Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. a właśnie, jak to z tym 1% możecie w tym roku otrzymać? jak tak to zapodaj dokładne dane :) cały czas żyłam w przekonaniu, że to Fudndacja. Goldenek nie znasz kogoś z tanim palmerem na akcje koło Wołomina? Marta umówić mogę, Ona skończyła cieczkę około 1 listopada czyli już jest dobry czas, tylko, że w Milanówku to strasznie drogo, bo tu robią narkozą wziewną czyli za taką wagę około 400 zł. Do Płocka tam gdzie Dosia, to mamy kawałek drogi. Najpierw trzeba znaleźć dobre miejsce w dobrej cenie.
  2. do Pani Hanny z FB napisała Malvaa, ja też napisałam na adres na hotmailu, ale odpowiedź dostała tylko Malwina jak narazie, sprawa wygląda tak, że serwis z firmy będzie jechał do jakiś maszyn w Poznaniu jeszcze pewnie w styczniu, ale NIEWIADOMO KIEDY :( wtedy to już 100 km w tą czy w tą nie ma dla nich różnicy, ale nie znamy terminu, jeszcze w styczniu to może być za 2 czy 3 tygodnie.
  3. ja prosiłam tylko ewentualnie o przekazanie 1% podatku na Celestynów lub inne schronisko/fundację jak pytali o zwrot kosztów. Różnica jest taka, że Szansa ma jakieś wpływy od ludzi, a dogomania opiera się na ciułaniu, więc w sumie dla nas każda sterylka zrobiona już przez nowego właściciela to duża ulga finansowa. Jak oddawałam psy bez sterylizacji, to był właśnie taki zapis. Ludzie są różni, ostatnimi czasy oprócz Ani oczywiście to nie trafiałam na takich wartych uwagi.
  4. Kinia, podobna sunieczka do Gabi, obadaj: [INDENT]A to jest nowa sunia, którą przywieziono do mnie 29.12.2010r, około 23,00, zziębniętą i mokrą. Sunia leżała na skarpie śniegu. Ma około 3 lat i jest malutka, mniejsza od Mikrusa. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6ef072a4c8d0c354.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/493/6ef072a4c8d0c354gen.jpg[/IMG][/URL] [/INDENT]
  5. do trójmiasta jak transport znajdzie się na już to fajnie, ale jak coś to prosiaczek będzie miał gdzie zaczekać. Najgorszy ten poznań, napiszę to tej pani z FB. Zadzwonię jeszcze do Kasi, na kiedy mogłaby być gotowa na przyjęcie. Ja tak w sumie zakładam, że za pierwszym podejściem może się nie udać, ale wierzę w Was :)
  6. [quote name='Kinia1984']tripti ty pamietasz jak wygladalo lapanie poprzednich lokatorow z tej dzialki...wszedzie dziury, zakamarki, psy wybiegaly na ulice...na szczescie 6 dzikusow juz w swoich domkach , tej suni nie dalo sie zalapac , byla najsprytniejsza...[/QUOTE] ja pamiętam... co prawda nie pamiętam tej suni, a inną rudą, ale te szczeniaki jakieś takie może bardziej kluskowate to mnie zwinne, nie wiem, ale może uda się dostać pomoć od Psiego Anioła z łapanką? tak? złapać na pewno będzie bardzo ciężko :( to ewentualnie na łapankę jesteś Ty Kinia, Malvaa, AGA35, może wiga... nadal skromnie. Kto tam jeszcze z dogo z Waszych okolic?
  7. skoro mamy dt, to zorganizować łapanie.
  8. wiga lokalizacja to Duczki koło Wołomina, a teraz tak jak pisze Ellig widać na filmiku, dużo zakamarków, niestety psy nie są zamknięte w jednym miejscu. Czwartek jest wolny, czy dałbyście radę zorganizować się na czwartek?
  9. i na dodatek bierzesz moją Melcię :) tak wygladała jako szczeniak, tylko łapeczki chudsze, zresztą właśnie dzwonię do Ciebie :)
  10. Kaludus, ale jeszcze nie ma chyba mowy o żadnym zwrocie z adopcji, trzeba być dobrej myśli. Przykro mi bardzo z powodu Twojego pieska i tego drugiego też :( a dało się wstawić to oczko?
  11. tak tak dokładnie, ale niektórzy boję się tych wizyt, nie wiem może spodziewają się, że to nowy sposób okradania jak wcześniej na wnuczka to teraz na psa... Kobieta była naprawdę super i taka rozgarnięta, ale Jej mąż jakoś wszystko przekreślił, chciał psa na już, poza tym jak się później okazało ich poprzedni pies uciekł i nie szukali Go, tylko straż odwiozła i był mandat - to najgorsze, jadł co chciał, był upasiony, jeszcze z tą sterylizacją oczywiście na tak, ale żeby jak najwięcej wyrwać to pokrycie kosztów. Poza tym po przemyśleniu sprawy szukamy domu w mazowieckim, tak aby można było psa stopniowo zapoznać z nowymi właścicielami, czyli np oni przyjechaliby do nas, później na jeden dzien Witka by do nich pojechała, pierwszy kontakt z obcymi źle znosi, ale jak już kogoś drugi raz widzi to jest ok, zresztą to takie trochę inne dziecię niż te co do tej pory u nas były. Jeszcze kwestia sterylki.... zaraz zastanie nas kolejna cieczka...
