-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tripti
-
[QUOTE=Blever's;15186283]widziałam Hesię.. przecudna zakochałam się, ale wiem, że nie będzie mnie stać na pokrycie kosztów jej leczenia, moge jedynie pomóc, ale nie jestem w stanie wziąć tego na siebie bo poprostu nie bedzie mnie stać.[/QUOTE] nie nie, to nie tak. Ja nie chcę Ci wcisnąć psa do leczenia. Koszty będą na pewno duże, trzeba będzie pomóc wspólnymi siłami, ale Hesia z czasem będzie pewnie szukać domku.
-
[quote name='Kinia1984']to ja mam tu mega malucha w potrzebie, ktorego znalazlysmy wczoraj w wołominie... Nazywa sie Hesia, ma troche ponad kilo, jest w typie pinczera mini i...ma zmiazdzone dwie przednie lapy...Uwaga drastyczne zdjecia... [url]http://www.dogomania.pl/threads/190841-Hesia-1-5-kg-nieszczęścia-zmiażdżone-przednie-łapy-DRASTYCZNE-ZDJĘCIA[/url][/QUOTE] może będziesz chciała pomóc tej kruszynce? będzie pewnie taki pińczerek miniaturka z Niej.
-
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
tripti replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
kto ma jakieś dobre kontakty z jakąś fundacją psią? może fundacja objęła by maleńką opieką? wtedy może będzie taniej u weterynarza? a ja jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem, Hesia będzie czekać te kilka dni na konsultację? to nie za długo? -
Ewanka - strażniczka psiej cnoty:)
-
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
tripti replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
martwe to odpadły:( jak ona musi cierpieć niewyobrażalnie:( -
różnie, suczka nie krwawi non stop, szczególnie na początku, pipka duuużo więszka jest, taka opuchnięta to zawsze. Mam nadzieję, że to nie jakieś zapalenie czegoś, już lepsza cieczka w tym przypadku:)
-
słodkie dziewczynki!
-
Ewanka, a może jakieś majty na cieczkę? to i pies tak szybko nie dobierze sie, zawsze zdąrzysz zareagować.
-
ja już na poważnie to mówię, że tak, bo ta cieczka to bardzo nas zaskoczyła i skomplikowała życie, bo ani na spacer ani do ogródka, oczy dookoła głowa, a sterylka była zaplanowana na koniec czerwca, ale z przyczyn przeprowadzki i opóźnień nie udało się, a później ja byłam w szpitalu i tak przeciągnęło się, aż cieczka przyszła, no ale już ostatnia na szczęście;) a tak na trzy tygodnie wymienić się to super sprawa:) ciekawe co z tą Lenką, nie ma blizny na brzuszku? jak ma to pewnie nie wszystko usunięte... jej biedna psina:( a mają też sutki powiększone i pipkę? znacząco powiększone?
-
no widzisz wszystko za późno ;) ja bym chętnie zamieniła się na chwilę:)
-
MOTO w hotelu u Leny13..proszę o ZAMKNIĘCIE TEGO WĄTKU.
tripti replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
a Grina wogóle ma wątek? co to za pies? jakby Grina była w domu już własnym, bez żadnego psa, to jest szansa, że szybciej oswoiłaby się z sytuacją, bo byłaby zdana tylko na człowieka, a tak jak już ktoś pisał skupia się na psach a nie na ludziach. Ingrid a te ogłoszenia to będzie miał zrobione osobno? -
no to dobrze, że narazie dajcie radę. My ostatnio przeżyliśmy niezapowiedzianą cieczkę u naszej suni, to od drugiego tygodnia to była jakaś porażka, kilka psów czatowało pod płotem. To na spokojnie za ok 2 miesiące będzie można Dosię ciachną, to już i może stan zdrowia będzie lepszy. Powodzenia Ewanko!
-
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
tripti replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
dr Sterna to też dobry specjalista, łagodnie z cenami podchodzi do psów bezdomnych. Ja w końcu nie byłam tam na konsultacji, ponieważ obyło się bez tego, ale z tego co pamiętam to omar woziła tam pieski, może z omar spróbować skontakotwać się? -
co z tym będzie? czy Zorba bardzo interesuje się dziewczynami? trzy tygodnie...:(
-
o fajnie:) lubię Twoje bazarki, chociaż te rzeczy (psiaki z szydłowca) jeszcze do mnie nie dotarły:( pewnie, że tak z tymi wynikami, ważne aby były.
-
fajnie to już jakieś konkrety! uda się w tą niedzielę? może na mapie pomocy dogo poszukamy kogoś kto ma jakąś opinię o tym wecie?
-
ale dostojny i jaki on spokojny.... ale pofarciło mu się w życiu po tym wszystkim co przeszedł!!! oby więcej takich szczęśliwych psów!
-
podpytam, dzięki:) ale najpierw to chyba trzeba z sąsiadami porozmawiać, bo to nie tylko nasz problem, bo jeszcze obok jest owczarek, który też nie toletuje kotów, a co gorsze kot się psów nie boi, bo mieszka z psem:(
-
pierwszy fragment na pewno wystarczyłbym dla jednego z moich, no ale właśnie z tym drugim jest problem, od razu sierść postawiona, nos zmarszony, nigdy do bliskiego kontaktu nie doszło, to tylko sprawy z ulicy, ale problem jest inny, bo sąsiedzi mają kotka luźno chodzącego i czasami wpada na nasze podwórko, jeszcze nie doszło do konfrontacji, ale zaczynam być pewna obaw jakby np doszło:(
-
jak tam kocio:) a Stefanek stoicki spokój. Jak to zrobić, żeby pies nie chciał kota zjeść?
-
to przez wakacje, usilnie chce w to wierzyć:) od września sytuacja poprawi się... ja też już 1,5 miesiąca mam na tymczasie piękną adopcyjną sunię i przy wielu ogłoszeniach, ani jednego telefonu:(
-
MOTO w hotelu u Leny13..proszę o ZAMKNIĘCIE TEGO WĄTKU.
tripti replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
podwójne adopcje zdarzają się bardzo sporadycznie. Sama mam dwa własne psy przez przypadek, bo drugi doszedł później, ale od razu dwóch nie odważyłabym się adoptować. Samodzielnie ogłaszany Moto ma większe szanse, Grina też jest piękna i pewnie z czasem trafi się jej domek cierpliwy i chętny do pracy z nią. Spróbować zawsze można, ale wydaje mi się, że jednak obieranie głównie kierunku wspólnej adpocji nie przyniesie nic dobrego ani Grinie ani Moto, chociaż czasami cuda się zdarzają. -
no tak noga w gipsie, zapomniałam. A jeszcze tak sobie pomyślałam nadanie pobranej krwi i kupki na pociąg przesyłką konduktorską do warszawy? to 40 minut pociągiem i jeszcze w wawie pewnie około 20 min na dowóz?