-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Norel
-
Mel dzis miał szaleństwo i latał po sadzie w ósemke jak szalony-niestety babki nie namówił na zabawę. Wobec czego bunt znów ogłosił i nie chciał do domu przyjsc leząc jak kupka nieszczescia na podjeżdzie.... Kupiłam jakis badziewiarski aparacik byle miał funkcje robienia zdjec z bliska-no-powiedzmy ze sie da, widac co jest na zdj wiec nie bądżmy wymagający-na bazarki musi starczyc, w tym roku na lustrzanke mnie nie stac. Usiłowałam Melowi zrobic w daturach zdj bo właził ale sie oczywiscie obracał d....ogonem jak pstrykałam.... jak zrzuce to wstawie to byleco.... Potem znalazł sobie świeże łajno Gabi i wytarzał sie baaardzo dokładnie...dopóki sad nie bedzie odgrodzoy dla kucek maja dostep do gówienek cały czas i z reg sie nie tarza, wiec podejzewam ze kobyłka weszła po prostu w ruję:)) Oczywiscie znów nie chciał do domu wejsc-ale tym razem został za łeb zaciągnięty i wsadzony do brodzika. Mimo dokładnego wydawałoby się szorowania i flaszki szamponu-dalej z lekka śmierdzi..... Dzisiaj ze mną nie spi!!!
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
nie wypowiadam się-komputera uzywam jak pralki-czyli na bebechach sie nie znam tylko na wciskaniu guzika...... -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
No to niech sie szybko goi teraz..... -
Allu-działka zdecydowanie leśna?-czyli głównie masz cień? (albo lada chwila mieć będziesz jak drzewa podrosna) A no u nas powolutku.....Pada więc baby siedzą w chałupie i ciężko na siq wywalic a Melut idzie ze mną konie karmić i towarzyszy mi dzielnie. Dziś na kolacje lało tak konkretnie więc oboje wróciliśmy całkowicie przemoczeni-zwł ze do domu tez szłam powoli bo mnie noga naginała a on razem ze mna powoli(dziewczyny już by popedziły w podskokach i pod drzwiami na tarasie stały pomrukujac co tak długo!) Ehh-jednak nie ma to jak facet, choć trzeba go podmywac bo siurami waniajet a suki nie:) no i dalej boi się strasznie lampy owadobójczej ale musze choc na wieczór włączać.Wyglada żałośnie jak się tak skuli na posłaniu:( Wtedy z ogłuchnieciem to musiało byc ze nie chciał wrócic-bo juz dwa razy tak nie chciał i ogłuchł-raz go zdarłam za kark bo sie położył na drodze jadącego akurat ciągnika...(on tego zupełnie nie kojazy jako zagrożenie-trzeba strasznie uważać...) a drugi raz połozył sie przed tarasem, no to zostawiłam otwarte drzwi, po jakiś 10min sam przyszedł zadowolony:) żeby tylko jeszcze umiał zamknąć morde jak sie mówi-a on jak zacznie szczekac to jakbym miala ON-ka-moża szału dostac..... Zawsze jak ktoś przyjedzie-nawet ja-i moge wołać przez otwarte okno zeby sie zamknał-suki jak słysza ze ja to milkną, a on sie drze i drze przerażliwie i cienko....i drugie to jak ide do koni/z końmi itp i on jest po drugiej stronie siatki-a ja sie oddalam. Wtedy możnaby go udusić.....No i ciagle czasem zdaza mu się wtedy jednak jakiś kawałek siatki obluzowac i sie przeczołgac i dawaj do mnie.... Już sie nie moge tych paneli doczekac na ogrodzenie.......
