Dla tych wszystkich psiakow schroniskowych nowe domy to naprawde nowe zycie :) Za kazdym razem kiedy patrze na Balbinke, czy moja Fride, na to jak spia, jak sie bawia, jak kochaja... mam wrazenie, ze dla nich schronisko to byl jakis zly sen, koszmar, ktory szybko sie skonczyl, a ukochana pani ucalowala mordeczke zaraz po przebudzeniu i tamto wszystko co zle poszlo w zapomnienie.