Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. menadżer Mela kontraktu nie ma!:) no ale bazarkujmy!!!!!!!
  2. Głupie-ale jaki smutny byłby mimo wszystko swiat bez niego...... moze potem wpisze o nim smętna miniaturkę;)
  3. Ja juz też miałam "nigdy więcej" po opłakanym Vulkanie-no i co? jajco-brzydko mówiąc;) Wiesz jakie mam marzenie?:) Mam 1 konia-wychuchanego, mam czas na jazdy w teren, na szkolenie go, mam 1 doga-od szczeniaczka-mam czas i mozliwość wszedzie go zabierać bo jest jeden.....a dzięki temu wszystkiemu chałupa czystsza i ogród mniej zarośnięty....... i pobudka! nigdy tak nie bedzie bo zawsze bedzie jakis biedak do adopcji którego nikt nie chce,a moje trupy ogoniaste dożyją do mojej starości i już nie zostanie mi siły i życia na kolejnego-jednego...:) ale jak się ma miękkie serce to.......ma się twarde łapy;)
  4. Miałam labko/wyżła- bardzo fajne komunikatywne psiaki dla aktywnych:)
  5. Chyba Allu-niestety-przywiązany....patrzac po stosunku do Tz czy innych-jaki jest zazdrosny albo ich ignoruje...bedziemy cierpiec przy rozstaniu........
  6. Fajny:) co prawda Mel jest karny jak ma ochote i nikt go nie naciska........ Teraz jak jest tak ciepło woli leżeć przed domem na tarasie i obserwować bramę-drzwi do domu oczywiscie otwarte zeby mógł sprawdzic czy jestem i nie był samotny. Taki całuśny i potrzebujący kontaktu piesio koniecznie nie może trafic do kogoś o poglądach "pies ma swoje miejsce" i nie zawołany nie przyłazi,nie zagląda,nie prosi o pieszczote.Bo to by go psychicznie załamało,jest bardzo wrazliwy w porównaniu z moimi sukami-toporami....Nawet bardzo się starając bywa że wywołuje w jego oczach wyraz zranienia kiedy nie rozumie dlaczego np akurat teraz nie może ze mną pójść do koni, albo złoszcze sie na kolejną dziurę w siatce-bo on przecież musi mnie cały czas pilnować......Herba w życiu na takie niuanse nie zwraca uwagi i choćby cię wywróciła,choćbyś rzucał w nia butem i wrzeszczał to ona z radosnym wyrazem oczu przeleci po tobie jeszcze 2 razy i na koniec nadepnie na twarz:) Ale nie Melutek.... Uwielbia żrebaka-oczywiscie przez boks,bo tak to za bardzo się podnieca-ale wsadza łeb pełen zachwytu i stoi tak przez całe karmienie.Jak konie sa na łące to pedzi i tak do boksu sprawdzić czy nie ma Juli. Za to do wiekszego kuca jak go klepałam skoczył z ząbkami, nie grożnie-po prostu z zazdrości-z piskiem-no bo ja tamtego klepię!niedopuszczalne...kuc kompletnie sie nie przejał-bo to takie pukniecie było a resztę ja zmitygowałam głosem. Ćwierkacz jest faworytem mojego tz i zbiera nieporówywalnie większą ilość pieszczot niż suki-zwł że nigdy się nie gluci(w przeciwiństwie do wiecznie ogluconej Raki) a mój chłop nie lubi glutów:)
  7. jak mamy internet to bazarkujemy........ coś mu burze zaszkodziły. Melut włazi juz na tapczan ze sporym zdecydowaniem-głównie jak ja na nim lezę- ma minę-chocbyście nie wiem co zrobiły to ja się położę! suki najcześciej wtedy złażą,lub po chwili.A Mel pada koło mnie w kłębek,łeb pod pache lub na ramie i natychmiastowo zasypia-a chrapie tak straszliwie że obie suki to sie normalnie chowają! Dziś czułam w nocy ze zapakował mi się w zgięcie kolan, ale zbyt śpiąca byłam na reakcje-zlazł szybko bo miejsca za wiele nie było... chociaz wczoraj przez jakieś 15minut wszyscy sie zaparli i na tym zwykłym małym tapczaniku oprócz 2 ludziów uwaliły sie wszystkie 3 dogi!!! nie było nawet skrawka niewykorzystanej przestrzeni...a mój tz zastanawiał się na ile obciazenia ta stara kanapa ma "atest" i kiedy się pod nami rozjedzie......
  8. Bo nic tak nie relaksuje jak spacer na koniu-spokojny-jakos przyroda zaczyna zupełnie inaczej wyglądać i inne fluidy wysyłac...:) jest taki reelaaks że oddychasz i czujesz jak wypełnia cię spokój.
