-
Posts
52252 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Tak, ale pomimo wszystko był jednym z niewielu, wybrańcem, zdołał zaznać miłości, troski, uśmiechnąć się. Zostawił ból i tęsknotę, ale odszedł w cieple, najedzony, bezpieczny, Większość w tym betonowym więzieniu nigdy tego nie dostanie. -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Bardzo chętnie podzieliłabym się domkami, zobaczymy co przyniosą wizyty. -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Rodzina mieszka 15 km od Częstochowy. Jestem po rozmowie z Poker; są pewne wątpliwości, zdecydowałyśmy się poprosić o wizytę, którą zrobi p. Jola z Częstochowy (robiła wizytę dla Kapri), dziękuję Alaskan za kontakt. Pani Olga zaproponowała, że może przyjechać po wizytatorkę, ale p. Jola zdecydowała, ze podjedzie tam własnym autem. Jutro panie mają się umówić, dam znać. Prosimy o kciuki. Będę też organizowała wizytę dla Meliski w Katowicach, Bytom i Ruda Śląska pod znakiem zapytania, jutro dam znać. -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jagna ma rację, teraz niestety nie ma żadnego zainteresowania Złotką, każdy i szuka dalej:(. ja wiem, ze nie mam co żałować takich domów, ale jednak dobrze byłoby, gdyby na malusię już ktoś czekał. Ja nie mam wiedzy ani doświadczenia o takiej przypadłości, zdaję się na Jagnę. Prosimy o kciuki tuta na wątku, tyle możemy z daleka pomóc. -
Laima trafiła do cudownego domu, pani zaraz adopcji pisała o suni z wielka czułością. Poprosiłam o nowe informacje. Zrobimy wszystko, żeby Laimie było tu jak najlepiej. Wiemy, że jej losy na starcie były bardzo ciężkie, bezdomność, potem podróż do Polski, trochę takiej tułaczki. Widzimy, że ona jest bardzo wrażliwa, delikatna i zachowuje się zdecydowanie jak młody piesek, wiec jest trochę absorbująca, nie wie czasem jak się zachować, czego oczekujemy, ale to dopiero jej pierwsze dni, mamy wrażenie, ze się otwiera i przestaje bać, że straci atencję, chcemy, by wpoiła sobie, że jest jednym z domowników na stałe i nie musi o nic od nas sama zabiegać. Dziś jedziemy do weta zważyć ją do tabletki na kleszcze i pewnie ją obejrzą przy okazji, aczkolwiek wygląda na okaz zdrowia, ładnie je, w ogóle nie łapczywie, ma błyszcząca sierść, szkliste oczy, czyste uszka, śnieżnobiałe ząbki, suszone skóry i kości z kolagenem chrupie chętnie, troszkę kręci nosem na sucha karmę, ale żadnych niepokojących rzeczy, daje się dotykać bez oporów. Pięknie reaguje na imię. Pozdrawiam i również serdeczności Joanna
-
Dzisiaj dostałam wiadomość od pani Anety od Kimbusia: Dzień dobry. Mija kolejny dzień z naszym Kimbusiem, a my uczymy się porządku Nie można nic zostawić na wierzchu, bo wszystko nadaje się do zabawy i gryzienia. Skarpetka, pilot, telefon. Wykopał mi kwiatka, bo był w jego zasięgu i zaciągnął sadzonkę do kojca Jest wesoło. Na czas naszej nieobecności zostaje grzecznie w 'swoim' czyli córki pokoju. Tak jest bezpieczniej ze względu na koty, które budzą w nim ogromną ciekawość. Bardzo dzielnie znosi ściskanie, przytulanie i całowanie a my nie możemy się powstrzymać, bo jest taki kochany. Dzisiaj po południu idziemy na działkę, to podeślę fotkę naszego maleństwa. Pozdrawiam
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Te 23 dni były najpiękniejsze, jakie przeżył. Przez całe to swoje podłe życie nie doznał tyle miłości i troski, w zamian zostawił nam uśmiech. Na zawsze. -
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Tola replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Pamiętam [*] -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Mam 3 chętne domy na Meliskę, którym można wysłąć ankietę - z Katowic, Bytomia i Rudy Śląskiej. Chętnych odeślę na rozmowę do Jagny i podejmiemy decyzję o wizycie. Jest tez rodzina zainteresowana Kukim, pani ma jutro podesłać ankietę, odeślę do Poker. A Złotką nikt na razie nie jest zainteresowany. -
Ta pani to jakaś niezła kombinatorka. Dzwoniła do mnie parę dni temu w sprawie Złotki, o nic nie pytała i po informacji, że sunia czeka teraz na zabieg zakończyła rozmowę. ' Na drugi dzień smsem zapytała, czy do adopcji jest Melisa i kiedy może podjechać zobaczyć sunię. Odpisałam, że proszę o rozmowę i ewentualnie potem wyślę ankietę. Pani nie zadzwoniła, ale dzisiaj dostałam sms o takiej treści: widzę, że państwo zaśmiecają tylko OLX swoimi ogłoszeniami, tak szukacie domu dla piesków, masakra. Odpisałam, że w bardzo odpowiedzialny sposób podchodzimy do adopcji i dlatego najpierw chciałabym porozmawiać o domu, do jakiego szczeniak ma trafić i ze masakrą jest chęć wyadoptowania psa poprzez smsy. Pani odpisała, że zaraz zadzwoni no i oczywiście i nie zadzwoniła.
-
-
-
-
-
Dawno nie pisałam co u nas, ale właściwie niewiele się wydarzyło, staramy oswajać się z nieobecnością Zulci; każdy dzień, każdy tydzień i miesiąc od 27. 12. jest tym pierwszym bez mojego maleństwa:( W niedzielę byliśmy na wsi, tych wyjazdów będzie coraz więcej i tam też trudno nie płakać, bo wszędzie pełno wspomnień, szczególnie w chałupie - ostatnie lato to tam Zulcia spędzała większość czasu. Florka radzi sobie sama; po pierwszych tygodniach, kiedy nie bardzo chciała zostawać w domu i pchała się do drzwi przy każdym naszym wyjściu, teraz jakby zrozumiała, że już tak będzie i jest spokojniejsza. Parę dni temu robiliśmy Florce wszystkie badania, bo pomimo diety jej waga nie drgnęła; ostatnio uwagę mieliśmy skupioną głównie na dolegliwościach Zulci i baliśmy się, że może zaniedbaliśmy i przeoczyliśmy coś u Florki. Badania wyszły dobrze, tylko okazało się, że sunia jest odwodniona, wetka nawet zastanawiała się, czy aby nie zlecić kroplówek. Nie wiem skąd taki stan, bo pije. Mamy podawać jej tylko płynne pokarmy i za 2 tyg. krew do kontroli.