tego problemów wynikło,niż korzyści a i tak w końcu wrócił do nas.Nie dziw się,że Iza nie wierzy w niesprawdzone DT.Tak zaproponowała bez konsultacji z nami i niestety wyszły u nas nieporozumienia,ale my nie rozgrzebujemy ich na wątku psa.Znaleźć DS nie ma problemu,ale przerzucać ją wiecznie z miejsca na miejsce nie jest dobre.Poker pytała o domek tymczasowy,odpowiedziałaś,że nie jest szukany,ale te drugie zdanie nie było potrzebne,jest pod dobrą opieką u nas też.Prawie od rana do wieczora zawsze któraś z nas jest w siedzibie,a od 22.00-7.00 rano da sobie radę .Nie wierzę,że ty byś siedziała całymi dniami w domu,też musisz robić zakupy,jeździć ze swoją sunią po lekarzach,no i gdzieś wychodzisz,w końcu masz dziecko. Też nie chcę się kłócić,niech Nana zdrowieje,będę przed 17.00 w siedzibie to zrobię jej zdjęcia :) -
[quote name='Yana']:lol::lol: to kot też był ślepy hahaha no u nas jest inaczej... Yana chciała kiedyś kota powąchac, kot ja pacnął łapą, krew się z fafla polała, ale Yanę tak to wkurzyło, że miała chęc kotka zmordować, trzeba było go ratować :razz: Jak już za jakimś zwierzem pogonią to trudno je odwołać, Mela tak za łosiami pogoniła, że moj mąż stracił ją z oczu... na szczęście wróciła. O dziwo Yana tym razem dala się odwołać. Ale kiedyś mój mąż poszedł tylko z Yaną na spacer i wrócił wkurzony, bo jak spuścił ją ze smyczy, to ona wywąchała sarny w zaroślach i zaczeła je gonić, sarny zaczeły biegac w różnych kierunkach, żeby zgubic psa, Yana próbowała je złapac, a mój mąz próbował złapać Yanę... i tak sobie biegali po łąkach :evil_lol:[/QUOTE] A ja dziś po raz pierwszy w lesie spotkałam dwie sarny,przeleciały przez ścieżkę i poleciały w las.Nikita pogoniła,ale po 30 metrach już zgubiła,choć las był rzadki i nawet ja je jeszcze widziałam,a ze ścieżki się nie ruszyłam,minutę później pokicał zając,którego poczuła,ale nawet nie zauważyła.Ślepota jedna z tego mojego rudzielca jak nic :D
-
[quote name='mariamc']Prośba o głosy; [B]Dwa lata temu wygraliśmy karmę dla zwierząt za ponad 10 tys.pln. Znowu mamy szansę. Startujemy po dwuletniej karencji.[/B] [B]Tym razem w koalicji z Fundacją Pomocy Podhalanom "Bono"[/B] [B]W ciągu tych dwóch lat pula , za którą można dostać karmę mocno sie zwiększyła, ostatnio było to ponad 16 tys. pln. Wszyscy potrzebujemy pomocy... ale kwota jest taka,że można się podzielić.[/B] [B]W razie wygranej a innej opcji mimo falstartu nie przewiduję, 2/3 idzie na schronisko a 1/3 na fundację "Bono"[/B] [B]JaK głosowac ? Zmieniły się zasady , forum jest zamknięte, można tylko dodawać głosy.[/B] [B]JAK ODDAĆ GŁOS? BARDZO PROSTO![/B] [B]1. Wejdź na:[/B] [URL="http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.krakvet.pl%2Fforum%2Findex.php&h=VAQFIIYpR&s=1"]http://www.krakvet.pl/ forum/index.php[/URL] [B]2. Zarejestruj się i podaj prawdziwy adres e-mail.[/B] [B]3. Wejdź na swoja pocztę podaną przy rejestracji i aktywuj rejestrację na forum.[/B] [B]4. Zaloguj się na forum.