-
Posts
52252 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Ja jadę do schroniska w czwartek, bo mam informację, że psy po zabiegach będą już po zdjęciu szwów i po szczepieniu. Chciałabym wtedy wszystko już ustalić, bo później nie dam rady jechać po raz kolejny.
-
Felę bierze pod uwagę Hania, jest dla niej miejsce w hoteliku i na pewno znajdzie się w aucie. Ja jednak nadal nie widziałam suczki w schronisku i nie bardzo wiem, jak to dalej ma przebiegać, prosiłabym o rozmowę. Z Twojego wpisu na wątku suni wywnioskowałam, że masz informacje o Feli i że jest już po kwarantannie, więc na pewno teraz wiesz więcej.
-
Na pewno coś zaczyna się dziać ze zdrowiem.
-
Dzwoniła Jaaga - USG wykazało u Weny guzek na śledzionie i bardzo zniszczone jelita. Teraz sunia ma antybiotyk, ale na pewno będzie wskazane podawanie bardziej delikatnej karmy. Wet wspominał też o powiększonej wątrobie. Jaaga jak znajdzie czas to napisze więcej o wielkości guzka i zaleceniach weta.
-
Ja jak tylko suczki będą miały zdjęte szwy postaram się pojechać do schroniska i wybrać jakiegoś malucha. Kto jeszcze może pomóc jakiemuś zamojszczakowi?
-
Dziękuję bardzo za pomoc. Dzisiaj tak rozmawiałam z Jaaga, że Wolfik trafił na bardzo zły czas; nie dość, że adopcje nie idą dobrze, a on jest chyba psem dla konesera, to jeszcze teraz ta trudna sytuacja ze zwierzakami z Ukrainy. Nie pozostaje nic innego tylko nieustannie wierzyć, że ten jedyny człowiek dla Wolfika gdzieś jest, tylko trzeba pomóc im się spotkać.
-
-
-
Zarezerwowany piesek nie bardzo dzisiaj miał ochotę wyjść Byłam w schronisku tuz przed zamknięciem, zrobiłam zdjęcie koledze z boksu, tylko on był na wybiegu
-
Byłam dzisiaj w schronisku, zarezerwowałam tego biało czarnego pieska, jutro jeszcze muszę rano potwierdzić telefonicznie. Natomiast nieduże suczki po sterylkach nadal są zamknięte, prawdopodobnie do końca tygodnia będą miały zdjęte szwy i zostaną zaszczepionie p/ wściekliźnie. Dobrze byłoby, aby udało się jeszcze jeszcze kogoś dołączyć do Hani, a może przyjąć tylko niedużą suczkę.
-
Straszne to wszystko, ogromna tragedia ludzi i zwierząt :(. Na Ukrainie czworonogi nigdy nie miały łatwo, a teraz to już ich niewyobrażalna gehennna. Z trudem daje się to wszystko czytać i oglądać, zostaje w głowie, wszędzie:( Pomagajmy jak możemy, na ile każdy może, ważne jest każde ratowane życie czy tutaj czy z tego piekła.