-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tripti
-
Mundzia teraz już DORA w swoim DOMKU STAŁYM!! :-) Życzymy szczęścia!!
tripti replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Awit a znasz może ceny sterylek u weta Fiery? będziesz sterylizować? bo może "hurtem" z "naszymi" byłoby taniej? -
to dobrze w sumie, o 16 stej się zbierają w tej lecznicy i pewnie trochę porozmawiają na temat tych wyników badań i tego co dalej można zrobić, więc może mogłabyś porozmawiać na żywo i bezpośrednio przekazać informacje? w rozmowie tel na szybko, bo już pacjent czeka trudno połapać się w tych wszystkich nazwach to coś na a to coś na e. Generalnie to zrozumiałam z tej rozmowy tylko to, że zbiera się płyn i nerka wygląda niepokojąco, a i jeszcze ta transfuzja.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
tripti replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='UlaFeta']Ja bym mogla zglosic ale trzeba wkleic link do watku.Ja nie umien tego zrobic. Jola nie korzystala z tej "akcji.''Nie wiem czy nam zafunduja sterylke bo nie sa wplacane zadne deklaracje.[/QUOTE] ale to wtedy przynajmniej te 50% to zawsze pomoże cokolwiek. -
nie wiem jak się nazywa, powiedziała, że wszystko przekażą jutro. Nawet nazwy nie zapamiętałabym, bo nie byłam przygotowana na taką rozmowę i nie miałam gdzie zapisać - dzwoniłam głównie po rachunki, żeby można było rozliczyć sie. Od razu zaproponowała tańszy wariant z przetoczeniem krwi od psa. Nie chcę drugi raz im przeszkadzać, bo akurat zaczął się ruch. Może ktoś może zapytać u swojego weta co to jest za lek na podniesienie tych czerwonych krwinek? Bardzo złym znakiem jest płyn gromadzący się w jamie brzusznej. Coś też zaczyna dziać się złego z nerką.
-
właśnie rozmawiałam przez tel. z wet. prowadzącym. Wygląda to gorzej niż w niedzielę. Miała ponownie zrobione usg dlatego, że w jamie brzusznej zbiera się płyn i jest już widoczny bardziej niż na pierwszym usg. Nie podoba im się również wygląd nerki. Opuchły strasznie tylne łapki. Ponowne wyniki morfologia i biochemia nie są lepsze. Mocznik wysoki, mało czerwonych krwinek. Rozważane jest przetoczenie krwi. Trzeba zdobyć gdzieś dużego zdrowego psa, który mógłby być dawcą. Można podać też jakiś lek - nie pamiętam nazwy, ale jest to ponoć drogie. Zjadła dziś mniej niż wczoraj. Wodę pije. Nie spodziewałam się takich wiadomości, zadzwoniłam głównie z prośbą o przesłanie rachunków i jakiegoś opisu na piśmie, bo dla mnie to co mówią jest niezbyt zrozumiałe i nie chce nic pokręcić, poza tym nie chciałam dublować tusinki z dokładnymi pytaniami o stan zdrowia. Na chwilę obecną wiadomości z niedzieli o możliwości opuszczenia lecznicy przez Ulenę w ciągu najbliższych dni nie są chyba zbyt aktualne. Jutro po 16stej zbiorą się wszyscy weterynarze i będą sie zastanawiać co dalej, jak Jej można pomóc.
-
nie wiem za bardzo kto miał to odebrać, nas jest tu kilka, miałam osobę, która mogła zrobić bazarek ze zdjęć, ale nie było takiej możliwości, trudno, skorzystają jamniki też w potrzebie. Dostałam od Ani smsa, dzwoniłam też zapytać o ten bazarek szkoleniowy, ale Ania była zajęta, więc zadzwonię wieczorem. Wysłałam dziś 23 zaproszenia na bazarek wirtualny i na dziś chyba koniec. Jak możecie wyślijcie po kilka. Wtedy Kajo będzie miał bezpieczny październik.
-
różnie z tą cieczką bywa, najczęściej chyba to 10-12 miesięcy, u ras dużych później, to takie średniczki, więc mam nadzieję, że dadzą jeszcze trochę czasu...
