Jump to content
Dogomania

tatankas

Members
  • Posts

    28631
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tatankas

  1. Trzeba się zapytać weta jakie są powody,że ona tyle pije,czy to przez to,że nie dostawała tyle,ile potrzebowała,czy to może objaw jakiejś choroby.
  2. sylwia637 tobie też bardzo dziękuję,byłaś bardzo pomocna w rozmowie z właścicielami,ja i Iza to takie szurnięte baby,wszystko na szybkiego a ty dokładnie i rzeczowo,to Sylwia dopilnowała zrzeczenie się psiaka i zadawała 1000 pytań,gdy ja już z psem zwiałam na dwór,żeby się nie rozmyślili.hihihi.
  3. Nic nie mogłabym zrobić,gdybyś DT nie załatwiła ageralion,no bo gdzie bym ją zabrała,ona tak się trzęsła na dworze,nie przeżyłaby w hotelu w Sierakowie czy w schronisku.Z tego co mówiła właścicielka to sunia jest wysterylizowana i chyba zachipowana oraz była rok temu szczepiona.Mam nadzieję,że uda mi się dzisiaj odebrać książeczkę suni to będziemy wiedziały coś więcej.Te jej pazury to masakra,do tej pory nie mogę uwieżyć-jakie ona je miała długie.Na pewno od kilku miesięcy nie wychodziła na dwór,a śniegu to już dawno nie widziała,bo wpychała całą swoją mordkę w niego,aż po oczy.
  4. Dziewczyny,sorry,że nie na temat,ale właśnie z interwencji wróciłam,wyciągnęliśmy sunię amstaf z patologi.Potrzebowała nas natychmiast.Tu jej wątek.Wpadnijcie chociaż,akcja expresowa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/198385-Kira-ju%C5%BC-bezpieczna-w-fatalnym-stanie-szukamy-DT-hoteliku-lub-DS!!!?p=15940699#post15940699[/url]
  5. Proszę bardzo,suni wątek założony,tam tez zdjęcia.Na dzisiaj kończę działalność dogową bo mi czacha pęknie z nadmiaru emocji: Wątek KIRY: [url]http://www.dogomania.pl/threads/198385-Kira-ju%C5%BC-bezpieczna-w-fatalnym-stanie-szukamy-DT-hoteliku-lub-DS!!!?p=15940699#post15940699[/url]
  6. Wpłaty: 50zł za weta i karmę zapłaciła some 500zł na konto wpłaciła agnieszka32 Ponieważ Kira zostaje w DT,nie jedzie do hoteliku,tatankas fundnęła karmę za 100zł teraz w grudniu Wydatki: 50zł(wet+karma) 65zł smycz+obroża 25zł jedzenie(kości,mięso,ryż,marchewka) 50zł jedzenie
  7. Kochana mordeczka!!! Do samochodzika na kanapę sama wsiadła,musiałam ją trzymać mocno,bo skubana do przodu strasznie chciała,tyłeczka nawet na moment nie chciała posadzić.W samochodzie: Wypatrywała lepszego nowego jutra: W Szczecinie czekała na nas już ageralion,która miała już domek tymczasowy dla suni,niestety tylko na max 2 tygodnie,więc intensywnie teraz szukamy innej opcji.Pomóżcie!!!
