Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. :) cudnie żeby takie zawsze były wieści z nowych domków ;)
  2. przystojniak :)
  3. [B]'jest dobrze'[/B] - i się człowiekowi łezka w oku kręci ;)
  4. podobno teraz próbują diety :) to w sumie ważne, żeby stawy nie siadły ale cudnie jest widzieć ją taką radosną :) i jeszcze właściciele.. tacy są z niej dumni i zakochani w niej :)
  5. nie zdołali się przyzwyczaić i chyba nie do końca czują się odpowiedzialni za niego.. kurcze,coraz zimniej, ja wciąż mam nadzieję, że się znajdzie..
  6. [quote name='docha']jaka dumna w tych szelkach:) :) Sylwia, to jest taka piękna psina. Teraz mężowi ją pokazałam i też przyznał rację. Edit. Może to nie byli jej ludzie. Pies wyczuwa swojego. Dokładnie mieliśmy to samo z naszym Orlenem, który upatrzył sobie mojego męża i mimo, że na początku przebywał u p. Kasi osoby super prozwierzęcej i uwielbia ją do dzisiaj, to jednak tylko mój mąż jest dla niego królem. Orlen jest też psem po przejściach.[/QUOTE] myślę, że masz rację. mam nadzieję, ze trafi na swojego 'króla'.. :) a z forum malamuciego: [quote name='"galea"']Dawno nas nie było :) Vera czuje sie dobrze, ma przepisane krople do oczu, bo wiecznie coś jej się sączy, oprócz tego przeszła szczepienia i trochę jest odchudzana. Od niedawna puszczana też jest ze smyczy na spacerach i zachowuje się niemal wzorowo. Dla spragnionych widoku kilka zdjęć z dziś: [url]http://img17.imageshack.us/img17/4088/img0293lo.jpg[/url][/quote] troszkę jej się przytyło.. [img]http://img17.imageshack.us/img17/4088/img0293lo.jpg[/img] [img]http://img507.imageshack.us/img507/4959/img0291a.jpg[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/1450/img0295ts.jpg[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/2372/img0296zc.jpg[/img] [img]http://img268.imageshack.us/img268/9927/img0302yur.jpg[/img]
  7. dziękuję za bazarek :) Aqsy mi szkoda, bo ewidentnie widać, że brakuje jej tego swojego człowieka, zagląda w oczy, zaczepia, tak by chciała mieć dla siebie przyjaciela..
  8. chyba pierwsze zdjęcie - jak Tomek z Anią je wieźli: [img]http://images10.fotosik.pl/2950/8572d76d86c6b6efgen.jpg[/img]
  9. [IMG]http://images10.fotosik.pl/2950/c31ea35f978ca331gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2950/ac2fde76519d461agen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/2950/bd13ba5173d90dc2gen.jpg[/IMG] po te szeleczki, co ma na sobie, była z nami w sklepie całkiem swobodnie, przymierzyła i w ogóle..
  10. Nineczka [img]http://images10.fotosik.pl/2950/9965db8c9c2a5d26gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2950/7a469131dfa0b152gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2950/753acb567366a274gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2950/ff96c904cd5da9b7gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2950/86be39cc21366a61gen.jpg[/img]
  11. zawsze trzymałam kciuki, a teraz jeszcze mocniej :)
  12. nie było mnie trochę, ale nie mogłam przestać myśleć o psiaku cieszę się, że się dzieje w jego sprawie :) choć przykro słyszeć tym guzie trzyma się Sten mocno :)
  13. u Asika wszystko dobrze, jest chyba mocno rozpieszczany :) Paulina mówi o nim "moja kuleczka szczęścia" - Asik czuje się bardzo pewnie i bezpiecznie, jest szczęśliwy :) ma swoich psich przyjaciół w okolicy, jest lubiany przez rodzinę i znajomych Pauliny miał już 2 podejścia do zabiegu usunięcia tej blaszki w łapce, ale za każdym razem dokładnie w tym dniu występowały wymioty, za pierwszym razem było podejrzenie, że się zatruł, ale drugi raz - już wskazuje raczej na reakcję stresową. szczególnie, że po powrocie z kliniki od razu zdrowy i wesoły. trzeci raz już mu się nie uda tak wykpić ;)
  14. dzięki :) i dziękuję, że ktoś do chłopaka zagląda w ogóle :) Maluch jest cudowny po prostu, ale bardzo roszczeniowy i niestety, w ogóle nie reagował na imię Killer - nie wiem, dlaczego.. mówię do niego Klaus, to mu jakoś pod-pasowało i jak słyszy do biegnie i całym impetem na kolanach ląduje mruczy wciąż bardzo głośno apetyt ma, energię ma, zrobił się trochę wychodzący, bo ciężko go upilnować, ale nie oddala się na szczęście, ale nie boi się psów całkiem, co mnie niepokoi, więc jak się wysliźnie na dwór, to go 'zaganiam' z powrotem..
