-
Posts
52325 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
383
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Nie wiem, czy uwierzycie, ale miałam już pierwsze zapytanie o Malti! Dzwonił pan z Wrocławia, mieszkanie w bloku, duża działka pod Wrocławiem, syn 10 lat; w domu rodzinnym zawsze były psy. Pan ma teraz urlop i bardzo zależy mu, aby poświecić ten czas nowemu członkowi rodziny. Rozmawiałam z panem dwukrotnie, pan dzwonił też do DT i rozmawiał z p. Justyną. Zniechęcałam, mówiłam o problemach, niszczeniu, nauce czystości - pan twierdzi, że jest na wszystko przygotowany i bardzo prosi o wizytę. Zaraz napiszę do Poker, może uda się odwiedzić pana przed sobotą, bo wtedy do Wrocławia jedzie Jagna, byłby transport... Boję się adopcji tych szczeniaków, zwłaszcza do bloku, ale przecież po to zabrałam je z tej wsi, aby zamieszkały blisko człowieka.
-
Mamy kolejne dwa malutkie kociaki:(:(:(.
-
-
Dobrze, ze jesteście i zaglądacie do suczek, bo ja przez ten wyjazd psiej rodzinki i przyjmowanie wciąż nowych kotów jakoś nie mogę z niczym zdążyć:( Zaniedbałam trochę wątek Gratki i Morelki, tym większe podziękowania za Waszą tutaj obecność i za kciuki! Z warszawskiego domu dla Gratki nic niestety nie wyszło. Pan trochę się przestraszył, trochę zdenerwował odległością pomiędzy Warszawą a Nowa Solą no i ewentualną pomocą w pokryciu kosztów takiego przejazdu. Potem zadzwoniła pani z przeprosinami i z deklaracją, ze jednak bardzo chcą przyjąć Gratkę do swojej rodziny i będą czekać na jakiś okazyjny transport, a za parę godz. zadzwoniła ponownie z kolejnymi przeprosinami i informacją, ze jednak decydują się na suczkę z okolic Warszawy. Tak więc Gratka nadal szuka domu!
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Ja też mocno trzymam kciuki za sunie i maluszki. Postaram się pomóc w ogłoszeniach, chociaż sama mam sporo kociaków:( -
Tez mam taką nadzieję, bo chłopak został sam w Dt i na pewno brakuje mu braci. Na dom czekają tez te kociaki z postu wyżej; Kalinka miała jechac do Dt, ale dzisiaj pani Julia zadzwoniła, ze przeprowadzają się i dopiero będzie gotowa pomóc jakiemuś kotu pod koniec lipca:( A malutka jest już 3 tydzieńn w lecznicy:(