-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tripti
-
Kosmatek to taki czarny mały chudy troszkę kudłaty piesek uwiązany na łańcuchu przy takim budynku - tylko Jego już chyba nie było po tej powodzi wczesnym latem, albo zmieniono mu miejsce, ich tam ładnie zalało, a z tej drogi powinno być go widać na którymkolwiek z tych podwórek, a były tylko inne psy, ja Go nie widziałam. Natomiast Misio to chyba ten fajny piesek, który ma postawioną budkę na rondzie i tak sobie żyje.
-
KASZTAN, dawniej Miluś ma już swój wymarzony domek!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
ehhh umęczą Cię Aniu z tymi fotami...;) -
radosna Miki - super pies do sportu! ma dom! mieszka w Płocku!
tripti replied to mru's topic in Już w nowym domu
jakie zainteresowanie, chyba dziewczyny robicie podsumowanie roku w adopcjach :) o informacje to pewnie trzeba mru męczyć i to na pw, bo psów mnóstwo, wątków też a czasu malutko. -
Wyrzucona, w ciąży, przerażona- MAJECZKA.. ma najwspanialszy DS!!!!
tripti replied to Kana's topic in Już w nowym domu
właśnie właśnie, też coś tak patrzę na innych wątkach i oczom nie wierzę ;) bardzo fajnie!!! -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
tripti replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Czarny piesek lub suczka, gładki włos, około 6-7 lat, maxymalnie 6 kg. Tak aby Pani mogła wziąć psiaka bez problemu na ręce i przenieść czy wsiaść do autobusu.[/QUOTE] Ważne, że nawet przed Świętami już jakiś telefon był, to będą i następne, byle jakoś zacząć :) Marta, a Budrysek dużo za duży, może da się odchudzić ;)? a tak na poważnie to musi być z dt, czy może być ewentualnie ze schroniska? Tu np takie małe coś siedzi w więźniu: [URL]http://www.schroniskomilanowek.pl/adopcja-id-55900.html[/URL] -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
tripti replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
to już chyba nawet rok minął albo prawie:( a mi się cały czas wydaje, że przez internet Oni nie trafiają do właściwych odbiorców, niestety nie wyróżniają się niczym szczególnym, ani nadzwyczajną urodą ani żadną ułomnością, a wszystkie portale ogłoszeniowe zapchane są psiakami do wyboru do koloru, w ciapki, w łatki, małe, duże, a przede wszystkim bardzo młode, jeszcze nad takim zupełnie starszymi ktoś może zatrzyma się chwilę. Każdy "internetowy" potencjalny zainteresowany patrząc na ogłoszenie pominie je, ponieważ wie ile jest innych psów do wyboru, więc może jednak powalczyć o jakiś artykuł np w gazecie wyborczej - napisać kilkanaście maili do pismaków, może jakiś się wstawi i pomoże, albo te ulotki po skrzynkach - może nawet w formie jakiegoś listu w kopercie, tak żeby było oryginalnie i elegancko. Czymś te biedne psiaki trzeba wyróżnić przy ogłaszaniu, kolejny pakiet ogłoszeń internetowych pewnie niewiele zmieni. -
zawsze jest mała szansa, że zmarznie i zgłodnieje i wróci w okolice bloku, w którym mieszkała, może sąsiad będzie mógł wyjść rozejrzeć się zanim ludzie zaczną się budzić?
-
ja też sprawdzałam gazety, niestety albo nie chcą, bo nie mają do czego przypiąć, albo jest drogo za mini ogłoszenie w tych nawet gazetach bezpłatnych. Było ogłoszenie w gratce drukowanej w Łodzi, ale zdecydowanie nie polecam, chociaż telefonów mnóstwo, ale nie tych właściwych! Na Metro poluje się przez cafeanimal, czyli codziennie do bólu wstawia się nowe ogłoszenie kasując poprzednie, naszej tymczasowiczce nie udało się również :( ale to naprawdę zależy od szczęścia.
-
a jak Dosia z ogłoszonkami stoi?
-
KASZTAN, dawniej Miluś ma już swój wymarzony domek!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
Kasztanek gryzie!!!! :) piękne to podwójne zdjęcie portretowe ;) to teraz kawaler ma na spacerach obstawę, czyli jak broni Go to już na dobre i na złe przyjęła Go do swego dwuosobowego stada :) -
AKCJA - ZIMOWA ZBIORKA DLA BURKA - POTRZEBNA KARMA! i TRANSPORT !!!
