Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. wiem-dlatego cenię tego własnie weta-bo naprawdę kocha zwierzeta i potrafi zrobic coś takiego-własnie zrezygnowac z kasy za dojazd,czy policzyc po kosztach-jakbym pojechała do Lublina do kliniki to pewnie juz tych 2 stów byśmy nie miały....Jakby sie jego wspólnik dowiedział to by się chyba zapienił:) Ze schroniska jadąc grzecznie lezał w samochodzie-oczywiscie uwiazany do zaczepu-tylko czasem wstawał no i walił z nerwów masakryczne bąki:(
  2. na razie nic nie brakuje-krew to tylko 37zł, a od naszego za reszte jutro fakture odbiore bo mi dzis samochód zdechł. dokupiłam miecha bo mu to suche tak marnie idzie-ledwo 1 posiłek wciska. Dzis dobrana krew-zwarczał weta ile wlazło ale potem stał grzecznie przy pobieraniu. Wet mówi ze juz widzi poprawe w jego wygladzie a łysiny i szramy na uszach zostawic w spokoju. cycki mówi ze moga byc albo naderwane albo wadą wrodzoną-bo 1 sutek jest podwójny...... Nic dzisiaj ode mnie nie chciał za dojazd i pobranie krwi wiec zapłaciłam flachą nalewki pigwowo-mandarynkowo-miodowej:)
  3. Ja mu mierzyłam.......dopiero jutro dobierzemy krwi na wątrobowe bo było za mało-na fakturce wpisały za oba badania razem,ale to dopiero dowioze -może morfologia juz bedzie..
  4. No i dzisiaj troche nowych rewelacji... Wieczorem Mel naskoczył na Sojkę-chciała się połozyc na dywaniku koło jego potonu. Za to ona naskoczyła na niego jak jej do miski podszedł. Oba bez skutków ubocznych.:evil_lol: Wczoraj wpadłam w południe tylko i potem do wieczora mnie nie było-obiad zjadł,nie narobił niczego-grzeczny piesek... Dzisiaj pierwszy raz miał na dłużej kucyki w ogrodzie-było wszystko ok-do czasu zganiania koni-Gabi ominął łukiem-widocznie mu wczesniej dowaliła..za to jak brałam mniejszą i czarną Candelę-zaatakował ją i zaczał szarpac za gardło-bez warkotu ale i tak jakos mało zabawowo....dostał strzała w łeb-ale spłynęło to po nim jak po kaczce minął moją rękę i znów ja złapał za obfite na szczescie kudły- złapałam go garścią za te kilometry luznej skóry na karku puszczając kucke,podniosłam go w powietrze(znaczy jego przednia częśc),ale i tak pociągął mnie pare kroków zanim mu zablokowałam zad. Potem twardo usiłował mi przejsc do stajni-przecisnął się przez dziurę pomiędzy deskami w bramie ze 3 razy az w końcu ją blachą zastawiłam. Znaczy chłopak wystarczająco się wzmocnił zebyśmy zaczeli na smyczy chodzić i uczyć FE-bo akurat w tym przypadku jest kompletnie bezstresowy-bity to na pewno nie był..;) Sucha karma dalej jest bueee. z trudem jeden posiłek zżuwa sypiąc dalej na boki. cos troche udało nam się pobawić choć nie do końca wie z czym to się je,ale troche poskakał radośnie... Łyse poczekamy czy same będą zarastać-w końcu po zlezieniu strupa zawsze jest goła skóra:) nie chcę mu na razie zbytnio nic grzebac jeśli nie bedzie konieczności.Na ogonie chyba troche porasta wiec może i tu. jutro bedzie nieszczęśliwy,ale kąpanie wszystkich-TZ robił futryne i wszystko w pyle-one też jako że się namiętnie kładą na podłodze jak jest za ciepło ich zdaniem. O dżisus-ale mam w chałupie syf:shake: ach! z obróżka super!!! o bo jak jest to szkoda bazarkową kasę wydawać na nową.... nie podoba mi się że ciągle ma ciepławy i suchy nos-ale składam to na karb tego ze był jakiś pokaleczony i opuchnięty..Ma świetny humor,nic mu nie cieknie z nosa,nie kaszle,zobaczymy jak te badania wyjdą.. Apetyt ma. Allu-nie mam pojecia co mógłby potrzebować:) jest taki...bezpotrzebowy jak na razie:) i oby tak dalej-tylko żarełko go interesuje,odrobaczanie odpchlanie jest,wścieklizna jest,z innymi trzeba nieco poczekac niech sie wzmocni. Bedzie ktoś miał świetnego piesa choć wcale nie jestem przekonana czy do małych dzieci i kotów....dziś zachował sie jak moja Herbunia-a to jest utajony morderca:) niczego specjalnie nie rusza-póki się to coś nie potknie...ze tak powiem-a wtedy to juz tylko dobić-ma mord w oczach i działa tylko wiadro wody...co nie przeszkadza że jest kochaną i bardzo karną suką!