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Ja też sie nie musiałam wylogowywać.... Monika-a czemu to tak ci banerek w podpisie ostatnimi czasy zjadło i tylko jakieś forbiddeny widać??? -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
przy okazji Ania potwierdz mi że pieniądze wpłyneły na konto,daj mi adres zebym rozliczyła reszte i zebyś w końcu tamtebazary odfajkowała! (wejściówkowy to moża na pewno....) -
a tak-taka lustrzaneczka mogłaby być, ale mam wręcz pewność że jet tu jakis myk i nie pójdzie ona nie tylko za 100 ale i za 1000zł..............................ale poobserwuję z ciekawości jak to działa... zreszta troche sie obawiam w internecie takie coś kupic bo nie da sie sprawdzic-wystarczy żeby solidnie walnać i po matrycy, a powiedzą że np a poczcie czy może ja-bo uszkodzenie mechaniczne.....ojjj-takie drobiazgi lepiej "obmacać" Edit- juz ci mówie na czym to polega i trzymajcie się wszystkie z dala od takich okazji! to jest hazard-normalny i totalny- wszystko jest na maxa zamotane ale nie mysl że 1grosz w tej aukcji kosztuje...1grosz.......te grosze to jak waluta w gierkach-musisz je sobie za realne pieniądze kupić i kosztuja zdecydowanie więcej-dokłądnie co nie wytłumacze niemniej jest to niesamowity przekręt, a sprzet kupisz za normalną sklepowa cene co najmniej.Tz mówi ze pisali o tym w jego komputerowej gazecie. My-nieinformatyzowane baby nie ogarniamy jakie dzieki internetowi przekręty moża robić, co może i szkoda bo pare powazbych problemów mogłabym rozwiązac po paru takich przekręcikach:diabloti:
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
jak dobrze mieć przyjaciół............................. -
U mnie by i Tomik nie pomógł-grzybów niet... a ja tak kocham i zbierac i robic.... Mam doła-rozwalony aparat,problemy egzystencjalne ..-dobrze ze jak kundle człowieka przydepczą i popchna,oslinią i walną łbem w brzuch to sie wie ze ktoś cię lubi:)
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
no tak-z psem trudniej było pewnie niż z koniem bo ma tendencje do położenia się przy tej sztuczce a koń jednak ni huhu się tak nie położy:) -
ja zakraplałam zawsze fiprexem, ale po przywiezieniu Mela i zakropleniu pare dni póżniej kleszcza złapał-co sie nigdy dotąd nie zdażyło i obroże miały byc podwójna ochroną......... Tak-u nas wysokiej klasy gleby i jest baaardzo mało łak i zero miedz pomiędzy polami. Wiec u mnie na łące regularnie sarny śpia i jedzą, zajace,kuropatwy ,czasem bażanty i bociek,oczywiscie automatycznie są tez jastrzębie.1 mała łaka(4ha) a tyle szczęśca........:) Jutro pokażę wam co dzis robiłam-bo teraz juz umieram i nie mam siły fotać tym popsutym aparatem....
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
dla tych co wala jest to naturalny efekt końcowy jakis tam starań, nienaturalne byłoby starą świnie trzymac...dobrze że babki stare rencinę maja bo też by w piwnicy ladowały albo w obórce co sie co jakiś czas wykrywa..... u nas synio babce dom sprzedał,podobno po polach uciekała(mnie tu jeszcze wtedy nie było) bo syn ja "na emeryture" miał zabrać a bił ją czesto gęsto,ale dom straciła i juz nie miała gdzie sie podziać:( okrucieństwo przenosi się na całe otoczenie-nie ważne zwierze czy człowiek-byle bezbronny-starzec czy dziecko. -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
mnie sie też aparat rozleciał(też nie sam;) ) więc łączę sie w bólu choć ty masz jeszcze drugi w odwodzie..... -
