Jump to content
Dogomania

divia_gg

Members
  • Posts

    7804
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by divia_gg

  1. ja oglaszam sabe. chodzi o ta mala kremowa? to 2 tyg temu robilam, jutro powtorze...Ale jak to bije, co z babsztyl.....:mad:
  2. Chyba jednak nie, bo nie ma na nim jak tego zainstalowac. On nie jest do obrozy przyzwyczajony a co dopiero...I tak sobie sciagnie. W razie czego podjade w weekondos to pozycze. Ale jutro obczaje jak sie zachowuje, moze mu przejdzie;)
  3. [CENTER][SIZE=4][B]OK. Jutro akcja "Zlap dzikiego zwierza". Start: kolo 16.00. Przyneta: psia puszka, pasztetowa tudziez inny mocno wabiacy smakolyk. Osoby wystepujace: ja i Ewelinka Kciuki: zacisniete na maksa Diagnoza lekarza: ? Oby dobra...[/B][/SIZE][/CENTER]
  4. A teraz rozliczenie. Zaplacilam 195 zł z kolnierzem, ktory jednak nie zdal w jego przypadku egzaminu...Wiec to bedzie 175 zł lub 170 bo nie wiem ile dokladnie konierz. Zebralam dzieki Wam 200 zł czyli zostaje 30 lub 35 zł. W zwiazku z tym czy moge przekazac te pieniazki na Mitzi? Jutro ja lapiemy i wieziemy do weta i bedzie potrzebna kasa na wizyte i na utrzymanie...Moze tak byc? Oto jej watek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179382-MITZI-maA-a-sunia-z-parkingu-szukamy-DT-Prosimy-o-wsp-finansowe-ok-300zA-na-DT-i-weta[/URL] A tu wklejam rachunek od weta. Zamazalam swoje dane i nazwisko wetki, nie zeby cos ukryc, ale wole dmuchac na zimne. W razie czego do wgladu na maila ;) Czy osobiscie, ale to juz w CK;) [CENTER][IMG]http://lh5.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MO9kk36hI/AAAAAAAACIU/8oQr2xQtQX4/1.JPG[/IMG] [/CENTER] Jeszcze raz wszyskim dziekuje, bo bez Waszej pomocy by sie nie udalo:)
  5. Zdjecia czarnulca amanta bezjajecznego:) A dodam jeszcze, ze dzis rano Czarny wisial juz na plocie bo pekiczyk dziewczynka sasiadow ma cieczke...Ale juz chyba wisial nie bedzie. I tak sobie mysle, ze jego kastracja to jakby sterylka 3 suk :evil_lol: [CENTER] Tak wylizuje, kolnierz nie dziala i go jutro oddam, bo szkoda kasy zeby lezal... [IMG]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ6ikULyI/AAAAAAAACF4/MZNVMN753SU/P1080546.JPG[/IMG][IMG]http://lh5.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ7Fxxv3I/AAAAAAAACF8/eS-bxDlfEGc/P1080547.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ7nAU4dI/AAAAAAAACGA/W1N2caUq0Ds/P1080548.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ8UrGQgI/AAAAAAAACGE/k9BILzVUjBg/P1080550.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ89j69zI/AAAAAAAACGI/SGyFndY7Juk/P1080551.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ9QefikI/AAAAAAAACGM/gIX4cM_WfcA/P1080552.JPG[/IMG] Tak sie usmiecha i reaguje na cos co nie wie i nie zna;) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ973YOVI/AAAAAAAACGQ/fMUMkQiZNX4/P1080553.JPG[/IMG] Musialam mu chociaz zainstalowac majtochy, przystosowalam do warunkow - dziura na ogon i zwezone gumka...Troszke zakrywa rane... [IMG]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ-TkdFDI/AAAAAAAACGU/3eUi7gQ4wX8/P1080554.JPG[/IMG][IMG]http://lh3.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ-3wsytI/AAAAAAAACGY/I9iARHCZ9kU/P1080555.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MJ_of8lAI/AAAAAAAACGc/_lxhIV9vJBw/P1080556.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3MKAPODopI/AAAAAAAACGg/wm_rP1_ti7M/P1080557.JPG[/IMG] [/CENTER]