tripti replied to P78's topic in Już w nowym domu
Paulina a kiedy ten Celestynów? -
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Evelin- wyczyść skrzynkę pw. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_GGUIRc7XF7o/TPTjv9_w7LI/AAAAAAAAAFA/le88s5d1LrI/s512/ma%C5%82a.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_GGUIRc7XF7o/TPUevbOX1lI/AAAAAAAAAGE/Ip2QsVYj2ZI/s576/ma%C5%82a1.JPG[/IMG][/QUOTE] to przenoszę się tu, już byłam u Ani, na wątku Skubi i dotarłam na właściwy :) w czwartek będę pokazywała jednemu panu naszą tymczasowiczkę, Pan pracuje w Warszawie, ale dom rodzinny jest koło Brodnicy, tam też jeździ na weekendy. W domu jest dziecko - trzy miesiące i kotek roczny kastrat i żona oczywiście. Pani wraca za jakiś czas do pracy. Warunki to dom z ogrodem. Dom do sprawdzenia na żywo, z opisu telefonicznego fajny. Moja tymczasowiczka jest trochę specyficzna, trudno Jej się przekonać do obcych ludzi, od nas to 200 km, mam obawy przed wpakowaniem Jej do obcego samochodu z obcym człowiekiem, cały czas liczyłam na dom gdzieś bliżej, żeby można to było zrobić sukcesywnie, czyli najpierw zapoznać wszystkich razem. Jak nasza tymczasowiczka spodoba się i będzie wyglądało, że to będzie to, to prawdopodobnie zaryzykujemy, ale jeżeli coś będzie nie tak, to chciałabym zaproponować kogoś innego, ale też dlatego, żeby ludzie mieli jakiś wybór. Ta Wasza szczeniorka jest podobna, czyli ruda z czarną kufąm i charakter też pasuje. A gdzie Ona mieszka w domu czy w kojcu? ma szczepienia i książeczkę? czy i jak w weekend można Ją obejrzeć? Jak jest z czystością w domu? Czy jakieś przeciwwskazania do malutkiego dziecka i rocznego kota są?
-
pręgowana Morena i Tigerek krzywołapek...juz ponad poł roku czekają
tripti replied to golf's topic in Już w nowym domu
ciężko się dokopać do Waszego wątku, prawie jak ze śniegu :) coś się zmieniło w sytuacji psów? jak oceniacie Kropkę w stosunku do dzieci? malutkich dzieci, aktualnie dziecko ma 3 miesiące, będę w tygodniu pokazywała ludziom jedną sunię na żywo w okolicach Puławskiej, wysłałabym też Kropeczkę, ale tutaj ważna byłaby Jej delikatność w stosunku do malutkich dzieci. A i kwestia kota - jest już w domu roczny kastrowany kotek. -
no i dobrze, zostaje 10 miesięcy, pasuje do książeczki, a w praktyce to i tak żadnego znaczenia nie ma, a grację to i tak nadal szczeniakową ma, taka niezgraba jakich mało :) Dziękujemy za allegro :) Jeszcze kwestia wagi, bo o tym zapomniałam, zważę Ją jutro, ale Ona chyba z 17stkę waży, zdarza mi się czasami Ją nosić, to cięższa niż Dianucha, ale może to też kwestia układania się do ręki.
-
oj nie, kundelki takie zwykłe, bez jakiś tam uwarunkowań rasowych mają pierwszą cieczkę 10-12 mcy. Do tego kwestia zmiany zębów, Witka zmieniała zęby chwilę po tym jak przyszła do nas, a zęby stałe pojawiają się u psa w komplecie w 7-8 miesiącu życia. Poza tym siostrzyczki wet Natalii też ocenił na więcej, ale to już nie będziemy się licytować, bo to w końcu nie jest 2 lata w porównianiu do 8 lat, ja myślę, żeby jednak Ją trzymać na tych 10 miesiącach? jak myślisz???
-
[quote name='koosiek']Zrywanie plakatów i awantury o to, że była na nich informacja skąd uciekł też uważasz za zaangażowanie ze strony lecznicy?[/QUOTE] a przeczytaj jeszcze raz całe zdanie. W akcji uczestniczyły głównie osoby z dogo. Lecznica od samego początku postawiła na Nim krzyżyk. Większość osób na wątku pamięta jakie było zaangażowanie i kogo, słowo zaangażowanie zostało tu użyte w innym kontekście niż to odczytałaś.
-
no właśnie tego nie wiemy dokładnie, bo ja się już zgubiłam sama w tym, ale zgodnie z książeczką, którą sami zakładaliśmy i powiedzieliśmy, że wtedy miała około 4 - 5 mcy, wypadałoby ok 10 tki, wet wiedział, że to pies na dt i powiedział, że nic się nie stanie jak Ją odmłodzimy....ale na moje logiczne rozumowanie ma około 12 miesięcy, jak nie więcej, miała już pierwszą cieczkę miesiąc temu zakończoną, nie wiem co lepiej wygląda w ogłoszeniach, te 10 mcy to tak jakby jeszcze szczeniak i może bardziej ludzi przekonuje.
-
sądząc po zaangażowaniu kliniki w poszukiwanie psa, który uciekł od nich, od samego początku nie mieliśmy szans na znalezienie Go, akcja choć z opóźnieniem prowadzona była na naprawdę szeroką skalę, odzew z ogłoszeń był spory, ile innych psów przy okazji znalazło się. W tej klinice pracują fajni ludzie, gdyby wierzyli, że można psa odnaleźć to myślę, że znacznie bardziej włączyliby się w poszukiwania.