  5. dzis już zasypiam-jutro wieczorem mam nadzieje ze bedę jeszcze w miare przytomna-bo dzień szykuje sie rozrywkowy a piesy zostana pierwszy raz same na cały dzień tylko z moim wpadnięciem w południe na siusianie:) [URL=http://img101.imageshack.us/i/dscf7416b.jpg/][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6272/dscf7416b.jpg[/IMG][/URL] Tak Mel zasypia jak mi się na nogi zwali i nawet się nie mogę przebrać ze stajennych portek... widac blizne na nosie z której właśnie zlazł mu strup napisze jutro wiecej bo zaraz zasne-wykończyły mnie dzis konie:) Jak pytacie....:) to może ktos ma zbędna obrożę? bo o ile jakaś zapasowa smycz mi została o tyle obroze niedawno oddałam na jakieś dogowe psy bo nie przypuszczałam ze sie przyda,...zreszta chyba byłaby za mała na dłuższą metę... najlepiej taka miękka-parta czy jak ta na zdj-bo on nie umie chodzic na smyczy i nie chce go tu zrażać ostrymi narzedziami po tej jego chudziuteńkiej szyjce... o swicie jade na giełde kupie mu miesa na paragon(bo moje świnie są od chłopów i nie mam jak sie z nich rozliczyć...) bo musze mu w czymś przemycać den dietetyczny chow-dog-dziś nim pluł po całej kuchni a 3 suki latały która pierwsza złapie kulkę.... zreszta sadze ze musi miec i miecho bo na samych zbozowo-buraczanych kulkach za długo by się odpasał. musze zrobic zdjecie jego pazurów-nigdy nie widziałąm tak startych.... spaaać-miałam isć spać!!!!
  6. Ponton nowy jak na razie testują wszystkie sucze a Mel lezy albo koło mnie w kuchni albo przy tapczanie na podłodze,:shake: za to jak moja stara babka polazła na jakies legowisko na podłodze leżące to po prostu ewenement!!! Tak cos miałam nosa pierwszego dnia-Meluś moze jeszcze pokazać całkiem samczy charakter jak tylko odżyje.... Suki ewidentnie odpycha jak do domu wchodzimy. Ale dziś żeberka dla małża oczyszczałam z tłuszczu:roll:i chrzastek i wszelkich blee. Moje nic z reki nie dostają, ale jak zobaczyły Melmana skuczącego przy stole to tez przyleciały, a ten do nich z zębami-i nawet nie odwarknęły-rozgoniłam towarzystwo, więc Mel siedział i cierpiał aż do posiłku. Dostaje miske pierwszy bo reszta karnie czeka a on jest juz zajęty, ja spokojnie rozstawię w kąty wszystkim.Potem stoje i blokuje jego-zeby się uczył ze dopóki którykolwiek pies je-nie wolno podchodzić,ma czekać. Zbieram michy i jest gut,żadnych starć nie było. Na pewno nie wolno mu nic dawac poza miska,niech się oduczy wiszenia nad stołem skoro bedzie to bezcelowe. Co ciekawe nie kradnie,nie próbuje mi kanapki z ręki wyrwać nawet jak jem na tapczanie(co swego czasu usiłowała robić Rakija);) Złazi mu strup z nosa-pewnie dlatego ze wciska mi łeb w kolana i trze nim,przytula. to tyle chwilowo nowości
  7. krew już na Stefczyka oddana, tyle że na wątrobowe trzeba bedzie jeszcze raz w poniedziałek pobrac, po prostu było za mało tego-ledwo mu się udało coś troszkę pobrac-mam nadzieję że krew teraz bedzie mu zywiej krążyć po paru diach....zaczepia mnie juz bardzo dogowato łapeczką o chudych paluszkach:) Nie wychodzimy jeszcze z Melem na spacery-ma ok.pół hektara ogrodzonego ogrodu-jeszcze go całego nie poznał..chce żeby poczuł odrobine stabilizacji,pewności siebie, zwł ze na smyczy chodzić nie umie,wiec dopiero po niedzieli zacznę indywidualna naukę bez suk-mam tylko 2 ręce:evil_lol: wieczorkiem wstawie moze jakies nowe fotki"domowe"
  8. zdjęcie na dowód.. [URL=http://img705.imageshack.us/i/dscf7413.jpg/][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8769/dscf7413.jpg[/IMG][/URL]