  6. Jestem juz... Ale najpierw wiesci ze swiata; Po pierwsze Rubi: Rubi mieszka ze swoaja Pania w bloku. Oczywiscie spi z nia w łozku, bo [I]nie ma innej mozliwosci[/I]. Ogolnie dalej jest niesmiala i boi sie wielu rzeczy, ale jest o niebo lepiej niz bylo. Na spacerach robi nawet tzw "dawaj psa;)" czyli szybka ucieczka ze zwodami. Ogolnie dama piekna podobno i lsniaca. DO do Luski to panna spi w domu, dzien na zewnatrz. Ogolnie wieczorem nie chce przychodzic i panstwo ja wabia. Sunia jest na lekkiej diecie, bo przeciez kawal baby stad pojechal;) Medra jak panstwo wracaja, domaga sie niesmialo pieszczot. Jest jednak bardzo wrazliwa na nieznane dzwieki, typu T czy jakis glosniejszy dzwiek. Byli z nia panstwo na spacerze. I tam zaraz obok domu jest taki mostek i podobno Luska baaaardzo szybko przez niego przebiegala. Podobno jak ma smycz zapieta jest bardzo posluszna. Wiec narazie trwa czas oswajania i zapoznawania sie;) Ale widac ze panstwo ciesza sie z najmniejszego nawet gestu z jej strony. A jak pan opowiada o merdaniu ogona to sie rozplywa wprost:) No i na koniec Czarny. Otoz Czarny juz po zabiegi. DOchodzi do siebie. Jest tak silny jak na swoj wiek, ze im sie z narkozy wybudzal. Podobno w czasie zabiegu juz sie wybudzal - wskutek baaardzo szybkiego metabolizmu. Zabkow juz nie zdazyli wyczyscic, bo po dokladce tez sie juz lekko budzil. ALe nie ma az takich zlych tych zabkow, wiec suma sumarum nie bylo potrzeby. Niestety trafil mi sie nalogowy wylizywacz. Juz tam w gabinecie polprzytomny zaczal lizac. Musialam wziac jednak kolnierz juz dzis, ale nie wiem czy nie oddam bo ciagle sciaga...Macie jakies pomysly instalacji dla zawodowego sciagacza? Zalozylam mu ....majty. Bo juz nie wiedzialam co ribic. Troche chronia, ale czuje ze i na to znajdzie sposob. Macie jakies pomysly, jakies doswiadczenia? Bo nie chce zeby go trzeba czyms jeszcze leczyc... Ogolnie facet silny, dobrze sie czuje chodzi juz o wlasnych silach. Teraz spi...Pij sporo, wiec ogolnie chyba wszystko ok...Tylko to lizanie. Nie mialam nigdy psa po kastracji, tylko suki, ale trafialy mi sie nie lizace...A ten o chyba wylize za wszytskie juz....Narazie jestem na etapie czuwania, ale przeciez go nie upilnuje...
  7. Planujemy jutro, mam nadzieje, ze na planach sie nie skonczy. Jutro tez bedzie - jak zlapiemy u weta. I prosze pokazujcie ja gdzie sie da;)
  8. Zaraz jade po Czarnego bezjajecznego;)
  9. Mitzi !!! Szukaj szukaj domku....
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wafelek ma świezy komplet ogłoszen -[B] oprocz cafeanimal. [/B]To tesc do ogloszenia - podaje w razie gdyby komus sie nie chcialo szukac czy tworzyc:;) [I][B][COLOR=fuchsia]Wafelek – idealny dojrzały pies czeka na dom[/COLOR][/B] [/I] [I]Wafelek został uratowany przed zamarznięciem, koczował od dłuższego czasu w jednostce wojskowej, gdzie nikt losem psów się nie przejmuje. Zagłodzony, zziębnięty cudem został uratowany dzięki ludziom o dobrych sercach.[/I] [I]Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie doskonale sobie radzi i jest bardzo grzeczny.[/I] [I]Wafelek to pies, któremu do szczęścia wystarczy jedzenie, 3 spacery dziennie i wygodne legowisko. Ogólnie jest łagodny, kontaktowy. Toleruje koty. jest w doskonałej kondycji. [/I] [I]Wafelek jest już wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony.[/I] [I]Idealny dla starszej osoby, nie ciągnie na smyczy, zachowuje czystość w domu, oczywiście nie niszczy. Całkowicie niekłopotliwy pies. jedyna wada - wiecznie głodny [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/I] [I]Z dziećmi dogaduje się dobrze. [/I] [I][B]Odrobaczenie:[/B] tak [B]Odpchlenie:[/B] tak [B]Szczepienie:[/B] tak [B]Sterylizacja:[/B] tak [/I] [I][B][COLOR=green]Kontakt w sprawie przygarnięcia psiaka:[/COLOR][/B] [B](32) 3533128.lub 660124623 [/B][/I] [I][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/I] [I][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/I] [I]Pies przebywa w domu tymczasowym w Katowicach, ale w miarę możliwości istnieje szansa dowiezienia psa do innego miasta w Polsce.[/I][/SIZE][/FONT]
