Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. No właśnie, pozytywnej energii chyba zabrakło:) Zamówiłam na bazarku u zuzi911 około 74 ogłoszeń, przelew dojdzie w poniedziałek, więc ogłoszenia będą w następnym tygodniu. Tylko tak, czy tekst ma zostać ten co jest? co sądzicie? i zdjęcia, czy nadają się?
  2. kiedyś jeszcze nauczę się je rozróżniać;) Tattoi co Ty z tą karmą? ;)
  3. no to wpadkę zaliczyłam:) przepraszam rodzynka;)
  4. zdjęcia po wielu prośbach są takie jak widać, niezbyt wyraźne, zazwyczaj jest coś ucięte, bo piesek jak widzi człowieka to jest w ciągłym ruchu, ale ważne, że jakieś są. Sonia była dzięki dreag w dodatku gazety pupile kuriera porannego. To dość popularne, ale odezw był nijaki. Plakaty tzn karta A4 ze zdjęciem są w niektórych lecznicach wet. Isadorka czy ja mam Ci coś przelać za allegro?
  5. Zdjęcia Soni: [IMG]http://images48.fotosik.pl/269/a1e28057a6f72d12med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/269/2f9947981187b236med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/269/8b79b9472b844c2dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/269/79c178439489bdbbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/269/011bcc7f4b9bd45emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/269/972a58ac36077282med.jpg[/IMG]
  6. to jest tekst napisany przez majqa: [CENTER][U][B]Młodość, urok, oddanie. Po prostu Sonia. [/B][/U]Ktoś przedświątecznie porządkował dom, a może i własną rzeczywistość (???). Wśród śmieci do uprzątnięcia znalazła się też [B]1 roczna[/B], [B]przekochana[/B], [B]urocza[/B], [B]szarością i beżem umaszczona Sonia[/B]. Biedactwo podchodziło do ludzi, usiłowało zwrócić na siebie ich uwagę, za nią bowiem mógł stać ratunek. Trud nie poszedł na marne, choć ufna Sonia musiała się zmierzyć z całą lawiną rozczarowań. Ludzie udawali, że jej nie dostrzegają, niektórzy ostentacyjnie odwracali się, jeszcze inni reagowali zniecierpliwieniem.[B] W tłumie obojętności pojawiło się jednak w pełni człowiecze, wrażliwe serce, a wraz z nim i pomocna dłoń. [/B]Sonia została otoczona opieką na czas poszukiwania dlań docelowego domku. [B]Jak tu nie wierzyć, że po Ziemi stąpają anioły??? Zwracamy się do Państwa z gorącym apelem o włączenie się w cel nadrzędny, jaki przyświeca wybawcy sunieczki.[/B] [B]Jest nim napisanie happy endu jej historii.[/B] [B]Sonię z powodzeniem można polecić do każdego domu, w tym i w warunki w pełni mieszkaniowe. [/B]Jest zdrowym, delikatnym, łagodnym, spokojnym, posłusznym, bez cienia agresji stworzonkiem, zgodnym z innymi suczkami i pieskami, zachowującym czystość, sygnalizującym swoje potrzeby, nie niszczącym, chodzącym na smyczy, bezproblemowo jeżdżącym samochodem, reagującym na wybrane komendy (np."daj łapę", "nie wolno"), co z kolei smutne pewnymi zachowaniami zdradzającym obawę przed...biciem. [B]Sonia to jeden wielki, żywy, myślący i czujący wachlarz zalet![/B] Pierwotnie nie został on doceniony. Może to i dobrze?[B] Niech skorzysta ktoś inny, ktoś, dla kogo Sonia stanie się prawdziwą ozdobą i wspaniałym przyjacielem. Ma ku temu wszelkie zadatki.[/B] [LEFT][I][B]Osoby zainteresowane adopcją Soni proszone są o kontakt pod numerem 0-608008883[/B][/I] [I][B]lub pisząc na adres [EMAIL="[email protected]"][COLOR=#4444ff][email protected][/COLOR][/EMAIL][/B][/I] [IMG]http://images46.fotosik.pl/266/ddbbb62deb6259d9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/269/8e6cd452fd7b7db1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/269/be64af50a74b2bd0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/269/a30c6d3a6e4a8646med.jpg[/IMG] [/LEFT] [/CENTER]
  7. dzięki jolek68:) jak fajnie, czyli już na wszelki wypadek nawet potencjalny nowy domek jest:)
  8. Uparły się dziewczyny na tą Mućkę;)
  9. czyli ten biedny kosmaty chudzielec zostaje u tych ludzi? na zdjęciach stan psa raczej nie wskazywał na to, że ludzie są w porządku, ale może po interwnecji fundacji zwrócą większą uwagę na psa... ja jestem przerażona "wysypem" kotów, na jednym krótkim spacerze spotkałam 7 sztuk, z czego cztery to zaciążone kotki...