  9. uzupełnie że był dzisiaj wet.tez uwaza Melmana za młodego psiaka.Pobrał mu krew i osłuchał ale nic tam w serduchu nie było niepokojącego. Mel ma ładne białe zeby, siekacze sa zniszczone-jakby pies usiłował się skadś wydostac-dlatego ciezko okreslic jego wiek-ale poniżej 4 lat to na pewno, a jednemu to wogóle na nastolatka wyglądał.Troche za tym przemawiałoby tez to że dośc często siusia jak suka!!!! a jak noge podnosi to tez nie za wysoko. Pazury w przednich łapach tez ma zdarte do mięsa, z na łapach blizny po ranach cietych z jak wet okreslił tkanką bliznowata pod spodem.Ogólnie chwilowo nie ma co panikowac-ma sie odpasać.:) Na jutro bedzie odrobaczacz. W stadzie juz pełna zgoda,Mel sie przytula a jak widzi ze jestem zajęta kładzie się i spi. Pilnuję wychodzenia więc nie nabrudził na razie- jest bezproblemowy,pogodny, tylko miche by zjadł razem z porcelaną:) Dostaje chwilowo jak moje suki-normalne mięso gotowane z marchewką.Bez sensacji zołądkowych. Cioteczka Maryna wysłała mu pontonik:) więc lada chwila bedzie miał coś wygodniejszego niz koce.Na wolny ponton mojej suki nie próbuje sie nawet kłasc-połozyłam kocyk i to jest jego miejsce sam tam idzie. Potrafi całkiem ładnie i basowo szczekać. Oczka na razie jak u skrzywdzonego dziecka-ale ogon pracuje,łeb sie wciska na obglucanie kolan i z sukami przepycha sie do drzwi zaburzając stary porządek świata w którym nikt nie miał prawa wejść przed Herbą a teraz oboje obijają sobie boki bo kazde chce byc pierwsze:) w pasie ma 10cm szer........ (moje suki 28...)
  10. No ja tez dzwoniłam.... ale skoro byłby chetny strone we władanie komus oddać to może warto jeśli któraś z Was może-zawsze to dla psów lepiej by było jakby zaczęła żyć.. Wet juz był.Krew pobrana-zawioze jutro raniutko do Lublina bo dzis nie dam rady. Co do serca nie miał zastrzeżeń,ale na pewno kastracja jak sie troche wzmocni i podpasie-teraz nie radził. Placki na łapach to pozostałosci ran ciętych, ogon juz powoli widac ze zaczyna zarastac-mówił ze nie widzi raczej potrzeby brania zeskrobin chyba ze chcemy w koszty isc-bo to efekt raczej zagłodzenia a nie grzyba. Pies musiał chciec sie skądś wydostac-ma zdarte do mięsa przednie pazury,te zarośnięte cięcia na przednich łapach ze zgrubiałą tkanką bliznowata pod spodem i ze tak powiem mechanicznie ścięte przednie zęby jakby chciał metal ugryść. Potwierdził-gdyby oprócz okrajków były nie zniszczone cegi pewnie okazałoby sie ze pies ma 1-2lata, a tak sie nie da okreslic-po okrajkach to na pewno nie wiecej niż 4lata,ale daje mu sporo mniej. Wiec ja krakowskim targiem pozostaję przy 2latach:) Noc mineła spokojnie-przynajmniej psom-mnie srednio wiec wyszły 2 razy w nocy i nie było zadnych prezentów zostawionych. Melmanek przytula sie słodko,a kiedy widzi ze jestem zajęta lezy na kocyku i spi albo tylko patrzy. Cioteczka Maryna obiecała wysłac mu pontonik więc lada chwila kocyk trafi na bardziej komfortowe łóżeczko:loveu: To bardzo mądry dozi chłopak-bedę to powtarzać co 5 minut;) Nieustająco zapraszam na bazarek z kubeczkami-będzie nie tylko dla Alfreda ale i dla Melmana:)
  11. [B]wątek Melmana!!![/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204656-Melman-dog-o-włos-uniknął-śmierci-głodowej.w-DT?p=16548511#post16548511[/URL] tamten psiak może jakiś nowy???wyglądał dość ładnie choc nie bardzo miałam czas sie przyjżec dokładnie-ale nie rozpoznaje go na zadnych zdj...