  11. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wafelek ma świezy komplet ogłoszen -[B] oprocz cafeanimal. [/B]To tesc do ogloszenia - podaje w razie gdyby komus sie nie chcialo szukac czy tworzyc: [I][B][COLOR=fuchsia]Wafelek – idealny dojrzały pies czeka na dom[/COLOR][/B] [/I] [I]Wafelek został uratowany przed zamarznięciem, koczował od dłuższego czasu w jednostce wojskowej, gdzie nikt losem psów się nie przejmuje. Zagłodzony, zziębnięty cudem został uratowany dzięki ludziom o dobrych sercach.[/I] [I]Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie doskonale sobie radzi i jest bardzo grzeczny.[/I] [I]Wafelek to pies, któremu do szczęścia wystarczy jedzenie, 3 spacery dziennie i wygodne legowisko. Ogólnie jest łagodny, kontaktowy. Toleruje koty. jest w doskonałej kondycji. [/I] [I]Wafelek jest już wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony.[/I] [I]Idealny dla starszej osoby, nie ciągnie na smyczy, zachowuje czystość w domu, oczywiście nie niszczy. Całkowicie niekłopotliwy pies. jedyna wada - wiecznie głodny [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/MALGOR%7E1.GAJ/USTAWI%7E1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif[/IMG];)[/I] [I]Z dziećmi dogaduje się dobrze. [/I] [I][B]Odrobaczenie:[/B] tak [B]Odpchlenie:[/B] tak [B]Szczepienie:[/B] tak [B]Sterylizacja:[/B] tak [/I] [I][B][COLOR=green]Kontakt w sprawie przygarnięcia psiaka:[/COLOR][/B] [B](32) 3533128.lub 660124623 [/B][/I] [I][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/I] [I][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/I] [I]Pies przebywa w domu tymczasowym w Katowicach, ale w miarę możliwości istnieje szansa dowiezienia psa do innego miasta w Polsce.[/I] [/SIZE][/FONT]
  12. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dalmaś ma komplet ogłoszen. Oglaszalam go z takim tekstem, jakby ktos chcial jeszcze gdzies: [I]Dalmaś - młody pies w typie dalmatyńczyka szuka domu[/I] [I] Młody pies został znaleziony w lesie. Był bardzo wychudzony i miał złamaną łapę. Pies ma około 6-7 miesięcy. Z charakterystycznych cech dominuje ta, że ma zielone oczy;)[/I] [I]Dalmaś jest już po operacji łapy, która się dobrze goi. Jednak przez jakiś czas będzie musiał mieć ograniczoną aktywność ruchową. [/I] [I]Obecnie przebywa w domu tymczasowym, ale nie może tam zostać długo.[/I] [I]Psiak jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi i grzeczny. Dalmaś jest takim słodkim cielaczkiem – duży i łagodny;) Kontakt w sprawie przygarnięcia psiaka: 600 047392[/I] [I][email protected] [/I] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][I]Pies przebywa teraz w domu tymczasowym w Kielcach, ale w miarę możliwości jest szansa na dowiezienie go do innego miasta w Polsce.[/I][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3] Prosba o wrzucenie go na swistaka i cafe animal...Bo tam go nie ma... [/SIZE][/FONT]
  13. Wszelkie wplaty sa aktualizowane w drugim poscie. Wybaczcie wiec ze nie pisze na biezaco w postach, ale na biezaco aktualizuje pierwszy post. Dziekuje za wplaty;)
  14. Wszelkie wplaty sa aktualizowane w pierszym poscie. Wybaczcie wiec ze nie pisze na biezaco w postach, ale na biezaco aktualizuje pierwszy post. Dziekuje za wplaty;)
  15. Ja oglaszam Dalmasia wlasnie, wiec on ma komplet. A ze szczyli to innego nie bralam na tapete. Co powiecie na Gucia, Szarke i tego u tej Pani bialego? Chyba ze ktorys zeszczyli pilniejszy... A dorosle maja chyba "wieksze" potrzeby ogloszeniowe... A no i szczyle koniczynki juz gotowe do domkow...A one chyba szalu ogloszeniowego nie maja...
  16. Choc wiecie co, chyba to nie jest regula, bo np Rubi co byla u mnie tez nie byla nigdy w domu - nawet po podlodze nie umiala chodzic, a nigdy jej sie nie zdarzylo w pomieszczeniu, choc na poczatku zostawala na kilka dobrych godzin. I nigdy nic. Wywnioskowala, ze wlasnie moze przez to ze nie umiala w pomieszczeniu ssie zalatwiac i bylo dla nie nienaturalne...Ale to taka moja mala teoria, bo w sumie z Zuza moja tez tak bylo, ze od poczatku na zewnatrz...
  17. To wreczyc damie scierke i niech sprzata;) Jak zrobila to niech sie tym zajmie;) No ale to chyba kwestia czasu...Niestety.