mmmmm-zółtepręgi-jak ja uwielbiam te kolory a ciągle wsio czarne.....chyba nie dozyje juz innego koloru.... moje nie wsadzają ryjów-nawet jak któreś spojży co mam na talerzu to zaraz bez słowa idzie sie połozyc.Tak to by ciężko było widelec podnieśc;) zwł że ja czesto na tapczanie jadam z laptopem.. no ale nie miało co go przestraszyć bo ze mną w ogrodzie siedział-asystował mi przy pracy cały czas.... zgubił juz 2 obroże odpchelne-chyba mu zaspawam.....co gorsza nie moge ich zalesc a dobre były jeszcze! Dzis nam pod stajnie wielki zajac przyszedł-o cudzie psy nie zobaczyły i nie hafkały, tylko siedziały w sadzie.A on też siedział,cos sobie grzebał-dopiero jak zaczełam isc do niego to zwiał-bo juz myslałam ze to królik komus zwiał ze taki beztroski i spokojny... Jak mi aparatu brakuje:(
-
Moje jak się połozą to jeszcze wrzasnę,ale jak tylko przełaża to sie juz nawet nie odzywam bo więcej szkody narobia kręcąc sie żeby załapac o co mi idzie niz jak pójda.... A z reguły robia to za moimi plecami wiec po problemie z krzyczeniem.Nie pozwalam im tylko do warzywnika włazić bo zrobiły sobie przez moja nieobecność kibel tam....a teraz jednak chciałabym warzywka mieć....więc gonie, najgorzej Mel bo koniecznie musi być 30cm ode mnie,wiec jak mówie wynocha stad! bardzo dobitnie to jest cieżko nieszcześliwy-wyłazi za żywopłocik z bukszpanu i tam sie kładzie,po czym za chwile znów próbuje po cichu połozyć sie w grzadce najmniej porosniętej.I znów dostaje wypad. Nie mam weny żeby dokończyc z 1 str płotek a z drugiej bramkę, ale jak nie bedzie padać to zrobie. Jak mnie tam nie ma to juz najczesciej nie wchodza(zadko zdaża się zaleśc klocka) Uwazaj zeby ci dziewczyny kiedys obiadu nie wcieły z talerza bo nie krzykniesz fe:) Ale jak rabaty sa wyraznie wyzaczone i gesto obsadzoe to moje z grubsza mijają...oczywiscie oprócz pewnych skrótów które sa dla nich wygodniejsze niż moje wijące się ściezki..... Niedawno cos mu się stało bo mi ogłuchł-tzn przyszedł ze mną ładnie pod drzwi po czym połozył sie pod wierzba z dziwną mina.wołam bo obiad miał byc,a on nic tylko sie gapi.W końcu wziełam sznurek-za łeb-no to wstał i idzie ze mna, w drzwiach puściłam go a ten w długa aż za tunel i tam padł w rośliny na rabatce i dalej głuchy.Znów wziełam na sznurek i tak doprowadziłam juz do domu. w domu było ok... Nie wiem co mu się stało, ale minę miał jakbym go skopała co najmniej i bał sie przyjść, a oczywiscie nie miało miejsca w zadnej formie.
-
Masz bardzo "szkudne" psy..... pnie drzewek okrec plastikową siatką ogrodnicza przeciw kotom,, reszte rabatek także na słupkach rozciągnij tą niską siatkę a jak się po paru latach juz wszystko wzmocni(a psy nabiorą odruchu ze tam się raczej nie wchodzi) to bedzie można zdjąć.... No własnie to ciekawe-pomijam że trawnik jest najdroższym w utrzymaniu fragmentem ogrodu- to ja zawsze miałam suki i nie mam żółtej trawy(dlatego nigdy samca nie chciałam bo niestety podlae iglaki żółkną moment i nieodwołalnie), ale tak sobie gdybam że moze dlatego że ja nie mam trawnika-tylko trawe i żadko ona jest wystrzyżona, a wiec moze mocniejsza? a ja skalniaka praktycznie juz nie mam-psy regularnie a niego wchodzą-ale to pikuś, tyle że tak mi skrzypem zarósł że chyba zostanie na nim tylko klon palmowy i ostrokrzew bo wystają.....reszte musze wyplewić i pomysleć, bo to też okropnie pracochłonny element. Wstaw Allu zdjęcia-wstaw:) Mój tam wcale nie piękny-tylko dobre wrażenie usiłuje robic;) Melutek/kapelutek znów mi się dzis rano do wyra wpakował-od razu poczułam bo on uwaza ze tam gdzie zmiesci sie stojąc jak słoń na piłce tam też uda mu się połozyc-no i udaje się......tylko nikomu nie jest wygodnie......