  12. [URL="http://img846.imageshack.us/i/dscf7395przerobione.jpg/"][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/6565/dscf7395przerobione.jpg[/IMG][/URL] Przy okazji widac jak babka go sobie zachachmęca:) stoi przy nim,ociera sie-Rakija moze sobie powachać ewentualnie....a tak to gruba siadała przy mnie z wyrazem pyska-popatrz no co tej Herbie sie na stare lata zrobiło-zigolaka dorwała i wariuje:) Co też nie przeszkadza ze do tapczanu babka go nie dopuszcza warcząc na całego-a co sobie mysli gnojek... Nie podoba mi sie tez jego oddech-chwilami jest zbyt głosny i swiszczący. __________________
  13. [URL="http://img43.imageshack.us/i/dscf7385.jpg/"][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/7386/dscf7385.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img853.imageshack.us/i/dscf7386.jpg/"][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/9505/dscf7386.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img821.imageshack.us/i/dscf7387.jpg/"][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/3143/dscf7387.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img703.imageshack.us/i/dscf7388.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/6525/dscf7388.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img683.imageshack.us/i/dscf7392f.jpg/"][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/3506/dscf7392f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/i/dscf7393u.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/115/dscf7393u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img854.imageshack.us/i/dscf7398.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/11/dscf7398.jpg[/IMG][/URL] __________________
  14. [B]A teraz te pozowane,maskujące wady i chudość,wybierane zeby pokazać jaki to ładny piesek ze mnie bedzie jak sie podtucze,urosnę i wogóle...[/B] [URL="http://img855.imageshack.us/i/dscf7380.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/8223/dscf7380.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img405.imageshack.us/i/dscf7382y.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7919/dscf7382y.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/i/dscf7383o.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/2568/dscf7383o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img195.imageshack.us/i/dscf7384d.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/874/dscf7384d.jpg[/IMG][/URL] __________________
  15. a-ma też zablizniony slad po dużej ranie na nosie. [B]Najpierw te realne zdjęcia,choc i tak spłaszczaja ostrość kosci,a to po kąpieli ze sterczącym futrem wogóle...[/B] [URL="http://img153.imageshack.us/i/dscf7404a.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/5814/dscf7404a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img846.imageshack.us/i/dscf7403.jpg/"][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/452/dscf7403.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img220.imageshack.us/i/dscf7407.jpg/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/343/dscf7407.jpg[/IMG][/URL] tu i na następnym wilgotny.. [URL="http://img545.imageshack.us/i/dscf7410.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/2787/dscf7410.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img291.imageshack.us/i/dscf7377.jpg/"][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/6995/dscf7377.jpg[/IMG][/URL] tu widac łysy ogon. __________________ [I][SIZE=1][B]Im więcej ziaren jęczmienia dasz swojemu koniowi, tym więcej grzechów będzie ci odpuszczone[/B][/SIZE][/I] [B][I][SIZE=1]Mahomet[/SIZE][/I][/B] [LEFT] [/LEFT]
  16. [B]Zakładam więc wątek dla Melmana- doga ze schroniska w Puławach.[/B] na tamtym wątku jest początek dyskusji zmierzającej do wyciągnięcia go ze schronu a dzis jest już u mnie w DT, bedziemy sie rozgladać za domem stałym-choc chcę żeby Mel doszedł troche do siebie i był wykastrowany.... Pies ma na imie Melman i na nie reaguje.Jest odebrany z interwencji od rodziny alkoholików.Był na łańcuchu co widzać po sierści i odleżynach-jest z podszerstkiem. Pies został odebrany w stanie agonalnym-nie wstawał juz, ważył [B]17kg!!!!![/B] ktoś dał znać ze pies juz nie wstaje przy budzie.Nie dawali mu szans-a mimo to przezył. Opiekun przytuliska zaszczepił go przy mnie na wscieklizne i wpisał wiek 5 lat! Musze sie jeszcze upewnic z