  10. DZIEWCZYNY!!!! to nie jest Lenka, ale jest identyczna: [URL]http://www.psy.warszawa.pl/[/URL] jest w psach, które trafiły w lutym na paluch, 22 .02.2010 r. nr 520/10, nie mogę się dodzwonić i dowiedzieć co z nią:( To zdjęcie podniosło mi poziom adrenaliny: [IMG]http://images44.fotosik.pl/269/cc77b35a029afe72.jpg[/IMG] Ze zdjęć podobieństwo niesamowite. Jest w kwarantannie do 8 marca, ale postaram się jutro pojechać i ją sprawdzić, bo może ta pani, która nie dostała Lenki i obraziła się na mnie będzie zainteresowana, a jak nie to byli jeszcze inni chętni:)
  11. w prównaniu do Warszawy, to dla mnie Białystok wygląda jak jedna dzielnica tutaj. Spokojne miasteczko, w którym trudno się zgubić:) Moi rodzice to z przypadku właśnie dt, ale oni nie chcieli i nie chcą nadal psa na stałe, bo mama za bardzo przeżyła ostatniego pińczerka. Piesek jednak sporo zmienia w życiu, co gorsze to co drugą sobotę i niedzielę zostaje sam w domu:( moja Dianka jeździłam tam jak ja wyjeżdzałam, a teraz nie mogłaby.
  12. wieści z nowego domku są bardzo zadawalające, mała jest pogoda, radosna, ładnie bawi się, ładnie zostaje w domku, załatwia się na podwórku, ogólnie wszystko w porządku. W końcu chyba nie napisałam, że mała ma zdjęty gips już dawno i założony lekki opatrunek, bo jednak rozlizała sobie rankę i trzeba było szybko reagować. Dam jeszcze znać, co wyszło z tego eksperymentu.
  13. Sonia nie jest u mnie, jest u moich rodziców w Białymstoku, ja mam dwie, a w porywach trzy inne na stanie:) Sonia niestety nie dogaduje się z moją Dianą ale to z winy Diany, bo z drugą Melką nie ma żadnych problemów, jak też z innymi psami. Mama zgarnęła ją z ulicy jakoś kilka dni przed Bożym Narodzeniem'09, na dodatek miała cieczkę. Dokładnej daty nie pamiętam. Ogłoszenia ma, ale jakoś brak odzewu ze strony odpowiedzialnych osób:(
  14. wrzuć też na gumtree w znalezionych, chciałabym wierzyć, że jednak komuś uciekł... albo niestety komuś znudziła się piękna mała puchata kuleczka...
