Z rozmów telefonicznych z Moną wiem, że sunieczka jeździ swoim wózeczkiem i trochę się denerwuje, i szybko jej się nudzi ta jazda :) Najchętniej leżałaby na kanapie i jadła ta nasza BIANECZKA.
Rozmawiałyśmy też o postępach w leczeniu - ale to Mona napisze, bo tego wszystkiego nie spamiętałam. :)