wetem-dla mnie pies jest szczeniakiem-moze rok? Ma idealne zęby-oprócz 1 ułamanego,wygladaja jakby się dosłownie wczoraj wyrżnęły,do tego wyraz głowy,wielkie łapy przy małej reszcie....Na pewno stary pies to nie jest... Zdjecie którymi się zachwycałysmy na wątku psów z Puław pokazują jak aparat kłamie-ja też porobiłam mu takie reprezentacyjne fotki,gdy tymczasem Melman jest w stanie strasznego zagłodzenia-jest 1/3 mojej Herby a to naprawde mała suka(72cm). Ma jakieś pozostałosci po ranach,ale sa to juz placki z których zlazł strup,nic sie tam nie dzieje. Trudno-wiem ze dziewczyny go Frontlinowały ale musiałam go wykapac-cuchnał strasznie a w końcu ja wziełam psa do domu! co chwila go dotykam,suk,itd nie moge co chwila wszystkiego szorować.... Pies ma rzeczywiscie wspaniały charakter-zdjęcia będą już po wstepnych zapoznaniach, na luznym spacerze. babka (przypomne 9lat) dostała lekkiego obłedu na tego samczyka-niestety on na nia tez.....na tyle siły mu wystarcza zeby pomyslec o seksie... szlaaag-zaszczepię Herbe profilaktycznie bo nie wiem kiedy bedzie mu mozna jajka wyciachać.niech sie wet wypowie. Do tego podniecony obsikał mi zgrzewke mineralnej ale ofuknełam go i chwilowo spokój.Zobaczymy jak bedzie dalej i w nocy... Musiałam mu przeniesc kocyk z kuchni gdzie zrobiłam miejsce, do pokoju-centralnie na wejsciu do szklarni i szczęśliwy śpi-jak na niego zerkam macha ogonkiem. Przespokojny,przemiły,łagodny...oj...na pewno? Mój tz zadzwonił czy moze do domu przyjechac i nic go nie zeżre(bał sie czegoś w okolicach 90kg...) mówie-spoko-pies waży ze 22kg i jest łagodny. Kiedy słychac samochód Herba szczeka nie ruszajac d.. z tapczanu,Rakija podbiega do drzwi tylko poburkując Melman podleciał razem z nia warcząc na całego-chłopa mi wmurowało w progu i musiałam rozpocząć ta samą procedurę zapoznaniowa co z suczami. Po kilku minutach Melmi dał się głaskać tzowi,po czym przyszedł do mnie po pochwałę i poszedł spać. Jessssuu-jak mi było wstyd przez miasto jechac!!! ten ciołek całą droge lezał a tu wstał... i na każdych światłach widziałam jak sie ludzie wychylaja z autobusów bośmy na tej samej wysokosci szybek,jak paluszkami pokazuja szkielet psa...o matko ale siara... Mel ma małą biegunkę,tzn nie goni go ale robi na żadko. Psy tam miały nagotowane gary kaszy z kawałkami jakiś starych wedlin.w niedziele mają suchą. Facet jest tam absolutnie sam-chyba nie bardzo daje rade-strony uzupełniac nie jest w stanie-chetnie by to komus przekazał pytał czy ew ktos z fundacji by uzupełniał tą stronkę,reklamował ja i psy wstawiał bo o rady nie da......... A wogóle znaleść te schron! co ja sie nabłądziłam.. gdzies na tyłach rozległych placów pełych magazynów budowlanych,gospodarki komunalnej itd zagrodzony maleńki narożnik...kto tam może trafić? nikt!~nawet od ulicy nie ma jakiejś tablicy bo musieliby pewnie za nią płacić... Sojka Mela zaatakowała-wyczuła jego podniecenie a ze duzy to go ustawiła z dala od siebie;) dobra-co jeszcze? no ma niemal kompletnie łysy ogon od góry i takie niektóre sutki powiekszone jak u suki po ciązy-trzeba to bedzie zbadac u weta-zdjec chwilowo nie mam bo go nie chce tak wywracac na wejściu-zrobie przy okazji. No wiec zaraz galeria włochatego... __________________
  17. Koniecznie załozymy-jak wróce od koni-bo musze isc kolacje dawac to załozę-tylko w dogach w potrzebie? czy gdzie-bo troche tu tego jest... Dziewczyny-te dog wcale nie jest stary-wrecz przeciwnie-daje łape swoja że bardzo młody.... Na częśc możemy wipić flaszke a imie ma od poprzedniego tfu..pana Melman i reaguje na nie.Więcej w watku bo nie mam czasu klepać w tej sekundzie... Pan-opiekun-kierownik-ktokolwiek co przyjechał mówi ze sam wszystko robi i że jesli ktoś coś chciałby mu pomóc i ta strone uaktualniać i [prowadzic to on jest bardzo chetny-bo sam nie daje rady.... Nie widze chyba na tych zdj-słuchajcie-tam był dzis taki duzy piękny pies-wygladający raczej dobrze-tak w środkowym boksie mniej wiecej-tylko siedział i patrzył tak ze nie mogła zapomniec tego jego spojżenia.Rudy,włos krótki ale nie jak u doga tylko duzo dłuzszy,gestszy,pysk mi sie kojarzył z jakaś rasą.... Zróbcie mu foty i spróbujcie ogłosic-wg mnie pies jak marzenie.Ja mam tam niestety ponad 80km w 1 strone wiec nie wchodzi w gre takie wojażowanie.... Jak bedzie Melmana wątek to wkleje tu linka....