  9. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf9100k.jpg/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7100/dscf9100k.jpg[/IMG][/URL] upss-a to Herba za mną-ale niech juz zostanie....Mel był tam po prawej-buszujacy w zbozu i usiłowałam go zwołać... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/97/dscf9108g.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/2913/dscf9108g.jpg[/IMG][/URL] i może na koniec wieksze jak sie juz tyle nasciągałam...nie sa cudne bo dośc póżno juz wieczorem było. Mel -Sojka no i Kaliope... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/809/dscf9103.jpg/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7195/dscf9103.jpg[/IMG][/URL]
  10. bezpieczna odległosc od konia... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/29/dscf9092w.jpg/"][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1586/dscf9092w.jpg[/IMG][/URL] zwł że akurat jest to klacz dominująca która w stajni lubi psa zaatakować i dowalic mu zebami-a na wybiegu i kopytami.Nawet mamy bacik(czego nigdy nie noszę) żeby w razie ataku solidnie przywołac ja do porządku-bo po tym staniu bezczynnie rok zrobiła się moooocno niegrzeczna.... ło laboga w nogi........ [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/825/dscf9093k.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/1771/dscf9093k.jpg[/IMG][/URL] pogoń za psem [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/dscf9097d.jpg/"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/996/dscf9097d.jpg[/IMG][/URL]
  11. chyba kot??? [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/832/dscf9076.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/6336/dscf9076.jpg[/IMG][/URL] phiii-głupi wróbel....... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/14/dscf9081.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8387/dscf9081.jpg[/IMG][/URL]
  12. Dziś tylko seria portretów bo bardzo śpiaca jestem a nie zanosi sie na więcej czasu...... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/717/dscf9074t.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/7140/dscf9074t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/232/dscf9078.jpg/"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5644/dscf9078.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/402/dscf9080b.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8752/dscf9080b.jpg[/IMG][/URL]
  13. Jak to poobiednia sjesta to tak:) tylko ja z reg mam na kolanach książkę albo laptopa, raz sobie tylko razem podrzemaliśmy.....a tak to tylko Melut chrapie;)
  14. Tak sobie juz razem słodko śpimy czasami... Mel cudownie wtula się i grzeja jak żada suka-Herba śpi rozwalona i kopie mnie ciągle, Rakija spycha po całości też rozwalona-tyle że tyłem, a Melutek w kłębuszek, wtulony przy twarzy-no...moze troche niezbyt delikatnie się kładzie-a raczej-pada...:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/830/dscf8907.jpg/][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/4113/dscf8907.jpg[/IMG][/URL]
  15. a biore, biorę....zwł jak śledzę akcje pomocowe koniom-bo na tym sie dobrze znam to czasem ręce opadają, tu podkoloryzujemy, tu się nie znamy więc dołozymy swoją interpretacje, tu kupimy coś o 3/4 drozsze bo reklamowane i wzruszenie reszty "niekoniarzy" mamy w kieszeni. Bo im większa nędza tym bardziej wzrusza, a prozaiczne ratowanie czegoś zdrowego, ...to juz tak nie do końca.....ehhhh
  16. [quote name='as_ko']Tak jest niestety, na końcu klatki jest wejście do budynku w którym śpią psy, nie wiem ile tam jest miejsca bo nie wpuszczają tam nikogo w zasadzie :( .[/QUOTE] Tak przeglądałam wątek i znalazłam to stare:) No więc ja sie nie pytałam czy wpuszczaja czy nie tylko wlazłam:) wsadziłam łeb do garnków i wogóle;) jak Melmana zabierałam stamtąd. Jakos gośc mnie nie wywalił może go zaskoczyłam-w środku jest korytarzyk i małe boksiki wyscielone słomą-malutkie ale wyglądające dośc przytulnie i czysto-pod warunkiem że nie siedzą tam 3-4 psy na raz.......no i wydawało sie tam w miare ciepło.....
  17. Jeśli wam sie uda z tym zainteresowaniem firm-chętnie wezme na samochód reklame takiej firmy w zamian za wirtualną adopcje/utrzymanie doga z mojego banerka.