[/B] [B]5. Napisz jakiś post na:[/B] [URL="http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=14611"]http://www.krakvet.pl/ forum/viewtopic.php?f=18&t=14611[/URL] [B]6. Wejdź na[/B] [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=16166[/URL] [B]i oddaj głos na pozycję nr 7 NA SCHRONISKO SZCZECINEK W KOALICJI Z FUNDACJĄ NA POMOC PODHALANOM "BONO" klikasz pod ankietą „wyślij” [/B] [B] 7. Przy oddawaniu głosu zostaniesz poproszony o podanie numeru telefonu, podaj go i poczekaj na kod weryfikacyjny.[/B] [B] 8. Wpisz kod w ramkę.[/B] [B] DZIĘKUJEMY!!! :)[/B] Jedna osoba ma prawo do oddania 1 głosu. Z jednego komputera (1 adresu IP) może zostać oddany tylko 1 głos. Aby mieć możliwość oddania głosu należy podać w systemie głosowania numer telefonu komórkowego w systemie 9 cyfrowym. Na wprowadzony numer zostanie przesłany kod sms w celu autoryzacji poprawności głosowania. Każda osoba identyfikowana jako numer telefonu może oddać głos tylko jeden raz. [B]DLA CIEBIE TYLKO CHWILA DLA ZWIERZĄT SZANSA NA LEPSZE ŻYCIE!!!![/B] J[B]eśli kiedyś już głosowałeś i jesteś zarejestrowany w KRAKVECIE i pamiętasz nick oraz hasło zaczynasz od punktu nr 4![/B] [B] UWAGA! [/B] [B] W przypadku trudności z zagłosowaniem ( np informacji "Oddano już głos z Twojego komputera") NIE PODDAWAJ SIĘ ! Spróbuj głosowania przez przeglądarkę Internet Explorer lub Opera.[/B] [B]GŁOSOWANIE TRWA DO 31 STYCZNIA[/B] [B]RAZEM MOŻEMY POMÓC, TO TYLKO 5-10 MINUT A ILE RADOSCI BĘDĄ MIAŁY NASZE ZWIERZAKI...[/B] [B]BEZCENNE!!!![/B] M.D.K.[/QUOTE] Zagłosowałam,ale macie porządnego rywala,Dla was jest 130 głosów,a dla TOZu w Radomsku 257 głosów,więc musicie się postarać :(
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdola'][SIZE=5][COLOR=#ff0000] BZDURA TOTALNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/COLOR][/SIZE] Poza tym dt nie byl ma 100 %. Życzę Wam powodzenia.... Szkoda, ze co innego przez telefon, a co innego tu:( Szkoda tylko osób, które sie angażują i zostają potraktowane jak smarkacze, nie wiem czy warto...... Kopiuje z fb: Odpowiadam na pytanie odnośnie chodzenia i wypróżniania:) Doktor powiedział, że Nana bardzo ładnie chodzi, nie ma z tym problemu, podobnie jak z wypróżnianiem. W szpitaliku załatwia się bardzo dobrze. Ma apetyt, z rodzajem posiłku nie ma co wpadać w paranoję, byleby zdrowe było i jak napisałam niżej żadnych kości i ciężkostrawnych rzeczy, jak np. kiełbasy itp.[/QUOTE] Nie wiem Magda o co ci chodzi,jest tak jak piszę i nie życzę sobie,byś pisała na wątku,że kłamię.Jeżeli dom tymczasowy nie był na 100% to nie wiem o co halo.Nikt nie potraktował cię źle.Szkoda,że tak oczerniasz nasze działania i przez to psujesz sytuację suni.Masz do nas telefony,więc czemu nie zadzwoniłaś bezpośrednio,tylko jakieś wymyślone brudy tu wypisujesz. Mam stały kontakt z Izą telefoniczny,codziennie też się widzimy.Ty uparłaś się,żeby akurat tą sunię wziąć do domu,a nie ma takiej potrzeby.Nana już w siedzibie.Pani prezes zapłaciła za operację,klinikę i leki około 1400zł,dostała leki i tabletki przeciwbólowe.Za 10 dni kontrola i zdjęcie szwów.Teraz Prezeska