  8. Kolejne zdjęcia: Dla niej kompletnie nie miało znaczenia,kto jest na drugim końcu smyczy,cieszyła się,że wyszła na dwór.Próbowała niezdarnie rozdawać buziaki. PRZYJRZYJCIE SIĘ NA ZDJĘCIU PONIŻEJ JEJ PAZUROM:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:: To nie jest normalne!!! A z jaką ufnością na nas patrzyła:
  9. Wszystko zaczęło się dziś około godziny 14.00.Dostałam maila od Policzanki: Aż dreszcze miałam czytając tego maila,zaraz zadzwoniłam do ageralion czy jest w stanie mi pomóc,bo jako zwykła szara wolontariuszka nie mam szans na załatwienie sprawy.Oczywiście zgodziła się pomóc.Zadzwoniłam też do naszej inspektorki Izy,oraz Sylwii,które też zgodziły się pomóc bez żadnego ale.Bardzo pomógł nam wolontariusz Mirek,który zgodził się w razie czego zawieźć nas z psem,gdzie będzie trzeba.Kochana ageralion kombinowała domek tymczasowy,a ja z dziewczynami na interwencję. Tam,gdzie była sunia to tzw.BRUKLIN,gdzie normalny człowiek nie chodzi po nocach.Niestety po godzinie czekania na Straż Miejską nie doczekałyśmy się,chcieli nas przenieść na następny dzień.Jak mogłyśmy spokojnie wrócić do domu wiedząc,że ten pies tam cierpi.To dawaj-trzy baby na 4 piętro bloku meliniarskiego,Iza wyciągnęła gaz i szłyśmy z myślą,że w razie czego psikamy i wióra.Pod drzwiami słyszymy bibę.Dwa razy się cofałyśmy,ale w końcu raz kozie śmierć.Otworzyło 10 letnie dziecko,więc poprosiliśmy o osobę dorosłą.Wyszedł gościu podpity około 25-30 lat,którego zawiadomiliśmy o zgłoszeniu i poprosiłyśmy o okazanie psiaka.Wyszedł z sunią na korytarz,ta rzuciła się pędem do umywalni do kranu i gdy odkręcono kran to piła i piła i piła: Gość na szczęście spokojny,więc można było z nim porozmawiać,mówił,że to nie prawda,jak każdy.Jak zaproponowałam zrzeczenie to się wahał,na szczęście wyszła właścicielka i bez zamrugnięcia się zgodziła.Stwierdziła,że nie ma jak wychodzić z psiakiem,bo małe dziecko jest,a Kiara ciągnie,twierdziła,że sunia złośliwa jest bo załatwia jej się w domu:angryy:-pan wychodzi z nią dwa razy dziennie-przed pracą i po pracy,więcej czasu nie ma.Nie chce mi się wierzyć,pies miał tak długie pazury,że aż powykręcane paluchy u łap i tylnich i przednich.Każdą kosteczkę widać,a tak śmierdziała sunia. Zrzeczenie psa ma już ageralion,jutro mamy podejść po książeczkę suni wraz z umową ze schroniska,pani powiedziała,że musi poszukać.Zobaczymy. Sunia na klatce narobiła,no ale co się dziwić.Prawie leciałam z nią ze schodów-tak ciągnęłam,Iza mi ją oddała,bo ona latała z Kirą po korytarzu i schody sobie podarowała.Na dworze pies zachowywał się,jakby chciał wszędzie wszystko zobaczyć,nie ważne w którą stronę chciałam ja iść,ona była na końcu smyczy z przodu pierwsza.Oto kilka zdjęć,ta kolczata dobija:
  10. [quote name='lilk_a']w teorii sterylizacji po pierwszej cieczce chodzi o to, że suka jest już całkowicie rozwinięta zarówno fizycznie ( układają się tam wszystkie narządy na odpowiednie miejsca , kto miał sukę od szczenięcia ten wie ,że pupcia przesuwa się spod brzuszka w tył ) i psychicznie , podobno wykonanie zabiegu sterylizacji za wcześnie pozostawia sukę na aktualnym poziomie rozwoju psychicznego co w chwili sterylizacji :)[/QUOTE] Kompletna bzdura,w krajach bardziej rozwiniętych sterylizują już szczeniaki około 4 miesiąca,moja sunia dalej dojrzewa,nie tylko staje się kobietką fizycznie(zaokrąglenia i klata) ale i zachowanie jej robi się bardziej suczkowe(zaczyna skakać do innych suczek,zaczyna mnie bronić,choć w rezultacie to ja jestem na końcu z przodu)Pupa poszła w przód po sterylizacji dopiero a kręgosłup się prostuje,bo wcześniej był zaokrąglony.Z całą pewnością stwierdzam,że to bzdury.
  11. [quote name='agaga21'][B]boże drogi!!!!! ratujcie tą sunię!!!!![/B][/QUOTE] [b]Agaga21[/b] taki mamy zamiar,jak wszystko to będzie prawda to psiaka odbiorę nawet siłą,[b]ageralion[/b] już domek tymczasowy załatwia.Ja już umówiona na 20.30-21.00 na interwencję z inspektorką i strażą miejską,w razie czego będziemy dzwonić na policję.Transport do Szczecina tez już załatwiłam po 21.00 mam faceta z samochodem i do weta od razu jak będzie trzeba.