  12. [quote name='Ellig']Hanna napisala ,ze moze zawiesc w strone Poznania szczeniaka.....[/QUOTE] to wspaniałe informacje, tylko Ellig, za Poznaniem u Bambino to nasze jedyne miejsce dla matki, więc jak szczeniaka to i matkę..., albo nawet samą matkę, ze szczeniakiem dalibyśmy radę, tylko chodzi o to, że jak matka byłaby z dzieciaczkiem to może szybciej zaufałaby człowiekowi.
  13. Elu, zmieniłam trochę pierwszy post, jest bardziej aktualny. Pieniążki potrzebne są na [B]jedzenie, weta, transport[/B], resztę tzn 2 zł za dzień u Tattoi uzbieramy chyba na dogo? nie będziemy już mieszać na FB. Konto Fundacji trzeba podać oficjalnie do publicznej wiadomości, ale tego jeszcze nie mam. [COLOR=red]Teraz pilnie szukamy transportu!!!![/COLOR] matka musi opuścić miejsce w tym samym czasie co szczeniaki. Szczeniaki są już kilku miesięczne pewnie i jak teraz nam matka ucieknie to będzie zaraz powtórka z rozrywki. Kontakt sugerowałabym na Malvę. Z doświadczenia dobrego wiem, że Kana sama szuka domów swoim podopiecznym jak już jest czas, więc na rudego prosiaczka będzie inny kontakt, ale to już później. Narazie taki wspólny grupowy proponuję na Malvę, zgadzasz się (Malvaa)? Ellig nie wchodzi mi ten facebook :(
  14. Kasiu jak fajnie, że zajrzałaś, ja już nie wiem co pisałam na pw co na wątku. Kasiu czy oprócz zwrotu za karmę i weterynarza, mamy jeszcze jakieś koszty? jeszcze istotna jaka ta suczka jest, bo jak wyślemy do Bambino dzikusa, to jeszcze ucieknie, a przede wszsytkim to kto od nas adoptuje dzikiego psa. Po doświadczeniach z Aniołem, który uciekł z kliniki w Bobrowcu dochodzę do wniosku, że najlepiej psa zabezpieczyć, żeby mógł żyć tylko dla siebie i zostawić na wolności, jeżeli nie żyje w centrum ruchliwego miasta, a gdzieś na uboczu.
  15. a mi dogo pada i robię trzecie podejście do umieszczania postu... ale przybyło postów!!! już wyjaśniam Kasia to Bambino:) Kasia jest tu bardzo ważna, dlatego, że tylko Ona może ewentualnie zabrać matkę, wydaje mi się, że skoro ta matka taka wycofana to najlepiej by było, aby na początku pojechała z jakimś szczeniakiem, szczaniak pójdzie szybko, ale matka od Kasi może dostać tak około pół roku na znalezienie domku. Kana - zadzwonię dziś, wczoraj dostałam smska na ten drugi numer, ale dziś odczytałam. Zaraz uzupełnię na pierwszej stronie wszystko dotyczące kont. Z Tattoi umawiamy się za zwrot kosztów weterynaryjnych, karmy i dokładamy się do szczeniaków Salo. Matka "naszych" szczeniaków nie może pojechać do Tattoi, ponieważ nadal wszyscy wierzymy, że uda się złapać matkę szczylków od Salo i Tattoi trzyma dla niej miejsce, co jest zrozumiałe. Ktoś na miejscu musi zorganizować łapankę. Jeszcze jedno, nie wiemy jaka jest ta matka, może być tak, że Ona nigdy nie przystosuje się do życia z człowiekiem, można zrobić też tak, ze złapie się ją wysterylizuje zrobi imitację budy i zostawi tam gdzie żyła, bo może tam jest szczęśliwa na wolności. To już osoba, która ma z nią kontakt musi ocenić. Wynika z tego, że mamy miejsca dla wszystkich, tylko brak transportów. 1) jedna trasa Duczki - Józefów: prawdopodobnie Kinia, jedzie szczeniak lub dwa. 2) druga trasa Duczki - Trójmiasto: .????????, jedzie rudy prosiaczek. 3) trzecia trasa Duczki - 70 km od Poznania: ???????, jedzie szczeniak? i matka?.