  18. No to wobec tego pan w schronisku piękną i wzruszająca bajkę mi opowiedział jak to walczyli o życie umierającego psa...............ehhhh, i jak ludziom wierzyć! Ja juz normalnie nie wierzę w nic:)
  19. Ale własnie to sie jakos kompletnie kupy nie trzyma! Przeczytaj mnie prosze uważnie:) -powiedziano mi że psa odebrano ważącego 17kg, nie wstającego własnie z interwencji, niemal bez szans na przeżycie -Ty piszesz że odebrałam psa po 3 dniach max !!! (chyba tyć więcej nam to zajęło juz od kontaktu na forum....) -w ciągu 3 dni pies zmartwychwstał, przytył z 17 do ponad 30kg na makaronie i był na tyle żwawy że usiłował sie wydrzec z komórki za wszelką cenę????......... Ja tu nie widze ani ładu ani składu- i nie chodzi o to żeby oskarżać schron-no bo niby o co? (najwyżej to że mu klatki nie dali choć była wolna) chodzi o to że jest to nierealne! Po prostu niemozliwe.... Przytycie ok 18 kilogramów to nie sprawa dni a tygodni- miesięcy! Jasne że mu właściciel krzywdę zrobił ale zamknięcie w ciemnej komórce wiekszą część dnia też swoje dołozyło i trzeba o tym pamiętac. Przepraszam-ale po prostu w oparciu o fakty logicznie trzeba załozyc że A) psa nie odebrano w tak tragicznym stanie skoro po 3 (kilkunastu..) dniach był zupełnie żwawy B) pies był tam jednak o wiele,wiele dłużej C) ...trzeciej opcji nie widzę......:)
  20. zajżałam nadrobić zaległości i mi ślipia w słup stanęły....dobrze że nie mam czasu po watkach latać bo jakbym przeczytała o takim znęcaniu sie nad psem to na bogackiego-wzięłabym taką dogomaniaczkę do siebie i tak przełamała że by rakiem w gnoju sie czołgała lejąc pod siebie....... Niestety juz zauważyłam w końskiej branzy że sadystów/niedouków z wielkim mniemaniem o swojej tfu..miłości do zwierząt jest taka masa, że człowiekowi ręka by odpadła ze zmeczenia jakby kazdemu chciał tylko raz w łeb palnać. W końcu tez przeszłam kiedys skręt z wielkim autorytetem dogo-która to wyadoptowanego przeze mnie cudownie łagodnego psa kazała panu zamknac w piwnicy!! i pies nie załatwiał się ze strachu 2 dni-jak się od Pana dowiedziałam to całą noc nie spałam tylko płakałam i postanowiłam pozyczyć kase i jechać kolejny raz te ponad 1000km zabrac psa. Rano pa wybłagał żeby nie,że pani juz słuchac nie bedzie itd, ja mam od czasu do czasu zdjęcia i kontakt a z maniaczką miałam tylko awanture....ale grunt to byc "behawiorystą" (dla mnie to słowo ma bardzo negatywne konotacje-jak g...no umiesz to duzo gadasz i ....) Milanek jak zawsze słodziak:) od poczatku mi się podobał bardzo...(ale znowu który nie;) ) u nas tez na wekend goscie i też Mela weżmiemy pod czujnym okiem żeby komus portek nie przefasonował.....
  21. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/dscf8898a.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4445/dscf8898a.jpg[/IMG][/URL] Melut jako dzentelmen potrafi się na brzezku połozyc skoro dama zajmuje całe wyrko. Skombinowałam jakieś starocie ze strychu-o cudzie nie wywalone(troche dziurawe ale chwile wytrzyma)-bo chwilowo brak funduszy a cioteczkowe zostało zutylizowane przez psiury..... Mimo swojej pyskatosci, dziamolenia i skakania z pyskiem w mojej obronie to baardzo wrażliwy psiak który dobrze w życiu dostał w d.... Moze dac mnóstwo radosci ale sensownemu,opanowanemu człowiekowi który nie ma problemów sam ze sobą i jemu będzie oparciem.
