-
Posts
52148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
377
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Nussi-zamojska suczka 04.10.19 opuściła Schronisko.Nusi już w DS.
Tola replied to Anula's topic in Już w nowym domu
I ja też zaciskam! -
Własnie przed chwilką dzwonił fajny pan z Rudy Śl. , ale od razu zrezygnował, jak usłyszał, że kot do odbioru w Krakowie. To tylko białej Napoleonce z dwukolorowymi oczami się udało, ze pan chciał przyjechać do Krakowa...
-
Imię dostał od mojego TZa;)
-
Przedstawiam Księciunia - 3 letni kocurek do adopcji, jest już po kastracji, czeka na dom, na razie bezskutecznie:( Dobrze chociaż, że jest w DT, a nie w lecznicy i może tam zostać, ile będzie trzeba. filmik - Księciunio w DT
-
Ja wiem, ze najlepiej byłoby, aby po sterylce kotka miała gdzie wracać, ale jak znalezc dom dzikiej kotce, jak tyle zsocjalizowanych kotów czeka na nowe domy:(. W kolejce na zabranie czeka jeszcze 5 takich dzikusów, gdzie je wszystkie umieszczać, bo przecież nie mogą żyć zamknięte w lecznicy w klatce, a szanse na adopcje są nikłe:( Teraz najważniejsza jest sterylizacja, aby nie było kolejnych kociaków w piwnicy:( Pięknie Eu dziękuję, może tylko przerzuć je jednak na Kraków, nie będą chyba kolidować z tym wspólnym OLX b-b... Ludzie z Katowic mają potem problemy z odbiorem kota w Krakowie, a dalej nie dowieziemy.
-
Dzisiaj zawieżliśmy tez do Izbicy na sterylizację dziką koteczkę, która żyje w piwnicy jednej z zamojskich przychodni. Koteczka jest w klatce - łapce, bo niestety nie dała się stamtąd zabrać; dopiero udało się to w lecznicy. Zdjęcie fatalne, to chyba przez zdenerwowanie... Musicie mi uwierzyć, że w tej klatce jest prześliczna marmurkowa koteczka, ale chyba bez szans na adopcję:(
-
-
-
Borówka (czarna) i Poziomka
-
Mamy kolejne kociaki - dwie dwumiesięczne koteczki, które ktoś porzucił przy bloku nr 11 na Wiejskiej. Koteczki siedziały tam podobno 3 dni, nie wiem, jak przeżyły bardzo zimne noce. Dopiero dzisiaj dowiedziała się o nich jedna z pracownic pobliskiej SM i zadzwoniła do TZa. Koteczki też zawiezliśmy do lecznicy do Izbicy, bo nie mam innego miejsca:(. Zrobiłam malusim OLX na Warszawę. https://www.olx.pl/oferta/dwumiesieczne-kocie-malenstwa-do-adopcji-CID103-IDCIUqv.html Już nie mam sumienia znowu prosić, ale przydałyby się im jeszcze oddzielne ogłoszenia no i może wspólne na Kraków...
-
Kocham Was kobiety za tak szybkie działanie i tak piękne ogłoszenia, to wielka pomoc:). Pięknie dziękuję
-
Są już ustalenia w sprawie wyjazdu Tani do DS (jak to pięknie brzmi) :). Z powodu wielkiego stresu, jaki czeka Tanię po wyjezdzie od Jagny, ustaliłyśmy z DT Karmelka, ze nie będziemy szukać transportu z przesiadkami. Tania pojedzie do DS w tygodniu poświątecznym albo tuż po Nowym Roku i przywiezie ją osobiście DT Karmelka z tatą. Myślę, ze po tak długim oczekiwaniu na DS warto poczekać jeszcze chwilę, aby oszczędzić suni dodatkowego stresu, jakim na pewno byłyby przesiadki.
-
Nugacik spędził dzisiaj parę godz. w domu u p. Kasi; mógł się zagrzać, można też było porobić parę zdjęć. P. Kasia wykorzystała nieobecność swojej mamy, która niestety nie wyraża zgody na psa w domu.
-
-
Nugacik dzisiaj.
-
Bardzo proszę o pomoc, zaraz wrzucę nowe zdjęcia.
-
Pomagać jest coraz trudniej, bo porzucanych zwierzaków nie ubywa, a nasze siły i zasoby finansowe mają swój kres, wiemy to bardzo dobrze tutaj na tym forum:( Wydaje mi się nawet, że tych porzuconych i cierpiących psów i kotów jest coraz więcej, pomimo tak wielkich starań wielu ludzi, aby było lepiej. Myślę, ze za życia naszego pokolenia sytuacja zwierząt nie zmieni się, przynajmniej tutaj, na wschodnich terenach i to jest bardzo smutne, podcina skrzydła wielu wspaniałym osobom. Do tych opisanych przez Ciebie sytuacji "z życia wziętych" dorzucę sms, którego dostałam parę dni temu w sprawie Miłej - "Wezmę suczkę za darmo, z dowozem i bez żadnej umowy". O zaniedbanych 3 dorosłych psach, 3 szczeniakach od jednej z suk i kociaka z naszego terenu nie słyszalam, na pewno znasz sprawę z Fb... Sunia ma lokum dzięki mojej sąsiadce; ma swoje koty, ulitowała się na malutką. A sunia nikomu się nie zgubiła, nikt jej nie szuka. Została znaleziona raniutko na parkingu:( Kto gubi szczeniaka w środku nocy:( Tak, nie ma, ma wyznaczony termin na 5 .12., od razu jak dostałam te zdjęcia od sąsiadki to zadzwoniłam do niej i ostrzegłam przed wynoszeniem małej. na zewnątrz. Ja to wiem, myślałam, że ona też. Pięknie dziękuję, potwierdzę tutaj, jak wpłata dojdzie. Biedna:( Bardzo płakała w nocy, więc zabrana od matki:(. Ma 2 mies., ludzie są potworami:(
-
Bardzo się denerwuję, bo parę dni temu rozmawiałam z panem od Megan. Państwo bardzo kochają sunię, uważają że jest najpiękniejsza, ze jest ich i nigdy jej nie oddadzą, ale mieli i jeszcze mają spore kłopoty z sunią, wspierają się wizytami behawiorysty. Megan w domu jest cudowną suczką, ale ma wielkie problemy z wychodzeniem na zewnątrz, jej strach przed światem zewnętrznym jest wciąż bardzo duży, nadal też woli załatwiać się w mieszkaniu, niż na spacerach. Behawiorysta radził wspólne wyjścia z psem sąsiadów, ale jak na razie to nie skutkuje. Poprawa w zachowaniu jest, szczególnie w domu; rodzinie bardzo żal Megan, rozumieją, że to suczka po przejściach i prawdopodobnie to ona właśnie ma najbardziej kruchą psychikę z wszystkich sióstr, najbardziej odczuła to straszne życie na wsi. Ja wiem, ze Malwinka to zupełnie inny temperament, ale tez nie wiadomo, jak zareaguje na zmianę...