leci do domu jej cosik ugotować dobrego do jedzonka,za niecałe dwie godziny znów będzie w siedzibie. Dziś znowu z Sierakowa wyciągnęłyśmy kolejną małą sunię-ta potrzebuje domu tymczasowego,tak jak Misiek pod naszą opieką-może dla tych psiaków domek tymczasowy znajdziesz? [quote name='Poker']No i robi sie niemiło. Chciałam jakoś pomóc suni , bo grzywki od czasu Zuni u nas w DT są mi bardzo bliskie,ale nie uczestniczę w wątkach gdzie są niedomówienia, spory itd. Szkoda, bo sunia na tym może ucierpieć, a przynajmniej nie zyskać to co by mogła.[/QUOTE] Nie ma niedomówień,sporów-magdola się uparła,żeby dać tego psa na dt sąsiadce,choć nie wie na 100% czy sąsiadka ją weźmie.Nie karaj sunia za to,że ktoś coś sobie obmyślił i się na to uparł i jak nie poszło po jej myśli to się wścieka na niekorzyść psa.Bardzo to smutne i przykro mi z tego powodu :( [B][COLOR=#ff0000][SIZE=3]Magdola dzięki,że chciałaś pomóc,ale jak na razie to tylko szkodzisz suni swoimi wpisami :([/SIZE][/COLOR][/B] -
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Szkoda,że nie wyraziła zgody na DT.Sunia by była w DT pod opieką raczej całodobową tym bardziej,że jest świeżo po operacji.W siedzibie chyba nikt nie przebywa 24godz. Są jakieś wiadomości jak się czuje?[/QUOTE] Pani prezes chce,by sunia kontynuowała leczenie w tej samej klinice,w której jest i w której miała robioną operację,dt chciał kontynuować leczenie w innej klinice i na to pani prezes się nie zgodziła.Woli sama jeździć z Naną codziennie 20km w jedną stronę(bo klinika jest w innym mieście),choć jest to wielkie obciążenie dla niej,bo nie ma samochodu. -
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdola']Pada, postaram sie wykombinowac i stworzyć jakiś poemat nt zwrotów z siedziby gl (Sorki za off, ale wiesz o co chodzi? Bo mi sie przypomniało)[/QUOTE] Wiemy,wiemy :) Mam nadzieję,że się uda,bo już nie wyrabiam :( -
[quote name='Yana']a jeszcze sie na dogo nie chwaliłam, że w sobotę wywęszyły i pogoniły trzy łosie :cool3::cool3:[/QUOTE] Niezłe tam towarzystwo macie,u nas tylko dziki,zające i lisy ;) Moja często goni za zajęcami na wieczornym spacerku,ale to ślepe jest,jak tylko w las wleci zajoc to już bezpieczny,a ruda wraca z powrotem-sama rezygnuje :) Ostatnio się z niej śmiałam,bo za kotem goniła,kot nawet jej nie zauważył i dalej sobie spokojnie szedł.Zatrzymała się metr za nim zdziwiona i szła też wolno jak on w odstępie.Gdy w końcu się skapną,odwrócił w jej stronę i prychnął a ona aż odskoczyła.Kot odbiegł a ona za nim,a jak się tylko obracał,bo mu chyba się nie chciało uciekać,to ta stawała i odwracała łeb jakby go nie widziała-zamydlaczka jedna :) Tak więc moja odważna ,jak cosik ucieka,jak się stawia to ślepnie :D
-
[quote name='Aleks89']Matko boska.Ciąganie fajnie ,bo i pies się wymęczy i dzieciaki mają frajde.Ale w szelkach ,a nie w obroży!![/QUOTE] Ma szelki-spokojnie,przeważnie w szelkach ciągniemy,tylko dziś byłyśmy w kilku miejscach i nie zdążyliśmy do domu-prosto po dzieci do przedszkola-dlatego nie miała :) Mamy piękne czerwone,a teraz zamawiamy jeszcze lepsze,bo grubsze pasy i różowe-będą pasować do obróżki :)