  15. [quote name='obraczus87'] Nutusi była tymczasowiczka zaginęła w Łodzi.. tydzień temu.. a Paniusia dopiero teraz powiadomiła Nutusię :angryy:[/QUOTE] o kurcze :( a ma jakieś fb do udostępniania, plakat?
  16. wyjątkowo ładna i wyjątkowo pogodna :) taki słodziak uroczy :) ona w ogóle mi wygląda na urodzoną optymistkę, mimo niefajnych przejść, mimo tej nieudanej adopcji.. wydatki - josera 120 x 2 do końca roku starczy
  17. też dziękuję w imieniu Nineczki :) ci Państwo, jak wróciliśmy po Ninkę, to mówili, że raczej będą chcieli teraz mniejszego i młodszego psiaka.. nie wiem, jak tu Ninkę przygotować na zmianę domu - z DT do DS.. bo ona do ludzi nabiera zaufania,, ale to wszystko w naszej obecności- ma takie bezpieczne zaplecze.. po prostu ktoś musiałby dać jej czas, a jednocześnie w tym pierwszym okresie zapewnić jej szczególnie bezpieczeństwo.. przecież na początku na podwórku była bardzo zaniepokojona, a w domu - im dłużej siedzieliśmy i rozmawialiśmy, tym bardziej się oswajała, pozwiedzała pomieszczenia, z kotem się zapoznała, pogościła się, pozwalała się głaskać.. a potem, jak odjechaliśmy, dla mnie to jak jakiś atak histerii, paniki - jak inny pies. bo zobaczcie - jak wróciliśmy, ona zobaczyła, ze to my- to momentalnie luz, ona do tych ludzi się przymilała, jadła sobie, piła, prawie wskakiwała im na kolana.. a wiadomo, że jakbyś znów wyszli, to ona tez znów by panikowała..ech.. przynajmniej kilka zdjęć zrobiliśmy, jak jechaliśmy - myślałam, ze na pamiątkę ;) wrzucę później
  18. [quote name='obraczus87']Sylwija, wyślij PW do Nutusi - do napisania nowego tekstu do ogłoszeń potrzebuje informacji w punktach o Teo :)[/QUOTE] dziękuję Ci bardzo :) zaraz coś wyślę Nutusi, zbiorę myśli :) Teodor ma się świetnie, choć domku wciąz brak. jeden był telefon, co mi dał nadzieję, Pani dzwoniła, co ma młodą labradorkę i tak juz sobie wyborażałam, że Teoś będzie brykał z sunią ;) bo labradory też podobno bardzo energiczne.. ale niestety, miala porozmawiać z partnerem i już się nie odezwała.. no i był telefon - do hodowli.. niestety (ironia!) Teodor wykastrowany, więc się nie nadaje.. normalnie mnie to wq.. czy ludzie się nie opamiętają nigdy.. Z karma jednak lepiej nie eksperymentyować, najlepiej się sprawdza Josera Festival i jej będziemy się trzymać. Probowałam tańszą Mera Dog - nie pasi mu.. probowałam droższą, ale za to bez zbóż Mera Dog - nie pasi mu.. wydatki (Mera Dog pójdzie oczywiście dla moich psiaków), a dla Teo Josera - 120 x 2, to już do końca roku powinno starczyć..
  19. taki mały miś ;) ciekawe, jak się będą dogadywać z Aronem, jak zacznie dojrzewać, stawać się dorosłym. Czy u niufków mocno walczą o przywództwo w stadzie?