  16. [quote name='obraczus87']ELLIG a czy na FB kase może zbierac prywatna osoba czy tylko organizacja??[/QUOTE] to za Ellig ja się wetnę :) tylko organizacja. Jak coś to trzeba wybrać jedną albo Psiego Anioła albo Vivę, obie mogą użyczyć swoich subkont. Trzeba się rozeznać na co będą potrzebne fundusze, z pieniążków z subkonta fundacji nie wiem czy można opłacić transport, karmę pewnie tak, weterynarza pewnie też. Ważne jest jeszcze to, że kiedyś przynajmniej w Psim Aniele było tak, że jak psiak jest fundacyjny, to ma 50% zniżki u niektórych wetów, ale to trzeba sprawdzić. Natomiast Viva pewnie mogłaby wrzucić psiaki na swoją stronkę...
  17. ufff jak to dobrze, że już wszyscy są... Kana mamy taki sam gust, też wybrałabym to prosiątko :) szczaniak, któremu nic nie znajdziemy może dojechać do innych szczeniaków na dt do Tattoi (Józefów), trzeba ustalić jeszcze warunki. Kasia może zabrać pieska/pieski na dt, lokalizacja to 70 km od Poznania w kierunku przeciwnym niż Wawa, moim zdaniem najlepiej jak byłby to jeden piesek lub szczeniak z matką, więcej to będzie za dużo. Kasia ma aktualnie sporadyczny dostęp do netu, ale wysłała mi pw i mam Jej numer komórki. Kana to Trójmiasto, piesek wybrany ;))) [B][COLOR=red]Jeszcze jedno MATKA nie może tam zostać, musi wyjechać razem ze szczeniakami, tylko potrzeba pomocy w złapaniu.[/COLOR][/B]
  18. jak to wypadło oko??? jakieś horrory tu piszesz :(
  19. to trudno, może jutro, psiaki gdziekolwiek by nie pojechały muszą zostać jak najszybciej odrobaczone, wiadomo co jedzą i jak żyją, to można się domyślić co w nich siedzi. Jak tą suczynkę złapać :(
  20. to ja wierzę z Wami :) a jeszcze mam takie pytanie, jak tłumaczycie ludziom konieczność wizyty przedadopcyjnej? ja tłumacze to na tej zasadzie, że to jest wizyta wolontariusza w domu przyszłych właścicieli i rozmowa z wszystkimi osobami, które w przyszłości będą odpowiedzialne za psa. A Wy? jeszcze jedno, zgadzacie się na pokrycie kosztów sterylki jak pies już będzie u nowych właścicieli? ja się nie zgadzam... może źle. Nigdy nie wzięłam żadnych pieniędzy od ludzi, ale w sumie ważne jest dla mnie pytanie ze strony przyszłych właścicieli czy powinni zwrócić np koszty szczepień, bo to jednak coś tam świadczy o człowieku. Kiedyś jak mieliśmy tą Lenkę z chorą łapą, poszła do nowego domu, ale łapa zaczęła się "paprać" i dziewczyna młoda skontaktowała się z nami, pojechaliśmy do lecznicy, w której pies był leczony i chciałam zapłacić, a ta dziewczyna powiedziała, że ten pies już jest przecież Jej i to na niej ciążą koszty. Jeszcze maile od ludzi z podaniem swojego numeru do kontaktu, zamiast zadzwonić ze swojej strony, niektórzy to wychodzą z założenia, że i tak robią łaskę, że biorą od nas psa. Końcówka zeszłego roku to dała się nam we znaki, jakoś na mało pozytywny odzew z ogłoszeń trafiałam, miejmy nadzieję, że w tym roku będzie o wiele lepiej.
  21. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!! poprzedni był pelny różnych zawirowań losu, więc niech ten Nowy Rok będzie już dla Was przede wszystkim spokojny, szczęśliwy i upływający w zdrowiu i radości :)
  22. niby dobre, ale wiecie, że to jeszcze transporty trzeba zorganizować itd.
  23. wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!!
  24. ja chciałam tylko napisać, że jakiekolwiek pieniążki będą zbierane na konto maalvy - Malwiny, Ona będzie bodajże dopiero w poniedziałek, także trzeba poczekać spokojnie. Szczeniaki są w Duczkach, nie wiem czy ktoś z Wołomina bywał u nich pod nieobecność Malwiny. Dziś chyba miały zostać odberane środki na odrobczenie od Natalki - fajnie by było to od razu zaaplikować. Musimy jeszcze cierpliwie zaczekać, mam nadzieję, że cała psia rodzinka przetrwała hałas sylwestrowy. Dziękuje wszystkim (konkretnie dwóm osobom :)), które zgłosiły chęć pomocy pieskom w postaci dt, narazie nie przedstawiam opcji na wątku, ale mam nadzieję, że już w poniedziałek wszystko się wyklaruje i rodzinka szczęśliwie opuści to straszne miejsce jak najszybciej.
  25. u Witeczki jako tako, Sylwester bez żadnych problemów, było przed Świętami trochę zawirowań związanych z potencjalnym domkiem, ale w końcu nic z tego nie wyszło, tylko trochę nerwów.
×
×
  • Create New...