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Ja wiem ,że Wy sie bardzo staracie. Ale przez chwilę był chaos, może teraz jak będziecie mieć ją pod swoją bezpośrednią opieką, to będzie łatwiej o aktualne wiadomości. Macie już rachunek za jej operację ? Potrzebny jej domowy DT., a ja nie mogę :placz:[/QUOTE] Na pewno będzie łatwiej z przekazywaniem informacji :) Jutro nasza prezeska jedzie do urzędu,potem ma jechać do Nany.Ja z drugą dziewczyną jedziemy z rana do Sierakowa ogarnąć nowe wyłapane psiaki.Jedna z nas będzie koty ogarniać,a ostatnia do południa w pracy.Po południu zaś musimy ogarnąć chaty,swoje zwierzyńce,dzieci,bo o 17.00 wyjeżdżamy na spotkanie z TOZem Szczecińskim w sprawie kotów ze Skolwina,mamy też umówione spotkanie z jedną panią na temat jakiejś tam ankiety,potem jedziemy po odbiór darów,muszę siostrę odebrać z rehabilitacji i odwieźć do domu,jak nic czeka nas co najmniej 100km w samochodzie i drodze.I tak właśnie wygląda mój dzień wolny od pracy-zawsze :( -
Ciągniemy sanie :) [video=youtube;4PFG_wwhgj0]http://www.youtube.com/watch?v=4PFG_wwhgj0&feature=youtu.be[/video]
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anula']Poker ma rację,sucha karma bardzo zagęszcza kupy.Dobrze by było jej podawać gotowane a tym bardziej,że sunia jest zagłodzona.A w siedzibie TOZu jest możliwość gotowania?[/QUOTE] Nie ma możliwości gotowania,ale dziewczyny w domu gotują i przynoszą do siedziby-zwierzaki codziennie prawie mają ciepłe gotowane jedzonko :) -
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Wiadomości podają różne osoby. i to nie zawsze zgodne. Kto jest odpowiedzialny za małą?[/QUOTE] Za małą jest odpowiedzialna nasza pani prezes,a wiadomości nie są niezgodne,przekazujemy tylko takie informacje,jakie otrzymujemy z kliniki.Każda decyzja jest podejmowana z uwagi na stan zdrowia psa.Lekarz raz mówi tak,innym razem mówi co innego,wczoraj po zamknięciu kliniki dopiero zdecydował się jednak Nanę operować,nie możemy za każdym razem przez całą dobę dzwonić.Wszystko dla jej dobra,może trochę chaotycznie,ale staramy się,jak możemy :( -
Mikusiowi życzę kolejnych 10 lat w szczęściu i zdrowiu :) Faflaste jak zwykle cudne :loveu: Cioteczko-a dlaczego one latają ze smyczą?
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
tatankas replied to magdola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']A jest jakaś dobra duszyczka , która ma kontakt bezpośredni z lecznicą i jest zalogowana tutaj, by informacje były z pierwszej ręki ? Wiem ,że macie pełno roboty,ale jak wiadomości będą dużo opóźnione , to wątek będzie kiepsko hulał . Chętnie bym zrobiła bazarek na małą, ale wątek musi żyć.[/QUOTE] No niestety,jest nasza pani prezes zalogowana jako toz-police,ale bardzo rzadko na kompie.Niestety te co mają stały kontakt z lekarzami i zwierzakami nie mają czasu już na kompa.Musicie zrozumieć,że nas jest piątka na ponad 20 zwierzaków pod opieką tozu :(