[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiem jak ma na imię, jakie miał życie, czy wie co to czułość ludzkiej ręki i czy był kochany…[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiem, ze ma ok. 15 lat, widoczną narośl na dziąśle i że w jednej z miejscowości niedaleko Zamościa miał dom, swoją Panią, i że pewnie myślał, ze tak już zostanie… [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale jak to w życiu bywa Pani zachorowała i zmarła, a jej syn przywiózł ok 4 - 5 tyg temu zrozpaczonego staruszka do schroniska. [/SIZE][/FONT]
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Co czuło to stare psie serce, zranione w tak okrutny sposób i to podwójnie? [/FONT][/SIZE]
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Psiak nie jadł, tęsknił, [COLOR=black]cierpiał ...[/COLOR][/FONT][/SIZE]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Schudł, zaszył się w kąt boksu i czekał na najgorsze. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]W tej chwili to już szkielecik…[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Od tyg. odwiedza go jedna naszych z wolontariuszek, dokarmia, pieści te drobniutkie kosteczki, próbuje wlać choć odrobinę ciepła w to zrozpaczone psie serce. [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]I szepcze biedakowi do ucha, ze może jeszcze będzie lepiej… [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czy będzie? [/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Czy po raz kolejny na dogo zdarzy się cud i stary, schorowany pies zdąży uciec przed odejściem w samotności i zapomnieniu? [/SIZE][/FONT]