  22. Ewentualnie moznaby wypróbować jeszcze opcje pakietową:) Jesli ktos chciałby Mela z Sojką-ta malutką wieczną tymczaska- nie są dziko zaprzyjażnieni (ona lubi z Rakiją spać a Mela raczej ugrysc;)) ale to jednak kumpel z jednego stada-razem biegną do bramy szczekać-dwa najhałasliwsze psy...... Ale nawet w tej opcji obstaje przy najmniejszym ale ogródku a nie bloku.... Trzeba pamietac że Melman ma uraz do zamkniecia w samotności po schronie-diabli wiedza ile miesiecy siedział tam w komórce-ale nie 2 tyg bo od umierającyhc 17kg do 35 żwawych potrzeba troche wiecej czasu,........ Trzeba pamiętac jak rozpaczliwie ten pies chciał stamtąd wyjśc ryjac beton-zdarte do mięsa pazury, kompletnie rozbity spuchniety nos, połamane zęby. Nie wolno nam go za nic skazac na samotnośc przez x godzin dziennie. Jak ktos bardzo chce moge zrobić zdjęcie mojego płotu z tyłu-tam jedynie znikam Melowi(idac do koni) wiec tam "działa"- płot jest całkowicie do wymiany-zamówiłam juz panele bo ponad 20 metrów siatki jest porozpruwane raz koło razu. Oczywiście jakiegoś kutego ogrodzenia nie zniszczy z rozpaczy-za to znów sobie bedzie robił krzywde okaleczając sie. Jak będa wygladały wobec tego drzwi w bloku gdy taka pani zostawi go samego na pół dnia??? Juz jedna sunie przerabialiśmy co to drzwi za 3tysiace zniszczyła i wyleciała z hukiem znów do adopcji...... Z drugim psem-Melut może przespac spokojnie cały dzień-sam za nic.,... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/31/dscf8894.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/6083/dscf8894.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/705/dscf8895.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/4508/dscf8895.jpg[/IMG][/URL]
  23. Kiedy Mel sie autentycznie nie nadaje żeby być sam!!! Będą same kłopoty-po prostu daje ręke za zniszczone rzeczy, podkopy i ucieczki.....Jesli czuje potrzebę to siatkę rozpruwa jak szlifierka....wyobrazam sobie spacer pani-pierwsze spuszczeie ze smyczy a Mel sruuuuuuu..................i tyle bedziemy widzieli wysiedzianego w chałupie i znów na uwięzi(smycz) psa..... Jego osobowość się zmienia ale i krystalizuje-ma w sobie sporo lęków, przykrywanych wrodzonym optymizmem i radoscią. Nie mozna na niego krzyczeć, wywierać presji w stylu-masz to zrobić i już- jest bardzo aktywny i ciekawski,nie boi sie rzeczy w otoczeniu(jakichkolwiek) ale jeśli sie go wystraszy takim siłowym napieraniem sie to blokuje się i np.mój maż absolutnie nie jest w stanie sobie z nim wtedy poradzić.A on jest tak po prostu własnie zwyczajny człek. Suki lubi(oczywiście Mel) bardzo ale oczywiście bardziej człowieka- gdyby się miało pewnosc że ten człowiek będzie z nim absolutnie cały czas, będa razem chodzić do jakiejś tam pracy-tak-Mel będzie przeszcześliwy! Natomiast jeśli miałby zostać w domu-bedzie grzecznie spał mając choćby małą koleżankę psią-sam-zrobi absolutnie wszystko zeby pójśc za właścicielem. W domu-z dziewczynami, nie zniszczył mi nic. Wziety na dwór sam i zostawiony(a ja w stajni albo na pastwisko ide) od razu niszczy ogrodzenie, bardzo metodycznie rozwala coś i baardzo szybko do mnie dołacza.... Tak więc sprawdzone-jak ide gdziekolwiek-biore go ze sobą, jak zostają-to nie na dworze a w domu-bo też suki zostawi i pójdzie za mną. I najgłupsze co mozna zrobic to wtedy na niego wrzeszczec-mój tz tak zrobił-w efekcie może sobie wołać do usr...anej śmierci, Mel go zignoruje, poszuka mnie i połozy sie obok. Jest juz dośc karny-do tego okazuje się że potrafi takie głupotki jak siad i podaj łape(do nogi jakos nie przyswaja:)) Znów mieliśmy kota w stajni-ale zwiał-budzi bardzo niezdrowe podniecenie:) tak jak i mały żrebaczek-Mlut stoi pod boksem wyciaga nos i nieustanie skwierczy do małej. Poza tym nie wyobrażam sobie w bloku jego szczekliwości- ktokolwiek na schodach to jeden koszmarny jazgot i to nie do uciszenia przez długą chwile....Pani musi sobie zdawać sprawe że wspólnota mieszkaniowa raczej takiego psa nie pokocha-a on nie pokocha krótkich wypadów na trawik lub pod market na siq i 1 dłuższego często też na smyczy... Zwł że przeciez do wyboru mamy tu ładnych pare dogów które w miejskich warunkach jak najbardziej bedą szczęśliwe!Psa nie bierzemy-"bo chcę" tylko patrzymy czy zapewnimy warunki które on uzna za szcześliwe...... Mel bardzo dobrze zgrał się z babka Herba-które Rakiji pozwala sie kłasć obok, ale Melowi pozwala sie kłasc nawet na niej, jak idzie na materac to do niego. Mel zaczyna wchodzic na tapczan, nieśmiało, zwinięty w mały kłebek, z oczkami troche jak kotek ze Shreka-ale jednak....z reg wytrzymuje max 10min i złazi.Ale dzis udało mi sie zrobić zdjęcie w objeciach z Herbą-z Rakija tylko troche się bawi, ale ona ma tak popartana psychikę że nawet on momentami jest wylękniony i pasuje. Zaraz zrzucę i wkleję...
  24. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/30/dscf8875b.jpg/"][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/4817/dscf8875b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/62/dscf8875portret.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/5045/dscf8875portret.jpg[/IMG][/URL] Aniu-weż może ten portret na stronke-jest ładniejszy niz te stare z pierwszych dni......
×
×
  • Create New...