-
bazarek szkoleniowy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213671-w-budowie-Profesjonalne-szkolenie-dla-Twojego-psa-Warszawa-dla-KAJO-do-...?p=17530853#post17530853[/URL] brakuje mi daty zakończenia bazarku i brakuje mi pewnie dokładnych dat szkoleń jak to wygląda, ale to pewnie z Anią trzeba telefonicznie uzgodnić i od tego będzie zależała data zakończenia. tak jeszcze poczytałam sobie wątek Blanki... m.in. trafiłam na post 782: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192538-Sunia-w-typie-rodezjana-odeszła-za-TM-(-Będziemy-Cię-zawsze-pamiętać!/page32[/URL] chodzi o to, że to nawet nie zawsze wyjdzie na tomografie, pomijając fakt, że jest koszmarnie drogie to badanie, na dodatek nieoperacyjne. trudno mi też to sobie jakoś poukładać w całość, ale na teraz ja rozumiem to tak: Kajo atakuje człowieka w mniej więcej sprecyzowanych okolicznościach, więc bardziej wygląda to na błędy wychowawcze i rozpieszczenie, być może połączone z jakimś impulsem nadpobudliwości powodowanych przez... no właśnie przez co? z kolei człowiekowi spokojnemu na co dzień też zdarza się wybuchnąć jak spotka go coś czego nie lubi.
-
to do tego środkowego cytatu: Ida47 poszła dziś sprawdzić i zapytać o ceny to dziś nieczynne, więc nie wiem jak to wygląda w praktyce. Jeżeli chodzi o to czy Ulena mogłaby być u Idy47 to jest to drugie piętro, schodów dużo, niesposób nosić suni na rękach, do tego dwa inne pieski w mieszkaniu, w tym jeden niezbyt zgodny. Trzeba szukać czegoś parterowego lub z windą. Czy dacie radę umówić się same już z tą kołdrą? czy komuś trzeba wysłać pieniążki na kurczaka, boczek i saszetkę? I czy ten wtorek jest pewny?
-
[quote name='inga.mm']Jakieś pół roku temu zostały wycofane drobiowe gerberki. To była znakomita "używka" dla wycieńczonego organizmu. No ale ich nie ma, więc piszę o tym tylko jako o ciekawostce Moim zdaniem, ale nie będę się przy nim upierać, nie powinna dostawać skóry drobiowej, bo jest ciężkostrawna, więc nie będzie sprzyjała pobudzeniu żołądka. Rzeczywiście, dobrze by było spróbować mieszać jej ic z kurczakiem Ulena jest chyba tego samego zdania, bo nawet nie chciała zjeść tej skórki. jeszcze wydaje mi się, że trzeba odpuścić ten hotelik przy/w lecznicy w Teresinie, bo tam też nie jest całodobowe a tak zastanawiam się co się dzieje ze zwierzętami zostawionymi od soboty popołudnia do poniedziałku rano jak tam jest zamknięte. a nie ma żadnego zamiennika tych gerberków?
-
z czterech psów chyba tylko Diana kocha wodę w kałużach, zbiornikach. Już miałam nadzieję, że Uri jej dorówna, ponieważ nad stawek rzuciła się do wody za Dianą z wielkim rozmachem, ale chyba doznała szoku, bo szybko płynęła do brzegu i już więcej nie weszła, nawet za Dianą. Wita również nie jest zbyt chętna, wejść przednimi łapami tak, ale dalej nie, chociaż raz wpadła to pływać umie i to tak, że ogon wyszedł suchy z całej akcji.
-
dawali jej właśnie to tylko powiedzieli, że jest to drogie i lepiej coś samemu przywiozić, później pojawił się kurczak i już saszetek/puszek nie chciała jeść, a na siłę jej nikt nie chce męczyć, dlatego jak zaczęła sama jeść to co chce, to teraz chodzi o to, żeby jej żołądek nauczył się na nowo funkcjonować, żeby na nowo czuła łaknienie, ten kurczak nie jest na stałe, jest po prostu pożywnieniem, które je chętnie i być może za kilka dni wróci jej choć odrobinę apetyt, że nie będzie aż tak wybredna. Mimo wszystko trzeba pomyśleć o IC za kilka dni.
-
to ja rozpiszę może potrzeby najbliższych dni: 1) kurczak i jajka, boczek, saszetka IC - wtorek, czwartek, sobota; 2) podkłady; 3) koce/ręczniki/może jakieś niepotrzebne starsze posłanko gąbkowe/materac do łóżeczka dla niemowląt; 4) worki solidne; 5) domowy dom tymczasowy; 6) immunostymulatory - dopytać/kupić/podawać; z leków dostaje kroplówkę, antybiotyk, osłonkę, grzybicy nie stwierdzono, skóra nie łuszczy się. Plan - powtórzenie morfologii po podawaniu antybiotyku. Wątroba i nerki są w stanie funkcjonować, ropomacicza brak.
-
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
tripti replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
nie mam czasu na śledzenie wątku zbyt regularnie, ale mignęły mi zdjęcia od Jamora, czy Ivor zmienił hotel?