  20. i fajno :) my też pozdrawiamy tak się ostatnio zastanawiałam, jak Nesia by zareagowała, gdyby jej się dom trafił. 'Moja' tymczasowiczka, Ninka, dostała takiego ataku histerii, jak ją zostawiliśmy w planowanym DS, że musieliśmy wrócić i zabrać ją z powrotem (istniało zagrożenie, że czmychnie poza ogrodzenie..) Nesia jest tak związana ze swoim obecnym domem i Igiełką, i towarzyszką, że mogłaby też nie być zadowolona z ewentualnej przeprowadzki..
  21. zmieniam tytuł - jeden kociak czeka na domek - najpiękniejszy, najkochańszy, ale ma już 4 miesiące chyba.. zdjęcia muszę nowe mu zrobić, postaram się w ten weekend, pewnie też nowe ogłoszenia.. wydatki - karma RC -kg - 129 pln
  22. ech, trochę się podłamaliśmy.. już wczoraj w ogóle nie wchodziłam do netu, bo wróciliśmy po 22ej, 500 km i jeszcze takie nerwy.. krótkie podsumowanie - Ninka powiedziała NIE, zdecydowanie nie.. można byłoby 'powalczyć' - Państwa nawet nie przeraziła trudność z 'oswajaniem' Ninki, tylko właśnie to ryzyko, że się wydostanie poza teren posesji, oni już stracili psa pod kołami samochodu, a Ninka, która w normalnych warunkach zupełnie nie jest ucieczkowiczem, w stanie takiej paniki, wręcz histerii próbowałaby się wydostać na zewnątrz, co jest niebezpieczne i stanowi zbyt duże ryzyko, którego absolutnie nie mogliśmy podjąć.. Mamy nauczkę, spodziewaliśmy się trudności z początkową nieufnością, która zresztą ładnie była przełamywana - w naszej obecności, ale nasze wyjście, zupełnie zmieniło zachowanie Ninki i odwróciło całą sytuację. Byłoby to do opanowania, stopniowego, ale musiałby być solidnie teren ogrodzony - jak dla haszczaków normalnie, i tez nam się wydaje, że lepiej by Ninka zniosła to gdyby był pies w domu. Warto zauważyć, że do obcego kota - bardzo pozytywny stosunek miała, ale jednak to z psami się bawi.. w ogóle, jak wróciliśmy (a odjechaliśmy już ponad 100 km, czyli prawie 1,5 godziny jechaliśmy z powrotem, i naprawdę wracaliśmy w strasznym stresie, czy się jakoś nie wymknie poza ogrodzenie, bo to już byłaby katastrofa zupełna..), to się momentalnie wyluzowała i nawet zaczęła się znów zachowywać poprawnie - jakby w gościach była, pojadła, popiła, po-przymilała się.. cała drogę powrotną spała, spokojna i zadowolona.. przy okazji wyszło, że jej choroba lokomocyjna to ewidentnie wynik stresu.. Jak jechaliśmy do Tomka, było ok, potem się zdenerwowała, ze nowa osoba, coś dziwnego się dzieje, nie jest to zwykły wypad na spacer, i wymiotowała.. (a jadła wczesnym wieczorem dnia poprzedniego), a jak wracaliśmy, po tym całym zamieszaniu - nic, żadnych wymiotów, nawet nudności, mimo, że u Państwa pojadła przysmaków, mięska, puszeczki, mleka popiła - nic, zupełnie żadnych objawów chorobowych..
  23. ja już po prostu ledwo na oczy patrzę :oops: idę spać.. dobrej nocki wszystkim i spokojnej, i słodkich snów ;) edit: żeby nie było wątpliwości - skończyłam pracę dopiero co..
  24. nikt się Aqsą nie interesuje, a ona tęsknie wypatruje swojego człowieka -przyjaciela na zawsze.. [img]http://images10.fotosik.pl/2853/6f2b1c3d2d4c981bgen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2853/9f8102625d3f70a6gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2853/11430f519f1e5459gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2853/f494ce6a4904ba72gen.jpg[/img] [img]http://images10.fotosik.pl/2853/91ea70f039e081b5gen.jpg[/img]
  25. ma kociak szczęście :) bardzo się cieszę, ze bezpieczny
×
×
  • Create New...