Rozmawiałąm dzisiaj z Arką, jest szansa na domek dla Kostusia, ale wszystko wyjasni sie około środy, wiec wydaje mi sie ze poczekajmy jeszcze te pare dni, a przez ten czas mocno tzymajmy kciuki.
Dzisiaj Kostuś po raz pierwszy ożywił się na widok Kasi, która się nim opiekuje. Moze psinka czuje, ze pojawiła sie nadzieja...