Oj Argus, ale narozrabiałeś...
Bardzo szkoda mi kotka, ale nie ukrywam, ze Argulka tez.
On u funi czuje sie, jak w domu, jest tam kawał czasu.
argulek nie wie jakie zmiany w jego zyciu sie szykują...
Nasze kochane dwa cudeńka.
Kasienko dzieki !!!
Izunia zamówiłam u Ciebie na bazarku ogłoszenia dla naszych słoneczek.
Tak na zapas, moze w połowie wrześnie zrobiłybyśmy nowe.
Mozemy tak zrobić?
Ja tez jestem takiego samego zdania, jak funia.
Trzeba mu wybrać najlepsze miejsce, nie sugerujmy sie odległością, tylko tym, jakie bedzie miał warunki.
Chociaz zdaje sobie sprawę z tego, ze to bedą koszy.
eh.. ale sie porobiło...
Wczesniej Argo juz zaatakował kotkę Funi.
Nie wiem co napisac...
Strasznie przykro mi Funiu z powodu kotka.
Oj Argus, cos Ty narobił, czeka Cie widze zmiana...