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
Maryna-a czemu siekiera w łeb miałoby być nienaturalne? Tak samo wala w łeb świnie, cieleta i kurczaki,króliki i kaczki-co za róznica? Kiedy zaczynasz zabijać to niespecjalnie cie rusza czy kwiczy swiniak którego codziennie obsługiwałaś przez pół roku, czy pies.......przemoc rodzi obojetność. -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
zmiloscidopsow- tylko własnie z tym motywatorem w dokładnych rozpiskach krok po kroku trenera było bardzo wyraznie napisane-nic nie jest odruchem warunkowym raz na amen-to jest tylko wyuczone i trzeba powtarzac co jakis czas bo przestaje kojarzyć klikanie z nagrodą! (ps.konie tez szkoli sie tak ze przeskakuja przeszkody pokazywane patyczkiem/bacikiem przez człowieka stojacego z boku a koń luzem, a zeby nie stracał? one same sie starają jesli tylko za taki skok jest nagroda....wiec da sie wszystko zaleznie od podejścia) Namawiac sie nie dam,ale lubie zrozumiec co dana rzecz daje innym:) Jak robotnicy poznali że ich psica nie zjada, to chyba cięzko bedzie ich teraz postraszyć szczuciem dogiem w razie podwyzki? :) -
Moja Lenka zrywała jezykiem maliny-nigdy się nie pomyliła i zawsze dojżałe wybrała:) Maryna-znaczy mam rozumieć ze ja nie mam psów dlatego mam ogród??? przypomnę mam 4 i 2 kuce wielkości doga ale 3x cieższe.....więc raczej to mozliwe......;) Iglaki moga być ale same...to smętek,jak gołe pomalowane na biało ściany w domu..... do tego jak się pojawi pies-samiec albo mrożne wiatry to zaraz sa pięknie żółto-brazowe.....:)
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
wcale ci sie jakos nie dziwię.... ja tu tez tylko ten domek co sprawdzałam wam widziałam.Inne moje siedziały dłuuugo a jak szły to na drugi koniec kraju. Niemniej znam sporo ludzi mających psa ze schroniska, znalezionego....wiec wychodzi mi ze co sensowni to na własną rękę nie oglądając się na nic biorą psa i..sa juz zapsieni:) a wiesnioki to maja psy w sposób "naturalny" czyli od znajomego znajomego lub przybłakanego.... -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
i dalej jestem na tym samym etapie bo sie nie rozumiemy:) zeby kliker działał na te "drobne kroczki" i "napalone psy" trzeba "wdrukować "mu skojarzenie kliknięcia z nagrodą, a proces wdrukowywania jest dla mnie ta sama robotą którą mam wykonać z danym zwierzem dla osiągnięcia celu, a jak juz go osiągnełam...... domyslam sie z tego ze moje niezrozumienie rozbija sie o rodzaj komunikacji i refleksu-z końmi pracuje sie ciut inaczej(a ja pracowałam wiele lat) sposoby komunikacji sa inne,subtelniejsze a czas reakcji nieporównywalnie krótszy od czasu reakcji psa.Nagrodą może być już inne ustawienie ciała połączone z długim wydechem czy rozluznieniem mięsni,przeniesieniem wzroku na inny punkt... dobra,na psach się nie znam,przy koniach nadal bedzie mi sie to wydawało zbedą sztuczka:) -
hehe-grunt to ze wątek na górze... no pachnace wieloletnie to np krzewy/drzewa-bzy, jaśminowce,budleje,amorfa,niektóre magnolie,robinie.Z kwiatów np powojniki niektóre,wiciokrzewy(zwł caprifolium),piwonie,niektóre liliowce,floksy,lilie...... a moze zakup sobie na moim bazarku płyte pachnący ogród i będziesz mieć wsio ze zdjeciami:)......
-
Zjadał-tak jak i zjadał pestki wcinajac czereśnie spod drzew wcześniej.....Drugiego końca nie oglądałam:) ale na pewno wyszły-nic mu nie jest i nie było wiec nie przejmuje się...Miałam kiedyś sunię która sama sobie zrywała z drzewek owoce-ale ona obgryzała wkoło pestki właśnie,Mel sie tak nie rozdrabnia....
-
Wsadziłam Ci większe;) Melut dzisiaj zasmakował w śliweczkach, bawilismy się najpierw podgniłymi aż rzuciłam dojzała i dobra i Mel wszamał ją z luboscią.A potem ja mu rzucałam a on chwytał w powietrzu z wyskoku i zjadał az mu piana z pyska bokami leciała:)
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
miejmy nadzieję ze po wakacjach coś sie w tej kwestii ruszy...