  18. ok.bede sie starała tam przed 16tą zdążyć (bo w południe mam swojego lekarza). Łapy zobaczymy-ale jeśli to jest to co się robi dogom od twardego-takie gołe mięsne narośle to nic z tym się nie da zrobić i nic sie z tym nie dzieje.
  19. byle tylko grzyba nie miał bo sie załamię...nie mam gdzie izolować. Aniu-tak mi sie wydawało bo Monika rano do mnie dzwoniła...uważam ze to dobrze bardzo-bo Tymek juz długo czeka na dom, a nasz nowy czarny przyjaciel i tak musi przejść badania jesli ich nie miał w schronie,kastrację i spr.charakteru jak zacznie się odpasać i minie stres-moga wyrosnąć różki..... a to wszystko czas,czas-szkoda zeby fajny domek jakiemukolwiek psu uciekł:) ciekawe za ile go kupie?hehehe...pożyczyłam co nieco na rope-mam nadzieje ze starczy:) no to po wytłokach gotowane mięsko z warzywami powinno być miłą odmianą a potem ustalimy tel.karmę..
  20. To czekamy na wieści o dogu-zrobie mu moze wątek na molosach?zeby łatwiej było o domek... Aniu ta pani która sprawdzałam zdecydowała się na Tymka i zdaje się w tym tygodniu po niego jadą!!! i niech jadą bo psina wydawał się nieadoptowalny..... Dajcie mi znac na tel. co mam jutro wziąc i jak zeby mi wyadoptowali tego doga i co one tam jedza żeby biegunki nie dostał na wejściu... Kurcze-mam nadzieje ze jak tak sam siedzi to mi dożyc nie zeżre:) bo nie mam izolatek ani klatki.....no i kciuki trzymać trzeba....:)
  21. niech wyśle bezpośrednio do mnie może dojdą-bo ew.to ja jechałabym po psa.. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  22. zapraszam na wielki bazar dla Alfreda i pozostałych dogów ze Stow.Dogi-adopcje... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204376-Gigant-dla-Niuńka-ponad-100fantów!!!do-27.03.-23.00?p=16520427#post16520427[/URL]
  23. Jak dla mnie wszystkie osoby zajmujące się tą suka kwalifikują się do jakis czarnych kwiatków-arogancja,szczątkowe informacje jak "z łaski",brak dokładnych relacji co dzieje sie z psem,gdzie przebywa,jaki lekarz się nim zajmuje i jakie sa wyniki badań,zdjęć,odpowiadania na pytania-ogólnie totalne sobiepaństwo. Forum jest po to żeby pomagac psom ale też po to żeby kontrolowac prawidłowośc i uczciwość tej pomocy przez ogół forumowiczów! Miejmy nadzieje ze ten "domek" to nie teczowy most...bo nie mamy kompletnie zadnych powodów by w niego wierzyc....
  24. Może wypali:) nie zapeszajmy-coś juz się po wekendzie dowiemy...ciekawe jak długo tam jest.....
  25. doga pilotuje juz Ania_tu, mam troche daleko ale jesli dziewczyny wszystko potwierdzą to pojade tam.
×
×
  • Create New...