  12. [B]Dziewczyny masakra,jako wolontariuszka TOZ-u w Policach dostałam takiego maila:[/B] [QUOTE]Witaj tatankas, Witam Dzwoniłam dziś do Pani, ale uważam że lepiej będzie to napisać. Mam sąsiadkę, która jakiś czas temu przygarnęła do domu psa ze schroniska. Suka to dorosły amstaff i na początku wszystko było ok, lecz teraz jest tragedia. Właścicielka nadużywa alkoholu i mieszka w jednym pokoju przy ulicy Bankowej 22. Nie wyprowadza psa na spacery i nie karmi. Pies w tym momencie jest w bardzo, ale to bardzo złym stanie. Suczka jest przywiązana do haka wbitego w ścianę i tak od kilku miesięcy. Jest bardzo bita, ponieważ załatwia swoje potrzeby pod siebie. Właścicielka jej nie daje jej ani jeść ani pić, bo stwierdziła że nie będzie się dzięki temu załatwiać. Kiedy już to zrobi jest przez to bardzo bita, kopana i zaczęła jeść swoje odchody ze strachu. Jest strasznie wychudzona i ma bardzo zaropiałe oczy oraz strasznie suchy nos (podejrzewam odwodnienie). Dodam, że kobieta wcześniej miała malutkiego kundelka który został przywiązany w lesie do drzewa (przez opłaconych przez nią małolatów). Obawiam się, że ta suka może skończyć tak samo. Bardzo Panią proszę o jak najszybszą interwencję w tej sprawie, ta suka jest bardzo łagodna i straszna pieszczocha i żal że ze schroniska trafiła w takie paskudne łapska!!! Piszę anonimowa ponieważ jak wcześniej pisałam jestem sąsiadką tejże kobiety. [/QUOTE] Już dzwoniłam do innych dziewczyn z TOZ-u naszego,prawdopodobnie dzisiaj idziemy ze Strażą Miejską na interwencję tam,bo to nieciekawa dzielnica jest.w razie W pies wyląduje pod naszą opieką w Sierakowie na Kwarantannie,innego wyjścia nie mamy.Krzywdy nie dam jej tam zrobić.Dobrze by było cosik jej wykombinować,jakiś DT jeżeli to prawda,odezwę się po powrocie.
  13. [B]Dziewczyny masakra,jako wolontariuszka TOZ-u w Policach dostałam takiego maila:[/B] [QUOTE]Witaj tatankas, Witam Dzwoniłam dziś do Pani, ale uważam że lepiej będzie to napisać. Mam sąsiadkę, która jakiś czas temu przygarnęła do domu psa ze schroniska. Suka to dorosły amstaff i na początku wszystko było ok, lecz teraz jest tragedia. Właścicielka nadużywa alkoholu i mieszka w jednym pokoju przy ulicy Bankowej 22. Nie wyprowadza psa na spacery i nie karmi. Pies w tym momencie jest w bardzo, ale to bardzo złym stanie. Suczka jest przywiązana do haka wbitego w ścianę i tak od kilku miesięcy. Jest bardzo bita, ponieważ załatwia swoje potrzeby pod siebie. Właścicielka jej nie daje jej ani jeść ani pić, bo stwierdziła że nie będzie się dzięki temu załatwiać. Kiedy już to zrobi jest przez to bardzo bita, kopana i zaczęła jeść swoje odchody ze strachu. Jest strasznie wychudzona i ma bardzo zaropiałe oczy oraz strasznie suchy nos (podejrzewam odwodnienie). Dodam, że kobieta wcześniej miała malutkiego kundelka który został przywiązany w lesie do drzewa (przez opłaconych przez nią małolatów). Obawiam się, że ta suka może skończyć tak samo. Bardzo Panią proszę o jak najszybszą interwencję w tej sprawie, ta suka jest bardzo łagodna i straszna pieszczocha i żal że ze schroniska trafiła w takie paskudne łapska!!! Piszę anonimowa ponieważ jak wcześniej pisałam jestem sąsiadką tejże kobiety.[/QUOTE]Już dzwoniłam do innych dziewczyn z TOZ-u naszego,prawdopodobnie dzisiaj idziemy ze Strażą Miejską na interwencję tam,bo to nieciekawa dzielnica jest.w razie W pies wyląduje pod naszą opieką w Sierakowie na Kwarantannie,innego wyjścia nie mamy.Krzywdy nie dam jej tam zrobić.Dobrze by było cosik jej wykombinować,jakiś DT jeżeli to prawda,odezwę się po powrocie.
