[quote name='bakusiowa']Ciekawe czy będzie wytrzymywał z siusianiem. Osiem godzin to jest dość długo.[/QUOTE]
osiem godzin mnie nie ma, ale Romuś tyle nie czeka z siusianem bo wychodzi z nim Tz jak wraca o 14 z pracy, jak idzie na nocke też z nim o 14 wychodzi. Ja z Romczysławem wychodzę po 8 rano i wieczorkiem:) Do saloniku narazie go nie zabieram, jak przywiozą zagrodę dla psów to mi potowarzyszy;) był w pierwszy dzień i nie bardzo m się podobało:) Romuś jest sprytny:) kiedyś wróciliśmy z zakupów i w dużym pokoju były porozwalane rzeczy. Wychodząc zostawiliśmy porządek. Przedwczoraj na ławie leżały ciastka, po 15min tz dostał opieprz, a tłumaczył się że nie zjadł ani pół.... Zgadnijcie kto wylazł i pożarł po kryjomu cały talerz????::)
przypomniało mi się, że w 2012 (luty) państwo spod Skawiny dzwonili z ogłoszenia Romusia, ale się nie zdecydowali i potem wzięli Onkę. Byłam na wizycie p/a na prośbę Wojtusia