  18. Własnie dzwonilam do taty - dostarczyciela Czarnego na zabieg. Czarny juz spi i bedzie juz zaczynany;) A powiem szczerze, ze moj tata byl szczerze wystraszony zabiegiem. Ale to chyba normalne u facetow...:evil_lol: No i sobie mysle, ze przez jego kastracje uda sie uniknac kilku miotow w mojej miejscowosci, bo nieraz - wiadomo jak to na wsi - suki probuja upilnowac, a przed nim nie uchowa sie zadna...Nie ma plotu, ogrodzenia przez ktore by nie przeskoczyl...Wiec cala "wioska" na tym zyska... Trzymac kciuki za amanta. Co do zabkow to niewiadomo czy sie da, bo weta boi sie zapylic rane. No i sie okaze w trakcie. Nie wiem jak to tam dziala, ale moze lepiej nie przesadzic niz potem by sie cos dzialo. Zobaczymy..
  19. Fajna, fajna, ale wydaje mi sie taka charakterna ze hej. Taki maly kapiszonik:) Co do głowki to na pewno jakas blizenka czy ranka bo to swieze bardzi jest. Poza tym ona tylko ten pyszczek taki ma, bo i uszka i lapki cale obficie owlosione. No i ogolnie smiga z ogone w gorze. Jest na tyle zaaferowana kazdym samochodem ktory tam podjezdza, ze w ogole nie reaguje na wolanie...Wie ze potencjalne jedzenie tam przyjechalo. Ale w razie jakby mala miala jakiegos nie daj Boze grzyba mamy plan - moze nie idelany, ale Jaaga nie jednego psa miala i na pewno wie co pisze. Ale nie ma co gdybac, trzymamy kciuki za zlapanie, przenocowanie i za zdrowie;)
  20. [QUOTE]Jutro z moją ukochana mamą wpąłcimy pieniązki, żeby wesprzeć chociaz troszkę Mozarcika...a i pozostałych bidulkach myślę...[/QUOTE]To chyba bardziej wsparcia - a przynajmniej finansowego wymaga Shopen. Bo hotelik drogi i dlugie leczenie, a chlopcy obaj z interwencji i to w tym samym czasie...A tak mi sie wydaje z obserwacji deklaracji i wplat;) Taka mala propozycja i wskazanie kierunku. Jak zle mysle to prosze mnie poprawic;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177765-Onkowaty-Chopin-z-metrowego-A-ancucha-wyA-ysiaA-y-z-oczu-ropa-z-uszu-krew-POMOCY[/URL][URL="http://www.dogomania.pl/177765-Onkowaty-Chopin-z-metrowego-A-ancucha-wyA-ysiaA-y-z-oczu-ropa-z-uszu-krew-POMOCY"] [/URL]
  21. Wiem i to jest najgorsze. Ale nie mozna zostawic jej jak jest szansa, tym bardziej ze to suczka i niebawem bedzie miala male i tak w kolko. A on sobie bedzie musial radzic. Na pewno bede go dokarmiac jak do tej pory i bedze obserwowac. Ale narazie nie da rady go zlapac, po prostu nie ma innef opcji. Ale jak pomysle o nim to tez mi strasznie przykro...Ale czasem trzeba wybrac mniejsze zlo...
  22. Czarny węszy za nowym domkiem;)
  23. Wiesz chodzi o to, zeby byc fair i nie wysylac niby zdrowego psa a tu sie okaze ze cos nifajnego ma. Co do pachwin to nie wiem, ale oczka ona ma take zalzawione trosze i takie ma czarne obwodki, ale to chyba jej taka uroda jest. [IMG]http://lh6.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/S3HPuzwBnxI/AAAAAAAACFQ/c3HZSErx8LI/Zdj%C4%99cie0043.jpg[/IMG] Ona ma po prostu takie zalzawione te oczeta i stad moze wrazenie, ale nie trzese sie narazie, zobaczymy. A wczoraj jak byla to psiaki szly w kierunku lasu. Zawowoalam je i Mizti przyszla oczywiscie-nie ze do mnie, ale jak zobaczy samochod to leci. A ten drugi sie zatrzymal w znacznej odleglosci i patrzyl. Zaczelam go wolac. Patrze, a on leci w moim kierunku - przez moment nawet mialam wrazenie ze z radoscia leci...A on po prostu sie rozpedzal zeby mnie jak najszybciej ominac i uciec w poplochu.... Jest strasznie, ale to strasznie wystraszony...
  24. No moze tez byc skutkiem spadku odpornosci czy cos takiego...Teraz kwestia wyproszenia dwunocnego tymczasu, bo jak sie uda ja gdzie do soboty ulokowac to jutro lapanie i wet.
  25. [QUOTE] I zaczyna sie wszystko układać [/QUOTE] Oby, oby....
×
×
  • Create New...