  14. Widzisz,wstyd się przyznać,ale ja też tak myślałam jeszcze 8 lat temu i moja sunia miała szczeniaki dla zdrowotności,tylko raz w życiu.I nie ustrzegło jej to jakoś przed guzami sutków.Teraz wszystkich naokoło uświadamiam sama,czemu nie było takiej osoby koło mnie wtedy,która by mi wybiła to z głowy :(:(:(
  15. [b]bros[/b] ale teraz już odchodzą wszyscy od tej teorii,żeby sunia mogła osiągnąć dojrzałość.Sterylizacja niczego nie hamuje,moja miała 13 miesięcy jak ją wysterylizowałam,nie widzę,by się zatrzymała w rozwoju,czy psychicznym,czy fizycznym.Wcześniej miałam sunię bokserkę niesterylizowaną 10 lat.Nie widzę między nimi różnicy.Cieszę się tylko z tego,że problem cieczek będę miała z głowy,także guzów,których mojej staruszce nie oszczędziło życie(na sutkach,łapach,karku,grzbiecie-były usuwane)a na koniec dorwała ją białaczka.
  16. Następna boksiowa cioteczka przybywa.Będziemy doglądać.Sunie śliczne.Ogoniasta młoda jest super(strasznie podobna do mojej,tylko moja bez ogona :(:(:(),tylko trzeba jej jakieś 6-8kg dorzucić,starsza też cudo i też podtuczyć.Co do sterylki to ja swoją gówniarę sterylizowałam po pierwszej cieczce,ale tylko dlatego,że moja miała problemy zdrowotne wcześniej i trzeba ją było do ustanu urzyteczności publicznej doprowadzić.A po drugie to nie mam zaufanego weta i dosyć długo zajęło mi znalezienie odpowiedniego.Jestem za przed pierwszą cieczką,bo moja w cieczce szału dostawała,a zaraz po niej miała ciążę urojoną,co przesunęło sterylkę o kolejny miesiąć.
  17. A jaka podobna do Malwinki.Kto takiego szczeniaczka wyrzuca z domu zimą.Bydlęta,szlag człowieka trafia.
  18. Dzwoniłam przed chwilą do hycla,nie miał zgłoszenia,zresztą on w dzień nie jeździ,tylko od 19.00 wieczór do rana,ma podobno tyle pracy,że czasu nie ma,żeby w dzień przyjmować zgłoszenia.To musieli być pracownicy schroniska!!!Ktoś tu kłamie.
  19. [quote name='Mysza2']A z bazarku z ciuszkami dla maluszków uzbierało się tylko 24 zł:([/QUOTE] Dziesięć takich bazarków i będzie 240zł.[b]Mysza2[/b]-kobieto słabej wiary-ciebie też musimy naprostować?
  20. Super wiadomości,takie potwory powinny być ukarane.
  21. No w końcu cię przekonałyśmy.Wiara to bardzo dużo.Bardzo się cieszę.
  22. W sobotę, ok 21 Nora zerwała smycz i poleciała za psem (ul. Studzienna, Szczecin - okolice Hożej). Suczka ma czarna lakierowana obrożę, z ozdobnymi kosteczkami, kaganiec i kawałek czarnej smyczy. Jest łagodna do ludzi, nie lubi kotów i niektórych psów. Niedawno przechodziła operację i wciąż wymaga opieki weterynaryjnej. [img]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/TPgBK204ykI/AAAAAAAAFrg/KMqfgCEYqSc/P1100100.JPG[/img] Marta 517680264, Agnieszka G. 694812002
  23. Kapselku pieniążki z bazarku powinny być,potwierdzisz czy doszły na bazarku i tutaj,jak możesz :p
  24. [quote name='Maruda666']Posprawdzałam - nr konta właściwy. To chyba też zależy od tego między jakimi bankami przebiega operacja. Mam nadzieję, że w poniedziałek wpłynie na konto.[/QUOTE] Dokładnie tak,do mnie też przelewy idą tego samego dnia,albo jeden dzień,o ile jest to taki sam bank,lub bank z tych większych.Miałam jak na razie tylko parę sytuacji,gdy przelew szedł więcej niż 4 dni. Pabluś,tak jak inne bokserki,jest mądry,piękny i zdolny,tylko trzeba tak jak z każdy psem z nim ćwiczyć,wcześniej nikt tego nie robił,więc jest na etapie umiejętności 2-3 miesięcznego psiaka.
×
×
  • Create New...