  15. z Sonią jedno wielkie nic:( przez tydzień była jedna pani, która była zdecydowana, bo niedawno zmarł im bernardyn i sunia, która została bardzo tęskni za nim i już mieli zabrać Sonię w ten weekend, ale pani wysłała smsa mojej mamie, że jednak zmienili zdanie... poza tym zainteresowanie ze strony osób, które psa traktują jak rzecz i chcą np zabrać na próbę !!!!! kurcze - pies jest ładny, zdrowy, można powiedzieć nawet, że mały, bo te 12 kg to co to jest, młody i jedno wielkie nic... po tym jak dwa inne sunie poszły ode mnie do domów w trakcie około tygodnia przy pojedyńczych ogłoszeniach, a Sonia ma ich nadal sporo, to już nie wiem o co chodzi... Chyba o kolor, że za bradzo szara:( a może miejsce pobytu odstrasza, że to Białystok i daleko i nie można obejrzeć wcześniej... nie wiem już sama.
  16. ale cudo!!!! ta mała perełka jak ją ludzie zobaczą, to będzie przebierać w domkach:) a napisz jeszcze gdzie ona aktualnie przebywa (w jakiej miejscowości).
  17. nadrobi te niedociągnięcia;) ważne, że przyszła właścicielka zaprezentowała się jako odpowiedzialna osoba:) ale jeszcze przez tydzień trzymajmy mocno kciuki:)
  18. nadrobi te niedociągnięcia;) ważne, że przyszła właścicielka zaprezentowała się jako odpowiedzialna osoba:) ale jeszcze przez tydzień trzymajmy mocno kciuki:)
  19. Myślicie, że już wizyta trwa;)??
  20. cała rodzinka przyjeżdza, więc pewnie będzie wszystko ok:) a jest naprawdę piękny kawaler! Rozumiem, że wieczorkiem Negri daje znać Adze,a Aga nam;)?
  21. to może to zadziała: [URL]http://www.konin.lm.pl/aktualnosci/informacja/49365/Okrucienstwo-nie-do-przyjecia[/URL]
  22. trzymamy kciuki za wizytę:) i czekamy na wieści!
  23. teraz to z tymi adopcjami to loteria, jeden piesek znajduje dom w tydzień, a inne czekają kilka miesięcy.... Bambino na czas Twojego urlopu zrzucimy się (prawda;)?) na pobyt malucha w hotelu, gdyby tak się stało, że nie znajdzie domku do tego czasu. Te hotele nie są takie złe w końcu, bo to tylko na chwilę.
  24. [quote name='mru']R. opowiadał nam o tej interwencji na Czarnieckiego [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] psiakowi nic nie było, miał ranę na łapie i wdało mu się tam jakeiś zakażenie - prawdopodobnie dostał od niego gorączki i nie miał ochoty sie poruszać pies miał chip, właściciel długo nie odbierał ale w końcu odebrał i przyjechał po psa pies mieszka na ulicy Sienkiewicza (czyli niedaleko miejsca gdzie leżał) - można mieć na niego oko[/QUOTE] A narzekał bardzo???:) ale pies nawet mimo iż był blisko domu, to do tego domu nie kierował się, a przez około 2 tygodnie kręcił się po czarneckiego i zagłoby, a właściciel nawet nie szukał go..
  25. jeszcze taka informacja: te ich wyłysienia na noskach to prawdopodobnie nie od klatki, a od osłabienia układu immunologicznego. Mała w nowym domku nadal nie załatwia się na podwórku, wszystko niesie do domu:) ale wiadomo, że ostatnio to miała duuużo sresu, więc z czasem to samo przyjdzie, a jak będzie wychodzić regularnie to szybko załapie. Ta mała ode mnie nie miała pełnych szczepień, tylko te podstawowe, więc narazie weterynarz zalecił im ograniczony kontakt z podwórkiem i obcymi psami, więc wychodzi tylko do ogródka. Ma już ustalony harmonogram szczepień, a teraz dodatkowo dostała jeszcze witaminę A, u mnie też dostawała to w dropsach psich. Pani podkreśliła, że zwrotu na pewno nie będzie:)
×
×
  • Create New...